kisiulak
04.03.07, 17:13
Jestem na tym forum od niedawna, i na poczatku sie zastanawialam dlaczego tu
jest czasami tak niesmacznie, i dlaczego posty do Ciebie sa czasami takie nie
mile. Juz znam odpowiedz.
rhodeisland napisała:
> Wybacz, kisiulak, ale moja odpowiedz je oparta na Twoich postach. Trudno mi
> patrzec jak piszesz z "przymruzeniem okna" na posty pelne paniki.
Dobrze, moze na poczatku bylo to "pelne paniki" ale dopiero co sie
dowiedzialam ze maz nie leci. Jak przeczytasz dalej to napisalam ze sie
oswoilam.
> Kilkakrotnie piszesz o byciu nacpana, o przerazeniu, poczuciu bezradnosci.
Naprawde? Az tak to wyczytalas? Czy czasem nie pisalam tam o konsultacji z
psychologiem na ten temat? A moze powinnam?
> Czy zamiast Xanaxu nie mozesz wziac tabletek z Valeriana? Uspokoja Cie, a
nie
> otumania. Jak czesto bierzesz ten Xanax i jak sie po nim czujesz? Nie boisz
> sie, ze nawet jesli nie uzaleznisz sie fizycznie, to bedziesz go
potrzebowac,
> bo przyzwyczaisz sie do uczucia otumanienia, bo to uczucie Ci sie spodoba?
Czy ja gdziekolwiek napisalam ze ja to czesto biore? Chyba raczej nie.
Wydawalo mi sie ze wyraznie napisalam ze lekarz mi wypisal Xanax na loty.
I dzieki za wtajemniczenie mnie w to co znaczy nalog. Gdyby nie Ty to pewnie
bym trafila do rehab.
> Nie boisz sie brac Xanax bedac z malym dzieckiem w samolocie? Ten lek
bardzo
> opoznia refleks, mozesz np. upuscic dziecko.
> Sprobuj Valeriany.
Moze Ty sprobuj tej waleriany, chyba Ci dobrze zrobi.
> No i fajnie, ze zupelnie nie liczysz sie z pasazerami, ze nie pomyslisz, ze
> dziecko, ktore wczesniej nie lecialo samolotem (zakladam, ze to pierwszy
raz)
Zle zakladasz, i zamiast zakladac spytaj sie najpierw. Pisalam ze juz raz
leciala!!! A nawet gdyby to byl pierwszy raz, to o czym tu wogole rozmowa?
Mam dziecko zostawiac i sama latac? Ty sie zastanow, widac dzieci sama nie
masz.
> bedzie krzyczec gdy poczuje to nieprzyjemne uczucie zatykania w uszach
> (niektorzy czuja nawet silny bol). Postaw sie w sytuacji ludzi sluchajacych
> krzyku kilka godzin. To nie jest ich dziecko, Ty ich skazujesz na te
atrakcje,
> a sama nie bardzo wiesz, co sie dzieje, bo lyknelas Xanax.
NO COMMENT
> Znam ludzi, ktorzy czekali z lotem do Polski az dziecko troche podrosnie,
ale
> dla Ciebie to je widocznie bardzo pilnie, musi byc zaraz, za wszelka cene.
Tak musi to byc zaraz, i nie zycze sobie takich komentazy. Skad wiesz jak
pilna jest moja podroz?
> No i jesli musisz koniecznie wziac Xanax, to mam nadzieje, ze nie pijesz z
tych
>
> alkoholu, zeby sie jeszcze bardziej otumanic.
Tak uchlam sie, pojde spac i niech stewardessa sie zajmuje dzieckiem.
> Przepraszam, ale znam ludzi, ktorzy uzaleznili sie od roznych lekow na
recepte.
Ja nie znam nikogo kto kiedykolwiek bral jakies prochy, narkotyki, lub nawet
pil alkohol bo mieszkam na wyspie bezludnej i nie znane mi sa takie rzeczy.
Jeszcze raz dziekuje za oswiecenie.
>
> Byly inne alternatywy, ale oni woleli farmaceutyki.
Widac nie masz dzieci, wiec proponuje sie nie wypowiadac na temat o ktorym
nie masz pojecia. Wiem ze myslisz ze wiesz wszystko i lepiej od nas
wszystkich, ale uwierz mi Rhodeisland - jestes w wielkim bledzie.