Dodaj do ulubionych

inspekcja domu a awaria

13.04.08, 05:06
tydzien temu wprowadzilismy sie do "nowego" domu (10-cio letniego).
Oczywiscie wzielismy inspektora ktory stwierdzil ze w domu oprocz
kontaktow nic nie trzeba wymieniac wszystko jest w idealnym stanie
no i dzis sie okazalo ze tak rozowo nie jest. W totalecie na dole
jest cos nie tak z umywalka a raczej rura bo jak sie odkreci wode to
leci w piwnicy i pralni. Widzielismy troche wody w pralni ale to
bylo troszke i myslelismy ze moze rura sie skrapla no ale dzis jest
juz wiecej. Na razie woda w umywalce zakrecona i jest ok ale
przeciez tak nie moze byc. No i co teraz wzywac kogos do zrobienia
czy najpierw dzwonic do inspektora. Czy wogole cos mu mozna zrobc?
Pomozcie bo zielona jestem i nie mam pojecia co z tym zrobic. Aha
najprawdopodobniej to rozwalic trzeba bedzie sciane w toalecia czyli
zbic nowe kafle...
Obserwuj wątek
    • iamhotep Re: inspekcja domu a awaria 13.04.08, 06:18
      Czy problem jest w "piwnicznej" hydraulice?
      Masz tam "lift station pump"? Wyglada na to, ze cos jest zapchane.

      Nie jestem pewien czy bedziesz mogla cos inspektorowi zrobic.
      • aniutek Re: inspekcja domu a awaria 14.04.08, 02:04
        tez nie wiem czy inspektorowi mozesz cos zrobic, ale zdzwon do niego
        i powiedz co sie stalo, przeciez ponosi jakas odpowiedzialnosc za to
        co podpisal.
        • tamsin Re: inspekcja domu a awaria 14.04.08, 02:24
          to wszystko zalezy od tego jaka firma - jezeli dba o swoja reputacje
          to owszem i zwroca koszty naprawy jezeli jasno napisali, ze nic nie
          jest wadliwego w tym czy tamtym. Pamietam jak moj pierwszy dom
          kupilam, napisali ze dach jest w b. dobrej kondycji, wprowadzilam
          sie do domu a pierwsza dobra ulewa i cieklo nawet na parterze.
          Przyszedl szef zobaczyl jakie byly dziury w dachu (latwo bylo
          zobaczyc) i zaplacili mi za zmiane dachowek.
          • aniutek Re: inspekcja domu a awaria 14.04.08, 04:03
            hmmm moze i ja sproboje, u nas prowizorycznie naprawiono peknieta
            rure, tak, ze zima zamarzla, pekla, co spowodowalo zepsucie pompy.
            ubezpieczalnia pomomo, ze robila wlasna inspekcje umyla rece,
            twierdzac, ze sa to "preexisting conditions" facet od inspekcji
            przed kupnem domu, tez tylko wzruszyl ramionami ale przyznam, ze nie
            za bardzo atakowalam.
            • iamhotep Re: Zacznij od real estate agenta 14.04.08, 04:40
              z ktorym mialas do czynienia przy kupnie domu. Agent niby
              reprezentuje twoje interesy w tym procesie. Powiedz, ze jest problem
              ktory WAS NOT DISCLOSED przez poprzedniego wlasciciela domu i opisz
              jak problem wyglada.

              Jesli kupilas dom "as is" nie bedziesz mogla nic zrobic.

              • magdamajewski Re: Zacznij od real estate agenta 14.04.08, 05:37
                dom kupilismy w dobrej koncycji a przynajmniej tak nam sie wydawalo (jest 10-cio letni).
                Problem okazal sie nie taki wielki, no moze zle to ujelam. Hydraulik zalatwil to wszystko w 10 minut - koszt $165 i tylko dlatego tyle ze to niedziela i "emergency", w tygodniu podobno polowa tego by kosztowala. Okazalo sie ze jedna odpylwowa rura byla zatkana i tyle, rozwali jeden sitrak (nie mam pojecia jak to sie poprawnie pisze) i ja przepchal. Problem jest taki ze rura zamiast isc do dolu jest skierowana do gory i bedzie sie to zatykalo sierdnio co 90 dni chyba ze to przerobimy. Nie wiem jaki tego koszt, juz sie jego nie pytalam. No i teraz sie zastanawiam czy cos z tym moge zrobic, bo on ogladal wszytko i nic na ten temat nie wspomnial. Poprzedni wlasciel musial o tym wiedziec wiec wyglada ze to przed nami zatail.
                Ech "uroki" posiadania domu....
                • edytkus Re: Zacznij od real estate agenta 14.04.08, 05:57
                  nie wiem na ile to prawda (jeszcze z inspektorem nie mialam do
                  czynienia) ale slyszalam ze inspektor moze obejrzec i ocenic tylko
                  to co "widac z wierzchu" a do wgladu w np. sciany nie ma prawa (na
                  pewno zalezy od lokalnych przepisow). Jesli tak jest to rzeczywiscie
                  nie bardzo moglby przewidziec ze zapcha sie jakas rura wiec nie ma
                  co reklamowac ale nie zaszkodzi przeciez sprobowac. A noz widelec ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka