Dodaj do ulubionych

Back to future

05.06.07, 20:09
Czyli powrot do Polski po 19 latach, a to wlasnie uskutecznil moj kochany
tatus.
Wczoraj odwiozlem go na lotnisko, dzisiaj juz jest w swoim
dluuuuugoniewidzianym miescie. Chwile z nim rozmawialem, i wiem ze od jutra
ma czas zorganizowany co do minuty jak jakis pierwszy sekretarz, a dzisiaj
jest spokoj, kaweczka pita niespiesznie siedzac na balkonie.
Za to co go trafilo na warszawskim O'hare, to totalny smrod kibli (2007 rok,
Polska dumna z mozliwosc organizowania Euro, Warszawa i najwieksze lotnisko w
kraju a nikt nie sprzata- dziki wschod) i to ze na naszym osiedlu w duzym
miescie trawa na skwerkach miedzy blokami siega kolan...hahaha Nie ma w
Polsce Meksykanow !
Zobaczymy co bedzie dalej.
Obserwuj wątek
    • aniabuzuk Re: Back to future 05.06.07, 20:13
      Pisz, pisz relacje taty z kraju. To bedzie ciekawa obserwacja socjologiczna.
    • tradycja1 Re: Back to future 05.06.07, 20:46
      A pan tato to juz kotwice zapuscil w PL czy tylko turystycznie?

      ( Niech sie cieszy ze ten kibelek to za darmoche na lotnisku, bo w byle lokalu
      klient czy nawet nie placic bedzie musial)
    • marxx Powrót Taty 05.06.07, 20:52
      do Polski jest turystycznosentymentalniewspominkowy...Za piec tygodni wraca do
      chicagowskiej ojczyzny....Jest zaopatrzony w cyfrowy aparat plus dwie karty
      kazda po 2 gb, wiec i zdjecia beda i grill bedzie, po jego przyjezdzie.
      • evek Re: Powrót Taty 06.06.07, 04:22
        oj, to DonStefano tam szaleje??! ;O) a czy przywiezie mame ze soba???? :O)
        prosze pozdrowic oboje ode mnie!!!! :O)
    • marxx Re: Back to future 06.06.07, 23:29
      Jestem wlasnie po nastepnym telefonie. Nadal tatus jest w lekkim szoku kiedy
      widzi na srodku osiedla plac na ktorym widac klosy zboza :) Juz kogos sie
      zapytal czy to ktos uprawia, ale okazalo sie ze to po prostu czeka na
      odpowiednia chwile w styczniu na skoszenie.
      W malych sklepach smierdzi (temp. ok 25C) warzywa czasami nadgnile (tak jak w
      Wollysie) duze centra handlowe OK :)
      No i najwiekszy szok, rodziciel poszedl wymienic sobie dowod osobisty, w
      zwiazku z roznica w nazwie miejscowosci w prawie jazdy i dowodzie, pani biurwa
      zadzwonila do Urzedu w rzeczonej miejscowosci ze z prosba o skr. akt urodzenia
      taty..No i musi on przyjsc poczta (!!!) aby oni majac papierek poprawili i
      wydali dowod....Epoka qumputeryzacji, NIPy, PINy, nr dowodow, praw jazdy, setki
      milionow wydanych przez Panstwo dla Prokomu na zsynchronizowanie tych info a tu
      durnie potrzebuja 2 miesiace.
      Wystrzelac wszystkich urzedasow, zrobic komputeryzacje i zatrudnic samych
      mlodych.
      Takie dno i to wszystko przez Balcerowicza.
      • bolek2006 Re: Back to future..Dowod osobisty i inne... 11.06.07, 02:50
        Tego nalezalo sie spodziewac. Ja tez nie mam nowego dowodu osobistego i prawa
        jazdy. Nawet tego nie probowalem zaczynac zalatwiac. Moze kiedys jak pojade na
        emeryture do Polski.
    • marxx Re: Back to future 07.06.07, 00:37
      Jeszcze garsc tatusiowych informacji.
      W polskiej wersji KFC pani nie wiedziala co to jest "coleslaw" dopiero po
      zapodaniu wurazy "salatka z kapusty" zatrybila o co biega.
      Kurczak jakis taki dziwny, raczej na "nie" niz na "tak"
      W miesnym obok wiszacych kielbas wedzone swinskie uszy dla naszych milusinskich
      czworonogow, aby nie bylo watpliwosci o co w tym wszystkim chodzi, tatus
      zapytal sie co to i po czemu to. Mamy wiec odpowiedz z pierwszej a moze nawet i
      mojej trzeciej reki.
      I to sie nazywa demokracja!!! W Polsce psy moga kupowac spozywke na tych samych
      stoiskach co ludzie!
      Sluszna linie ma nasza Wladza!
      • radarek123 Re: Back to future 07.06.07, 01:12

        ja kiedyś myślałem, że Coleslaw wymyślił jakiś polak Kolesław, żeby KFC miało coś polskiego jak się u
        nas otwierali
        • marxx Re: Back to future 08.06.07, 00:46
          Nastepna garsc informacji.
          Somalia skrzyzowana z Rumunia.
          "Chlopskie jadlo" taka polska siec restauracyjna, jak sama nazwa brzmi polskie
          swojskie dobre zarcie. W zwiazku z tym tatus wybral golonke po bawarsku, bo
          sznycel po wiedensku go nie interesowal. W poludnie byli z mamusia jedynymi
          klientami, zarcie nic specjalnego, specjalne byly tylko ziemniaki...Bo byly
          stare. (restauracja w pieknym miejscu na poczatku ulicy Dlugiej)
          Wizyta w restauracji po bylym kasynie (Tkacka czy inna Mariacka od strony
          Motlawy) zakonczyla sie tak szybko jak sie zaczela, po prostu momentalna
          ewakuacja, tak goraco i taki zaduch.
          Gdanska Starowka, czyli ulica Dluga, Dlugi Targ (placyk z fontanna Neptuna),
          okolice Krewetki, okolice zielonej bramy , Zuraw, plus poczatek Mariackiej od
          Motlawy....Brudno, nie ze papiery i worki garbeciowe na ulicach , ale po prostu
          pelno grafitti, syf na chodniku, jakby starego miasta nikt nie chcial sprzatac
          w sezonie turystycznym.
          Wstyd, ale tego 20 lat temu nie bylo, na przeciwko Zurawia caly czas strasza
          ruiny spichlerzy plus nowosc, zawalone resztki pomostu, tego tez nie bylo 20
          lat temu.
          Siec sklepow Zatoka (byle Spolem) plus Tesco to juz nowe ....Syf i badziewie.
          Co innego Carrefour ladnie i gustownie i chlodno w upalne dni.

          Nadmieniam ze Tatus, nie widzial miasta przez 19 lat.
          • evek Re: Back to future 08.06.07, 03:14
            DonStefano to chyba na ksiazke powinien materialy zbierac! ;O)

            prosze tatusia pozdrowic!!!

            ps. po opisie mniemam ze TATUS wraca ;O)
            • w5w7 Re: Back to future 08.06.07, 05:01
              I po co mniemac? Wystarczy przeczytac. Na poczatku watku marxx pisal, ze tato
              wraca za 5 tygodni:)
              • marxx Re: Back to future 08.06.07, 07:51
                Ewa to tylko tak chyba przyjajcowala, bo po info od mojego rodziciela nic
                innego nie wychodzi jak powrot do szikagowskiej ojczyzny
                • evek Re: Back to future 08.06.07, 17:29
                  a ja sie balam, ze powrot powrotem - zaplanowany - ale sie DonStefano tak w
                  ojczyznie rozmiluje, ze byc moze zmieni zdanie i z powrotem nici,... ale czytam
                  i spie spokojnie, bo widze, ze wroci wroci! ;O)))))

                  ponawiam pytanie - a mamusia moze przyleci??!! bo przyznam sie, ze mialam okazje
                  poznac i fajna kobitka! :O)
                  • aralczyk prosze przeczytajcie watki z kilku innych forow 08.06.07, 21:35
                    chociazby z "polek w Stanach", Polska jest fajna, stare ziemniaki, czy jakas
                    stara fasola zdarzyc sie moze wszedzie, wiem w Chicago nie ma jednego papierka
                    na ulicy, zero ruder i graffitti na murach, ale Stany sa troche wieksze niz Ch.
                    jezeli ktos szuka negatywizmow to je znajdzie, ale Polska sie zmienia na lepsze,
                    Szybko!!!

                    • marxx Re: prosze przeczytajcie watki z kilku innych for 08.06.07, 23:41
                      Spokojnie Aralczyk, to ze Polska sie zmienia wszyscy wiedza, i jak rozumiem
                      zmienia sie na tyle ze mozna nadal pisac co sie niepodoba.
                      A ta "relacja " to sa slowa mojego tatusia ktory jak dziewica bez doswiadczenia
                      wpadl do duzego miasta po 19 latach, jego spostrzezenia jego slowa.
                      Czasami warto zdjac rozowe okulary i zobaczyc gowno pod nogami, wlasnie po to
                      aby zmiany szly we wlasciwym kierunku i troszke szybciej.
                      Dla mnie wstyd totalny i obciach, turystyczne tysiacletnie miasto jest brudne.
                      I niestety zadne rewelacyjne centra handlowe, ladne samochody, dlugie piekne
                      autobusy tego nie zmienia. Polacy to brudasy.
                      M jak milosc
                      • aralczyk no to przeczytaj relacje z kobiecej polonii 08.06.07, 23:46
                        gdzie czysto, gdzie brudno
                        • marxx Re: no to przeczytaj relacje z kobiecej polonii 09.06.07, 04:37
                          Aralczyk co Ty tak reklamujesz ta polonie w dodatku Kobieca :)
                          To nie jest watek pokazujacy nowa piekna mocarstwowa Polske, a watek o
                          przyjezdzie do Polski po 19 latach mojego Tatusia. Jesli bardzo chcesz to
                          spotkasz sie z moim Rodzicielem po jego przyjezdzie do Chicago i wtedy mu
                          powiesz ze to co widzial jest nieprawda, bo na Kobiecej Polonii pisali co
                          innego :)
                          • rafalafar Re: no to przeczytaj relacje z kobiecej polonii 09.06.07, 14:59
                            To moze i ja dorzuce swoje trzy euro ;) bo tak jak tata Marxa do Haimatu
                            zajechalem po kilku latach nieobecnosci. Rzeczywiscie za czysto nie jest, ale w
                            drodze do Polski bylem po pare dni w Dublinie i Londynie. Tam jest jeszcze
                            gorzej.. Dluzsza relacja jak czas pozwoli.
                  • marxx Re: Back to future 09.06.07, 21:25
                    Polska jest tak pieknym krajem, tak cudownym ze hoho, z zupelnie innymi ludzmi
                    jak kiedys (kiedys ludziska mieli po dwie glowy teraz maja tylko po jednej) , z
                    regalami pelnymi wszelakiego dobra, z ulicami pelnymi reklam, ...itp . Ale moj
                    Tatus jest niestety jakis bardzo dziwny i na pewno powroci do USA.
                    Mama pewnie przyjedzie, ale jeszcze nie teraz.
          • bolek2006 Re: Back to future...Grafitti. 11.06.07, 02:55
            Grafitti to rzeczywiscie koszmar!!!! Ja zatrudnilbym firmy dyzurujace,
            zwlaszcza w godzinach nocnych, do zlapania "kolesiow" na goracym uczynku. Pare
            pokazowek i pokrycie kosztow ograniczyloby dzialalnosc domoroslych artystow.
            • marxx Re: Back to future...Grafitti. 11.06.07, 05:04
              Powinny byc naprawde duze kary za takie mazanie po zabytkach, ale jesli juz sa
              to gdzie sa miejskie firmy do czyszczenia takich rzeczy?
              No i gdzie jest Straz Miejska?
              • anyaw73 Re: Back to future...Grafitti. 11.06.07, 23:33
                Bylam w " chlopskim jadle " w Krakowie jakies 4 lata temu i milo wspominam te
                restauracje. Co do kondycji trojmiasta jestem lekko zdziwiona opinia tatusia bo
                bywalam tam co roku od 2000 i uwazam ze akurat Gdanska starowka byla w
                wspanialy stanie, Gdynia mnie rownierz bardzo zaskoczyla, czystoscia i tym co
                tam sie dzieje kultralnie-oswiatowo, ale dworzec w Sopocie nic sie nie zmienil
                i niestety nadal leci moczem w przejsciu podziemnym na peron :(
                Co do biurokracji, w polandzie nie uwarzam aby byl inny niz gdzie kolwiek
                indziej. Wysraczy sie wybrac do City hall aby cos zalatwic jestes odsylany od
                okienka do okienka albo do DMV po prawo jazdy, jestes traktowny jak przedmiot.
                Ogolnie DonStefano musi nabrac troche dystansu do naszego karaju....wszystkeigo
                sie nie da naprawic przez 17.
                • marxx Re: Back to future...Grafitti. 12.06.07, 03:21
                  Ludziska, to co widzial moj tata to nie byla fatamorgana, ani nie chatamorgana,
                  ani nawet potrojna wyborowa z piwem. Cos zaobserwowal, przekazal mi i koniec,
                  nie ma sensu opisywac z Waszej szanownej strony , ze powinien trzeci raz sie
                  przyjzec bo to co widzial jest tak nieprawdopodobne ze az nieprawdziwe, ew.
                  stoi za tym wszystkim wiadomy *uklad*
                  O wspanialosc Gdanskiej starowki nie musicie mnie przekonywac, bo wielokrotnie
                  chodzilem po niej , dostawalem na niej po ryju, pilem alk. miedzy kamieniczkami
                  w czasie ucieczek z lekcji, chodzilem do kina, walesalem sie, zwiedzalem,
                  podziwialem...i tak przez lata.
                  A to ze w Chicago jest biurokracja , toz to normalne, tak jest na calym swiecie
                  od momentu kiedy jakakolwiek instytucja zaczela sciagac podatki od poddanych,
                  nic nadzwyczaajnego. Ale tatusieniek pisal o nadal absurdalnej biurokracji
                  ktora ma korzenie w socjalistycznej Polsce a dziala 18 lat po odzyskaniu
                  niepodleglosci, kiedy to jestesmy w UE i Nato, a jesli cos sie takiego dzieje
                  po tylu (pustych) deklaracjach wszystkich parszywych rzadow, mozna spokojnie
                  napisac, ze sie nadal zle dzieje.

                  Moj tata nic nie robi przez cale zycie jak tylko nabiera dystansu, nie mozna
                  bylo przejsc przez lata powojenne biorac wszystko do paly, nie dalo rady
                  wchodzic w dorosle zycie w socjalistycznej Polsce na powaznie, nie mozna bylo
                  podejmowac decyzji o wyjezdzie do USA emocjonalnie patrzac na same minusy, no i
                  wreszcie nie mozna bylo pojechac do Polski na 5 tygodni po 19 latach na
                  obczyznie, nie majac dystansu do wszystkiego co nas otacza i do samego siebie.

                  A co do naprawienia kilku rzeczy w Polsce....Zauwazcie ze chodzi tu o glupstwa
                  ktore zmienic najlatwiej, a jakos nikt tego nie zmienia, nie dostrzega...i to
                  jest smutne
                  • anyaw73 Re: Back to future...Grafitti.- Do Marxa 12.06.07, 19:53
                    No dobrze DonMarxie rozumiem ze mamy sie zamknac i tylko czytac to co
                    DonStefano przekazuje. Wydawalo mi sie jednak ze jest to forum dyskusyjne, czyz
                    nie tak? Na przyszlsc poroponuje zalozyc bloga a uniknie Pan komenarzy ktore sa
                    dla Pana takie oczywiste.
                    Anya
                    • marxx Re: Back to future...Grafitti.- Do Marxa 14.06.07, 02:14
                      Nie calkiem o to chodzilo, ale pewnie sposobow interpretacji kilku zdan
                      pisanych na necie jest wiecej niz mi sie wyobraza. Ja tez mam prawo takie jak
                      Ty i cala reszta forumowiczow do skomentowania komentarzy wiec to robie, i
                      przyznaje sie ze czasami robie to prawie dotykalna przyjemnoscia.
                      Końkretnie w tym przypadku staram sie nakierowac dyskusje na odpowiedni tor,
                      jak subiektywnie widzimy Polske nasza europejskowschodnia Ojczyzne , a nie
                      polemizowanie z wizja mojego tatusia, ze niby on nie widzi tego co
                      widzi...Proste...Wystarczy tylko troszke dystansu a wszystko sie rozjasni.
                      No :)
                      m
                      • anyaw73 Re: Back to future...Grafitti.- Do Marxa 14.06.07, 16:18
                        Nie chce mi sie z toba polemizowac Marx, pisz zobie i rob sobie co chcesz.
                        Gratuluje za to zniechecenia nastepnego forumowicza do pisania na forum Chicago.
                        Nich zyje tyrna Marx.
                        • marxx Re: Back to future...Grafitti.- Do Marxa 15.06.07, 01:25
                          Widze jakis spadek formy, no nic zdarza sie....Zniechecilem kolejnego
                          forumowicza...Hahahahahahahaha
                • gdansk70 Re: Back to future...Grafitti. 14.06.07, 03:18
                  Do anyaw73:co do traktowania ludzi jak przedmioty to po czesci bym sie zgodzil
                  ale musisz przyznac ,ze w Polandzie nie zalatwisz prawka w pol godziny,czy tesz
                  nie zalatwisz sobie paszportu na poczcie; sprobuj zalozyc sobie firme w Polsce
                  to zobaczysz co to jest byc traktowanym jak przedmiot.
                  pozdrawiam.

                  anyaw73 napisała:

                  > Bylam w " chlopskim jadle " w Krakowie jakies 4 lata temu i milo wspominam te
                  > restauracje. Co do kondycji trojmiasta jestem lekko zdziwiona opinia tatusia
                  bo
                  >
                  > bywalam tam co roku od 2000 i uwazam ze akurat Gdanska starowka byla w
                  > wspanialy stanie, Gdynia mnie rownierz bardzo zaskoczyla, czystoscia i tym co
                  > tam sie dzieje kultralnie-oswiatowo, ale dworzec w Sopocie nic sie nie
                  zmienil
                  > i niestety nadal leci moczem w przejsciu podziemnym na peron :(
                  > Co do biurokracji, w polandzie nie uwarzam aby byl inny niz gdzie kolwiek
                  > indziej. Wysraczy sie wybrac do City hall aby cos zalatwic jestes odsylany od
                  > okienka do okienka albo do DMV po prawo jazdy, jestes traktowny jak przedmiot.
                  > Ogolnie DonStefano musi nabrac troche dystansu do naszego
                  karaju....wszystkeigo
                  >
                  > sie nie da naprawic przez 17.
                • bolek2006 Re: Back to future.."chlopskie jadlo" 14.06.07, 04:00
                  Moja znajoma byla w "chlopskim jadle" w Krakowie w sierpniu 2006.
                  Nie pamietam szczegolow, ale byla niezadowolona z obslugi. Tak wiec rozne
                  moga byc wrazenia.
                  Jesli chodzi o grafitti, to jest to koszmar. Zapackane wszystko.
                  Za komuny bylo to nie do pomyslenia. Pierwsze "grafitti" - PRECZ Z ZYDOKOMUNA -
                  zobaczylem w 1965 (?) na betonowym plocie stadionu Polonia Warszawa. Oczywiscie
                  zniknelo blyskawicznie.
                  Straz Miejska i Policja powinny patrolowac ulice noca.
                  • w5w7 Re: Back to future.."chlopskie jadlo" 14.06.07, 06:23
                    noca???? chyba zartujesz. Oni sie boja!
                    • radarek123 Re: Back to future.."chlopskie jadlo" 14.06.07, 07:21

                      Pierwsze graffiti w 65 ??? A to chyba pedzlem ktoś nasmarował ? Ja pierwsze jakie zobaczyłem to było "
                      Suwa łki żądają dostępu do morza " :-)

                      W sumie nie musi to być takie złe , zobaczcie tutaj :

                      www.banksy.co.uk/outdoors/horizontal_1.htm
    • marxx Re: Back to future 15.06.07, 02:47
      Tatus byl w swoim rodzinnym miescie, spotkal sie z mamusia czyli moja babcia ,
      rodzenstwem itp. Impreza byla zorganizowana w podobno pieknie odrestaurowanym
      dworku (nic nadzwyczajnego). Wszyscy byli zadowoleni,
      Za to po powrocie do Macierzy czyli do Freie Stadt Danzig rodziciele kolejny
      raz kawkuja w kawiarni D. Michalczewskiego, na dachu dosc wysokiego budynku,
      trawka, jakies drzewka....Ameryka :)
      Tatus zapewnil ze juz nie bedzie swoimi nieodpowiedzialnymi wypowiedziami
      powodowal odchodzenia forumowiczow.
      No i ja ze swej strony chcialbym oglosic, ze juz nigdy ale to przenigdy nie
      wtrace sie do jakiejkolwiek wypowiedzi forumowej! Bede sie zgadzal ze
      wszystkimi i ze wszystkim, bede przytakiwal, potakiwal, chwalil, potwierdzal
      cokolwiek przeczytam. Bede bardzo mily i bardzo bardzo mily, szary i nijaki aby
      nikogo nie urazic najmniejszym znakiem graficznym lub nieopatrznie wcisnieta
      literka.
      Tak mi dopomoz przenajswietrza Gazeto.pl!
      ---Albo nie ...Nie chce mi sie, bedzie jak zwykle :)))
      • tradycja1 Re: Back to future 15.06.07, 14:12
        Do Polandu dolecial wczoraj moj brat, relacje jego w specjalnym watku
        zamieszczac nie bede, wtrace tylko ze pierwsze co wyladowal to dostal
        przykazania od znajomych.
        "schowaj komorke albo powies sie na szyi bo Ci ukradna" wiekszosc pierwszych
        rozmow byla by pilnowac wszystkiego co mial ze soba bo oczywiscie wszystko moga
        mu w kazdej chwili ukrasc.

        ;)
        • marxx Re: Back to future 15.06.07, 22:58
          Za to lubie Stany, komorki nikt nie ukradnie, okno w samochodzie uchylone, a w
          skrajnych przypadkach w normalnych dzielnicach okno moze byc calkowicie
          otwarte, laptopy przewieszone przez ramie a nie ukryte w dziwnych torbach.
          • w5w7 Re: Back to future 16.06.07, 02:32
            I domy otrwarte, zwlaszcza na przedmiesciach. W Polsce nie do pomyslenia.
            • tradycja1 Re: Back to future 16.06.07, 14:09
              Na pytanie "co slychac?" mozemy liczyc na dawke wiadomosci typu kto na co
              choruje, gdzie go boli i kto ostatnio umarl.


              ;)
          • hjuston Re: Back to future 16.06.07, 16:10
            a gdzie tak jest? bo chyba nie u nas.
            my za czysto tez nie mamy. byc moze i w polsce brudno ale tu nie lepiej. a miejscami nawet gorzej.
            ciekawe czy twojemu tacie podobaloby sie na mojej ulicy? dodam, ze mieszkam w calkiem normalnej czesci miasta a nie w
            jakiejs syfni (bardzo podoba mi sie to slowo poraz pierwszy przeczytalam je w ksiazce pt rys czyli
            drugiej czesci misia, ktora niestety zgubilam).
          • lewymajowy Re: Back to future 20.06.07, 00:29
            jak jeszcze mieszkalem w jednej z ciekawszych dzielnic chicago to nawet drzwi
            zostawialem otwarte. szyby kosztowaly mnie wiecej niz radio.
    • marxx Teraz bedzie na ostro 16.06.07, 23:02
      DonTatus wpadl do jadlodajni na kebab czy tez inny gyros. Pan sprzedawca
      zapytał się nadwyraz uprzejnie :)
      -Czy życzy sobie pan sos ostry czy łagodny?
      -Ostry, odpowiedział Tatus
      -Ale czy na pewno ostry? Padlo kolejne pytanie
      -Tak na pewno, kolejny raz odpowiedzial Tatus

      -No i sos ostry okazał się tak ostry jak sos łagodny w Chicago

      :)

      -Tak zle, tam szczury dają.....Odpowiedzial Wietnamczyk mojemu kuzynowi, na
      jego pytanie dotyczace konkretnej restauracji.
      • hjuston Re: Teraz bedzie na ostro 16.06.07, 23:08
        to jest b ciekawe spostrzezenie. mi sie cos podobnego zdarzylo w zeszlym roku jak sie na slubie
        spotkalismy z moja rodzina. zabralismy moje kuzynki (z polski) do pubu gdzie serwowali curry. kazdy
        wzial srednio lagodne. kuzynki stwierdzily, ze starasznie ostre czy tam pikantne. na skali od 1 do 10
        stwierdzily, ze 9. dla mnie na skali od 1 do 10 bylo to tylko 1. sie nam kubki smakowe stepiaja w tej
        ameryce.
        • marxx Re: Teraz bedzie na ostro 16.06.07, 23:13
          Mam nadzieje ze sie nie stepiaja , bo to oznaczaloby ze nie bede mogl cieszyc
          sie z wielu potraw :( Moja wersja brzmi ze po prostu przyzwyczajamy sie do
          ostrych potraw :)
          Bo ja uwielbiam na ostro, raz zamowilem dodatkowa ostrość w chinszczyznie na
          wynos (juz byla ostra). Prawie cala plywala w czerwonych malych papryczkach,
          dwa dni ja jadlem, piekielna sprawa. Prawdopodobnie nie do przelkniecia dla
          Romana Giertycha.
          m
    • marxx Re: Back to future 22.06.07, 03:19
      Ale samochod mozna wypozyczyc juz dosc sprawnie bo na telefon. Dzwonisz,
      umawiasz sie , samochod podstawiaja ci pod dom. No i tak sie stalo, Ford z
      limitem km za 600 pln na 10 dni. Na drugi dzien okazalo sie ze zapalila sie
      lampka "check engine" no i po interwencyjnym telefonie do firmy na nastepny
      dzien podstawili wiekszy samochod i juz bez jakigokolwiek limitu.
      Fajno, tylko przy 30 stopniach C bez klimy to tak dosc meczaco.
      • agakoza1 Re: Back to future 22.06.07, 17:55
        o. to nawet nie drogo ten samochod. Rok temu z mezem probowalismy wypozyczyc
        autko w Polsce, to zaspiewali taka cene, ze chyba lepiej byloby kupic:)

        ale sie juz wycwanilismy. Lecimy do Berlina, tam wypozyczamy tanio samochod i
        siup samochodem do Wroclawia:)

        a wracajac do dyskusji na temat przygod Tatusia w PL, prosze o wiecej, bo to
        interesujace. Jezdze do Polski 1-2 razy w roku i nie mam takiego dystansu jak
        Pan Stefan.
        • marxx Re: Back to future 22.06.07, 22:20
          Hej!
          Ten motyw z wypozyczaniem samochodu z Berlina aby nim dojechac do Wroclawia
          troszke przypomina mi ten dialog z "Co mi zrobisz jak mnie zlapiesz" :)))
          Ale tylko troszke:)

          "Ja to proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście
          trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się
          wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę. -No ubierasz
          się pan.- W płaszcz jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu? Do PKS mam
          pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS. -I zdąża pan?- Nie, ale i
          tak mam dobrze, bo jest przepełniony i się nie zatrzymuje. Przystanek idę do
          mleczarni. To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko, wiesz
          pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie wysiadam, znoszę
          bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do Stadionu a potem to już mam z
          górki, bo tak...w 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu, to
          znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma! To jeszcze mam kwadrans. To
          sobie obiad jem w bufecie, to po fajrancie już nie muszę zostawać, żeby jeść
          tylko prosto do domu. I góra 22.50 jestem z powrotem. Golę się. Jem śniadanie i
          idę spać.

          Dobre co? :)

          A u tatusia OK, remont czyli malowanie w domu, ale i tak pewnie nie skonczy.
          Gdynia piekna, Sopot takze, uslugi protetyczne tez OK.
          Tylko zdaje sie ze przydaloby sie tak do wydania co najmniej 800$ tygodniowo.
    • marxx Re: Back to future 17.07.07, 23:52
      No i tatus jest juz caly tydzien na amerykanskiej ziemi. Polska miodem i ropą
      płynąca została w Europie i nie zapowiada się aby miała byc bliżej Stanow.
      Zostaly tam w Ojczyznie ekskluzywne salony fryzjerskie, domy towarowe ktorych
      tu nie ma, salony spa dla pospolstwa, starożytne zabytki odbudowane w całości
      po 1945, usmiechniete sprzedawczynie ze sklepow spozywczych i uczynni sąsiedzi
      ktorzy tylko czekają na możliwosc pomocy blizniemu.
      No i moj tatus to wszystko odrzucił. A nawet wiecej, mysli aby moją kochaną
      mamusie a własną małżonke sprowadzić na ziemie lincolna.
      • w5w7 Re: Back to future 18.07.07, 02:25
        Podejrzewam, ze najbardziej mu tutaj bedzie brakowac tych "kochanych"
        sasiadow...:-)
        • marxx Re: Back to future 19.07.07, 00:02
          Tak! za sasiadami tatus przepada :)
          Ludzie marudza w USA na bezdusznych anonimowych sasiadow jarde obok. Nie ma co
          marudzic, w Polsce sasiedzi z tego samego pietra czy klatki potrafia byc
          gorsi.
          Najbardziej ciesze sie z tego co zostalo przywiezione z Polski, ok. sto moich
          plyt CD, sama muzyka retro, z lat 80-90 :)...Zostaly jeszcze ksiazki i
          analogi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka