Dodaj do ulubionych

Wlasny konik

31.03.04, 12:34
Chcialbym kupic konia do jazdy rekreacyjnej, oraz po to zeby zwyczajnie byl
sobie.
Problem w tym, ze na wsi moge przebywac ok. szesciu miesiecy w roku.
Rozwazalem mozliwosc przetrzymywania zwierzaka przez okres zimowy u ktorego z
miejscowych chlopow, ale widzac jak traktuja zwierzeta mam ogromne
watpliwosci. Nie chodzi mi nawet o jakas brutalnosc, bo tego raczej nie widac,
ale higiene i brak przekonania czy kon mialby mozliwosc chocby spacerku, jesli
to nie byloby nadzorowane.
Co sadzicie o takim pomysle i czy macie jakies doswiadczenia w tym temacie.
A moze poczekac do emerytury? Tylko, ze to dosc dlugo jeszcze i czy wtedy
bedzie mi sie jeszcze chcialo.
Obserwuj wątek
    • mouchi Re: Wlasny konik 31.03.04, 21:14
      jeśli naprawdę kochasz konie i wiesz, że nie masz czasu codziennie przez 365
      dni w roku poświęcić swojemu pupilowi czasu, żeby go wyczyścić, pojeździć
      (zadbać, żeby nie stał w boksie po kilka dni), to daruj sobie i skorzystaj z
      jazd rekreacyjnych w jakiejś stajni.
      widzę regularnie w różnych stajniach, jak się konie marnują, dostają choroby
      sierocej (tkają), bo ktoś sobie kupił zwirzaczka, a potem zapomniał, nie
      chciało mu się, albo nie miał czasu.
      Koń to ogromny obowiązek, szczególnie jeśli nie mieszkasz poza miastem, nie
      masz własnej stajni, nie masz czasu.
      pozdrawiam,
      mouchi
      p.s. też mi się marzy konik, a najlepiej całe stadko, ale na razie tylko pomarzę

      wkrasnicki napisał:

      > Chcialbym kupic konia do jazdy rekreacyjnej, oraz po to zeby zwyczajnie byl
      > sobie.
      > Problem w tym, ze na wsi moge przebywac ok. szesciu miesiecy w roku.
      > Rozwazalem mozliwosc przetrzymywania zwierzaka przez okres zimowy u ktorego z
      > miejscowych chlopow, ale widzac jak traktuja zwierzeta mam ogromne
      > watpliwosci. Nie chodzi mi nawet o jakas brutalnosc, bo tego raczej nie widac,
      > ale higiene i brak przekonania czy kon mialby mozliwosc chocby spacerku, jesli
      > to nie byloby nadzorowane.
      > Co sadzicie o takim pomysle i czy macie jakies doswiadczenia w tym temacie.
      > A moze poczekac do emerytury? Tylko, ze to dosc dlugo jeszcze i czy wtedy
      > bedzie mi sie jeszcze chcialo.
      • aniakinga Re: Wlasny konik 01.04.04, 08:41
        Czy nie ma mozliwosci pozyczyc konia od kogos na 6 miesiecy?
        Zobaczyc czy Ci to pasuje?
        Ja bardzo bardzo poradzam miec konie.
        W tej chwili mam 4, z tego 2 sa pozyczone od innych osob.
        Wszystkie zyja na pastwisku caly rok. Na pastwisku sa budy.
        W zimie dokarmiamy sianem. W lecie tez, bo trawy brakuje.
        Mamy zgode z kolezankami - jest nas 3. Kazda ma swoj wyznaczony dzien,
        i jezdzi na paddok i karmi wszystkie konie. Razem jest ich 7.
        Te co maja wiecej koni musza jezdzic czesciej.
        Jest super.
        Nie daj sie pokonac - znalez sposob!
        Pozdrawiam,
        Ania
        • wkrasnicki Re: Wlasny konik 01.04.04, 17:56
          Wielkie dzieki za porady.
          Bardzo podoba mi sie pomysl z wypozyczeniem, tym bardziej, ze „sasiad” tez
          kiedys jezdzil nawet profesjonalnie (piecioboj) i tez zapadl na taka chorobe. Z
          tym, ze on jeszcze mniej moze przebywac na wsi niz ja.
          Mysle jednak, ze wespol cos sie jednak da z tym pozytywnego zrobic.
          Mysle tez jednak, ze oddanie konika z powrotem moze byc obarczone jeszcze
          wiekszym stresem, chybe ze istniala by mozliwosc stalej opieki, lub chec
          odsprzedazy.
          Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam zmotoryzowanych inaczej. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka