Dodaj do ulubionych

amerykanski usmiech

08.08.03, 01:26
Chodzi mi o dwie sprawy:
1. Czy zauwazyliscie, ze usmiech Amerykanow jest bardzo specyficzny? Oni
usmiechaja sie tak, jakby w usmiechu najwazniejsze bylo pokazanie calego
stanu swojego uzebienia. Troche razi mnie taki sztuczny usmiech, a moze
raczej nie razi ale smieszy.
2. Te niewiarygonie biale zeby. Przyznam sie, ze strasznie im tego
zazdroszcze. Ostatnio ogladalam w TV jak robia "zeby ceramiczne" a wlasciwie
takie cieniutkie plytki, ktore potem nakleja sie na zab.. i to ma trzymac
sie 20lat. Ale cena.. od $800 do $2000 za jedna plytke.. I tak patrzac na te
rozne programy w TV, w ktorych to niby wystepuja zwykli ludzie (chodzi mo o
reality-show) a wszyscy maja snieznobiale zabki..
Obserwuj wątek
    • daria44 Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 02:38
      Zeby biale bo Amerykanom sie je czysci u dentysty woda pod cisnieniem, od 4ro-
      latkow wzyz. Mnie sie tez takie podobaja.

      Co do usmiechu- nie zauwazylam zeby byl jakis specyficzny, za to ludzie
      usmiechaja sie tu o WIELE czesciej niz w Polsce. Jak ostatnio bylam w kraju to
      mialam wrazenie ze WSZYSCY na ulicy wlasnie wyszli z pogrzebu. Nie dosc ze
      poubierani w szaro- czarno- granatowe ciuchy, to jeszcze na twarzach posepna
      smuta...
      • jaga_nj Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 03:26
        W Polsce jak sie ktos usmiechnie do nieznajomego to powiedza, ze idiota tutaj
        jest to normalne i dla mnie bardzo mile i spontaniczne. O ile mozna pokazywac
        jedrne pupy i piersi to dlaczego nie zeby?
        • nineczkas Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 04:14
          Nie zrozumialyscie mnie. Mnie tez sie podoba, ze tutaj ludzie tak czesto sie
          usmiechaja, to bardzo mile. Chodzi mi raczej o rodzaj tego usmiechu. Np. moja
          nauczycielka ze szkoly (bardzo sympatyczna kobieta) jak sie usmiecha, to ten
          usmiech przypomina mi cos w rodzaju "usmiechu konia".. przepraszam za to
          okreslenie ale nie umiem wytlumaczyc o co mi dokladnie chodzi. One tak sie
          usmiechaja jakby chcialy pokazac wszystkie zeby jakie posiadaja, czyli warga
          dolna do samego dolu, tak ze widac dolne dziasla i wszystkie zeby.. dla mnie
          nie jest to naturalny usmiech.
          • jaga_nj Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 04:19
            to chyba sztuka tak sie usmiechac, ja probuje przed lustrem a dolnego dziasla
            ani sladu:))). Wiem, czasami te usmiechy wygladaja sztucznie po prostu, ale ja
            sie za bardzo tym nie
            przejmuje. :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))).Calkiem szczerze.
            • nineczkas Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 04:27
              Ja tez sie tym nie przejmuje.. po prostu byla to zwykla uwaga.. no i moze to,
              ze w Polsce nikt nigdy w taki sposob sie nie usmiechal..i od tyle.
              • sublustris Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 05:20
                W sumie tez to zauwazylam-owy(zbyt)szeroki usmiech-(przyznam ze mnie wprowadza
                w stan...agresji-pewnie dziwne, ale on sprawia wrazenie ataku)-jednakze nie
                uchodzi on tu w USA za zalete: Byl taki program w TV gdzie "specjalisci" mody
                mocno krytykowali taki usmiech sugerujac nauke usmiechania bez efektu "rekina"
                i opanowanie miesni twarzy wraz z wargami, a takze jako pomocne poddawali
                usuniecie paru zebow.
                • lolyta Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 05:27
                  Hy, hy... a ja kiedys w jakims programie widzialam jak sie takiego usmiechu
                  nauczyc - taki trening pono zaleca sie sales managerom czy jak sie to plemie
                  zwie - wsadzic se olowek miedzy zeby (rownolegle do twarzy, rzecz jasna, nie
                  prostopadle), sprobowalam to przed lustrem - faktycznie, wyglada to znajomo...
                  jak sie odpowiednio dlugo pocwiczy, to jakoby wychodzi tak i bez olowka...
                  • sublustris Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 05:37
                    teraz pozostalo przyporzadkowac sie do docelowej grupy i ich wymagan...ja
                    stawiam za modelkami :-))) (noz kurcze, ten drugi agresje wzbudza we mnie i
                    juz...)
                    • corn_flake Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 06:49
                      z tym olowkiem to dobre -typowy usmiech politykow. mnie sie wydaje ze
                      usmiech/zabki sa zarezerwowane dla dla nizszej klasy ludzi. Tak sie
                      oznacza 'tych z dolka' ale oczywiscie im sie tego nie widzi. Ile razy
                      widzieliscie polityka chichrajacego sie? Poniewaz 80% ludnozci to sluzacy wiem
                      maja 'odznake' - promienny usmiech... tak jest czy sie to komu podoba czy nie.
                      Ja niestety sie czesto smieje i nie widze zeby to bylo pomocne. Jak to
                      wolodyjowski powiedzial: jak sie nie beda ciebie bali to sie beda z ciebie
                      smiali?
                      • alilat Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 13:50

                        Bylam niedawno na pogrzebie - tam tez te szerokie wystudiowane usmiechy i to
                        niesmiertelne pytanie padalo:
                        - How are you? (usmiech)
                        - I am fine (usmiech od ucha do ucha)
                        A NIEBOSZCZKA LEZY W ODSLONIETEJ TRUMNIE , TEZ USMIECHNIETA I Z MAKIJAZEM
                        TAKIM, JAKBYM SIE WYBIERALA NA SYLWESTRA...
                        • jot-23 Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 15:17
                          alilat napisała:

                          >
                          > Bylam niedawno na pogrzebie - tam tez te szerokie wystudiowane usmiechy i to
                          > niesmiertelne pytanie padalo:
                          > - How are you? (usmiech)
                          > - I am fine (usmiech od ucha do ucha)
                          > A NIEBOSZCZKA LEZY W ODSLONIETEJ TRUMNIE , TEZ USMIECHNIETA I Z MAKIJAZEM
                          > TAKIM, JAKBYM SIE WYBIERALA NA SYLWESTRA...


                          Jak na razie, tradycyjnie, zwycieza frakcja "jogurciarzy" ("jogurciarzom" dla
                          ulatwienia -> frustratow), Daria i Jaga, dziekuje za puttina up a fight, wiem
                          jak to trudno isc against the grain.
                          • malexa Re: Do Jot-23 08.08.03, 15:24
                            A grupa do ktorej Ty sie zaliczasz jak sie nazywa?
                            • jot-23 Re: Do Jot-23 08.08.03, 15:29
                              malexa napisała:

                              > A grupa do ktorej Ty sie zaliczasz jak sie nazywa?

                              "zawsze sztucznie usmiechnieci, no matter what"
                            • jot-23 Re: Do Jot-23 08.08.03, 15:31
                              a'propos jogurtow... dziewczyny nie wpadajcie w desperacje.

                              www.liberte.qc.ca
                              poslijcie im email i spytajcie sie kto sie zajmuje dystrybucja w waszej
                              okolicy.
                              • malexa Re: Do Jot-23 08.08.03, 16:04
                                "zawsze sztucznie usmiechnieci, no matter what"]

                                Przednia odpowiedz !
                                Pozdrawiam
                                T
                          • sublustris Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 16:30
                            A smiej sie, (u)smiejmy i my. Jest tylko dyskretna roznica pomiedzy normalnym
                            szerokim usmiechem a "atakiem rekina"(moze nawet nie wiesz o co konkretnie
                            chodzi). Nie ja jedna tego nie lubie skoro kaza zeby wyrywac w national tv.
                        • eve14 Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 18:31
                          alilat napisała:

                          >
                          > Bylam niedawno na pogrzebie - tam tez te szerokie wystudiowane usmiechy i to
                          > niesmiertelne pytanie padalo:
                          > - How are you? (usmiech)
                          > - I am fine (usmiech od ucha do ucha)
                          > A NIEBOSZCZKA LEZY W ODSLONIETEJ TRUMNIE , TEZ USMIECHNIETA I Z MAKIJAZEM
                          > TAKIM, JAKBYM SIE WYBIERALA NA SYLWESTRA...

                          No wlasnie- co sadzicie o pogrzebach z otwarta trumna i dotykaniem
                          nieboszczyka-??? Ja wiem ze co kraj to obyczaj, ale ten akurat mnie dziwi- a
                          juz szczegolnie to, ze jest mile widziane zeby rodzinie zmarlego mowic jak on
                          swietnie w tej trumnie wyglada i jak to wyglada jakby spal. My mieszkamy na
                          Poludniu, gdzie takie pogrzeby sa czeste- powiedzialam wiec juz mojemu mezowi
                          ze gdybym tutaj kopnela w kalendarz to zadnego wystawiania w otwartej trumnie,
                          tylko sproszkowac i do Polski!!!!!!!!!! :) :) On zreszta tez tych pogrzebow
                          nie cierpi- byl na takim z otwarta trumna juz kilka razy i wysluchiwanie o tym
                          jak martwy wyglada "jak zywy" nie nalezy do jego ulubionyuch zajec.:)
                          Bylyscie kiedys na takim pogrzebie?

                          • doris-ek Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 18:49
                            Tak bylam. Tez jesem z poludnia. Dodam jeszcze ze bylam jedyna osoba ktora na
                            tym pogrzebie plakala.
              • oralhella Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 22:48
                nineczkas napisała:

                > Ja tez sie tym nie przejmuje.. po prostu byla to zwykla uwaga.. no i moze
                to,
                > ze w Polsce nikt nigdy w taki sposob sie nie usmiechal..i od tyle.


                Jak juz to : ot tyle a nie od tyle:-))
                • nineczkas Re: amerykanski usmiech 08.08.03, 23:06
                  Dziekuje za poprawienie.
                  • oralhella Re: amerykanski usmiech 09.08.03, 02:02
                    nineczkas napisała:

                    > Dziekuje za poprawienie.


                    Alez prosze bardzo.Ot tak sobie niechcacy zerknelam na Twoj watek , bo ciekawy
                    i musze Ci przyznac sporo racji.Amerykanie nie potrafia sie
                    usmiechac .Zaznaczam u s m i e c h a c nie mylic ze smiechem :-)
                    • jot-23 Re: amerykanski usmiech 13.08.03, 01:15
                      oralhella napisała:

                      czy twoj nick ma portretowac alter-ego niejakiej anahelli?
                      • corn_flake Re: amerykanski usmiech 13.08.03, 01:21
                        raczej chyba 'oral hell'...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka