Dodaj do ulubionych

Syn chyba się zaczyna :(

28.08.12, 15:26
Jako dziecię małe często miał problemy z brzuchem. Zdarzyło mu się w jego prawie 8-mio letnim życiu mieć 5 takich epizodów typu wymioty-biegunka bez podstaw, które po 2godzinach wchodziły w stan ciężki i trzeba było się ratować pobytem w szpitalu (zawsze dziecko przyjęte w stanie ciężkim czemu pani tak długo czekała przecież on odwodniony a od pierwszego objawu raptem 2-3h minęły).
Kilka razy(3-4razy w życiu) zdarzył się ból głowy, no ale ja od soboty wariuję tak mnie głowa boli a jego dziś w nocy złapało :( Spał dziś do 11.
Niby wszystko wiem co i jak, ale doradźcie żebym nie pominęła co dalej?
Czy tryptany takie małe dzieci mogą, nic nie dam mu bez konsultacji z lekarzem. Neurolog koniecznie to wiem. Czy może jeszcze poczekać zrobić książeczkę migrenika i poobserwować?
%&($#$ kurcze mam nadzieję że się mylę. Pocieszcie że może to jednak nie to.
Obserwuj wątek
    • annthonka Re: Syn chyba się zaczyna :( 28.08.12, 19:47
      Nie pocieszę Cię niestety - mój młody miał pierwszą migrenę właśnie w wieku 8 lat.
      Tryptanów nie dawaj.
      Prowadź dzienniczek koniecznie no i idź do neurologa.

      • venus22 Re: Syn chyba się zaczyna :( 29.08.12, 05:11
        a co normalnie mu dajesz w takim przypadku?

        Minnie
        • annthonka Re: Syn chyba się zaczyna :( 29.08.12, 12:01
          Teraz już jest w takim wieku, że łyka tryptan, ale jak był młodszy to dostawał standardowo rozpuszczalną solpadeinę, a jak nie pomogła (a zazwyczaj nie pomagała) to starałam się sprowokować wymioty (woda z solą), bo to zazwyczaj działało.

          Trochę się uspokoiło jak dostał leciutkie antydepresanty (z innej przyczyny zresztą).

          Przez kilka miesięcy prowadziłam mu bardzo rygorystyczny dzienniczek migrenowy - to też pomogło.
    • maadga Re: Syn chyba się zaczyna :( 29.08.12, 08:48
      Zaczynam się gubić, miał gorączkę i zatwardzenie. Później w ciągu dnia podwyższona temperatura. Wieczorem temperatura spadła w nocy ok i rano też ok.
      Głowa bolała najbardziej przy zmianie pozycji. Raczej to nie zatoki, choć nic nie wiadomo.
      Boje się łazić z nim po lekarzach, bo już kiedyś była taka sytuacja że był bardzo przewrażliwiony na punkcie swojego zdrowia, musieliśmy się radzić psychologa.
      Ciągle coś wychodzi, a to brzuch a to napletek, głowa, migdałki, AAAAAAAAAA. Zwariuję, nie jestem przewrażliwioną matką. Mam córę i takich problemów zdrowotnych nie ma. Potrzebny mi dr House.
      • venus22 Re: Syn chyba się zaczyna :( 30.08.12, 06:06
        Magdaa, a ty co dajesz mu na te bole glowy??

        Minnie
        • maadga Re: Syn chyba się zaczyna :( 30.08.12, 08:08
          Niestety przy zmianie pozycji ból głowy pozostał. Zastanawiam się nad zatokami? Tym razem nie dałam mu nic. Powiedziałam, że jeśli bardzo boli to dam syrop przeciwbólowy( dla dzieci ibufen, paracetamol takie mam w domu). Wytrzymał, leżeliśmy razem w łóżku i czytałam mu, rozmawialiśmy. Ból został ale tylko przy wstrząsach (jazda samochodem) i gwałtownej zmianie pozycji. Boli go cała górna część głowy, raczej środek niż czoło.
          No i co dalej???
          Ból nie jest bardzo uciążliwy bo normalnie funkcjonuje. Potrafi nawet wejść do trampoliny i skakać, co jest dla mnie niepojęte. Dlatego nie panikuję i nie lecę do lekarza od razu (boje się znowu problemów emocjonalnych).
          • Gość: eb Re: Syn chyba się zaczyna :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.12, 20:27
            Mój chrześniak ma podobnie. Świadomie nie prowokuje takich objawów, ale myślę, ze podświadomość odgrywa tu dużą rolę.
            Spróbuj dawac mu "specjalne tabletki na głowę, wymioty etc" gdy zacznie czuś się źle. Placebo niejednokrotnie bywa lepsze od leków:)
            A swoją drogą to, ze po 2-3 godzinach od początku choroby jest w tak złym stanie to pewno "taka uroda":/ Poza tym dzieci ekspresowo się odwadniają - a już biegunka+wymioty to mieszanka wybuchowa. Ja by stawiała zresztą na problemy żoładkowe, skoro wymioty przynoszą ulgę. Sprawdź helicobacter.
            • venus22 Re: Syn chyba się zaczyna :( 02.09.12, 09:28
              Gość portalu: eb napisał(a):
              Ja by stawiała zresztą na problemy żoładkowe, skoro wymioty przynoszą ulgę.

              na twoim miejscu nigdy nie gralabym w pokera :)

              w migrenie sie wymiotuje dlatego ze w gre wchodza pobudzone osrodki mozgowe odpowiedzialne za uczucie nudnosci i wymiotow. wymiotuje sie OD migreny,
              nie "od zoladka".

              Zwykle ten etap nastepuje w w apogeum napadu, w momencie kiedy -mowiac bardzo niepoprawnie i prymitywnie- "mozg" jest najbardziej nabrzmialy,
              dlatego wymioty przynosza ulge,
              bo w tym momecie - apogeum! - mozna juz tylko z gorki, wiec zwykle nastepuje
              ulga,
              poza tym, mam taka teorie ze byc moze -poniewaz nundosci i wymioty nieraz przychodza falami - moment wymiotow poprzedzony jest wpierw silnym obrzmieniem a zaraz po - ustapieniem obrzmienia - tegoz osrodka? cos a' la rozszerzenie -skurcz naczyn??
              a moze to jeszcze inaczej - moze to serotonina i inne neurotransmitery powoduja takie
              czarowne uczucia?


              Swoja droga, niezaleznie, mozna oczywscie miec H Pylori i chory zoladek. jedno nie ma nic do drugiego, lub raczej - mozna miec obie dolegliwosci naraz.
              aby to wiedziec, trzeba udac sie do lekarza i porobic badania..

              Minnie
          • maadga Re: Syn chyba się zaczyna :( 31.08.12, 13:39
            Mamy skierowanie do laryngologa (wykluczenie zatok), okulisty (sprawdzenie dna oka i czy nie ma jakiejś wady), badania krwi w celu wykluczenia niedotlenienia.
            Oby to było coś co łatwo wyleczyć.
            • Gość: seek Re: Syn chyba się zaczyna :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.12, 14:58
              ja mam gronkowca złocistego w gardle, mój brat w zatokach. On ma migreny, ja także. Może ma to związek... ?
    • maadga Re: Syn chyba się zaczyna :( 09.09.13, 13:29
      No i miał kolejny atak, teraz to właściwie mam 99%pewność. Ból głowy, senność, nadwrażliwość na hałas i światło. Zanim zdążyłam wrócić z apteki z apapem już spał i przespał z 3 przerwami na siku i picie aż 16h.
      W między czasie wyszła wada wzroku, nie duża ale znacząca. Nie było też więcej tak drastycznych napadów w ciągu tego roku, jakieś tam przebąkiwania że pobolewa.
      Zaczęłam mu podawać regularnie magnez i noszę apap ze sobą.
      Mam nadzieje że częstotliwość się nie zwiększy.
      • niwa12 Re: Syn chyba się zaczyna :( 10.09.13, 10:35
        Współczuję,
        przykre, że takie małe dzieci też tak mogą cierpieć.
        Moją starszą córkę też czasami boli. Na pewno bóle związane są z emocjami i stresem. Na szczęście raz na pół roku i na szczęście ból mija po apapie.
        Moja młodsza córka też się skarży, że ją główka boli. ALE ona mnie naśladuje! Niezłe wzorce!
        • donjuan Re: Syn chyba się zaczyna :( 11.09.13, 07:40
          A ja sam to przechodziłem , i nie tylko w dzieciństwie . Jakoś doczekałem wieku podeszlego w całkiem dobrej kondycji fizycznej , kiedy inni , bardziej "biologicznie wartosciowi " , co nie kwękali , mogli dużo wypić i szaleli , teraz albo zdziadzieli , albo królują w niebiesiech . Toteż bądz dobrej myśli . Synek chyba kosmonautą nie zostanie , ale przy higienicznym i rozsądnym trybie życia z pewnością sobie poradzi , a moze nawet i lepiej niz wielu pozornie zdrowszych .
    • m1603 Re: Syn chyba się zaczyna :( 12.10.13, 19:57
      niestety migreny są dziedziczne i może tak być, że syn też tą przypadlość po tobie odziedziczy-koniecznie odwiedź neurologa, trzymam kciuki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka