isa1001 08.07.14, 20:54 Dlaczego u nas nie ma agencji literackich i autorzy sami muszą użerać się z wydawcami? Autorzy są od pisania a nie od rozmów biznesowych. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pisam Re: Agencje 08.07.14, 21:30 Są w Polsce AGENCJE ( w ostatnim roku powstały trzy nowe), ale ich właściciele nie za bardzo mają z czego żyć, poza tym większość z nich chce reprezentować autorów i wydawców zagranicznych, aby ich towar sprzedać na polskim rynku, a inni podobnie jak nasi polscy wydawcy, nie mają pojęcia co by chcieli sprzedawać - najlepiej od razu same bestsellery... Odpowiedz Link
isa1001 Re: Agencje 08.07.14, 21:57 O takich to ja wiem. Ale polscy autorzy nie mają z nich wielkiego pożytku. :( U nas agentowi trzeba przynieść bestseller. Tymczasem moim zdaniem agent jest od tego, żeby z książki zrobić bestseller. Odpowiedz Link
pisam Re: Agencje 08.07.14, 22:56 Moim, także,. Choć może inaczej, nie koniecznie zrobić bestseller ale książkę która będzie się dobrze sprzedawała =D Odpowiedz Link
isa1001 Re: Agencje 09.07.14, 09:30 Zgadzamy się co do meritum - nie ma u nas agentów z prawdziwego zdarzenia. Dlaczego nie ma? Odpowiedz Link
50acorns Re: Agencje 09.07.14, 09:45 Bo żeby wylansować autora, trzeba by w to włożyć wiele pracy. Media, PR, inne sposoby. Dużo pracy - to konieczność zatrudnienia ludzi. Zatrudnienie ludzi - to konieczność płacenia im, płacenia ZUS, składki na takie i inne ubezpieczenia. Wszystko jasne? Właśnie dlatego te agencje, które działają na rynku - dwie najwazniejsze są w Warszawie, trzecia powstała niedawno, ale nie wróżę tym trzem dziewczynom zbyt długiej egzystencji, choć wszystkie trzy są z niby branży - nastawione są tylko na jedno. Wykroić dla siebie jak największy kawał zagranicznego tortu w postaci wyłącznego przedstawicielstwa wydawcy na Polskę, a potem kasować swój procent od każdej transakcji. Praktycznie podzieliły one pomiedzy siebie 99% wydawców i agencji zachodnich, czego rezultatem są wyższe royalties i zaliczki. Polski wydawca nie ma nic konkretnego z istnienia agencji, to po prostu pośrednik pomiędzy nim a właścicielem praw. I nikt więcej. Tyle że tym najwięcej kupujacym podsyłane są od czasu do czasu nowe oferty i propozycje wydawnicze. Odpowiedz Link
isa1001 Re: Agencje 09.07.14, 14:56 Niestety. U nas ciągle w branży wydawniczej pokutuje myślenie, że wszystko kończy się na wydrukowaniu książki i wysłaniu do księgarni. Tymczasem wtedy dopiero powinno się zaczynać. Takie myślenie było dobre kilkadziesiąt lat temu, gdy wydawano tak mało, że ludzie rzucali się jak sepy na każdą nowość. Odpowiedz Link
50acorns Re: Agencje 09.07.14, 15:23 Nic się nie może zaczynać po wysłaniu książki do księgarni, bo u nas jest nadmiar wydawanych tytułów - w stosunku do liczby czytających i tych, którzy mogą sobie pozwolić na zakup ksiązek - i życie przeciętnej książki w takim empiku (praktycznie w tej chwili jedynym największym i najbardziej liczącym się dystrybutorem) trwa niewiele ponad tydzień. Potem jest dziesięć nowych i dziesięciu wydawców płacących za "topki", "stoliki" i "półkowe" Ne dotyczy do rzecz jasna megabestsellerów typu Don Brown. W tej sytuacji to, że agencja jest tylko pośrednikiem między zachodnim właścicielem praw i polskim wydawcą staje się całkowicie zrozumiały. Znane mi agencje nastawione są wyłącznie na to pośrednictwo i na swoje 10% od transakcji. Odpowiedz Link
pisam Re: Agencje 09.07.14, 15:41 Małe sprostowanie; EMPiK nie jest "jedynym największym i najbardziej liczącym się dystrybutorem", to mit który został stworzony dla naiwnych wydawców i czytelników, aby wyciągać od nich pieniądze. Największym dystrybutorem jest OSDW AZYMUT który do tego płaci po 30 dniach od wystawienia faktury i rozsyła zamówione książki do wszelkich księgarń, także do firmy empik.com. Ja nie współpracuję z EMPiK-iem oraz Matrasem, bo dla mnie nie są to firmy wiarygodne i żyję, działam i nie mam problemów finansowych, oraz nie płacę za fałszywe półki, stoliki, topki, itd. Gdybym z nimi współpracował miałbym zapewne większą sprzedaż, ale czy kiedykolwiek bym widział pieniądze za sprzedane książki. Wolę tego nie sprawdzać i handluję po swojemu.... Odpowiedz Link
50acorns Re: Agencje 09.07.14, 19:03 Miało być o agencjach, a zeszło na empiki. Ja chciałam tylko powiedzieć, że ja sama i 99% moich znajomych i przyjaciół jeśli już zdecydujemy się na kupienie jakiejś książki, to jednak tylko tam. Może masz rację, co do tego Azymutu, ja tam aż dobrze się na tym nie znam, kto komu sprzedaje, a kto dystrybuuje, jednak wszyscy, których znam idą po książkę do empiku. Mnie jest w sumie wszystko jedno, gdzie mogłabym kupowac, ale tam jest zawsze największy wybór i ksiązki wyłożone super, wszystko łatwo znaleźć. No dobrze, to już kończę o empikach. Czy może być o agencjach? Symbolem tego, czy są i jak one u nas działają może być to, co dobrych kilka lat temu zrobiła właścicielka agencji Helfa... Wtajemncizeni wiedzą, kto zacz i o co chodzi... Odpowiedz Link
lecama_lima Re: Agencje 10.07.14, 01:45 Też mnie właśnie dziwi to, że nie ma agencji literackich, które ułatwiłyby życie autorom. No ale może to kwestia czasu, zobaczymy. A co do dygresji dotyczącej empiku, to też tak jak Ty najczęściej tam kupuję książki. Empików jest dużo i nie trzeba się tłuc przez całe miasto, mają spory wybór i urządzają promocje, które mnie osobiście bardzo cieszą i motywują do kupowania książek. Odpowiedz Link
pisam Re: Agencje 10.07.14, 08:09 Miałem nie pisać o EMPiK-u ale jednak muszę. Dzieci drogi, od kiedy to EMPiK ma największy wybór, ma największą ilość promowanych medialnie książek - tu się zgodzę, ale nie ma największego wyboru. Spróbujcie u nich kupić co starszego, z mniejszego wydawnictwa, nie promowanego przez media. To jest mit, że ma największy wybór, bo zawsze się podpiera informacją pracowników, że można ściągnąć daną książkę poprzez empik.com (i tak jest, ponieważ ma umowę z Azymutem). Dla mnie możecie kupować gdzie tylko chcecie, ale miejcie świadomość, że w EMPiK- u możecie otrzymać tylko papkę literacką, oprawioną w reklamę i wystawioną na sprzedaż w otoczeniu jarmarcznych świecidełek. Jedyne co mają dobre, to stanowiska z prasą,szczególnie teraz gdy większość "Ruchów" zamknęło swoje podmioty. I nic więcej - a później czytamy, że ostatnia książka p. M.W. (kryminalna) ma najlepszą sprzedaż i jest na Topkach, choć moim zdaniem "tak powalonej i nieudolnej książki, pełnej powtórek i kalki" jeszcze nie było. Ale to moje zdanie, a wszyscy mogą się zachwycać nią zachwycać, bo jak można inaczej skoro podobno dobrze się sprzedaje. Opakujcie "g" w ładny papierek, zagwarantujcie dobrą prasę oraz reklamę i nie dziwcie się, że ludzie to kupią, bo taką mają naturę, iść razem z nurtem... Odpowiedz Link
50acorns Re: Agencje 10.07.14, 10:58 To jednak trochę nie tak, bo Empik ma praktycznie wszystko, a jeśli czegoś nie ma, to teraz ściąga błyskawicznie. Z tym faktycznie były kiedyś problemy, bo się czekało i czekało, ale teraz to 2-3 dni. A tytuły wydawane przez te "mniejsze wydawnictwa" to najczęściej tytuły niszowe albo dla bardzo wąskiej grupy amatorów. Powinny być dostępne wyłącznie przez Sieć, bo księgarnie bardzo słusznie wychodzą z założenia, że szkoda na nie miejsca, bo miejsce kosztuje. Oferta Empiku jest naprawdę najlepsza, najwszechstronniejsza i dla każdego. Dlatego mało kto, jeśli w ogóle kupuje książki, kupuje je gdzie indziej. Masz rację w tym, że niepotrzebne jest tam aż tyle rozmaitych przedmiotów z plastiku, szkła, kartonu itd., różnych upominków i gadżetów. Czasem aż trudno się wśród tego przecisnąć, żeby dojść do książek. Ale np. tylko tam kupiłam dzieciom wspaniałe zeszyty szkolne z celebrytami i znanymi piłkarzami. W szkole miały obciach, bo takie zeszyty są teraz cool, a ja nigdzie nie mogłam ich kupić, dopiero w jednym z empików. Odpowiedz Link
pisam Re: Agencje 10.07.14, 11:30 Podobno dzieci to my mamy wychowywać, więc nigdy w życiu bym im nie kupił zeszytów z celebrytami, handlującymi tym iż znani z tego, że są znani. A co do tego wszystko, to przesadzasz porównując Rysy z Śnieżką. Mają o ofercie na miejscu około 5 tys. tytułów a np, księgarnia z Kamiennej Góry ma w ofercie 30 tys. tytułów i także może ściągnąć poszukiwaną książkę za dzień, dwa lub trzy. www.facebook.com/pages/Ksi%C4%99garnia-Atena-Kamienna-G%C3%B3ra/367410339945317?sk=info EMPiK - to celebryta, który dużo hałasuje a nie chce płacić za sprzedane książki (najwcześniej po pół roku od sprzedaży - chciałbym aby ktoś mnie tak współfinansował) Odpowiedz Link
50acorns Re: Agencje 10.07.14, 11:49 Sama też bym ich nie kupiła, ale dzieciaki nie miały przez to łatwego życia i w klasowym rankingu spadły na sam dół, więc nie chciałam, żeby to one byly wyśmiewane od wieśniaków i łosi. W szkołach nie ma lekko, jeśli nie masz czegoś, co jest cool jesteś wieś i tak dalej. Ale wracając do meritum: czytelników, w tym także mnie, mało obchodzi kto komu, za co i za ile sprzedaje i czym mu płaci, czy zalega z płatnościami. To nie ich broszka.Ważne dla niego jest to, że ma dużo miejsc z dużym wyborem książek. I są to fajne miejsca, gdzie łatwo się poruszać, znakomicie urządzone, każdy może także sobie usiąść wygodnie i poczytać jesli akurat nie ma kasy i nie może kupić. I istotne jest to, że tam gdzie mieszka, takich miejsc (empików) jest coraz więcej. Pewnie masz rację z tą księgarnią w Kamiennej Górze, ale ona jest tylko jedna, a empików setki i są znane wszystkim, a ja dopiero od Ciebie dowiedziałam się o jej istnieniu. Dlatego wybacz, ale pozostanę przy empikach :) Odpowiedz Link
pisam Re: Agencje 10.07.14, 12:01 A ja w EMPiK-u kupowałem i będę kupował wyłącznie prasę, a moich książek tam nie uświadczysz, chyba, że poprzez empik.com - jak zechcesz aby Ci ściągnęli z Azymutu. Odpowiedz Link
katmoso Re: Agencje 11.07.14, 15:11 Ale wracając do meritum: czytelników, w tym także mnie, mało obchodzi kto komu, > za co i za ile sprzedaje i czym mu płaci, czy zalega z płatnościami. To nie ic > h broszka. No nie wiem, czy do końca nie ich. Gdyby nie działania Empiku, który nie płaci wydawcom i żąda wysokiego udziału w cenie okładkowej plus pokrycia innych, wydumanych kosztów, książki nie byłyby może tak drogie albo większa część skalkulowanej ceny okładkowej mogłaby pokryć koszty wydawcy, a więc zapewnić lepszego tłumacza, redaktora, lepszą okładkę, wyższy nakład, sfinansować promocyjny tour autora etc. Nie kupuję książek w Empiku i Matrasie. Sporadycznie przez empik.com zamówię sobie książkę z zagranicy. Wiele książek można kupić bezpośrednio od wydawców, często z dobrym rabatem, albo w internecie czy wreszcie w mniejszych księgarniach. Odpowiedz Link
pisam EMPiK i M. 11.07.14, 15:34 Dzięki za poparcie ale wiele osób tego nie rozumie, że gdyby nie owe dziwne działania pewnych wydawców przy wsparciu EMPiK-u i Matrasu, to książki mogłyby być o 10-20% tańsze. Ja ceny swoich książek kalkulują na podstawie kosztów i nie współpracuję z niewiarygodnymi firmami, oraz nie narzekam na sprzedaż, która ogólnie przekroczyła już 30 tys. egz. przy pięciu wydanych tytułach i nie muszę się zastanawiać, czy mi ktoś zapłaci czy nie. Odpowiedz Link
nobullshit Re: Agencje 11.07.14, 18:16 0acorns napisał(a): > (...) Czytelników, w tym także mnie, mało obchodzi kto komu, > za co i za ile sprzedaje i czym mu płaci, czy zalega z płatnościami. Niektórych nie obchodzi, niektórych obchodzi. Jedni klienci kupują jajka od kur z wolnego wybiegu, drudzy z chowu klatkowego. Imho to porównanie nie jest kompletnie od czapy. Dobre argumenty podała niżej (albo wyżej) Katmoso. Ja w Empiku stacjonarnym nie kupuję, ewentualnie, rzadko, w empik.com, bo mnie obchodzi. Jako czytelnika i jako osobę z szeroko pojętej branży. Poza tym bezpośrednio u wydawców, w innych księgarniach sieciowych czy nawet na Allegro zwykle jest taniej. Poza tym... > Ważne dla niego jest to, że ma dużo miejsc z dużym wyborem książek. Wybór, nie licząc nowości i bestsellerów, jest raczej mizerny. Choćby dlatego, że działy książek zajmują w Empikach coraz mniej miejsca. > I są to fajne miejsca, gdzie łatwo się poruszać, Sama napisałaś wyżej: "Niepotrzebne jest tam aż tyle rozmaitych przedmiotów z plastiku, szkła, kartonu itd., różnych upominków i gadżetów. Czasem aż trudno się wśród tego przecisnąć, żeby dojść do książek". Po Empikach trudno się poruszać i fizycznie, i "mentalnie", bo - jak supermarkety - wciąż zmieniają położenie działów. (I książki są coraz dalej od wejścia.) > znakomicie urządzone, Łe? > każdy może także sobie usiąść wygodnie i poczytać (...) Może w tych największych. W Empikach w mojej, peryferyjnej dzielnicy, usiąść mogę najwyżej na podłodze. Jeśli się zmieszczę między regałami. Dodam do tego obsługę z łapanki, której (obsłudze, nie łapance) trzeba literować co trudniejsze nazwiska, i która nie umie znaleźć książki na półce, nawet jeśli ma ją w komputerze. To miłe dzieciaki i ciężko pracujące, ale niekompetentne. O cenach już pisałam. Odpowiedz Link
50acorns Re: Agencje 11.07.14, 19:29 Może i masz rację, ale... sama często słyszałam takie powiedzenie od ludzi z branży wydawniczej: Wydawco, nawet jeśli istniejesz, ale nie ma cię w empikach, to tak jakby cię nie było. A to, że książki zajmują tam mniej miejsca niż kiedyś to prawda, ale nie do końca. Bo nadal w empikach jest ich największy wybór. Odpowiedz Link
pisam Dalej nie komentuję... 11.07.14, 20:22 Przepraszam ale do pani nic nie trafia, bo wie swoje i żadne argumenty jej nie przekonają. Ja się poddaję, bo to jest nieuleczalne i nie ma co dziwić, że te matury wychodzą jak wychodzą. z poważaniem Odpowiedz Link
isa1001 Re: Agencje 14.07.14, 23:31 No, ale jak brak fachowców? Działy marketingów rozbuchane w każdym wydawnictwie. Wywalają redaktorów, korektorów a przyjmują speców od sprzedaży. To nie są specjaliści od sprzedawania książek i promowania autorów? Odpowiedz Link
zielonamysz Re: Agencje 25.07.14, 21:21 No ja prowadzę agencję. Udało mi się sprzedać kilkadziesiat juz ksiazek wydawcom i coż, ostatnio IK prowadzil badania i moja agencja, z tych zajmujacych sie ksiazkami polskimi, byla najbardzej chwalona. Ale promocja sie nie zajmujemy - nie mamy na to czasu ani mozliwosci. Natomiast pomagamy jak mozemy Autorom. Np ostatnio z posrod wspolpracujacych z Agencja Autorow az 7 na 20 miejsc dostalo sie na kurs pisania adapatacji filmowej w WSF, dzieki temu,ze Agencja zawiadomila i zdopingowala swoich Autorow do powalczenia:). W zasadzie nie zajmujemy sie spotkaniami, nie mamy na to czasu, ale zajmowalismy sie i jest jedna podstawowa rzecz- to biblioteki zamawiaja spotkania, agent je tylko przyjmuje.Jesli autor jest malo popularny - cudów nie dokonamy. Moja agencja jest juz w zasadzie zamknieta- autorzy pisza kolejne ksiazki i z rzadka tylko udaje sie nam znalezć czas by cos nowego przeczytać. Bardzo tego załuję. Ale Agent w Polsce na rynku jaki jest nie ma wystarczających dochodów by zatrudnic np sekretarkę. Ot chałupnik. Dorabia po godzinach:) Niemniej - udaje się nam pomagać, a to ważne, i jest cudowną rzeczą gdy sie odkryje znakomitą ksiązkę. Odpowiedz Link