okolice phiily

12.06.06, 02:31
gdzie najlepiej szukac pracy ze znajomoscia angielskiego,bedac legalnie?nie
za bardzo znam sie tu na zawodach, wiec jakie mozna wpisywac key words?
    • ertes Re: okolice phiily 12.06.06, 03:51
      Wiesz, ten tego ale angielski to tu zna ze 200 milionow ludzi wiec nie jest to
      znowu az taki atut.
      Moze daj jakis hint co do zawodu jaki posiadasz to cos moze sie wymysli a propos
      keywords.
    • samo Re: okolice phiily 12.06.06, 05:07
      Lista zawodow:
      www.bls.gov/search/ooh.asp?ct=OOH
      Philly Craigslist:
      philadelphia.craigslist.org/
    • tamsin Re: okolice phiily 12.06.06, 17:36
      wpisuj swoje umiejetnosci, np. radzisz sobie z Microsoft Office (Excel, Word,
      Access) wiec wpisz to w "key word", pomin ten angielski, bo przeciez z
      zalozenia wszyscy poszukujacy pracy go znaja, ale mozesz dodac polski, moze
      ktos poszukuje dwujezycznej osoby z dobra znajomoscia polskiego?
      • rybaczka Re: okolice phiily 12.06.06, 17:58
        dzieki...problem w tym ze z wyksztalcenia jestem anglista... ale te podpowiedzi
        o kompie kieruja na wlasciwy trop...:)
        • zyta2003 Re: okolice phiily 12.06.06, 18:23
          jesli dajesz ogloszenie w polskiej prasie, lub szukasz przez agencje polska, a
          nawet amerykanska, ktora nie jest dla prawnikow, menadzerow, czy bankowcow to
          poinformowanie o bieglej znajomosci angielskiego nie jest czyms smiesznym.
          Prawdziwe jest stwierdzenie, ze w Ameryce wszyscy tu urodzeni mowia po
          angielsku, nierzadko sa to ich jedyne umiejetnosci.
          • rybaczka Re: okolice phiily 12.06.06, 19:13
            czy polska prasa jest ogolnie dostepna czy tylko w polskiej dzielnicy, jakies
            tytuly albo strony www.
            • zyta2003 Re: okolice phiily 12.06.06, 21:41
              Nie orientuje sie jak jest w okolicach philly. Ale skoro masz dwa tak ogromne
              atuty jak prawo do pracy i znajomosc angielskiego, tylko nie wiesz jak zaczac,
              to wszystko jest przed Toba. Ja na Twoim miejscu wzielabym zolta ksiazke
              telefoniczna i poszukala agencji amerykanskich, ktore zajmuja sie rekrutacja do
              pracy na temp. czy tez na stale. Po piatym telefonie bedziesz madrzejsza od nas
              tu wszystkich w tym zakresie. Mozesz tez szukac pracy w duzych domach
              handlowych, udajac sie do odpowiedniego dzialu. Rowniez na pierwszych stronach
              ksiazek tel. znajduja sie pomocne telefony, oczywiscie najwiekszym klopotem
              jest, ze na drugim koncu drutu w tych "powaznych" instytucjach nie ma "zywego
              czlowieka". To udasz sie tam osobiscie. Tak, czy siak przedstawiasz swoj
              problem i wlasnie te swoje umiejetnosci troszke je podkoloryzowujac, co robic
              dalej i jakie najlepiej napisac resume jak napisalam sama wkrotce bedziesz
              wiedziala najlepiej. To jest przeokropnie wazne - resume, w kazdej ksiegarni
              poczytasz sobie jak je napisac, a moze nawet znajdziesz ludzi tu, co ci
              pomoga. Idziesz tez do wydzialu zatrudnienia miasta, gdzie sa bezrobotni, ale
              i tacy jak ty, niekoniecznie emigranci, ale np po wieloletniej przerwie. W
              informacji wyluszczasz sprawe, nie odesla cie calkowicie z kwitkiem, a moze
              nawet dadza numerek i pietro, gdzie po odczekaniu dostaniesz sie do czlowieka,
              ktory jednak cos ci powie. Moze jakas inna agende publiczna, w sam raz dla
              ciebie. Rownoczesnie starasz sie dowiedziec jakie sa mozliwosci zalapac sie na
              posade "miejska", ja nazywam je panstwowa. Czasami trzeba czekac kilka lat, ale
              czesto warto. Zydowscy emigranci z bylego kraju sowieckiego bardzo czesto tam
              kieruja kroki, bo ma ich kto tam zaprowadzic. Trzeba sie liczyc z tym, ze
              poczatkowo praca legalna bardzo czesto bedzie gorzej platna, niz gdybys
              pracowala nielegalnie w uslugach. Najwazniejsze, zacznij, wykonaj kilka
              telefonow, odbedz kilka niemilych chwil w urzedach - i nie zrazaj sie myslac,
              ze innym poszlo gladko. Rzadko kiedy tak jest. No to dzisiaj szukasz telefonow,
              jutro zaczynasz, wszystkiego dobrego.
              • rybaczka Re: okolice phiily 12.06.06, 22:44
                stokrotne dzieki... chyba to sobie wydrukuje i powiesze na scianie:))))
        • ertes Re: okolice phiily 12.06.06, 21:09
          > dzieki...problem w tym ze z wyksztalcenia jestem anglista...

          To rzeczywiscie problem. Moze zacznij od jakiejs szkoly?
          • zyta2003 Re: okolice phiily 12.06.06, 21:49
            Dostanie sie do szkoly, azeby uczyc angielskiego wloz na razie miedzy bajki.
            Moze w jakiejs przyszlosci. Jest tu na forum uczestniczka, ktora jest
            nauczycielka, ona powie najlepiej jak to jest.
            • tamsin Re: okolice phiily 12.06.06, 22:22
              ja mysle, ze tu nie chodzi o uczenie angielskiego w szkole, bo chyba do tego
              jest potrzebny licencjat nauczycielski, ale zapisanie sie samej do szkoly aby
              zdobyc jakis certificat. Proponuje szukac w necie pod haslem "post-
              baccalaureate certificate program" wybierajac sobie dziedzine w/g
              zainteresowania.
              • ertes Re: okolice phiily 12.06.06, 23:30
                Dokladnie. Isc do szkoly nauczyc sie jakiegos zawodu.
    • katarzyna0407 Re: okolice phiily 12.06.06, 22:03
      Radze ci zajrzec na strone promotions.monster.com/keywordjobsearch/?
      WT_srch=1 Sama wlasnie dzieki niej znalazlam prace. Zaloz sobie konto i stworz
      resume. Wszystko jest bardzo proste. Sama mozesz wyszukiwac oferty ale tez
      pracodawcy zainteresowani twoim resume beda do ciebie dzwonic.
      • zajonczek3 Zyczliwa sugestia co do Philly. 13.06.06, 01:39
        A ja zwracam zyczliwie uwage na koniecznosc
        poprawnego pisania i dokladnego sprawdzenia
        swojego napisanego resume. Bledy robia bardzo
        zle wrazenie. Philly pisze sie tak wlasnie i
        nigdy oficjalnie. www.philly.com
        • ertes Re: Zyczliwa sugestia co do Philly. 13.06.06, 02:03
          Ale na forum to hyba morze byc Phiily ?
          • zajonczek3 Re: Zyczliwa sugestia co do Philly. 13.06.06, 02:20
            Moze moze a moze nie moze :)
            Dobrze jest miec nawyk poprawanego pisania.
            W przeciwnym przypadku pisze sie tak jak Ty.
            • ertes Re: Zyczliwa sugestia co do Philly. 13.06.06, 02:25
              Czy w ten nawyk wliczasz "zajonczka" ?
              • zajonczek3 Zyczliwa sugestia co do pisania. 13.06.06, 02:56
                A tak szczerze :). Zatrudnilbys u siebie osobe
                piszaca tak jak Ty? Za jakies powazne pieniadze ?
                Masz wiec odpowiedz :).
                • ertes Re: Zyczliwa sugestia co do pisania. 13.06.06, 03:09
                  Tak szczerze to chyba nie zrozumialas ze to byla satyra wymierzona w Ciebie a
                  zwlaszcza w Twoj alias napisany z bledem ortograficznym.
                  Nie bylem pewewien tylko czy z tym Philly to sobie zartowalas ale widze ze nie,
                  wiec musze powiedziec ze dosc smiesznie brzmi taka powaga od kogos kto nazal sie
                  z bledem ortograficznym. A "Phiily" jestem pewien ze nie zostalo napisane
                  blednie tylko zwykly "typo".

                  I tyle.
                  • zajonczek3 Re: Zyczliwa sugestia co do pisania. 13.06.06, 03:39
                    Moje zrozumienie pisanego tekstu z cala pewnoscia
                    nie jest gorsze od Twojego. Nie przypuszczaj tego.

                    Moja zyczliwa sugestia dotyczy niechlujnego pisania.
                    Przy szukaniu i pytaniu o prace moze to byc przeniesione
                    na inne cechy charakteru. Punktualnosc, obowiazkowosc
                    i potrzebna w pracy (nawet sprzatajacej) dokladnosc :).
                    Slusznie lub nie. Szkoda, ze tego nie widzisz.
                    • ertes Re: Zyczliwa sugestia co do pisania. 13.06.06, 03:49
                      Widze i zgadzam sie z tym co teraz napisalas.
                      Ja sie tylko odnosze do brzmienia Twojego pierwszego postu: po prostu nie bylo
                      to za eleganckie. W kazdym razie mysle ze nie warto tego dalej ciagnac Zajączku.
                      • zajonczek3 Wspolny (prawie) punkt widzenia. 13.06.06, 04:03
                        Zblizamy sie prawie do podobnych opinii. Moja pierwsza sugestia
                        byla podana w miare uprzejmie. Osoba szukajaca pracy byc moze nie
                        wie, ze sposob pisania daje pewne wyobrazenie o niej z braku
                        jakichkolwiek innych informacji. Nadmierna elegancja nigdy jej
                        tego nie uswiadomi. Nadwrazliwosc do konstruktywnych zyczliwych
                        uwag nie pomoze w znalezieniu pracy. Przy ewentualnym rozwazaniu
                        udzieleniu komus pomocy w zatrudnieniu niechlujnosc w pisaniu
                        zdecydowanie przeszkadza :). Sa pewne obawy...

                        Zgadzam sie z Toba, ze temat mozna uznac za wyczerpany.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja