05.02.11, 20:39
Witam! Ponieważ w przyszłości interesowałaby mnie praca tłumacza literackiego (jak na razie beztrosko studiuję sobie) chciałabym dowiedzieć się u źródła, jak przedstawia się praca w takim charakterze od strony podatkowej? Wiem, że zazwyczaj polega to na podpisywaniu z wydawcami umowy o dzieło. Czy w takim razie trzeba założyć wlasną działalność gospodarczą? Jeśli nie, jak wygląda odprowadzanie podatków i składek od umowy o dzieło? Słyszałam, że od takiej umowy nie odprowadza się ZUSu, ale co w takim razie z późniejszą emeryturą? Dodam że w tych sprawach jestem całkiem zielona i będę wdzięczna za wszelkie informacje!
Obserwuj wątek
    • hajota Re: Pytanie 05.02.11, 22:39
      Krótko: nie musisz zakładać działalności gospodarczej. Podatek od umowy o dzieło odprowadza wydawca. Ty składasz tylko roczny PIT, na podstawie PIT-ów, które przyślą Ci zleceniodawcy. Owszem, składek na ZUS od umowy o dzieło się nie odprowadza. Możesz sama od siebie płacić składkę zdrowotną do NFZ, żeby mieć ubezpieczenie zdrowotne, a na emeryturę oszczędzać na własną rękę. Możesz też, mając już jakieś wydane książki, wystąpić do Ministerstwa Kultury o przyznanie statusu twórcy i na tej podstawie opłacać w ZUS składki, zyskując kiedyś tam prawo do emerytury, ale są to składki w takiej samej wysokości, jak od działalności gospodarczej, czyli prawie 900 zł miesięcznie. Nie wiem, czy twórcom przysługuje prawo do płacenia przez pierwsze 2 lata niższych składek, tak jak zakładającym pierwszą firmę.
    • prywat_docent Re: Pytanie 05.02.11, 22:44
      Nie musisz zakładać działalności. Wg ustawy o PIT (podatku dochodowym od osób fizycznych) wykonywanie usług na podstawie umowy o dzieło na rzecz firm jest wyłączone z definicji działalności gospodarczej i uznawane za "działalność wykonywaną osobiście". Zaliczkę na podatek odprowadza za Ciebie do urzędu skarbowego płatnik, czyli wydawca, w momencie wypłaty honorarium. Ty musisz tylko do 30 kwietnia następnego roku złożyć w urzędzie rozliczenie podatkowe.

      Składek zusowskich od umowy o dzieło zasadniczo się nie odprowadza, toteż na emeryturę musisz oszczędzać sobie sama. I jest to moim zdaniem ogromna zaleta pracy na UoD - im dalej się będziesz trzymać od bankrutującego ZUS-u, tym lepiej dla Ciebie i wysokości Twojej przyszłej emerytury. Musisz sobie jednak wyrobić nawyk regularnego odkładania z tą myślą części swoich dochodów. Najwygodniej jest sobie założyć indywidualne konto emerytalne (IKE) - wyjąć z niego oszczędności przed osiągnięciem wieku emerytalnego jest trudniej niż ze zwykłej lokaty, za to odsetki są zwolnione z podatku Belki. Co prawda nie wiadomo, czy za kilkanaście lat kolejny socjalistyczny rząd dla ratowania tonącego ZUS-u nie zrobi skoku na wkłady na IKE, jak teraz przejął oszczędności z OFE, ale w razie czego będzie się można z IKE ewakuować, tzn. wyjąć pieniądze przed 60 rokiem życia, płacąc podatek Belki od zysków.

      W ramach dywersyfikacji dochodów możesz też spróbować dodatkowo zatrudnić się gdzieś na kawałek etatu - jeśli ZUS w obecnej postaci przetrwa najbliższe 40 lat, to dostaniesz z tego tytułu jakąś tam skromniutką emeryturę...
      • jacek1f obawiam sie, ze chcesz czy nie musisz placic ok 06.02.11, 11:46
        900 zl miesiecznie.
        Nie da sie nie placic zusowskiego:-(
        Dopadaja po ilus latach i wtedy placz....
        • jacek1f a to wyrok: 06.02.11, 11:58
          biznes.elfin.pl/index2wz.html?id=biznes/g_tematy//print.php3&id_artykulu=1212
          • hajota Re: a to wyrok: 06.02.11, 12:13
            Jacku, nie strasz człowieka. Twórcy podlegają składkom wyłącznie wtedy, kiedy zostaną zatwierdzeni jako tacy przez Min. Kultury, które o tym fakcie zawiadamia ZUS.
            Z przytoczonego przez Ciebie artykułu:
            "W przypadku umowy o dzieło, obowiązkowe składki wystąpią, gdy umowa o dzieło została zawarta z własnym pracodawcą. W odróżnieniu od umów zlecenia, jeśli umowa o dzieło jest jedynym źródłem dochodu (czyli nie ma innego zatrudnienia) nie występują wtedy obowiązkowe składki".
    • murvinka Re: Pytanie 06.02.11, 14:30
      Cóż, dziękuję za wszystkie odpowiedzi, rozjaśniliście mi nieco sytuację. Bałam się, że jeśli będę musiała sama odpowadzać jakieś gigantyczne składki, nie będę w stanie się utrzymać z pracy tłumacza, bo zdaję sobie sprawę, że kokosów się w tym zawodzie raczej nie zarabia. Ale czego człowiek nie poświęci dla swojej pasji :)
      • jacek1f ja nie chcialem straszyc nikogo, ale placenie 06.02.11, 14:45
        skladek jest w praktyce obowiazkowe dla wszytskich i zawsze...:-( Czyz nie?


        ////Umowa zlecenia, o dzieło
        W przypadku umów zlecenia, od 14 stycznia 2000 roku obowiązują zmienione zasady w odniesieniu do składek na ubezpieczenie społeczne.

        Obecnie dochód z umowy zlecenia traktuje się tak jak dochód ze stosunku pracy, gdzie występuje generalna zasada obowiązkowego podlegania składkom. Szczegółowe zasady wyglądają następująco:
        jeśli umowa zlecenia jest jedynym zatrudnieniem (tzn. zleceniobiorca nie jest zatrudniony nigdzie na podstawie umowy o pracę) - składki na ub. emerytalno-rentowe są obowiązkowe (chorobowe jest dobrowolne, wypadkowe jest obowiązkowe)
        jeśli zleceniobiorca zawarł umowę ze swoim pracodawcą (tzn. łączy go z nim stosunek pracy) - składki są obowiązkowe
        jeśli zleceniobiorca zawarł umowę, ale nie ze swoim pracodawcą (tzn. jest zatrudniony u innego pracodawcy) - nie ma obowiązkowych składek. Jeśli jednak z tytułu umowy o pracę, podstawa do obliczania składek jest niższa od najniższego wynagrodzenia - wówczas umowa zlecenia podlega obowiązkowym składkom.

        Należy podkreślić, że obecnie dla podlegania składkom nie ma znaczenia okres trwania umowy zlecenia (tak jak to było przed 14 stycznia 2000).////

        ?
        • prywat_docent Re: ja nie chcialem straszyc nikogo, ale placenie 06.02.11, 15:54
          > placenie skladek jest w praktyce obowiazkowe dla wszytskich i zawsze...:-( Czyz nie?

          Oczywiście, że nie zawsze i nie dla wszystkich. Jest obowiązkowe w przypadku osób pracujących na etat, umowę zlecenie, lub prowadzących działalność gospodarczą. Jeśli masz dochody wyłącznie z najmu prywatnego i/lub umów o dzieło podpisywanych z firmami (i nie zarejestrowałeś się jako twórca w Ministerstwie Kultury), to znajdujesz się poza systemem obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i żadnych składek płacić nie musisz. Hajota podała wyżej stosowny ustęp z zalinkowanego przez Ciebie artykułu.
          • jacek1f dzieki, zrozumialem.n/t 06.02.11, 17:46
          • kurakulturalna Re: ja nie chcialem straszyc nikogo, ale placenie 21.02.11, 18:04
            Jeśli mogę coś dodać: przy umowach o dzieło składki nie są obowiązkowe - jeśli ktoś ma taką wolę, może być zupełnie nieubezpieczony, albo ubezpieczać się wyłącznie prywatnie (polisy, IKE i tak dalej). Jeśli ktoś chce mimo wszystko płacić sobie składki społeczne ZUS (np. po to, żeby mieć rentę), a wcześniej pracował na etacie, może skorzystać z tzw. dobrowolnej kontynuacji składek po etacie (trzeba się zgłosić z taką chęcią do ZUS w ciągu bodajże 30 dni od rozwiązania umowy z pracodawcą). Albo oczywiście założyć firmę, albo uzyskać status twórcy. Składki zdrowotne (żeby móc korzystać z NFZ, mimo wszystko zalecane na wypadek np. operacji wyrostka itp atrakcji) można sobie opłacać samodzielnie bez ograniczeń, wg stawek podanych przez ZUS. Można też być ubezpieczonym zdrowotnie jako członek rodziny, jeśli ma się płacącego składki małżonka, i wtedy nic się nie płaci. Przy takim samodzielnym ubezpieczeniu społecznym problemem stają się ozusowane umowy zlecenie, bo to nie jest zwyczajny zbieg tytułów do ubezpieczenia (tak jak przy sytuacji etat plus zlecenie) i zawarcie takiej umowy w zasadzie wymaga absurdalnego wyrejestrowania się z tych płaconych samodzielnie składek, a potem zarejestrowania się na nowo. Ale tu już polecam samodzielny kontakt z infolinią ZUS, bo przepisy się zmieniają, a każda sytuacja jest trochę inna. Zresztą na przekłady zawiera się wyłącznie umowy o dzieło z 50% kosztami uzyskania, więc nie ma problemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka