Dodaj do ulubionych

Bezsenność w Chicago

19.03.06, 12:08
Pewnie taka sama jak w Seattle i Tokio ....... ale ciut inna, bo szikagowska,
nasza i swojska....Miasto ktore nie zasypia 24 ha na dobe nawet siedem dni w
tygodniu , gdzie sygnalizacja swietlna na skrzyzowaiach dziala non stop,
gdzie auta jezdza nawet o 2 w nocy rozjezdzajac przechodniow ...A czlowiek
nie moze banalnie zasnać.
Szikagowski ból głowy
Obserwuj wątek
    • marionfromsherwood Re: Bezsenność w Chicago 19.03.06, 12:22
      no wlasnie,,bezsennosc..cierpie na nia chociaz ostatnio nawet sobie z nia
      zaczynam radzic ale to chyba tymczasowe ze wzgledu na chorobsko..ale bardzo mi
      brakuje wlasnie tej ciemnosci..totalnej ciemnej pieknej ciemnosci..i do tego sie
      nie przyzwyczaje za cholere..jak nie mozesz zasnac wpadaj do nas na herbatke
      dobra z cytrynka..my tez nie mozemy zmrozyc oka..
      • marxx Re: Bezsenność w Chicago 19.03.06, 12:50
        nie lubie cytryny
        • macko74 Re: Bezsenność w Chicago 19.03.06, 16:55
          Tiaaa a mi kazala isc spac okolo 5 rano ;-)
          I tak sie nie posluchalem hihi...jak padne to padne , byle nie na "dziadka"....yiiip przezyje ...
          Pozdro dla wyspanych mniej i wiecej.
          Macko.
          PS Na bezsennosc jest jedendobry sposob...dobrze sie zmeczyc przed spaniem ;-)
        • marionfromsherwood Re: Bezsenność w Chicago 20.03.06, 03:57
          )no tak lepsza z prądem niż z cytryna hehe juz sie poprawiam..a najlepsza ze
          śliwowica z Łącka..mniam
    • tradycja1 Re: Bezsenność w Chicago 19.03.06, 17:54
      Akurat z bezsennoscia nie mam problemu bo zasypiam expressowo, ale jak juz
      swiadomie i dobrowolnie zarwe noc to odczuwam ze miasto zyje ale w porownaniu z
      czasem sprzed powiedzmy dziesieciu lat i wiecej to znacznie sie przytlumilo.

      Niedawno szukalam Jewel/Dominicks itp otwartego 24/h i iii przynajmniej w mojej
      okolicy nie znalazlam, a dawniej co drugi byl tak otwarty a juz do polnocy to
      kazdy.
      • macko74 Re: Bezsenność w Chicago 19.03.06, 19:40
        Pamietam u nas na Zaspie byl zawsze otwarty pewien sklep...calodobowo i tak go nazywano "CALODOBOWY" (liquor store) ;-)
        PAPAM.
        MAcko.
        • irenkap Re: Bezsenność w Chicago 21.03.06, 19:09
          Ja śpię w dziwnych porach, ale też ekspresowo, na gwizdek, rzucam hasło do
          szarej komórki "można spać!" i natychmiast śpię.. nie ważne miejsce, ani czas..
          coraz rzadziej dopada mnie bezsenność.. może to już pierwszy próg starości:))
          A dzisiaj o 3.15 widziałam kilka osob na rolkach, no cóz pierwsza wiosenna noc.
      • gdansk70 Re: Bezsenność w Chicago 22.03.06, 04:34
        Nie wiem gdzie mieszkasz ale ja wiem,ze jeden otwarty (Dominik's)jest na rogu
        Higgins&Cumberland
        • tradycja1 Re: Bezsenność w Chicago 22.03.06, 05:04
          Aha , dzieki za informacje :)Kojarze, nie jest szczegolnie blisko ale noca przy
          pustych ulicach dystans akuratny :)
    • ewka5 Re: Bezsenność w Chicago 22.03.06, 09:20
      macko74 napisal:

      > Pamietam u nas na Zaspie byl zawsze otwarty pewien sklep...calodobowo i tak
      go nazywano "CALODOBOWY" (liquor store) ;-)

      * gdzie na Zaspie taki byl???
      Za moich czasow na Zaspie byl Victus niedaleko Walesy.
    • himera24 Re: Bezsenność w Chicago 22.03.06, 19:47
      a propo bezsennosci to polecam knige Mastertona "Bezsenni" :)
    • marionfromsherwood Re: Bezsenność w Chicago 25.03.06, 07:18
      www.hoomor.pl/swf/go2sleep.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka