rama29
24.09.10, 18:25
To już jeden z ostatnich tak pięknych i słonecznych dni w tym roku. Postanowiłem wykorzystać ten dar niebios i popracować w ogródku. Pół dnia obcinałem żywopłot. Usztachałem się jak diabli i po ciężkiej pracy zrobiłem sobie kawę, wziąłem gazetę i duży wafelek XXL Prince Polo. Miałem zamiar łyknąć jeszcze trochę promieni jesiennego słońca, ale mi się ze zmęczenia przysnęło. I miałem sen, piękny sen. Przyśnił mi się SKUTECZNY Program Wyborczy dla Zabrza z 2006 roku. Jechałem pięknymi nowo oddanymi arteriami naszego miasta. Ulicami Biskupice-Zaborze, Nowo-Paderewskiego, Nowo-Piłsudskego i dojechałem na imprezę z okazji 75-lecia Muzeum Miejskiego w przepięknej nowej siedzibie, która była częścią wspaniałego Centrum Kultury im JPII. Po udanym otwarciu poszedłem się wykąpać w jednym z pięciu nowo otwartych basenów, a na koniec dnia wybrałem się z kumplami na Wielkie Derby na nowo oddanym wspaniałym Szulik-Allianz Arena. Ponieważ miasto było czyste i bezpieczne, to nikt mi nie dał po pysku, tylko wieczorem spokojnie wróciłem do swojego apartamentu w Nowym Mieście, gdzie z kolegami obaliliśmy parę szklaneczek mohito i wypalili parę cygar.
Nagle coś podświadomie wzbudziło mój niepokój. Jakiś podejrzany szelest. Niechętnie obudziłem się z mojego wspaniałego snu. Patrzę, a tu moja kotka Małgośka wpieprza moje Prince Polo i przymierza się już do mojej kawy. Pogoniłem łobuza. Wypiłem parę łyków zimnej już kawy i otwarłem gazetę. A tam redaktor Smolorz pisze jak to nasi prezydenci czkają, hepią i puszczają wiatry w naszej obecności, oczywiście nie teraz, tylko po wyborach, jak mają już nas w dupie. Ale póki co możemy liczyć na nowe wspaniałe obietnice, bo jesteśmy przecież przed elekcją. Kurde zżarła całe Prince Polo. Te Małgośki są wredne.
Wszelkie podobieństwo do żywych osób było jak najbardziej zamierzone.
Wasza stara rama29.