Dodaj do ulubionych

AMERYKA - MARZENIE CALEGO ZYCIA?

05.12.03, 21:33
KTO Z LUDZI PRZYJEZDZAJACYCH DO USA NIE MARZYL O LEPSZYM ZYCIU? BO JA TAK;
CALE ZYCIE MARZYLEM O PRZYLOCIE TU - NO WIECIE MIT O AMERYCE. NA POCZATKU TO
TZW. CAR AMERYKI PRYSNAL ALE PO POEWNYM CZASIE ZACZELO MI SIE PODOBAC. CO WY
SADZICIE JAKIE SA WASZE ODCZUCIA ZWIAZANE Z POBYTEM NA ZIEMI LINCOLNA
POZDRAWIAM POMPKA 2
Obserwuj wątek
    • klara_klara Re: AMERYKA - MARZENIE CALEGO ZYCIA? 05.12.03, 21:38
      pompka2 napisał:

      > KTO Z LUDZI PRZYJEZDZAJACYCH DO USA NIE MARZYL O LEPSZYM ZYCIU? BO JA TAK;
      > CALE ZYCIE MARZYLEM O PRZYLOCIE TU - NO WIECIE MIT O AMERYCE. NA POCZATKU TO
      > TZW. CAR AMERYKI PRYSNAL ALE PO POEWNYM CZASIE ZACZELO MI SIE PODOBAC. CO WY
      > SADZICIE JAKIE SA WASZE ODCZUCIA ZWIAZANE Z POBYTEM NA ZIEMI LINCOLNA
      > POZDRAWIAM POMPKA 2
      pompka, nie krzycz tak
      • anyaw73 Re: AMERYKA - MARZENIE CALEGO ZYCIA? 05.12.03, 21:59
        mi sie wcale nie marzylo byl to poprostu przypadek a razcej szansa z ktorej
        skorzystalam i nie zaluje wyboru.
        • bolek71 Re: AMERYKA - MARZENIE CALEGO ZYCIA? 05.12.03, 23:22
          anyaw73 napisała:

          > mi sie wcale nie marzylo byl to poprostu przypadek a razcej szansa z ktorej
          > skorzystalam i nie zaluje wyboru.



          ze mna bylo podobnie , to przypadek ze znalazlem sie tutaj i nie ukrywam ze
          to jedno z bardziej szczesliwych zrzadzen losu jaki mi sie przytrafilo !!!!
    • tradycja1 Re: AMERYKA - MARZENIE CALEGO ZYCIA? 05.12.03, 23:35
      Ja przyjechalam na laczenie rodzin i do szkoly wiec to zupelnie inna sytuacja.
      U mnie radosc niezaleznosci finansowej, latwosc zycia przeplatala sie z
      tesknota za znajomymi ktorzy tez beztrosko sobie studiowali w Polsce, lazili
      po gorach i mieli najlepszy czas w swoim zyciu.
      Zyjac w rozdarciu i ciaglej niepewnosci czy podjelam sluszna decyzje, marzylam
      ze stanie sie cos co zadecyduje za mnie, albo choc podpowie mi co dalej?
      minelo sporo lat i nadal zyje na krawedzi miedzy tym co w marzeniach jakze
      niesprecyzowanych a planach ktore slimaczo nie moga nabrac tempa.
    • badfable Re: AMERYKA - MARZENIE CALEGO ZYCIA? 06.12.03, 00:59
      wszedzie moze sie spodobac,mi sie kiedys spodobalo w Moskwie i chcialem zostac..
      Ja mysle
      • tradycja1 Re: AMERYKA - MARZENIE CALEGO ZYCIA? 06.12.03, 01:08
        A moje szczescie ma drzaca niepewnosc jutra, ciagla ucieczke, obawe i strach
        przed bolem. Nie moge pojsc za nim wszedzie, bo boje sie straci to niewiele co
        mam.
        • badfable Re: AMERYKA - MARZENIE CALEGO ZYCIA? 06.12.03, 01:12
          ..chce i nie moge tego zrozumiec.Ucieczka --od czego lub od kogo?,obawa i
          strach przed bolem.. bol otrzymujesz tylko wtedy jezeli sama go zadasz lub nie
          dosc szybko obronisz sie przed nim... a niewiele co masz moze byc wiele dla
          kogos innego.Chce zrozumiec,pzdr bf
          • marxx Re: AMERYKA - MARZENIE CALEGO ZYCIA? 06.12.03, 01:21
            A ja nigdy nie marzylem o ameryce, o podrozach do ameryki to i owszem , ale
            moze troszke mniej niz o podrozach do australii czy do dzunglii ameryki pd.
            Jednak w zwiazku z tym , ze dostalem zaproszenie do usa (trzecie) to w koncu
            musialem tu przyjechac (no i moj brachol tu jest i donStefano, a ja ich nie
            widzialem 13 lat. Jedyny problem , ze wyjazd byl planowany na ok. 2 lata , a
            ja siedze i siedze.
            No i ta Polska i ludzie ktorzy tam zostali:(
            ciut sporo zostawilem w Polsce
          • tradycja1 Re: AMERYKA - MARZENIE CALEGO ZYCIA? 06.12.03, 01:23
            badfable czy znasz jakas pare, malzenstwo ktoremu mozesz pozazdrosc, ze im sie
            udalo? ze chcialbys zyc tak jak oni? Bo ja nie znam...
            Ucieczka przed ewentualna zmiana, przed niepewnoscia i brakiem gwarancji ze
            sie uda...a bol moze byc nie tylko psychiczny ale i fizyczny...ale jak ja dam
            komus niewiele i to bedzie dla niego duzo to co ja tez niewiele dostane i to
            ma byc dla mnie duzo tez?
            • marxx Re: AMERYKA - MARZENIE CALEGO ZYCIA? 06.12.03, 01:29
              Niby tylko do Bf, ale zaryzykuje.
              jesli cokolwiek komus szczerze ofiarowujemy, to zawsze jest to maximum w danej
              chwili! To jest bardzo uczciwe, tym bardziej , ze z tym idzie cos wiecej niz
              gest , a autentyczna chec dzielenia sie czymkolwiek! A po czyms takim , mozemy
              byc pewni, ze nadejdzie "odpowiednia" odpowiedz.
              A nawet gdybysmy nie mieli nic do ofiarowania to chyba chodzi , zebysmy jednak
              starali sie nie powodowac jakichkolwiek tragedii za soba, tych mniejszych i
              tych prawdziwych.

              nie mam zielonego pojecia czy to na temat, ale jakos tak mi sie napisalo:)
              • tradycja1 Re: AMERYKA - MARZENIE CALEGO ZYCIA? 06.12.03, 01:36
                Fajniejsza jest chec dzielenia sie wszystkim niz szczere oddanie czegos co
                mamy w nadmiarze.Tez nie wiem czy na temat, ale tak czulam.
            • badfable Re: AMERYKA - MARZENIE CALEGO ZYCIA? 06.12.03, 01:53
              A ja nikogo nie znam..i w ogole nie chce znac zadnych malzenstw.I nikomu nic
              zazdroscic.I nie chce zyc jak oni.Jestem zwyklym niezwyklym
              facetem,mezczyzna,nigdy nie wskoczylem do kieszeni ,dostalem po pysku pare razy
              i dalem tyle samo razy tym co chcieli cos mi udowadniac, a ja nie mialem na to
              ochoty.Dylematy duzo ,czy malo dostaje ,czy biore dawno ukradli mi z plaszczem
              z szatni jakiejs "restauracji" .Po prostu dzisiaj swoje wiem---jakbym nie
              wiedzial to po co zylem tyle lat? Ale jak proponuje tenzinn- odchodze od tematu
              i bede pisal za chwile na forum"placki ziemniaczane",albo pojde na
              spacer.Nakarmic kruki.Jaka jest pogoda u Was? U mnie leje deszcz i
              zamarza.pozdr bf
    • tenzinn LUDZIE DLACZEGO?? 06.12.03, 01:29
      Dlaczego ciagle piszecie: choroby, wojny, rozpacz.
      Jezu ja zylem za dlugo z takimi dylematami tutaj.
      niechce do tego wracac
      pytam po raz setny, co na was tak dziala pogoda, koniec roku, czy zblizajace sie
      swieta??
      • ellenai Re: LUDZIE DLACZEGO?? 06.12.03, 05:16
        heehh teznin, dobrze napisane.JA tez nie chce do tego wracac, u mnie w domu to
        sie ciagle powtarzalo trzy slowa,-rozpacz,bieda i nie damy sobie rady:))))
        kuzwa jak mnie to wkurzalo,dobrze ze mi tak nikt tu nie trabi nad uchem bo
        roznioslabym w pyl heheheh:))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka