immanuela 15.04.13, 15:38 czy Esensja. No właśnie, czy jest sens? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
seipang Re: sens publikacji w magazynach takich jak Qfant 15.04.13, 16:02 Czy ja wiem? Plusem nr 1 jest to, że ćwiczysz warsztat i masz okazję go sprawdzić, bo jeśli tekst się ukaże, to nie jesteś zła. Plusem nr 2 jest to, że zdobywasz pewną liczbę czytelników. Ale nie oszukujmy się: niewielką. Pisma internetowe nie są na razie w stanie wykreować autora "książkowego". Czyta je bardzo ograniczona liczba osób. Podejrzewam, że tekst musiałby być genialny, żeby wzbudził dyskusję i został zapamiętany na dłużej. Dochodzimy zatem do minusa nr 1. Dla wydań papierowych publikowanie w sieci nie ma znaczenia, wydawcy nie patrzą na to na razie, nie jest dla nich argumentem tekst w rodzaju "Mam sześć publikacji, trzy w "Esensji" i trzy w "Qfancie"". Feedback z publikacji sieciowych też jest niewielki. Zatem, zawsze to coś, ale szału nie ma. Odpowiedz Link
pisam Re: sens publikacji w magazynach takich jak Qfant 15.04.13, 16:07 Jeśli piszesz krótkie formy typu opowiadania, to zawsze ma sens ;-) Odpowiedz Link
seipang Re: sens publikacji w magazynach takich jak Qfant 15.04.13, 16:19 Nie zgodzę się. Akurat fantastykę jest gdzie publikować na papierze, więc zasadne jest pytanie, po co marnować teksty na sieć? Jest "Nowa Fantastyka", "Coś na progu", wychodzą "Opowieści niesamowite". Są konkursy, gdzie zwycięzcy publikują na papierze. Odpowiedz Link
immanuela Re: sens publikacji w magazynach takich jak Qfant 15.04.13, 16:31 Pisam, małe formy też piszę. Seipang, dzięki, właściwie chodziło mi o to: "Dla wydań papierowych publikowanie w sieci nie ma znaczenia, wydawcy nie patrzą na to na razie, nie jest dla nich argumentem tekst w rodzaju "Mam sześć publikacji, trzy w "Esensji" i trzy w "Qfancie" i kwestię marnowania tekstów w necie. Odpowiedz Link
katarzynasikora0 Re: sens publikacji w magazynach takich jak Qfant 15.04.13, 22:42 Ale mi się trafił wątek... Właśnie sobie nad tym publikowaniem w sieci łamię głowę. Bo punkt numer dwa, ktoś chce to puścić "u siebie" jest w stanie połechtać moją próżność, ale z drugiej strony może lepiej byłoby to dać na własny blog. Tylko że to jest rozwiązanie podobne do druku powieści na własny koszt. O, jak zwykle fajnie to z siebie wypisać, bo właśnie z odmętu wypłynęło sedno problemu. W którym momencie autor wie, że to co tworzy nie jest już tylko ćwiczeniem warsztatu, ale czymś, czym warto się pochwalić. Czy kiedykolwiek nastąpi taki moment? Czy już na zawsze jest się skazanym na watpliwości?;D Ciężka sprawa, prawda? Odpowiedz Link
immanuela Re: sens publikacji w magazynach takich jak Qfant 15.04.13, 23:07 oto właśnie jest dylemat, cześć Kasiu, publikować czy nie. Na pewno powinno się coś wrzucić, żeby zwyczajnie poznać reakcje czytelników. Jakieś krótkie a zgrabne opowiadanko czy fragment powieści. Czytając komentarze dowiadujesz się czy Twoje pisanie ma jakiś sens. Jeżeli umieszczasz teksty tylko na swoim blogu to ryzykujesz, że znajomi którzy tam bywają zaczną "kadzić", a poza tym zapewne jest tam mniej odwiedzin niż w jakiejś dużej witrynie literackiej. ja zamieściłam swoje opowiadanko i jestem zadowolona z komentarzy ;-) tutaj: www.portalliteracki.pl/artykul,47383.html a Seipang niewątpliwie ma rację. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
immanuela sorrki za nieaktywny link 15.04.13, 23:09 www.portalliteracki.pl/artykul,47383.html Odpowiedz Link
katarzynasikora0 Re: sorrki za nieaktywny link 23.04.13, 20:33 Racja, Fajnie jak ktoś inny rzuci okiem. To jest dobra motywacja. O ile trafi się na kompetentnych ludzi, którzy chcą pomóc, a nie trzynastoletnich bezzębnych, którzy muszą odreagować. Wprawy myślę wymaga odróżnienie pierwszej kategorii od drugiej, a nerwy czasem tego nie wytrzymują. Ja mam szczęście należeć do prywatnego forum, poznałyśmy się z dziewczynami na pasji pisania, to wielki przywilej móc z nimi współpracować i przez to chyba troche zapomniałam jak po mnie pojechali na weryfikatorium jakieś dwa latka temu;D Ale myślę, że po jakimś czasie człowiek odczuwa potrzebę pokazania swojego opowiadanka, bo sobie je ten człowiek wymyślił i chce żeby komuś dostarczyło emocji. Ale nie chce być rozbierany na części pierwsze i chyba do tego jest blog. Nie mówię na razie o dłuższych formach. Pierwszą powieść posłałam do wydawców pod koniec grudnia. Wciąż brak odpowiedzi. Drugą kończę za tydzień może dwa. Jak to ktoś zechce opublikować i posypią się gromy to mam nadzieję, że już będę na etapie odróżniana bezzzębnych trzynastoletnich od reszty;D pozdrawiam Odpowiedz Link
katarzynasikora0 Re: sorrki za nieaktywny link 23.04.13, 20:36 Teraz sama sobie odpowiadam, no, ładna schiza, ale nie umiem zedytować poprzedniego postu... Skopiowałam linka i przeczytałam opowiadanie. Byłam pod wrażeniem Twojej wiedzy o chemii organicznej. Opowiadanko wciąga i nie zgadzam się z opinią jokoby brakowało Ci wyobraźni! Brawo. Tak trzymać! Odpowiedz Link
immanuela Re: sorrki za nieaktywny link 24.04.13, 22:24 katarzynasikora0 napisała: > Teraz sama sobie odpowiadam, no, ładna schiza, ale nie umiem zedytować poprzedn > iego postu... Skopiowałam linka i przeczytałam opowiadanie. Byłam pod wrażeniem > Twojej wiedzy o chemii organicznej. Opowiadanko wciąga i nie zgadzam się z opi > nią jokoby brakowało Ci wyobraźni! Brawo. Tak trzymać! dzięki. A chemia to jest akurat coś na czym się znam ;-) no widzisz, kilku osobom (większości) się podobało, ale znalazł się ktoś, komu nie. I akurat był to juror. Ale nic to, słowa krytyki uodporniają, w myśl zasady: "co cię nie zabije..." Bo potem Kasiu, jeśli zostaniesz pisarką to też trzeba być odporną, albowiem zawsze może znaleźć się upierdliwy krytyk... Odpowiedz Link
immanuela Re: sorrki za nieaktywny link 24.04.13, 22:17 Jeśli chcesz pisać dla ludzi to musisz w którymś momencie się przełamać i zacząć to pokazywać. Zaprzyjaźnione dziewczyny na blogu czy forum nie ocenią obiektywnie, nie sądzisz? Konstruktywną krytykę zawsze da się odróżnić od zwykłego bełkotu, chociaż nie wiem dlaczego akurat bezzębnych trzynastoletnich? ;-) A do ilu wydawnictw wysłałaś? Odpowiedz Link
katarzynasikora0 Re: sorrki za nieaktywny link 24.04.13, 23:39 Immanuela, Posłałam do ośmiu wydawnictw. W tym wczorajsze maile do dwóch, ale jeden się nie liczy, bo oni chcą wydruku. Więc wychodzi na to, że do siedmiu. Czyli z tych pierwszych sześciu mam na razie dwie odpowiedzi, ale ze współfinansowaniem;D A kilku mi jeszcze wysłało linki do jakichś konkursów na debiut. Olałam, bo z zasady nie wchodzę w konkursy. Tzn raz weszłam na taki dla self publisherów i nawet przyznali "Rubinowej twierdzy" trzecie, albo czwarte miejsce, nie wiem jak to liczyć, ale na podstawie pierwszych pięciu stron, więc to chyba nie do końca się liczy;D To prawda do krytyki trzeba się przyzwyczaić, zwałaszcza własnych tekstów, bo to czasem bardzo osobiste. Nie wiem dlaczego właściwie tak to pisanie osobiście traktuję, bo jeżeli chodzi o krytykę mojej pracy zawodowej, to choć z bólem ją przyjmowałam, szybko spływało to po mnie jak po kaczce. Może to kwestia wiary w siebie, na ekonomii się znam, a pisania się dopiero uczę. A trzynastoletni bezzębni to dla mnie synonim niewyżytych socjopatów, którzy dają upust emocjom w sieci;D Odpowiedz Link
immanuela Re: sorrki za nieaktywny link 25.04.13, 00:04 aaa, trzynastoletni bezzębni czyli gimbusy jednym słowem :-)) Swoją drogą to skandal, żeby się napocić nad książką i jeszcze płacić komuś za to, żeby ją wydał. A Twoja powieść to jaki gatunek? Odpowiedz Link
katarzynasikora0 Re: sorrki za nieaktywny link 25.04.13, 09:54 :D No właśnie mam podobne odczucia co do tego płacenia. I jeszcze kolejna schiza, czy zrzec się praw do własnego dzieła, to jakby oddać kochane dziecko do adopcji;D Kryminał/sensacja ktoś powiedział, że "Rubinowa twierdza" podpada pod twórczość Nory Roberts. Ciekawe, bo tę Norę to sobie przeczytałam dopiero zainspirowana ta uwagą;D "Seryjny fotograf" chyba uderza w podobne klimaty znaczy kryminał/sensacja i znów mi się przyplatał wątek miłosny, a konkretnia zdrady. Ale tu jeszcze nie mam opinii beta readerów. O ile rubinową dałam do przeczytnia od razu, o tyle seryjnego postanowiłam podpicować do granic moich możliwości. Odpowiedz Link
immanuela Re: sorrki za nieaktywny link 25.04.13, 11:42 trzeba picować, glansować a na koniec jeszcze chuchnąć i przetrzeć szmatką do błysku. A szczególnie początek. Wydawca czyta pierwsze ileś stron, jeśli mu nie przypasi to klapa. Czyli, Kasiu, mordujesz? ;-D Odpowiedz Link
katarzynasikora0 Re: sorrki za nieaktywny link 25.04.13, 11:48 Oj zgadza się, to picowanie jest tak czasochłonne, że aż mi się czasem chce krzyczeć. Zamiast jednak wyśpiewuję dziś na melodię "Puszek okruszek" Natlii Kukulskiej (się uczepiło) ... do końca tygodnia poprawić to muszę, la, la, la Tak morduję z zimną krwią, kosą i czym popadnie;D To mnie odpręża;D Odpowiedz Link
immanuela Re: sorrki za nieaktywny link 25.04.13, 11:59 taaa, korekta to masakra. mam znajomą pisarkę, która od czasu do czasu donosi mi majlem: Dzisiaj ukatrupiłam trzech facetów. No strach mieć takich znajomych :-D Odpowiedz Link
katarzynasikora0 Re: sorrki za nieaktywny link 25.04.13, 12:04 Nie, myślę, że dopóki wystarcza im zabijanie na papierze i nie próbują zbrodni doskonałej przećwiczyć na teściowej czy znienawidzonej sąsiadce, która co rano wprawia się w grze na skrzypcach, są ci zabójcy milusi jak ten Puszek Okruszek;D Odpowiedz Link
immanuela Re: sorrki za nieaktywny link 25.04.13, 15:08 taaa, Puszek Okruszek ;-) a twórcy horrorów, którzy ćwiartują, rozkawałkują i wybebeszają? Odpowiedz Link
pisam Re: sorrki za nieaktywny link 25.04.13, 15:19 tfórcy horrorów są chorzy i w ten sposób uzewnętrzniają swoje choroby :-) ha ha ha Odpowiedz Link
skajstop Re: sorrki za nieaktywny link 25.04.13, 15:56 Nie chciej, żebym tę tanią teorię kompensacji zastosował do ciebie :) Odpowiedz Link
skajstop Sio do Mamrotka 25.04.13, 15:57 A na marginesie, miejsce na takie ploty i dyskusje jest tu: forum.gazeta.pl/forum/f,86743,Mamrotek_wydawniczy_.html Będę ciąć, przyszła wiosna i nożyce mnie świerzbią. Edward :) Odpowiedz Link
katarzynasikora0 Re: Sio do Mamrotka 26.04.13, 11:42 Ależ surowy ten nasz moderator! Mus, to mus będziemy knuć na Mamrotku;D Odpowiedz Link