joanna224
20.02.06, 23:41
Dzieki dziewczyny za Wasze słowa!Musi ktoś mną wstrzasnac - bo chce się wreszcie opamietac ,tylko że kurcze dlaczego to tak krotko działa..Wiem droga Kaczryko ż e sa gorsze problemy-że ludzie codziennnie cierpią ,traca bliskich ,że jest wielu ktorzy maja gorsze problemy od moich.Wiem....i rozumiem to nie jestem ślepa na rzevzy oczywiste..ale mimo wszystko nie moge sie odciac od mojej tragedii.Pomyślisz sobie moze że jestem głupia i zapamietuje się w tym wszystkim,ale mi jest naprawde cięzko.Myślałam ze bedzie lepiej ,że jak zwiaze sie z kimś ... to przejdzie mi .Ale nie jest ...Ja poprostu nie widzę ucieczki ,nie umiem z tym walczyc.Do ginekologa czy endo nigdy nie pojde -nie mam tyle siły.Dochodzę do przepasci...
Jak pomysle sobie że mam znowu katowac swoje ciało a potem czeka jak zaledwie w mgnieniu oka wszystko odrasta-przeraźliwsze,intensywniejsze -to az ciarki mnie przechodzą.Wiem i stwierdzam z cała świadomoscia że nie bede w zyciu szczesliwa.Mowicie wszystko zalezy od psychiki , nastawienia , ja tak ne umiem ,ja chyba mam wszystko poryte...
Powiem Wam ze chce walczyc z tym cholerstwem ale na swoim etapie daje juz spokoj ,nie mam siły ---już....
Dzieki jeszcze raz i pozdrawiam ciepluto
Ps.Ewo widze że nie tylko problemy Nas łaączą ale i miasto:-)