Dodaj do ulubionych

szikagowski dół

16.09.05, 02:14
to ja...

Jak to jest z dołem psychicznym bedac tu w szikago, czy ktos z Was
kiedykowliek potrzebowal pomocy z zewnatrz (psycholog)
Czy łapał Was maraz, zwatpienie, niechec, czy bylo tak ze, niechcialo Wam sie
dokladnie wszystkiego z czym zwiazane jest zycie codzienne?

mam cos takiego
Obserwuj wątek
    • monkglobe Re: szikagowski dół 16.09.05, 02:22
      oooo! ja tak wlasnie mam, wlasnie tak...

      ale tak serio... dolka mam wielkisego, ale znam siebie na tyle by wiedziec, ze
      to przejsciowe. Zawsze radze sobie z tym sam, lub po prostu rozmawiajac z
      bliskimi i znajomymi. Musze sie wygadac i wtedy mi przejdzie. Poza tym, ja
      uwazam ze zycie nalezy smakowac, trzeba wiedziec co to slodycz i co cierpkosc...
      Kazdy dolek to kolejne doswiadczenie, zycie jest jedno...
      Choc nie ukrywam ze rozczarowania bywaja ogromne, a doswiadczenia przykre.
      Czasami mocno boli, ale warto isc dalej. Ja ide dalej...
      • tenzinn Re: szikagowski dół 16.09.05, 02:34
        Ostatnie zdanie najbardziej mi sie podoba!!!
        Ja tez miewalem okresy maxymalnej deprechy ale to juz minelo:).
        Teraz niestraszna mi jesien.
    • and.polboy Och, ile kosztuje rozmowa z psychologiem ... 16.09.05, 04:28
      I gdzie go znalezc. Kazdemu z nas czasem przydalaby sie rozmowa z psychologiem.
      W koncu ile to moze kosztowac.
      Na serio. Poszukajmy jakiegos!
      Ostatnio odwiedzil mnie kolega ( nie moge powiedziec przyjaciel, bo dzwoni
      tylko gdy ma dola). Wlasnie po jego probie wzwolenia sie od "kochanki",
      stwierdzilem, ze przydalaby sie mu wizyta u psychologa. Zabrnal totalnie.
      Odpowiedzi na zyciowe problemy szuka u wrozki, "readingi(?)". W dodatku po
      angielsku wiec jeszcze musi chodzic do tlumacza. IDIOTA!!!
      Zamiast pojsc do psychologa. Jakies "reiki", poprzednie wcielenia...Sprzedali
      mu kit, ze byl na dworze Napoleona i Faraona. Och, jak idiocie powiedziec, ze
      bladzi????
      Stary chlop. ktory pracuje jako care giver. A w Polsce byl inzynierem
      (kiepskim jak wynika z jego opowiesci).
      Konca bo trace watek....Cheese. By, by, acha...PSYCHOLOGA forumowego szukamy!!1
      Och jak dobrze zlecic cos innym. O, yes, o yes!
      F**k sam chyba to zrobie. Zaraz zapisze drukowanymi aby podzwonic tu i owdzie.
      Ps. marxx'iu to tylko nadchodzaca PELNIA KSIEZYCA!!!
      • anyaw73 Re: Och, ile kosztuje rozmowa z psychologiem ... 16.09.05, 04:42
        Porady psychologicznej mozna poszukac przez Zwiazek Polsko amerykanski ten na
        Cicero.
        A co do deprechy to mi przwaznie pomaga rozmowa i spedzenie czasu z dobrym
        sluchaczem lub dluga kapiel, muzyczka i lampka winka ale w samotnosci. Ogolnie
        potrzebuje byc sama gdy " I am feeling blue "
      • evek Re: Och, ile kosztuje rozmowa z psychologiem ... 16.09.05, 16:19
        o, na temat "pomocy" wrozki to ja moge godzinami! koledze trzeba po prostu
        prosto z mostu bez owijania w bawelne! ze glupi bo sie daje wciagnac w takie
        naciagactwo!!!!!! bo to jest naciagactwo! widzialam to "od kuchni"!
    • evek Re: szikagowski dół 16.09.05, 16:20
      ja mam sposob na Twojego dola! musisz ruszyc z pewnym projektem
      internetowym!!!!!! wtedy nie bedziesz miec czasu na dola!!!!!!!! co ty na
      to?! ;O)
      • littlewing Re: szikagowski dół 16.09.05, 20:06
        Marxx ;) Tyle razy dawales mi ,moze nawet nieswiadomie wsparcie ,kiedy wlasnie
        tam iles setek mil od szikagowa mialem potwornego dola.Z racji wiary w ulotnosc
        tej chwili nie szukalem psychologa czy analityka od portfelowej duszy.Byl fajny
        czas (sorrki za nostalgie) ,gadalismy dlugo ,dlugo telefonicznie,pukalismy na
        mailu lub innych komunikatorach.Tenzin,Marxx,littlewing ,pare innych
        osob...Spotkalismy sie w fajnym gronie na zywo.Chce jeszcze sie spotkac. Masz
        wiele energi i wiele cierpliwosci,o tym akurat wiedza Wszyscy na Forum
        Ch.Zachowujesz humor i dystans do otaczajacej rzeczywistosci.Do kazdego
        potrafisz napisac wiele dobrych slow,sluzysz zawsze
        rada ,zartem,odniesieniem,linkiem do tych wczesniej wymienionych itd itp. Nie
        wyobrazam sobie innego admina tego Forum.
        Epitafium napisalem.
        Czas na allegro. Marxx - usiadz wygodnie w fotelu ,przestan czuc jakakolwiek
        koniecznosc czegokolwiek,wypij to co najbardziej lubisz ,jak nie to polecam 1/4
        gallona Crown Royal . Nie wchodz do wanny.Rano nie idz do pracy i nie siadaj
        zaraz do kompa. Wyjdz na ulice. Idz do najblizszego sklepu .Popatrz na ludzi
        robiacych zakupy.Zapytaj sam siebie czy na pewno jestes mniej szczesliwy od
        nich. Ale musisz patrzec baaaardzo wnikliwie.Wroc do domu ,zrob
        jajecznice ,popraw tym co piles wieczorem .Nie wchodz do wanny,pojdz spac.
        I tak przez trzy dni da capo al fine ...
        andante.. powoli przekonasz sie ze fajny jest wschod slonca ,niefajna jest
        wizyta u psychoanalityka,fajne jest nasze Forum,niefajnym jest biernie
        czekac,nabierzesz wiatru w zagle i nawet nie zobaczysz jak znowu przynajmniej
        na czas jakis staniesz na nogach i zaczniesz cieszyc sie tym co do tej pory
        zaczynalo tracic wartosc o ktorej piszesz.
        finale... juz to widze :) Marxx i szikagowo to jak pancerni i Szarik . ;) lw
        sorrki -mialem to napisac na priva.Ale pomyslalem sobie ,ze moze jeszcze sie
        komus przyda.
        • evek Re: szikagowski dół 16.09.05, 20:09
          jak czlowiek sobie poczyta to zaraz powinno mu sie juz lepiej zrobic!
          ;O)
          niesly jestes LW! ;O)
          pisz wiecej!
          a tak btw - sama prawde napisales!!!!
          :O)
          pozdroofka!
    • evek Re: szikagowski dół 16.09.05, 20:10
      aha! a na dola to jeszcze dobrze dziala wysylanie fajnym ludziom zaleglych
      zdjec! np. z policjantami! ;O)))))))))
    • smiechy.w.ciemnosci Re: szikagowski dół 16.09.05, 20:12
      Na psychologu sie nie oparlo, ale wiele razy myslalam sobie, ze byc moze, byloby
      warto...dol... nie raz.. czasami pomagala rozmowa ( np. z Toba:-)), a czasami
      totalna samotnosc i "zabunkrzenie sie".
      Marazm, niechec do wszystkiego i wszyskich, chyba kazdy ma takie fazy.
      Bedzie lepiej( wiem, ze banalnie, ale ja zawsze w to wierze)
      • marxx Re: szikagowski dół 17.09.05, 04:05
        czesc
        wrocilem wlasnie z pracy, calkiem niezle tym bardziej ze dzisiaj zaczynalem o 6
        rano ...

        DZIEKI za mile slowa... pisze tak delikatnie bo raczej jak sami wiecie wolalbym
        do kazdego to powiedziec osobiscie, i pewnie powiem :)

        Humorki tez mnie dopadaja, ale tak generalnie to chyba sie trzymam...no i caly
        czas mam nadzieje , ze bedzie lepiej i lepiej (we wszystkim i u wszystkich)

        ###################################################################

        Wiecie jak to jest, wtedy kiedy czlowiek podswiadomie potrzebuje towarzysza
        rozmowy okazuje sie ze jest sam, pomimo tego ze w danej chwili moze byc na
        zatloczonym przystanku kolejki miejskiej, a czasami o ironio, mimo mozliwosci
        rozmowy z kims bliskim boimy sie rozmawiac....no ale chyba ze mna nie jest az
        tak zle ?

        :)))

        Na szczescie potrafie jako tako trzymac sie w garsci, ale jak mysle o setkach i
        moze nawet tysiacach ludzi ktorzy maja tu ogromne emocjonalne problemy to az
        mnie mrozi :(

        m
        • mala_us Re: szikagowski dół 17.09.05, 06:06
          Gdziekolwiek spojzec jeszcze zielenia pokryte przestrzenie
          Co oczom spokoj przynosza choc na chwile krotka
          Na drzewach wysychaja liscie niczym ludzkie cienie
          Pozwol uleciec wszystkim Twoim smutkom
          Pejzaz monotonny jakby sedno bytu
          Niczym nie zaskoczy gdy wstajesz co switu
          Jesien przyszla tak nagle jakby za cos zlego
          Deszczem zlane drogi niczym serca ludzi
          Mokre szyby obrazem falszu oczu
          Jesien chociasz smutna radosc w wielu budzi
          Bo oka wszystkich rowne w pejzazu przezroczu
          Zima zycie zniknie pod pokrywa sniegu
          Zabraknie treli ptakow i kolorow teczy
          Przysiadz wiec na chwilke jestes w ciaglym biegu
          Zobacz wokol piekno niech zycie nie meczy
          Jak wypalona trawa na dwoje dzis dusza rozdarta
          Powiewem wiatru co mierzi jakoby samotnosc
          Zycia istota najwiecej jest warta
          Podziwiaj swiata cuda reszta to ulotnosc.
          • marxx Re: szikagowski dół 17.09.05, 15:00
            jeszcze raz dziekuje za mile slowa
    • ewka5 Re: szikagowski dół 18.09.05, 10:33
      mowilam juz w jakims innym watku, ze psychoterapeuta jest moj malzon.
      Ma ktos potrzebe - dajcie znac mailem.
      • irenkap Re: szikagowski dół 18.09.05, 10:37
        wyglada na to, ze wiekszosci tutaj by sie przydal.. moze jakas zbiorowa
        forumowa emigracyjna terapia.. wcale nie zartuje..
    • ewka5 Re: szikagowski dół 19.09.05, 09:18
      wzielibyscie udzial w audycji radiowej na taki temat?
      • marxx Re: szikagowski dół 21.09.05, 01:23
        Audycja radiowa na temat szikagowskiej deprechy??? Ze lzami na antenie, jekami
        za Polska i pozostawiona rodzina??? To byloby mocne.
        A tak serio to jak mialoby to wygladac?
      • evek Re: szikagowski dół 21.09.05, 16:03
        ja bym chciala popatrzec ;O) bo podejrzewam ze byloby na co ;O)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka