Dodaj do ulubionych

no wiec, Obama czy McCain? n/t

07.05.08, 17:53
Obserwuj wątek
    • ania_2000 Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 07.05.08, 18:07
      Jeszcze pol roku temu bym powiedziala - Hillary:)
      Teraz chyba nie bedzie wiadomo do konca. Bo moja pewnosc, ze
      republikanie nie maja szans, tez jakos zaczyna wyparowywac.
      • aniutek Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 07.05.08, 19:12
        podzielam zdanie Ani, juz raz mocno sie zdziwilam, bylam przekonana,
        ze Bush nie wygra po raz drugi i co? wszytsko sie moze zdarzyc jak
        sie okazuje. BTW republikanie majaja w tym roku wyjatkowo latwy i
        malo kosztowny okres przedwyborczy.
    • eve77 Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 07.05.08, 18:47
      1.jak bedzie Obama v.va McCain t pezydentem bedzie MCain
      jak bedzie Clinton v.va MCain ..hm..wszstko moze sie zdarzyc.

      ps. moje obserwacje opcja 2 poczekajmy do jesieni kiedy to wiecej
      bedzie zalezec od "inteligencji" niz "kolorowej zbieraniny"....
      • artremi Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 07.05.08, 23:35
        Nie wiem czy ta "kolorowa zbieranina" faktycznie glosowala na Obame.
        Wydaje mi sie, ze Murzyni w olbrzymiej wiekszosci tak, ze wzgledu na
        rase. Ale chyba Latynosi nie glosowali na Obame? Wiem ze wlasnie w
        North Carolina bylo wiele morderstw Latynosow dokonywanych przez
        Murzynow (chodzi o odbieranie im pracy np w przetworstwie drobiu).

        A Obama zdobyl duza przewage nad Clintonowa na samym poczatku, gdy
        jeszcze nie byl znany i wlasnie ten "Starbucks crowd" poszedl za
        nim. Ale wydaje mi sie ze Obama ma 0 szansy wygrania, bo jesli nawet
        wygra z Clinton, to naprawde zacznie sie mowic o tym jakim on jest
        czlowiekiem. Na razie byl kompletnie nieznany, ale ten pastor byl
        niezlym zimnym prysznicem.

        eve77 napisała:
        > ps. moje obserwacje opcja 2 poczekajmy do jesieni kiedy to wiecej
        > bedzie zalezec od "inteligencji" niz "kolorowej zbieraniny"....
    • rhodeisland Obama 07.05.08, 20:27
    • marekatlanta71 Ron Paul! 07.05.08, 20:45
      www.ronpaul2008.com/
      • artremi Re: Ron Paul! 07.05.08, 22:33
        Marek, chyba kiedys reklamowales Obame na tym forum? Czyzby ten
        zwariowany pastor zmienil Twoje zdanie?
        • marekatlanta71 Re: Ron Paul! 08.05.08, 19:53
          Raczej przewidywalem ze wygra nominacje. Zaden z kandydatow na prezydenta mi sie
          nie podoba, ale moje zdanie akurat sie ZUPELNIE nie liczy.
    • rhodeisland Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 07.05.08, 23:19
      Chcialabym zeby Obama zostal wybrany prezydentem. Tylko on moze cos
      zmienic. Wyobrazam sobie reakcje rasistow.
      • damiri Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 08.05.08, 01:39
        Nic nie zmieni.
        Kazdy kandydat, ktorego pamietam (czy tu czy w Polsce zreszta)
        obiecuje zmiany a potem co z tego wychodzi to widac golym okiem.
        Poza tym nie mam zaufania do gadek o blizej nieokreslonych zmianach
        na lepsze przy braku konkretnych rozwiazan na konkretne problemy.
        Obama nie dostanie mojego glosu.
        • skibunny Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 08.05.08, 03:34
          mojego tez nie; ja odnosze wrazenie, ze to jest bardzo sprawny i
          charyzmatyczny "motivational speaker" ...
          wiec na kogo glosowac?????
          kolejne 4 lata stacone......
          • edytkus Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 08.05.08, 03:38
            > wiec na kogo glosowac?????
            > kolejne 4 lata stacone......

            ja coraz czesciej tez mam takei wrazenie, te nawalanki miedzy o
            Obama a Hillary sa zenujace, przeciez oni powinni sie popierac a
            przynajmniej nie krytykowac, jak to swiadczy o demokratach w ogole?
          • tamsin Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 08.05.08, 04:13
            Zgadzam sie co do wyboru kandydatow, totalna porazka, ale...moglo
            byc jeszcze gorzej - Huckabee ;-)
    • alicjamiodek Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 08.05.08, 20:11
      Poniewaz nominacje dostanie Obama, to wybory wygra McCain.
      Ci co glosowali na Clinton nie oddadza glosow na Obame.
    • artremi Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 08.05.08, 22:37
      Duzo zalezy tez od kandydatow na vice prezydenta. Jesli Romney bylby z McCain,
      to mysle ze moga byc silna para. Ja sama bym glosowala na taka pare, bo obecna
      sytuacja ekonomiczna potrzebuje pomocy. Wole jesli moj kandydat cos w zyciu
      osiagnal i jak Romney jest bogaty.
      Dla kontrastu Obama ma zdaje sie blisko 50 lat i ma jeszcze dlugi ze studiow. To
      mnie zastanawia, jak mozna miec tyle dlugow, szczegolnie jesli ktos skonczyl
      Harvard.

      A Clinton - w dalszym ciagu ja popieram, .... but let's get real. Ten kraj nigdy
      nie byl gotowy na kobiete prezydenta. Nawet wiele kobiet nie lub madrych i
      silnych kobiet, a mezczyzni jeszcze bardziej.
      Dla przyklady, Katie Curic jako pierwsza kobieta w historii TV amerykanskiej
      zostala "news anchor" wieczornych wiadomosci. Niestety ludzie nie chca jej
      ogladac i ma ona odejsc w polowie swojego kontraktu. Ludzie chca zeby te 20 min
      wiadomosci byly czytane przez faceta.
      • tamsin Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 08.05.08, 22:52
        ciekawe kto mialby wieksze szanse w parach:
        McCain+Romney
        czy Obama+Clinton?
        • artremi Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 08.05.08, 23:00
          Zdecydowanie ta pierwsza para. Ta druga jest bardzo sklocona i mysle ze duzy %
          spoleczenstwa ma ich kompletnie dosyc. Romney teraz bylby powiewem swiezego
          powietrza. Chcialabym zeby ktos wreszcie zaczal mowic o gospodarce a nie tylko o
          zwiekszeniu podatkow dla bogatych.
        • skibunny Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 08.05.08, 23:01
          ciekawe, czy Hilary zgodzilaby sie byc vice????
          • artremi Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 08.05.08, 23:03
            Obama jest za bardzo left-wing i nikt nie bedzie na niego glosowal.
            W sumie Clinton i McCain sa dosyc blisko i szkoda ze nie mogli by byc para.
            • alicjamiodek Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 08.05.08, 23:22
              Przede wszystkim ktokolwiek zostanie prezydentem powinien zajac sie
              gospodarka i sprawami wewntrznymi.
              A juz slysze ze Obama zaczyna o tym jak to US ma byc liderem swiata.
              • artremi Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 08.05.08, 23:30
                Dla mnie najwiekszy minus Clinton jest, ze powiedziala ze w razie potrzeby
                "zniszczy Iran" zeby ochronic Izrael.
                Tutaj w kraju potrzeba dobrego gospodarza z doswiadczeniem. Ostatnio jezdze duzo
                pomiedzy NYC i Waszyngtonem, i wszystkie drogi i mosty sa w tragicznym stanie.
                Potrzebne sa tryliony $$ na poprawe infrastruktury tego kraju, a nie na
                przewodzenie swiatem i naprawe lub ochrone innych krajow.
                • tamsin Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 09.05.08, 00:58
                  jak byly prawybory w NH i robili wywiad, ktore problemy sa
                  najwazniejsze dla rezydentow, to na pierwszym miejscu ludzie
                  wysuwali nielegalna immigrancje! jeszcze jak moge zrozumiec, ze jest
                  nr. 1 dla ludzi w Arizonie czy innych przygranicznych stanach, to
                  juz nie moge zrozumiec jak ludzie w NH nie zauwazaja najpierw
                  wysokich kosztow ogrzewania w zimie lub ciagle idacej w gore ceny
                  jedzenia, ale za to przejmuja sie "nielegalnymi" ktorych
                  najprawdopodnobniej widza jedynie w tv.
                  • tamsin Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 09.05.08, 01:04
                    aby nie bylo nieporozumien, chodzilo nie o pomoc nielegalnym aby
                    mogli sie osiedlic, ale o zatrzymanie nielegalnej immigracji i
                    uszczelnienie granic (secure borders, stop illegal immigration)
                  • artremi Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 09.05.08, 03:52
                    Dla przecietnego czlowieka, to ci nielegalni imigranci obnizaja ceny uslug i
                    produktow. Rozumiem, ze te nagonke na imigrantow robi sie jako chwyt polityczny.
                    Trzeba tym nielegalnym zalegalizowac pobyt. Jak powiedzial kardynal Mahoney z
                    Los Angeles, rzad nie mogl deportowac 200 tys. ludzi z Nowego Orleanu podczas
                    Katriny, wiec na pewno nie bedzie mogl deportowac 20 mln imigrantow.

                    Ale granice tez trzeba uszczelnic ze wzgledow bezpieczenstwa. Przez to ze jest
                    taka byle jaka kontrola, kwitnie przemyt narkotykow i olbrzymia przestepczosc po
                    obu stronach granicy.
                    Dzisiaj zostal zamordowany szef policji Mexico City. Wiele miast w Meksyku nie
                    ma szefow policji, gdyz kazdy zostal zamordowany.
            • reninka72 Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 09.05.08, 01:46
              > Obama jest za bardzo left-wing i nikt nie bedzie na niego glosowal.

              za bardzo left-wing dla kogo? ci, dla ktorych obama jest za bardzo left-wing i
              tak glosuja na republikanow. problem obamy polega nie na tym, ze jest czy nie
              jest left-wing ale na tym, ze mowi jezykiem, ktory dla przecietnego joe brzmi
              zbyt gornolotnie i jest zbyt trudny do pojecia. nie oszukujmy sie, wyborca, o
              ktorego tu sie walczy nie nalezy do intelektualnej elity. nalezy walic prosto z
              mostu i nie uzywac wielosylabowych wyrazow i zdan wielokrotnie zlozonych. nic
              tak nie zlosci przecietnego wyborcy jak zdania wielokrotnie zlozone. do ich
              przetrawienia nalezy bowiem uzywac mozgu, a ten juz przywykl do TV, gdzie dialog
              jest na poziomie siedmiolatka. obama powienien zachowac tresc ale uproscic
              forme. clinton to zrozumiala.
              wracajac do tego, ze nikt nie bedzie na obame glosowal, to ja nie wiem. w moim
              otoczeniu wszyscy go popieraja, chociaz dla niektorych nie jest dosyc left-wing...
              --
              Life is what happens to you while you're busy making other plans.
              ~John Lennon
              • aniutek Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 09.05.08, 01:52
                IMO "it's gonna come down to race" biali beda glosowac na bialego
                ,czarni na Obame.
                brutalne? ale IMO ( podkreslam) prawdziwe.
                nasze spoleczenstwo nie doroslo jeszcze do kobiety prezydenta, do
                kolorowego prezydenta o takim nazwisku w dodatku.
                Obserwuje swoich sasiadow z projects kiedy popieraja swego
                kandydata, robia to w wulgarny, rasistowski sposob " who's got the
                power now?" sposob, On jest wyjatkiem, niestety ci o ktorych pisze
                stanowia wiekszosc jego glosow.
              • artremi Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 09.05.08, 04:05
                To jest na pewno duzy problem, bo chodzi tu o "credibility".
                Z jedenej strony facet mowi ze byl wychowany przez samotna matke i dziadkow z
                malego miasta z Midwest, a z drugiej strony nie potrafi sie komunikowac ze
                zwyklymi "Joes".

                Na tym polega inteligencja czlowieka, ze nawet skomplikowany koncept mozna
                wyrazic prostymi slowami.
                W Ameryce, tak jak w kazdym innym kraju, wiekszosc ludzi to przecietnu ludzie.
                Jesli polityk zabiega o ich glosy, musi potrafic mowic do nich dla nich
                zrozumialym jezykiem.

                reninka72 napisała:
                > problem obamy polega nie na tym, ze jest czy nie
                > jest left-wing ale na tym, ze mowi jezykiem, ktory dla przecietnego joe brzmi
                zbyt gornolotnie i jest zbyt trudny do pojecia.
                • rhodeisland Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 09.05.08, 04:10
                  Czy C. mowi bardziej zrozumialym jezykiem?
                  Ja nie widze w niej szczerosci, checi zmian na lepsze. Widze
                  nieszczery usmiech (chyba ma ludzi, ktorzy doradzaja jej jak ma sie
                  zachowywac, kto jest doradzil te sztywny usmiech z szeroko otwartymi
                  ustami?) i chec dostania sie (znowu) do Bialego Domu.
                  • damiri Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 09.05.08, 14:42
                    wiesz, ra, wlasnie takie czepianie sie dupereli drazni mnie.
                    Niestety przy okazji kazdych wyborow widac, ze ludzi mniej obchodzi
                    program kandydata a wiecej wlasnie takie idiotyzmy jak to jak sie
                    ktos usmiecha. Co to w ogole znaczy nieszczery usmiech? Obamy jest
                    szczery? A moze tylko sie dobrze nauczyl jak symulowac ten szczery
                    usmiech? W koncu on tez ma doradcow od pr. Idiotyzm.
                    Ja tez w sytuacjach publicznych nie potrafie za chiny usmiechac sie
                    naturalnie. Na wszystkich zdjeciach wygladam jakbym miala cos do
                    ukrycia bo wlasnie sie krzywo ("nieszczerze") usmiecham. I co z tego?
                    Wspolczuje Hillary bo nie ma szans wygrac z ta "charyzma" Obamy
                    skoro usmiech dla wyborcow jest tak waznym elementem.
                  • tamsin Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 09.05.08, 15:26
                    rhodeisland napisała:

                    > ustami?) i chec dostania sie (znowu) do Bialego Domu.

                    Oczywiscie RI, jedynie Hillary ma chec dostania sie (znowu) do
                    Bialego Domu, reszta absolutnie nie chce ale ich zmuszaja.
      • macsue Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 09.05.08, 04:41
        Artremi, po pierwsze masz zle wiadomosci bo zarowno sam Obama jak i
        jego zona swoje student loans splacili 10 lat temu, mowili kiedys o
        tej kwestii na ktoryms z wiecow wyborczych w kontekscie zrozumienia
        dla ciezkiego losu absolwentow borykajacyhc sie z pozyczkami, ale
        nawet gdyby Obama jak mowisz mial dlugi co swiadczy w twoim
        przekonaniu o jego rzekomej "niezaradnosci" to wyobraz sobi ze
        studia prawnicze na Harvardzie sa najdrozszymi studiami jakie mozna
        sobie wyobrazic (moze oprocz medycznych), w tej chwili to jest ok 45
        tysiecy za rok. Poza tym, Obama, mimo ze byl wzorowym studentem i
        pierwszym Afro-Amerykaninem w historii mianowanym Editor in Chief of
        Harvard Law Review (prestizowe wydawnictwo redagowane przez
        studentow prawa) i po studiach mogl przebierac w ofertach pracy od
        najwiekszych i najbardziej prestizowych kancelarii pawniczych to
        wybral kariere mniej prestizowa ale za to bardzo nobilitujaca-
        pracowal w malej kancelarii zajmuajcej sie law suits z zakresu civil
        rights (czyli praca na rzecz public interest a nie obslugiwanie
        korporacji za ciezkie $$$); jak widzisz nie dla kazdego koszenie
        kasiory to jest zyciowy priorytet, niektorzy chca pracowac dla dobra
        ogolu, ale jesli tak podazac za twoim tokiem rozumowania ze bogactwo
        jest wynkiemi zaradnosci i dobrze prognozuje dla przyszlego
        prezydenta to George W. Bush pochodzacy z bogatej rodziny i majacy
        wszystko podane na silver platter nic w zyciu nie osiagnal, potrafil
        za to wszystko spieprzyc, i wszelkie biznesy kupowane mu przez
        tatusia pobankrutowaly i najgorsza prezydentura w historii U.S. tez
        mu sie przyrafila

        P.S. Obama ma w tej chwili dom w Chicago wart kilka milionow dolarow
        ktorego "dorobil" sie dopiero niedawno, co wydaje mi sie o wiele
        bardziej uczciwe i wiarygodne niz wielkie fortuny zbite na
        kontakatch z lobbystami i sluzeniu prywatnym interesom kosztem
        inetersu publicznego zariobione przez innych politykow
        P.S. ja tez bede moja student loan za studia prawnicze splacala co
        najmniej przez 10 lat, a ty w Stanach studiowalas calkiem za darmo
        ze z taka pogarda wyrazasz sie o ludziach z dlugami?
        • artremi Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 09.05.08, 04:58
          No wlasnie nie splacili tych pozyczek 10 lat temu gdy zarabiali po kilkaset tys
          $, tylko dopiero teraz gdy zarobili kilka milionow na ksiazce Obamy.
          Ten blog tez porusza problem mozliwej "First Lady", ktora krytykuje korporacje,
          a sama jest na "corporate boards" i na nich zarabia.
          bolsonon.wordpress.com/2008/03/02/michelle-obamas-ridiculous-advice
          Inna sprawa naszej mozliwej First Lady, to ze powiedziala, ze dopiero teraz po
          raz pierwszy raz w zyciu czuje sie dumna z Ameryki. Mysle ze wielu ludziom
          przeszkadza takie podejscie, ze nawet bedac w "upper middle class" i zarabiajac
          setki tys $ nie czula sie dumna z tego kraju.
          • edytkus Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 09.05.08, 05:17
            o wlasnie, na mnie zona Obamy robi odstreczajace wrazenie i o ile
            Obame jako prezydenta widze to jej za First Lady nie chcialabym
    • ania_2000 Re: no wiec, Obama czy McCain? n/t 09.05.08, 23:17
      Ja sie chcialam tylko pochwalic, ze dzisiaj w moim miescie sa oboje - Hillary i
      Barak:)) I osobiscie widzialam na wlasne oczy cala grupe secret service
      obstawiajaca nasz parking przy pracy - Obama mial speech w budynku obok!
      Siedzielismy w oknach z nadzieja jego zobaczania, ale niestety - nie zauwazylam
      jak wychodzil. Ludzie w downtown stoja pod hotelem z aparatami. Jak paparazzi
      poluja na niego i Clintonowa:)))
      • iamhotep Re: Hehe, offshore investycje 10.05.08, 00:20
        i uniki podatkowe to "zaradnosc" wedle prawomyslacych:D Czegoz to
        sie czlowiek na stare lata nie uczy:)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka