Dodaj do ulubionych

How you doin' ?

02.03.06, 05:52
No wlasnie.....czy was jeszcze po kilku latach ciezkiej sluzby na strazy
polskosci w Szikago, zwrot ten przewraca flaki w trzewiach?.....Ja zawsze
jestem sparalizowany....Non stop bije sie z wlasnymi myslami czy odpowiedziec
z amerykanska :fajn, wery łel, Ok, grejt, itp.........Czy po prostu dać se na
luz i pokazac swoja słowianska dusze i zacząc od braku pieniedzy, zlego
humoru spowodowanego wczesnym wstawaniem, opowiedziec o rozstroju zoladka, o
bolu ucha, o braku checi do pracy czy o nieudanej nocy z
dziewczyna......Ciekawe czy moglbym to wszystko powiedziec osobie pytajacej o
to jak to sie ja czuje.

Ale w sumie nie jest tak zle z tym pytaniem:)

m
Obserwuj wątek
    • sorbet5 Re: How you doin' ? 02.03.06, 05:57
      ZAWSZE odpowiadam: great, wonderful, OK, not bad... Bo to przeciez tylko czesc
      powitania, a nie autentyczne pytanie. Gdyby odpowiadac inaczej, to mialoby to
      mniej wiecej taki sens, jak gdyby Polakom na powitanie: "Dzien dobry",
      odpowiedziec "Czwartek".
      • marxx Re: How you doin' ? 02.03.06, 05:59
        Niby masz racje...ja lubie polskie
        "czesc"
        i odp
        "czesc"

        moze to mniej oficjalnie ale prosto krotko i na temat
        • sorbet5 Re: How you doin' ? 02.03.06, 06:27
          Ale how you doin' tez nie jest oficjalne... Trzeba przejac zwyczaje tubylcow...
          Poza tym czy to nie mile, jesli Cie ktos tak zapyta?
          • iwa23 Re: How you doin' ? 02.03.06, 17:56
            sorbet5 napisała:

            > Ale how you doin' tez nie jest oficjalne... Trzeba przejac zwyczaje
            tubylcow...

            Zauwaz, ze tego nie wymyslili Amerykanie.
            Angielskie "how do you do" jest jak najbardziej oficjalne i wrecz obowiazuje
            osoby dobrze wychowane. Rowniez Angol, tak samo jak Jankes, zdumialby sie
            ogromnie, gdyby w odpowiedzi uslyszal, ze przeciwnik np. cierpi na wzdecie i
            zgage, a zona go zdradza z kolega z biura.
            • anyaw73 Re: How you doin' ? 02.03.06, 18:03
              a ja odpowiadam jak jest, czyli jak jest ok-ok jak super to super a jak
              poprostu normalnie czy nie za dobrze to tez o tym szczerz mowie, co prawda nie
              zachowuje sie tak np. w sklepie gdy kasjer sie pyta " how are you? " wtedy
              grzecznie mowie ok :)
              Okazuje sie ze co po niektorzy amerykanie lubia moja slowianska szczerosc i
              naturalnosc, mowia ze mnie to wyroznia z tlumu :)
              Anya
    • evek Re: How you doin' ? 02.03.06, 06:43
      to tez zalezy KTO pyta ;O)
      no i mozna sie przyzwyczaic. ot co. kolejne amerykanskie powiedzenie.
      takie "ustawowe" :O)
    • himera24 Re: How you doin' ? 02.03.06, 22:40
      marxx napisał:

      > No wlasnie.....czy was jeszcze po kilku latach ciezkiej sluzby na strazy
      > polskosci w Szikago, zwrot ten przewraca flaki w trzewiach?.....Ja zawsze
      > jestem sparalizowany....Non stop bije sie z wlasnymi myslami czy odpowiedziec
      > z amerykanska :fajn, wery łel, Ok, grejt, itp.........Czy po prostu dać se na
      > luz i pokazac swoja słowianska dusze i zacząc od braku pieniedzy,

      ja tam gadam jak jest.
      ktoregos razy podszedl do mnie szef, a ze akurat niepierniczal mnie brzuch bo
      mialam okres, na pytanie how r u? odpowiadam ze mam okres i boli mnie brzuch,
      facet pokiwal glowa ze zrozumieniem i zaczal mi mowic o tym ze jego corki i
      zona tez sie uskarzaja na bole w czasie okresu i zaczal mi doradzac srodki
      przeciwbolowe, ale jazda co?

      :))
      • marxx Re: How you doin' ? 03.03.06, 00:16
        No to i tak masz szczescie, bo moglas powiedziec ze krwawisz i prawdopodobnie
        pojechalby z Toba do sklepu po art.

        No i dobrze....potrafil wysluchac, zaangazowal sie w rozmowe i do tego jeszcze
        Ci doradzal....wyglada na dobrego szefa
        • himera24 Re: How you doin' ? 03.03.06, 15:58
          wlasciwie to jeden z moich szefow, lekki przychlast z niego, ale jest ok.
          • macko74 Re: How you doin' ? 06.03.06, 01:57
            Napewno juz sie przywykliscie do tego ze tutaj w USA , w zwyczju jest zwrocic sie do spotkanej (obcej) osoby zwrotem "Hi" lub jak w temacie watku "How you doin ?" ,na poczatku mnie to smieszylo, potem juz sie nie dziwilem , a teraz to normalna rzecz i wiecie co poniekad i mila.

            Wyobrazam sobie jak w naszej najjasniejszej idac chodnikiem mowie do spotkanego przechodnia "Czesc" lub "Jak leci" badz "Jak sie masz" ???

            Jesli to by byla mloda osoba i krewka (jakis skin lub dres) to mozna by i po glowie oberwac, a jesli starsza to moglo by to byc odebrane jako brak szacunku lub obraza, ewentualnie ludzie moga mnie wziasc za wariata i popukac sie w czolo hihi...

            Jaki kraj takie obyczaje.
            Stety hihi ;-)
            Pozdrowka.
            Macko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka