Dodaj do ulubionych

O zmianie zawodu i robieniu tego, co jest pasja.

14.02.08, 06:01
Kiedy jest za pozno na zmiane zawodu?
Co byscie chcieli naprawde robic w zyciu gdybyscie nie musieli
martwic sie o pieniadze?
Zmienialiscie zawod?
O ile pamietam, to aniutek pisala, ze zmieniala zawod przynajmniej
raz.
Moj zawod polega na ocenianiu pewnych rzeczy, nie napisze dokladnie
czego. Podoba mi sie to, ze mam bardzo nienormowany czas pracy.
Obserwuj wątek
    • aniutek Re: O zmianie zawodu i robieniu tego, co jest pas 14.02.08, 12:40
      to bedzie moj 3, ostatni :)
    • inletka Re: O zmianie zawodu i robieniu tego, co jest pas 14.02.08, 16:47
      >>>> Moj zawod polega na ocenianiu pewnych rzeczy, nie napisze
      dokladnie
      > czego. Podoba mi sie to, ze mam bardzo nienormowany czas pracy.
      ..>>>>>>

      To by wiele tlumaczylo!

      Co do zmiany zawodu do jezeli zawod nic nierobienie moze byc
      zawodem to byloby to moja pasja. Bylby to juz 4 zawod wykonywany
      przeze mnie.
    • majenkir Re: O zmianie zawodu i robieniu tego, co jest pas 15.02.08, 14:23
      rhodeisland napisała:
      > Moj zawod polega na ocenianiu pewnych rzeczy,

      Czyzbys tym sie zajmowala?
      www.shopuntilyoudrop.net/newuser_frm.php
      • rhodeisland Byc moze, majenkir. W kazdym razie bardzo lubie 16.02.08, 19:08
        swoja prace wlasnie z powodu nienormowanego czasu. Podroze tez nie
        sa minusem.
      • aniutek Re: O zmianie zawodu i robieniu tego, co jest pas 17.02.08, 03:09
        Dziewczyny czepiacie sie czym same o sobie mowicie wiecej niz byscie
        chcialy.
        przysrac komus jest bardzo latwo, tym bardziej anonimowo,
        zrozumienie drugiego czlowieka, chec chociazby rozmowy wymaga juz
        troche wiecej wysilku, inetelktualnego ale i dobrej woli.
        • majenkir Aniutek 17.02.08, 13:47
          aniutek napisała:
          > Dziewczyny czepiacie sie czym same o sobie mowicie wiecej niz
          >byscie chcialy.
          > przysrac komus jest bardzo latwo, tym bardziej anonimowo,
          > zrozumienie drugiego czlowieka, chec chociazby rozmowy wymaga juz
          > troche wiecej wysilku, inetelktualnego ale i dobrej woli.

          ???
          Podpielas sie pod moj post... Czy to do mnie??
          • aniutek Re: Aniutek 18.02.08, 02:25
            do Ciebie tez.
            • majenkir Re: Aniutek 18.02.08, 03:22
              Wiesz, z reguly jestem pokojowo nastawiona do ludzi (anonimowo czy
              nie) i nie wydaje mi sie, ze "przysrywam" na forum. Zlosliwa bywam
              chyba tylko na <zwierzetach> ;), wiec za cholere nie rozumiem, cos
              sie mnie czepila....
        • rhodeisland dziekuje aniutku za obrone 19.02.08, 02:21
          (o ile dobrze Cie zrozumialam). Juz ktorys raz to robisz. Bardzo to
          doceniam, naprawde. Mysle jednak, ze nie jest zle. Forumowiczki w
          tym poscie nie napisaly nic pod moim adresem co uwazam za obrazliwe.
          Zreszta ja i tak sie nie obrazam i nawet jesli ktos napisze cos
          niemilego o mnie, to nie jestem pamietliwa i nie bede sie tej osoby
          czepiac. Np. to, ze artremi nazwala mnie "glupia baba" w poscie o
          Katolikach (obrazilam najwidoczniej jej uczucia religijne) nie
          znaczy, ze od tego czasu zaczynam agresywnie reagowac na jej posty.
          • aniutek Re: dziekuje aniutku za obrone 19.02.08, 16:25
            anytime :)
            nie mysle, zebys szczegolnie potrzebowala obrony, sama sobie
            poradzisz, ja chcialam po prostu powiedziec, ze taki ton rozmowy,
            nagonka jakas nie kazdemu tutaj sie podoba i sa to niskie ( za
            niskie dla mnie) poziomy rozmowy.
            pozdr
            anka
            ps.
            a dermatologa jakiegos dobrego znasz czy cos sensownego na rosacea?
            • rhodeisland aniutek,zgadzam sie w 100%, jeszcze raz dziekuje 19.02.08, 20:53
              odpisalam o rosacee w Twoim watku na temat, oczywiscie w moim stylu,
              czyli post po poscie. Zapomnialam dodac, ale to powie Ci pewnie
              dermatolog podczas konsultacji, ze istnieje na pewno jakis zabieg
              laserowy. Jesli chodzi o mnie, to ja wybralabym wlasnie to, a nie
              przepisywany powszechnie krem z antybiotykiem, dlatego, bo ten
              antybiotyk wchlania sie przeciez do krwi, a laser oczywiscie nie.
              Zycze powodzenia w walce z rosacea.
    • samo Re: O zmianie zawodu i robieniu tego, co jest pas 18.02.08, 03:17
      Ja za mloda jestem zeby mowic o jakims zawodzie do zmieniania, bo jak na razie
      to mialam tylko kilka roznych prac, ale w pazdzierniku nastapi dosc duza zmiana,
      bo wbrew temu co studiowalam (i temu co robilam, co ze studiami tez nic nie ma
      wspolnego), zamierzam nauczyc sie jeszcze czegos innego i robic to przez jakis
      czas. W pazdzierniku w Pradze robie yoga teacher training :o)

      I ma to zwiazek z tematem watku i robieniem tego, do czego sie ma pasje.
      • rhodeisland samo, a czy bedzie to yoga ogolnie, czy jakis jej 19.02.08, 02:22
        rodzaj, np. ashtanga?
    • a_dassuj Re: O zmianie zawodu i robieniu tego, co jest pas 20.02.08, 05:16
      samo to Ty juz nie w Madison?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka