Dodaj do ulubionych

Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jest?

08.04.07, 06:31
Chodzi mi o wszystko: to, z czego jecie posilki w domu i to, co jecie poza
domem. Dla ilu ludzi? Czy maciescisly budzet? Wydaje mi sie, ze wydaje za
duzo, chyba dlatego, ze wpadam do sklepu i kupuje chaotycznie. Nie planuje
posilkow, a to podobno bardzo pomaga oszczedzac. Chce kupowac wartosciowe
jedzenie, ale czuje, ze za przejadam za duzo pieniedzy.
Obserwuj wątek
    • triskell Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 08.04.07, 06:43
      Nie próbowałam nigdy tego podliczać (z czego wynika odpowiedź na Twoje kolejne
      pytanie: nie mamy ścisłego budżetu). Też mam wrażenie, że pewnie za dużo,
      zwłaszcza jeśli wliczyć w to całkowicie zbędne ale jakże miłe dodatki typu
      alkohol (jak to dobrze, że żadne z nas nie pali). Właśnie przed chwilą zamówiłam
      przez internet kilka kaw o bardzo ciekawych smakach. Niby można oszczędzać, żyć
      na chlebie-szmacie z Safeway'a, ale jakoś też stawiam na bardziej wartościowe i
      ciekawe smakowo jedzenie.
    • a_dassuj Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 08.04.07, 06:45
      wydaje mi sie ,ze okolo 200 dol na tydzien -mniej wiecej zawzse robie zakupy raz
      w tygodniu plus M je na miescie,bo pracuje praktycznie caly dzien wiec cos tam
      wydaje na lunche
    • a_dassuj Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 08.04.07, 07:23
      no tak ...zapomnialam o kawie...
      • olensia Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 08.04.07, 15:46
        no to ja wydaje ok 250 miesiecznie. Jemy w domu (gotujemy sami), czasami
        okazjonalnie pojdziemy do restauracji. Oczywiscie nie oszczedzamy na jedzeniu
        jemy to co lubimy i na co mamy ochote.
    • roza2004 Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 08.04.07, 16:04
      Olensia napisala ze $250 /m-c,ale chyba pomylila sie ,moze na tydzien ??
      Ja na 2 osoby wydaje w Wegmansie ok 1000 -m-c. Mieszkam w stanie NY ,i Wegmans
      jest drogim sklepem i stan tez. Wydatki na prowadzenie domu zakupy spozywcze +
      chemia gospodarcza i srodki czystosci /do prania ,czyszczenia etc./
      Tez prowdze dom sama ,gotuje obiady ,okazjonalnie w restauracji,ale to juz inna
      sprawa.
      W sumie stwierdzam ze duzo wiecej tutaj placi sie za wszsytko niz w innym
      stanie np TX .Wczesniej mieszkalismy w Houston,za ktorym bardzo tesknie.
      • olensia Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 08.04.07, 16:37
        No rzeczywiscie sie pomylilam, ja wydaje 250 na 2 tygodnie, czyli 500$
        miesiecznie. My mieszkamy w NC, moj maz przez 17 lat mieszkal w New Jersey i
        stwierdzil ze tam zycie kosztuje 4 razy drozej.
        • aniutek Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 08.04.07, 17:21
          nie wiem dokladnie ile wydajemy, mysle ,ze na jedzenie spokojnie $1000 miesiecznie. od dawna
          obiecuje soebie podliczenie i samokontrole ale jakos nie udaje mi sie.
          duzo gotujemy, 2 doroslych, nastolatek i 3 latek no i wyzlica zjadajaca funt miesa z kluskami dziennie.
      • hjuston Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 01.05.07, 23:11
        roza2004- pozdrawiam z houston :-) i potwierdzam, ze u nas jest taniej
      • sublustris wegmans 12.05.07, 02:26
        podobnie jak Roza wierna jestem Wegmans (siec z Rochester, NY).
        wydajemy duzo jak na dwie osoby (i miejsce zamieszkania), ale sa to produkty
        organiczne (w pelnym tego slowa znaczeniu) takze nie mamy czasu bawic sie w
        gotowanie.
    • anutka1 Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 08.04.07, 18:02
      a ja wlasnie zaczelam podliczanie od tego miesiaca, bo bylam ciekawa ile
      wydajemy, a jako ze lubie liczby to sprawia mi to nawet frajde :)
    • rhodeisland Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 08.04.07, 18:14
      A kiedy idziecie do sklepu to z lista i macie zaplanowane przynajmniej kilka
      posilkow?
      • edytais Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 08.04.07, 18:34
        My jezdzimy na zakupy co dwa tygodnie. Kupujemy organiczne i bardzo duzo
        warzyw i owocow, malo przetworzonych produktow. Wychodzi wtedy drozej, bo
        warzywka i salaty znikaja. Zwykle wydajemy tak w Wild Oats/Kroger ok 500-600
        (co dwa tygodnie). Mieso kupujemy od farmerow czyli raz w roku pol krowy ok
        500, kurczaki 4 w miesiacu czyli ok $40, plus mleko kozie to nastepne $100
        miesiecznie. Poza tym to od czasu do czasu musze cos dokupic w Walmarcie:
        zwykle salata i banany bo te 2 tygodnie do nastepnych zakupow nie przetrwaja.
        W lecie nawet troche wiecej wydajemy bo kupujemy ogorki na kiszenie i
        wystarczaja nam na rok, poza tym to zbieramy brzoskwinie, jagody i truskawki na
        zamrozenie wiec tez jest wiekszy wydatek na raz. Oddzielnie tez zamawiam w
        sunorganic raz na pol roku wszystkie zboza plus orzechy, rodzynki i suszone
        owoce. Zamowienie mam zwykle ok 600-700 raz na pol roku. Trudno tak to
        przeliczyc na tydzien czy miesiac....
        Kiedys zanim jedlismy organiczne jedzenie wydawalismy 500 za miesiac na nas
        dwoje. Teraz to chyba wychodzi 3 razy tyle. Czasami czuje, ze my przejadamy
        pieniadze, ale zdrowe odzywianie to priorytet, wiec tak juz zostanie.
        Te wydatki oczywiscie sa na nasza 5cio osobowa rodzine.
        Poza domem malo jemy. Dwa razy w tygodniu ta osoba, ktora jedzie na zakupy
        kupuje lunch poza domem. Poza tym 2-3 razy w miesiacu jak nie chce nam sie
        gotowac wyskoczymy gdzies cos zjesc. Tutaj w miescie nie ma dobrych
        restauracji, wiec na pewno bysmy wychodzili czesciej w innym miescie. Jest
        tutaj fajna restauracja, ktora pomaga niepelnosprawnym. Maja dobry lunch i
        organic salad. Poza tym to zostaje nam tylko Subway.
        Inne restauracje w miescie sa na nasz gust za tluste i przesolone i na nasz
        gust niesmaczne. Jak bysmy czesciej wychodzili to bysmy zaoszczedzili, bo nam
        drozej wychodzi jedzenie domowe niz restauracyjne.
        • rhodeisland Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 08.04.07, 18:38
          Slyszalam powiedzenie, ze im wiecej wydaje sie na jedzenie (w sensie kupowania
          zdrowego) tym mniej na leczenie.
          Podziwiam Twoj zapal do organicznego jedzenia.
          Jesli kupujecie jedzenie tak rzadko, to macie liste i zaplanowane posilki,
          ktore zrobicie z tego jedzenia?
          • edytais Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 11.04.07, 07:30
            Bez listy jak bez reki! Do tego cell phone i maz wydzwania (lub ja), ze to czy
            tamto jest tansze czy kupic wiecej itp...
            Mamy dania, ktore czesto jemy, wiec za duzo planowac nie trzeba.
            Salaty, banany i inne warzywa i owoce, ktore szybko sie psuja sa zjadane na
            poczatku. Pozniej wiecej gotujemy z mrozonych warzyw. Salate, szpinak,
            kalafiory, brokuly, seler, pare owocow moge kupic w lokalnym Walmarcie jak mi
            sie skonczy. Salate kupujemy tylko w pudelkach a nie w torebkach bo dluzej
            jest swieza. Torebki sa chyba bardziej gniecone, wiec salata szykciej sie
            psuje. TEraz codziennie jemy wlasna. Wiele rzeczy sama robie z produktow,
            ktore zamawiam przez internet lub kupujemy w wiekszych ilosciach. Tak wiec
            cereal jak jest na wyprzedarzy to kupujemy 20 pudelek. Czasami mrozone warzywa
            sa buy one get one free. Wtedy kupujemy wszystko co maja.
            Chleb pieke sama, wiec jest zawsze swiezy.
            Jak czegos zapomnimy z listy a Walmart nie sprzedaje to jest katastrofa!
            Tak na serio, znajomy mieszka blisko Wild Oats i pracuje z mezem, wiec jak cos
            trzeba to mozemy go poprosic o kupno. Biedak, daleko musi dojezdzac do pracy.

            > Slyszalam powiedzenie, ze im wiecej wydaje sie na jedzenie (w sensie
            kupowania
            > zdrowego) tym mniej na leczenie
            Zdrowe jedzenie jest lekarstwem :)
            • sarlo51 Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 15.04.07, 22:56
              www.whatprice.co.uk/articles/supermarket-save.html
              www.fatwallet.com/forums/messageview.php?catid=52&threadid=721443&start=0
              www.suite101.com/
    • samo Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 08.04.07, 21:56
      Czytam wlasnie "Deep economy. The wealth of communities and the durable future"
      i McKibben pisze, ze amerykanska rodzina przeznacza srednio jedynie 1/10
      dochodu na jedzenie, podczas gdy jeszcze w latach 50. bylo to 50%. I tak sobie
      mysle ze w takim razie ludzie wiecej wydaja na benzyne i car payment niz na
      jedzenie.

      Ja nie mam pojecia ile wydaje, bo czasami mam napady na gotowanie, a czasami
      przez 2 tygodnie jem tylko w miescie albo kupuje jakies mrozone warzywa i robie
      stir fry i jem go 2 dni bo mi sie nie chce :o) Ale tez kupuje glownie "zdrowa
      zywnosc" i organic, wiec na pewno wiecej niz 1/10 dochodu mi idzie. Nie
      odmawiam sobie i nie jem junk food, bo dobre jedzenie daje duzo satysfakcji.
      Poza tym kawa, wino, lunch podczas pracy... Idzie kasa, idzie :o)
      • tamsin Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 08.04.07, 22:58
        mysle, ze na mieszkanie/dom wydaja wiecej niz w latach 50tych... Jezeli banki
        sa sklonne dac pozyczke na dom liczac, ze to bedzie 40% (gross) dochodu tej
        rodziny to niewiele zostaje do podzialu na jedzenie, ubranie, samochod,
        ubezpieczenie tegoz, benzyne, zabawki na dzieci, itp, itd..
    • rhodeisland Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 09.04.07, 03:13
      Kurcze, szkoda, ze tyle sie przejada, ale co zrobic. Staram sie nie wyrzucac
      jedzenia, bo to jest dopiero wyrzucanie pieniedzy.
    • martyna14 Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 16.04.07, 02:44

      Ja wydaje 50 dolarow na tydzien na jedna osobe. Oszczedzam na jedzeniu ale nie
      odmawiam sobie zbyt wiele. Jak ide raz na tydzien do sklepu to przewaznie kupuje
      : mleko ok $2, warzywa: brokuly, marchewka, pomidory etc $ 10, platki
      sniadaniowe, owoce, jakiejs miesa za okolo $8, kawe, herbate, chleb, wedliny.
      Jem zdrowo i raczej dietetycznie. W kazdym stanie nawet w NJ sa tanie sklepy,
      gdzie sa dostepne produkty takie same jak w drozszych sklepach ( jogurty,
      platki sniadaniowe, cottage cheese, woda etc) Owoce, warzywa i mieso staram
      kupowac sie dobrej jakosci. Czesto kupuje na promocjach wieksze ilosci np piersi
      z kurczaka i zamrazam na pozniej.
      • aniutek Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 16.04.07, 04:09
        mleko organic 1/2 gallon $5 ( kupuje zawsze galon)
        jajka org. $3.50
        maslo okolo $3 za 1/2 lbs
        chleb -$2-$6
        peczek marchewki $3
        koperek $1
        seler $4
        por $2
        kawa $10
        pudelko cereal $4
        granola $5
        pomidory $3 lbs
        paczka zeberek $11
        2lbs ground chicken $7

        wczoraj za zakupy zaplacilam $140
        bez wedlin i serow ale kupilam proszek ($10) i clorox2

        w piatek za same ryby na jedna kolacje i warzywa na dwie zaplacilam $50 ( w chinatown gdzie jest
        bbbbb tanio)

        nie wiem jak mozna sie wyzywic za $50 tygodniowo, na pewno nie w NYC.
        • natkos1 Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 29.04.07, 02:00
          Mozna, mozna...;) na pln florydzie.

          Ja tez srednio wydaje $50 tygodniowo na 2 osoby(malenstwa nie wliczam
          jeszcze), i codziennie cos gotuje.Nie glodujemy ale tez nie jemy rarytasow
          typu shrimp, steki, lamb itp. Nie pijemy zadnych alkoholi, nawet wina (nie
          lubimy!), nie kupuje zadnych ciast (dobry cheescake $10 ?!), sama pieke 1-2 na
          tydzien.Ale i tak sobie obiecuje,ze jak tylko zaczne znow pracowac to wiecej
          pojdzie na jedzenie, bo ja jesc lubie...
        • leosi sprawdz swoj kosz--na smieci 29.04.07, 02:26
          Mieszkala w moim domu rodzina amerykanska
          z 2 dzieci 5- 2 letnie
          Pewnego razu racoon (szop pracz) powywracal kosze na smieci i bladym switem
          musialem caly smietnik sprzatac.

          Co zobaczylem to sie -ZDZIWILEM
          Jajka- w pojemniku bylu zuzyte 2 --10 wyciepniete
          winogrona --nawet nie otwarte opakowanie
          cebula
        • speranzaa Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 29.04.07, 05:56
          W tym New Yorku to macie ceny kosmiczne, tu za owoce i warzywa to placimy pol
          tej ceny co u Was a czesto i wiecej niz pol.

    • magdziol18 Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 29.04.07, 04:57
      wow, Natkos za jednego steka place okolo $15-18!!! nIe mowiac o czeresniach za
      $8 za funt...ale rozumiem musialam oszczedzac w Polsce...najbardziej wkurzaja
      mnie wlasnie te czeresnie i pomidory za $4 za funt...
      • aniutek Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 29.04.07, 23:44
        a 15 tak (pixoko )sztuk agrestu za $4.99, albo malin ....
        truskawki sa tanie $2.50 za duzay kontener ale ile maja z prawdziwych truskawek? chyba tylko ksztalt w
        powiekszeniu ;)
    • lucy58 Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 11.05.07, 05:50
      rhodeisland napisała:

      > Chodzi mi o wszystko: to, z czego jecie posilki w domu i to, co jecie poza
      > domem. Dla ilu ludzi? Czy maciescisly budzet? Wydaje mi sie, ze wydaje za
      > duzo, chyba dlatego, ze wpadam do sklepu i kupuje chaotycznie. Nie planuje
      > posilkow, a to podobno bardzo pomaga oszczedzac. Chce kupowac wartosciowe
      > jedzenie, ale czuje, ze za przejadam za duzo pieniedzy.

      W zasadzie najwazniejsze jest zaplanowanie na 1 tydzien. Zaplanuj sobie 3
      glowne dania miesne. Jakies warzywka na dostawke. Nigdy nie kupuj duzo warzyw.
      Mieso mozesz zawsze zamrozic. Warzywa nie. Jesli masz supermaket pod nosem,
      nie ma sensu kupowania na "zas". To wszystko zalezy od Twojego i Twojej rodziny
      stylu zycia. Kazda rodzina ma inne "parametry". Ja wydaje 200 dol. miesiecznie
      na jedzenie dla mnie i dla meza. Ale moje "parametry" sa wyjatkowe. Glownie
      trzymaj sie zasady: nie kupuj nic na "zas" lub "bo sie moze przydac". Po
      tygodniu wiekszosc wyrzucisz do smieci.
      Lucy
    • ciocia_ala Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 11.05.07, 06:30
      Ja wydaje okolo 70-80 na tydzien (jednorazowy wypad do skelpu) i uwazam, ze
      chyba wydaje coraz wiecej :( Na nas dwoje.

      Zakupy wieksze robie raz w tygodniu, ale zawsze cos wpadnie wiecej. A to mieso,
      bo kupuje w wiekszej ilosci jednorazowo, a to jakies kosmetylki, a to witaminy
      albo co. Nigdy nie jest tak, ze kupie tylko spozywke.

      Do tego doliczyc polski sklep, okolo $30 na tydzien. No i takie okazyjne, niby
      sie nic nie liczace batoniki, butelki wody czy czegos w ciagu tygodnia, jakas
      kawka czy inna pierdolka.

      Ale gotuje w domu, sama pieke i nawet wpadlam na pomysl zrobienia samej
      lemoniady :) Straszny upal. Dzis bylo ponad 100 stopni. Soki sie skonczyly,
      sody brak i musialam cos wymyslic. (co do sody to kupujemy tylko takie male
      pepsi w malych puszeczkach. Te normalne sa dla mnie za duze, bo lubie pepsi
      tylko czasem i tylko dla smaku. No i tlumaczymy sobie, ze to zdrowiej, bo
      mniej :))

      Moj maz tez uwaza, ze nie nalezy jedzenia wyrzucac, wiec na poczatku jemy
      wszysko co sie szybko psuje.
      • ciocia_ala Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 11.05.07, 06:32
        I do sklepu idziemy z lista zakupowa. Mamy stworzona i wydrukowana taka
        podstawowa, a jakies dodatkowe rzeczy zapisuje na odwrocie.
      • marcysiaw1 Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 12.05.07, 00:47
        no to ladnie bo ja kupuje tylko tez te potrzebne rzeczyy - codziennie obiad - a
        wydajemy okolo 150-200 na tydzien (2 osoby dorosle + 15 miesieczne dziecko)
        • lucy58 Re: Wiecie, ile wydajecie na jedzenie, ile to jes 17.05.07, 04:04
          marcysiaw1 napisała:

          > no to ladnie bo ja kupuje tylko tez te potrzebne rzeczyy - codziennie obiad -
          a
          >
          > wydajemy okolo 150-200 na tydzien (2 osoby dorosle + 15 miesieczne dziecko)


          Duzo mozesz zaoszczedzic na miesie. Np. zamiast kupowac gotowe, pokrojone
          kotlety schabowe - kup jeden kawal schabu z koscia. Noz i deske masz przeciez w
          domu. Z takiego jednego kawalka wytniesz okolo 18 kotletow a kosci zuzyjesz na
          zupe. Ja mniej wiecej raz w miesiacu kupuje cala lopatke wieprzowa. Na skorze
          gotuje kapuste zasmazana, na kosciach zupe, mieso dziele na gulasz, bitki i
          jedna wieksza czesc zostawiam na pieczen. Generalnie wychodzi mi z jednej
          lopatki za 12 dolarow okolo 5 obiadow. Z kurczakami - sprawa podobna. Piersi sa
          szalenie drogie. Lepiej kupic calego, taniego kurczaka. Wykroic z niego na co
          masz ochote a reszte ugotowac. Bedziesz miala wywar na zupe, a miesko mozesz
          uzyc na jakis farsz, salatke czy casarole. Rybe tez kupuj w calosci. Wychodzi
          duzo taniej niz taka pokrojona w malych paczuszkach.
          • rhodeisland Cenne uwagi, lucy ("cenne" w podwojnym znaczeniu) 17.05.07, 18:43
            • rhodeisland Ale, co do kurczaka 17.05.07, 18:46
              to wydaje mi sie rownie oplacalne kupienie duzego opakowania samych piersi albo
              nog. Ja mam czesto ochote tylko na drumsticks wiec kupuje duze opakowanie i
              gotuje cale w slow cooker. Wiem, ze piersi sa zdrowsze, ale wole ciemne mieso.
              • foxie777 Re: Ale, co do kurczaka 17.05.07, 21:49

                Zgnile, nie zgnite, ja tez wydaje duzo, 1000. 1300 miesiecznie, ale
                zyje sie raz. Uwielbiam gotowac, ale nigdy nie mam listy. Kupuje
                zawsze z "glowy. Robie zakupy dwa, trzy razy w tygodniu, tak po
                europejsku.
                Tutaj dobre jedzenie jest drogie. Kupuje duzo organic np jajka lub
                maslo.

                pozdr
                • rhodeisland Dlatego najgrubsi sa ci biedni, bo stac ich na 18.05.07, 18:14
                  najgorsze i jednoczesnie najstansze mieso: wolowine mielona z najgorszych
                  kawalkow wielu zwierzat (w odroznieniu od zmielonego jednego steka krowy albo
                  bizona nie faszerowanego hormonami, pycha).
                  Stad sie bierze monstrualna otylosc dzieci i nastolatkow, z hormonow i tluszczu
                  w tym miesie.
                  Znam pare rodzin, ktore codziennie jedza takie mieso, bo na inne ich nie stac.
                  Nie sadze. Wydaja tyle pieniedzy na sode, ze wystarczyloby zrezygnowac z tego
                  gazowanego paskudztwa zeby zywic sie lepiej.
                • polishbellydancer Re: Ale, co do kurczaka 18.05.07, 18:58
                  droga foxie777,

                  az sie lepiej poczulam po twoim poscie bo ja wydaje 1000-1500 na miesiac!
                  jestem po prostu czystym przykladem motta, z ktorego zaslyneli starozytni
                  rosjanie: taniej ubierac niz zywic ;o)
                  czasami mysle, ze powinnam cos z tym zrobic(zwlaszcza, ze znam osoby wydajace
                  okolo 200 na miesiac albo i mniej) ale szybko mi przechodzi--uwielbim gotowac i
                  jesc--zakupy robie w wielu specjalistycznych sklepach z zywnoscia
                  organiczna/bezglutenowa co zazwyczaj oznacza potrojna cena--no ale zdrowie i
                  dobre samopoczucie nie ma ceny

                  pozdrawiam wszystkich jedzenioholikow
                  e.
                  • rhodeisland Przejmuje sie wyrzucaniem jedzenia bardziej, niz 18.05.07, 19:22
                    przejadaniem duzych sum.
                    Kupuje wszystko karta kredytowa, ktora daje rozne gift cards (tym wieksze im
                    wiecej wydaje). Ostatnio wybieram gift card (a moze to sie cash card nazywa,
                    musze sprawdzic)na benzyne. Korzystam wiecej, niz z gift cards do sieci
                    restauracji.
                • lucy58 Re: Ale, co do kurczaka 20.05.07, 03:25
                  foxie777 napisała:

                  >
                  > Zgnile, nie zgnite, ja tez wydaje duzo, 1000. 1300 miesiecznie, ale
                  > zyje sie raz. Uwielbiam gotowac, ale nigdy nie mam listy. Kupuje
                  > zawsze z "glowy. Robie zakupy dwa, trzy razy w tygodniu, tak po
                  > europejsku.
                  > Tutaj dobre jedzenie jest drogie. Kupuje duzo organic np jajka lub
                  > maslo.
                  >
                  > pozdr

                  Jak sie ma - to sie wydaje. Jak sie nie ma - to trzeba kombinowac. Kombinowac
                  tak, zeby starczylo na wszystko. Na jedzenie, picie i te pozostale dupne
                  dodatki.(rachunki).
                  lucy
                  • foxie777 Re: Ale, co do kurczaka 20.05.07, 03:56

                    Lucy58, dowcip polega na tym ,ze wiele osob moze sobie pozwolic
                    na wydawanie bardzo duzych sum na jedzenia a tego nie robi.
                    Dla mnie dobre jedzenie zawsze bylo bardzo wazne,i wydaje moze
                    wiecej niz powinnam, ale to kwesja priorytetow.
                    Polishbellydancer tez tak uwaza. Znam osoby z ciezka kasa, ktore
                    jadaja w Dennys, BK itp.
                    Prowadze bardzo zdrowa kuchnie. Duzo jarzyn,owocow, ryby , mieso itd.
                    ze juz nie wspomne o serach, ktore sa drogie a do tego wino.
                    Moglabym pisac dlugo. Co do kombinowania to masz absolutna racje,
                    kazdy musi to robic.Tez bym chciala jesc lobsterki 3 razy w tygodniu.


                    pozdrawiam
                    • lucy58 Re: Ale, co do kurczaka 21.05.07, 01:29
                      foxie777 napisała:

                      >
                      > Lucy58, dowcip polega na tym ,ze wiele osob moze sobie pozwolic
                      > na wydawanie bardzo duzych sum na jedzenia a tego nie robi.
                      > Dla mnie dobre jedzenie zawsze bylo bardzo wazne,i wydaje moze
                      > wiecej niz powinnam, ale to kwesja priorytetow.
                      > Polishbellydancer tez tak uwaza. Znam osoby z ciezka kasa, ktore
                      > jadaja w Dennys, BK itp.
                      > Prowadze bardzo zdrowa kuchnie. Duzo jarzyn,owocow, ryby , mieso itd.
                      > ze juz nie wspomne o serach, ktore sa drogie a do tego wino.
                      > Moglabym pisac dlugo. Co do kombinowania to masz absolutna racje,
                      > kazdy musi to robic.Tez bym chciala jesc lobsterki 3 razy w tygodniu.
                      >
                      >
                      > pozdrawiam

                      Dowcip polega na tym, aby jesc jak milioner, a wydawac jak arab na zydowskim
                      rynku. Mieszkajac na Florydzie, nauczylam sie poslugiwac rzadowa pomoca bez
                      skrupolow. Jesli rzad ma na wydanie biliony czy triliony dolarow na prowadzenie
                      bezsensownych wojen, moze rowniez przeznaczyc pare setek dolarow na
                      zapewnienie Lucy pare kilo dobrych shrimpow co jakis czas. Z lososiem tez nie
                      mam problemu. Kupuje za rzadowe pieniadze. I jak smakuje!!!! BBQ dzisiaj. Za
                      rzadowe pieniadze. Lepiej je przejesc. Przynajmniej sumienie ma czlowiek
                      czyste.
                      Lucy
                      • foxie777 Re: Ale, co do kurczaka 21.05.07, 21:09

                        Czyli sie rozumiemy, a gdzie mieszkasz na Fl jesli mozna zapytac?.
                        Ja teraz za dwie godziny jade na lotnisko i do Warszawy, i oczywiscie
                        mam zamiar obzerac sie smakolykami.

                        pozdr
                        • sarlo51 Re: Ale, co do kurczaka 22.05.07, 01:41
                          Ja wydaje obecnie $100 na tydzien.Mieszkam w NY.Co sobota po sniadaniu przy
                          kawie robie sobie liste na zakupy.Nigdy nie robie zakupow z glodnym
                          zoladkiem.Nie prowadze polskiej kuchni tez.Warzywo i owoc kupuje w sklepie
                          warzywnym.Kosmetyki w sklepie jak CVS.Zawsze kupuje jak maja na
                          przecene.Proszek do prania lub jakies plyny zawsze znajdziesz na przecene lub
                          papier.Zawsze kupuje to na zapas.Mieso tez mozna kupic taniej,kurzej piersi nie
                          place wiecej jak 1.99 pound.Sama kraje cienko ich.Nie kupuje piwa wcale maz nie
                          przepada,sody bardzo malo.
                          Jak jest na przecene wtedy smakuje lepiej.
                          When is on sale taste muche better.
                          • rhodeisland Sarlo, masz ciekawa skladnie. Nie jestes Polka? 22.05.07, 03:18
                            Pytam z ciekawosci, to nie jest zlosliwe. Podziwiam ludzi, dla ktorych polski
                            nie jest jezykiem ojczystym, ale mimo tego opanowali go.
                        • lucy58 Re: Ale, co do kurczaka 22.05.07, 03:19
                          foxie777 napisała:

                          >
                          > Czyli sie rozumiemy, a gdzie mieszkasz na Fl jesli mozna zapytac?.
                          > Ja teraz za dwie godziny jade na lotnisko i do Warszawy, i oczywiscie
                          > mam zamiar obzerac sie smakolykami.
                          >
                          > pozdr

                          Tampa Bay. Konkretnie: Cleatwater.
                          Bylam w tamtym roku w Polsce. W tym roku - z braku funduszy - odpuszczam. Nie
                          zycze polamania skrzydel - bo tfuu! moze sie przydarzyc.
                          Lucy
                      • rhodeisland A krewetki sa tym lepsze im wieksze (=drozsze) 22.05.07, 03:20
                        • rhodeisland To bylo do postu lucy o krewetkach 22.05.07, 03:21
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka