Dodaj do ulubionych

Lojalność Autora wobec Wydawcy.

09.02.10, 11:54
No, właśnie. Czy, na jakich zasadach i czy w Polsce jest to sensowne?
Na Zachodzie - mimo, że większość spraw przechodzi tam przez agenta
literackiego,- w większości umów są odpowiednie &. Trzy kolejne propozycje
Autor musi przedstawić najpierw najpierw "swojemu Wydawcy" i dopiero gdy ich
warunki będą niesatysfakcjonujące Autora, może on podpisać umowę z innym
Wydawcą, pod warunkiem, że jego warunki będą lepsze od "naszego". Z tym, że
zwyczajowy pierwszy propozycję otrzymuje "nasz W", a dopiero później rozsyłamy
ją do innych ( aby było wszystko jasne, nie czekając na odpowiedź pierwszego.
Nie podpisujemy jednak umowy z nowym, dopóki nie poznamy decyzji "naszego". To
oczywiście wielki skrót, ale mniej więcej na tym jest to oparte.
Obserwuj wątek
    • enever Re: Lojalność Autora wobec Wydawcy. 09.02.10, 13:53
      mam wrażenie, że w pl jest podobnie. nawet jeśli nie jest to
      sformalizowane w umowie (choć czasem jest), to jest przynajmniej
      zwyczaj, że nową książkę proponuje się w pierwszej kolejności temu
      wydawcy, któty wydawał nas poprzednio.
      • donetta Re: Lojalność Autora wobec Wydawcy. 09.02.10, 14:05
        nie, to już byłoby jakies domniemanie lojalności, jeśli umowa jasno
        nie okresla tego, autor nie jest zobowiązany przedkładac wydawcy
        kolejnej książki
        • ojuciasan Re: Lojalność Autora wobec Wydawcy. 09.02.10, 14:54
          Tak się złożyło, że mam akurat jednocześnie trzech wydawców, więc niby któremu z
          nich byłabym "winna" lojalność? Ja bym raczej powiedziała, że niech najpierw
          zacznie obowiązywać po prostu przyzwoitość - i to w obie strony.
    • siostraheli Re: Lojalność Autora wobec Wydawcy. 09.02.10, 15:23
      Warto by też spytać o lojalnośc wydawcy wobec autora.
      • jacek1f o Siostra! Odezwij sie jak tam? ;_) n/t 09.02.10, 15:50
    • czepialska Re: Lojalność Autora wobec Wydawcy. 09.02.10, 19:22
      Mój (częściowy) dekalog:
      pierwsze - umowa jaką podpisuję z wydawcą dotyczy tylko jednego
      tytułu;
      drugie - nie ograniczam dostępność swoich tekstów tylko do jednego
      wydawcy;
      trzecie - nie wiążę się umowami na prawach wyłączności;
      czwarte - z powodu "dywersyfikacji wydawniczej" współpracuję z
      kilkoma wydawcami;
      piąte - nie współpracuję z wydawcą z którym dotychczasowa współpraca
      nie przebiegała poprawnie...
      Mam jeszcze kilka pozycji ale myślę, że nie będą one interesujące z
      racji tego, że dotyczą innych kwestii niż wspomniana na początku
      tego postu "lojalność".
      • pisam Prosimy do Dekalog 09.02.10, 20:22
        Czepialska - nie bądź TAKA i podziel się z nami swoim całym dekalogiem. Nawet
        jeśli nie będzie związany dokładnie z postem, to może go dodatkowo rozwinie.
        Lojalność obowiązuje obie strony - to nie podlega dyskusji.
        • czepialska Re: Prosimy do Dekalog 10.02.10, 09:25
          No dobra...
          Uprzedzam jednak, że to same oczywiste oczywistości.
          szóste – nie podpisuje umów do których mam zastrzeżenia;
          siódme – nie współpracuję z wydawcą do którego nie mam zaufania;
          ósme – powierzone prace wykonuję starannie i terminowo;
          dziewiąte – nie informuje osób postronnych o planach czy
          rozliczeniach z wydawcą;
          dziesiąte - jestem otwarta i dyspozycyjna w przypadku konieczności
          wprowadzenia drobnych zmian – w projekcie, tytule czy tekście;
          jedenaste – staram się mieć wpływ na graficzny kształt książki;
          dwunaste - w przypadku wystąpienia trudności szukam porozumienia.
          I choć przestrzeganie tych punktów w pełni nie uchroni przed
          komplikacjami ale mocno ograniczy ich pole :)
          A więc, koleżanki i koledzy "po piórze", życzę powodzenia, jak
          najwięcej książek, jak najmniej kłopotów :)
          • skajstop Re: Prosimy do Dekalog 11.02.10, 09:39
            Ładne, choć nie zawsze do zrealizowania - zupełnie jak oryginalny dekalog :-)
      • lucyolejniczak Re: Lojalność Autora wobec Wydawcy. 09.02.10, 20:38
        Podpisuję się pod tym dekalogiem "wszystkimi ręcyma" :)
    • skajstop Tyle mojej lojalności, ile wydawcy n/t 11.02.10, 09:39

      • jacek1f i odwrotnie:-) n/t 11.02.10, 15:10
        • skajstop Oczywiście 11.02.10, 15:49
          Jedno wynika z drugiego.
      • czepialska Re: Tyle mojej lojalności, ile wydawcy n/t 12.02.10, 08:39
        Szkoda tylko, że nie wszyscy tak myślą. Dla większości to droga
        jednotorowa - autor ma być w pełni podlojalny, wydawca... wystarczy,
        że "się znalazł", że jest.
        • glabusek Re: Tyle mojej lojalności, ile wydawcy n/t 25.03.10, 21:25
          Mój problem jest taki. Właśnie trwają prace redakcyjne nad wydaniem
          mojej powieści / ze wspołfinansowaniem i zachowaniem praw
          autorskich/ Niespodziewanie zgłosiło się po wielu miesiącach
          milczenia kolejne wydawnictwo, które chce tę samą ksiażke wydać
          własnym nakładem środków. Co powinieniem zrobić? Jak wybrnąć z tej
          sytuacji? Co mi poradzicie? Czy wydawnicwa akceptują podwójne
          wydanie tej samej powieści? Będę wdzięczny za radę.
          • pisam Żadnej możliwości 25.03.10, 22:13
            Tak jak wyżej, żadne wydawnictwo nie zgodzi się aby ta sama książka była
            jednocześnie wydana przez dwa wydawnictwa. Jeżeli masz podpisaną umowę, to masz
            kłopot. Możesz powiedzieć prawdę pierwszej i jeśli będą chcieli to zrozumieć, to
            możesz rozmawiać z drugim. Ewentualnie policzą ci karę za dotychczasową pracę
            nad tekstem...
            Jeśli nie masz podpisanej umowy, możesz wszystko, ale o rezygnacji musisz
            powiadomić pisemnie i na wszelki wypadek mieć potwierdzenie, że do nich wysłałeś.
          • zooloza chyba bym się wściekła na miejscu glabuska... 26.03.10, 15:33
            ... ale, ale. Kiedyś czytałam na stronie takeigo wydawnictwa z
            wspołfinansowaniem ze nie mają nic do tego, żeby gdzie indziej wydawać... ale
            tamci drudzy na pewno będą mieli... Ja bym się zorientowała, na ile tamte
            wydawnictwo jest zdecydowane, bo takich zainteresowanych ja miałam sporo, a jak
            przyszło do umowy to "ostał mi się ino sznur" - jak w opowiadaniu z naszego
            wątkowego linka.
            • glabusek Re: chyba bym się wściekła na miejscu glabuska... 26.03.10, 20:15
              Ja też sobie myślę, że to powiedzenie o wróblu na dachu i słowiku w
              garści warto mieć na względzie. Najpierw skończę, co już zacząłem, a
              potem niech sobie wydają dodatkowo, jak im się podoba. Jak nie -
              trudno. Pozdrawiam i dzięki za opinie.
              • ojuciasan Re: chyba bym się wściekła na miejscu glabuska... 27.03.10, 00:58
                glabusek napisała:

                > Ja też sobie myślę, że to powiedzenie o wróblu na dachu i słowiku w
                > garści warto mieć na względzie. Najpierw skończę, co już zacząłem, a
                > potem niech sobie wydają dodatkowo, jak im się podoba. Jak nie -
                > trudno. Pozdrawiam i dzięki za opinie.

                Słuszna decyzja :)
    • gabrielbeliar Re: Lojalność Autora wobec Wydawcy. 11.06.10, 11:30
      Lojalność wobec wydawcy nie wydaje się zła, jeśli obustronnie jest
      nam dobrze, czemu mieszać? Ale nie mam doświadczenia, więc nie będę
      tego rozwijać. Co innego mnie zastanawia… Co się dzieje
      kiedy „początkujący” wysyła swój pierwszy maszynopis do kilku
      wydawnictw naraz? Powiedzmy, że odzywa się jedno wydawnictwo, a za
      parę miesięcy drugie. No i co wtedy zrobić? Klops?
      Najlepiej odmówić temu drugiemu, prawda? Ale jeśli ono chce wydać
      książkę na lepszych warunkach niż to pierwsze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka