Dodaj do ulubionych

jeden uśmiech

11.06.03, 09:20
:)
Obserwuj wątek
    • edzioszka Re: jeden uśmiech 11.06.03, 09:23
      zabiorę go w kieszeń na dzionek pogodny:)))
      • edzioszka Re: jeden uśmiech 11.06.03, 09:44
        100 i 1 FM uśmiechów + espresso cappucino - kto da więcej???
        • realny.wirtualny Re: jeden uśmiech 11.06.03, 11:13
          107.5, dalej to już poza skalą
          • edzioszka Re: jeden uśmiech 11.06.03, 11:16
            żaaaaadnych graaaaaanic..;)))
            MW
            • realny.wirtualny Re: jeden uśmiech 11.06.03, 11:19
              nawet eine kleine?
              • edzioszka Re: jeden uśmiech 11.06.03, 11:23
                aine klaine nachtmusic???
                • realny.wirtualny Re: jeden uśmiech 11.06.03, 11:28
                  Grenze
                  • edzioszka Re: jeden uśmiech 11.06.03, 11:31
                    a może uberraschung??? próba przekupstwa??? ;)
    • edzioszka Re: jeden uśmiech 29.08.03, 17:19
      e no! Wr czasem zmieniał nicki, ale nie tak często jak obecnie...;)
      • edi_minator Re: jeden uśmiech 29.08.03, 19:51
        tylko już dziś tak się do mnie nie uśmiecha jak dawniej...;(
    • gitwoman O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 09:57
      INNY OD TEGOŻ CO GO Z SOBĄ NOSZĘ...śmiechu mi trzeba aż do zadyszki, śmiechu
      przede wszystkiem, niechaj się nim zatrzęsą ściany, każdy poczuje jak
      pijany...;)
      • brezly Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 10:34
        Jest tu :-)))) Szeroki ze uszy sie klada horyzontalnie.
        Witam G'womanke.
        • gitwoman Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 10:50
          hyhy...witaj Brezluś, ten rozstaw uszysków to musisz imponujący mieć -
          niezapomniawszy o rozpiętości małżowiny i wprawności słyszalnościowej trąbki
          tudzież ślimaczków ;)))
          • brezly Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 11:02
            Znaczy, tylko jak sie usmiecham szeroko do polimorficzenj
            gospodyni OSDS, Proteuszki I.
            Nawet chmury nizu skandynawskiego conieco pekly. Jakie
            tematy potracamy na dzis?
            • gitwoman Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 11:16
              jestem dziś całkowicie beztematyczna, choć liryczna i śliczna - pomijając włos
              co rzednie i wydłużone siekacze przednie...hyhy...a co do gospodyni - takaż
              sama ona ze mię jako z Waćpana Włości tech Gospodin ;)
              • brezly Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 11:30
                gitwoman napisała:

                > jestem dziś całkowicie beztematyczna, choć liryczna i
                śliczna - pomijając włos
                > co rzednie i wydłużone siekacze przednie...hyhy...a co
                do gospodyni - takaż
                > sama ona ze mię jako z Waćpana Włości tech Gospodin ;)

                E, tam. Albo e-tam. Ze to forum demokratycznie
                zarzadzane, nie znaczy pietna tworczyni po nim nie znac.
                To jak z firmami. Taka IKEA, np.
                Liryczna ale beztematyczna? Cos w duchu poezji
                antylingiwstcznej? Z samych westchniec i dzwiekow gorzej
                artykulowanych?
                He he, ten jesienny Gon (Tanich) Sentymentow com go
                wspomnial jakis czas temu.
                • gitwoman Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 11:46
                  takoż na Pomyślenie turnalenie się mi wdarło i puścić nie chocziet:
                  Czy zdanie okrągłe wypowiesz, czy księgą mądrą napiszesz, będziesz zawsze mieć
                  w głowie te samą pustkę i ciszę. Słowo to zimny powiew, nagłego wiatru z
                  przestworzy, może orzeźwi cię ale donikąd dojść nie pomoże...Zaufaj tylko warg
                  splotom, bełkotom niezrozumiałym, gestom w próżni zawisłym, niedoskonałym...
                  • brezly Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 11:58
                    Ja mysle ze w dzisiejszej Polsce wzywac do zaufania
                    belkotom niezrozumialym jest dzialaniem zbednym, ze to
                    trzezwo zauwaze :-)
                    • gitwoman Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 12:15
                      brezly napisał:

                      > Ja mysle ze w dzisiejszej Polsce wzywac do zaufania
                      > belkotom niezrozumialym jest dzialaniem zbednym, ze to
                      > trzezwo zauwaze :-)

                      jest to degustacja z rjumki żizniennoj mydrosti - uczenie się na "oszybkach wo
                      wrjemja razrabotki prabljema" od kosmicznych po jednostkowe...ech! gdyby tak
                      głupota skrzydła miała - co rusz otwierano by nowe Aerokluby Ministerialne,
                      Samorządowe, a może i narodnyj by powstał - Poselski ;) a dla dziatwy -
                      Mikroszkółki Latania, bo czem skorupka nasiąknie za młodu...;)

                      PS. oczywista nie piję w tem momencie do Aniołka <apropos uskrzydlenia> ;)

                      • brezly Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 12:28
                        Aha, jak mowia Aniolki, z ufaniem piosenkom jest sprawa
                        wogole ryzykowna. Byl kiedys chiciorek z refrenem 'Nie
                        licze godzin ni lat'. Dobrze. Niedawno zas jakis konkurs
                        na Mlody Talent w TV wygral jakis gosc, co spiewa
                        'Odmierzam czas'. No, moze to z powodu ze system
                        ekonomiczny sie zmienil.

                        Jak w kazdym razie majac na ustach 'powstancie, ktorych
                        dreczy glod' udaje sie na cosrodowe zeberka z grilla.
                        Pozdrawianki.
                        • gitwoman Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 12:35
                          yhy...nado ekonomit wrjemja i wdrożyć się w okienka biznesplanu evento
                          zalanczować póki czas...żjełajem prijatnowo apietita & pozdrówki ;)
                          • brezly Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 13:37
                            Juzem ci z powrotem a jusci. Gotow dalej popychac bzdurki
                            y obserwacje. Jak tam produkcja pasztetow kocich z serc
                            przebiega?
                            • gitwoman Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 13:54
                              brezly napisał:

                              > Juzem ci z powrotem a jusci. Gotow dalej popychac bzdurki
                              > y obserwacje. Jak tam produkcja pasztetow kocich z serc
                              > przebiega?

                              hyhy...jakąż to Masarnię Wielkomiejską po lustrację obrałeś...na ruszt wrzucasz
                              jakoweś pasztety? ;)

                              PS. contra bando - pod pazuchą od niedzielki jeno salceson i serdelki ;)

                              • gitwoman Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 14:24
                                do akcji wkracza meżnem, dziarskiem krokiem starszy sztabowy Zygfryd de Lowe,
                                dzielnyż z niego Tajny Bojownik Legii Makgajwera, pierś gryziona przez robaka
                                płucnej gruźlicy, zęby przeżarte szkorbutem, opuchnięte oczy - w tym jedno
                                terminatorno-szklanoczerwone, poziom krwi -1 <czytaj: minus jeden>...osobnik ów
                                jest jedynym cyklopym Wysłannikiem Marsa na Planecie QX410 ;)
                                • brezly Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 14:30
                                  Nogi spuchniete i martwe, twarz woskowa niezywa?
                                • gitwoman Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 14:32
                                  tropiciel zeń wprawny coniemiara, ww. Bandę Przemytniczą pod monitoring sprytu
                                  swego i opiekuńczo-poroniony kolonat gotów przyjmować ;)
                                  • brezly Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 14:41
                                    Banda przemyca stare tajemnice panstwowe, bo sa tansze i
                                    sprzedaje je dalej jako najnowsze. Wyjatkowy brak moralnosci.
                                    • gitwoman Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 15:04
                                      Wodolot Zygfryda nosi dumne nazwanie "Isengrin" <to jakoby odzwierciedlenie
                                      natrętnych symptomów w jego schizo-rozbójniczych marzeniach sennych o Człowieku-
                                      Wilku oraz sjemjejnych fobii a-cezowych Becquerela>...Lowe odczuwa wręcz
                                      sadystyczną przyjemność powodując gigantyczne korki w korytarzach powietrznych,
                                      od lat pielęgnując z zabotą nerwicę natręctw...;)
                                      • brezly Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 15:17
                                        Aha, jakby powiedziala Aniela, i ma cztery
                                        pangermanizatory o mocy 24 kilowagnerow na centymetr
                                        kwadratowy, i dwie pickelhauby przeciwudarowe i ponizacz
                                        do Slowian i napedzany jest saumagami w puszce i zupa na
                                        sloninie. Kadlub zdobia dwa wykonane ze stali piora od
                                        tyrolskiego kapelusza. Ruszajac wydaje charkterystyczne
                                        stekniecia 'Uns uns uns'.
                                        Z przodu obudowy pomiedzy rogami wyrzezbiona jest Gruba
                                        Berta.
                                        • gitwoman Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 15:23
                                          rogi, a właściwie poroże którego całkowicie nieświadom się zdawał, przyprawiła
                                          mu pewna Ufolka o twarzy cudnie szorstkiej - niby tarka do Emmentalera ;)
                                          • brezly Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 15:32
                                            A nene, ja mowic o roagach wodolotu. Siegfried nie miec
                                            zycie pciowe czyli geszlecht, bo byc zu sein Idealistyczny.
                                            Dopoki on niu dokopoac sie (no co?) pragermanskiego
                                            Drzewa Wladzy i Zrodla Mocy - on zyc w ascezie, najwyzej
                                            w szale bojowym cos pogwalci ale to ramach czynnosci
                                            sluzbowych, ma to w karcie stanowiska.
                                            • edzioszka Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 15:37
                                              a gwałt na umysłach guignolnalnych Guidów Katapulty z Planetoidy "Calsberg"?
                                              • brezly Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 15:39
                                                Gwalt na umyslach - inna sprawa. W przypadku
                                                pragermanskiego Idealizmu - czynnosc rutynowa.
                                                • edzioszka Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 15:49
                                                  dla Zygrfyda rutyną codzienności jest doglądanie Augialnych Stajni na młakach,
                                                  gdzie jedynie Mojry grasują, z zapytaniem głuchym na spieczchnietych wargach:
                                                  powróżyć? powróżyć?...nić żywota całkiem splątana na niemym kołowrotku, komu
                                                  znowu na sto lat zaśniecie pisane?...;)
                                                  • brezly Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 15:51
                                                    A nene, Zygfryd Srodziemnorskie Miazmaty rozjedza
                                                    wodolotem jak zabe. On z debow ni z oliwki. Wogole to
                                                    czesc, Edzioszak, nie zauwazylem jak weszlas:-)
                                                  • edzioszka Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 16:24
                                                    hyhy...paka Brezluś ;)
                                                    kontynuując, jedna z Mojr, Eklezja Stukawka - babka stryjeczna naszego
                                                    bohatyrowicza, smaliła cholewki właścicielowi Burdello "Margerita", niejakiemu
                                                    Polkarpowi Tarduf...nagły jego wylot w interesach jakoby zbiegł się w czasie ze
                                                    zniknięciem kasztanów ze skweru Pigall..."culo!" burknęła strepitoso pod
                                                    haczykowatym nosem, a to oznaczało bardzo brzydkie słowo...;)
                                                  • brezly Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 16:29
                                                    Nasz bohater tem czasem zajety byl pragermanskim
                                                    problemem Czworni, czyli jak samego siebie ustawic
                                                    czworkami aby moc maszerowac....
                                                  • edzioszka Re: O UŚMIESZEK PROSZĘ 03.09.03, 16:32
                                                    owa poważna wielce tematyka zdejmowała sen z jego zgrzybiałych po ostanim
                                                    pobycie w Kosmołaźni powiek...;)
    • edzioszka Porwanie przez ufitę 05.09.03, 09:30
      hyhy...na samą myśl o zdarzeniu podobnym <aczkolwiek pod gilotynę
      prawdopodobności branym> następuje wejście mego humorku w fazkę głupawkowatą -
      aczkowiek nie omieszkam skorzystać z porad dr.Pająka ;)

      www.ruchoporu.org/index.jsp
      PS. mój Znajomy Bojownik to jest jednak pomysłowy - zwłaszcza podoba mi się
      nowiutki model kubeczka do degustacyjnego sączenia kiślu;)
      • edzioszka :))) 26.09.03, 09:23
        ten uśmieszek gołębiem pocztowym w kierunku Wirtualka ślę, niech no się dziś
        urealni ociupinkę ;)
    • wolno_myslicielka Re: jeden uśmiech 13.10.03, 10:44
      zważywszy na bodźce zwolnione znacznie poniedziałkowo, ślę w kierunku
      wszelakiego Mironowo Wolnomyślicielstwa krocie całe uśmiechów, garściami je w
      tłum <jako bileciki zapraszające k biesiedzie> wyrzucam, nadziejam się, iż jako
      bumerang do mię powrócą - hyhy...alem cwaniutka, nie ma co ;)

      PS. a oto wspomniane wcześniej uśmieszki, trenowałam od piątku, to jest np.
      uśmiech o numeracji 777 - wielce szczyry i zwiastunem wszelakiego pomyślnościa
      będący ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka