irenkap
12.05.07, 21:11
Ponieważ mam problemy z nogą, udałam się wczoraj do "kliniki stóp i kostek"
reklamowanej w polskiej rozgłośni radiowej. Klinika - to maleńka poczekalnia i
równie maleńkie kilka gabineciki. Fakt, że obsłuzono mnie szybko i sprawnie,
po 10 minutach miałam prześwietlenie stopy w ręce. Po krótkim wywiadzie nt.
przebytych chorób, uczuleń itp. dostałam zastrzyk i leki na 2 tygodnie. O
leku, który otrzymałam pan doktor nic mi mówił, jakiez było moje "zdziwienie"
kiedy w domu pogrzebałam w internecie i okazało się, ze jest to jeden z
najbardziej kobtrowersyjnych leków przeciwbólowych i przeciwreumatycznych
produkowanych w USA. Po wprowadzeniu gio na rynek był rewelacją, niestety po
kilku latach okazało się, że skutki uboczne są dosyć poważne, ryzyko zawału
bądź wylewu zwięsza się o kilkaset %. Firma produkująca zaprzestała nawet
stosowania reklam tego cudownego specyfiku. Lekarz, który mi go - naqwet nie
zapisał - tylko po prostu dał, słowem nie napomniał, na jakie ryzyko się narażam..
Czy ktoś z Was miał doczynienia z Celebrexem? kompletnie nie wiem, czy go brać
czy wrzucić do kosza.. help me..