nina7474 Re: Bardzo przewlekłe bóle głowy 26.05.20, 19:59 Dzień dobry, podciągam stary wątek... z zapytaniem, czy jest ktoś kto zmaga się z napięciowymi bólami głowy? W epidemii corona dopadło mnie to paskudztwo, dokładnie 8 kwietnia i trzyma do tej pory - 7tyg. Miałam rezonans głowy, oprócz przypadkowo wykrytej torbieli w 3 komorze badanie wypadło dobrze, rtg odcinka szyjnego też jest ok. Wszystkie leki p/bólowe nie działaja. Ból jest okrutny - boli tył głowy, razem z mięśniami na karku, potem idzie w górę głowy, czasem osadz sie po jednej stronie głowy i promienuje aż w oczodoły, czuje też jakby ćmienie w uszach. No i takie charakterystyczne napięcie, które idzie zazwyczaj po południu, taka fala i zacisk, który trzyma długo 6-8 godzin. Czy jest szansa, żeby ten ból przerwać? na zawsze? żeby już nie wrócił? jestem załamana... jak z tym żyć? pracować? jeżdzić z dziećmi na wakacje? prowadzić samochód? straciłam radość życia... od dr Wysockiej-Bąkowskiej dostałam Pregabaline 75 na noc, wit D, Heviran (przed bólem głowy miałam opryszczkę) i Neurovit . Może ktoś z Was cos doradzi? podzieli się swoim doświadczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Bardzo przewlekłe bóle głowy 27.05.20, 00:53 jest szansa ze może, skoro dopadło cie z okazji coronavirusa, ze moze to dopadły cie w którymś momencie zatoki. ja wiele lat nie wiedziałam ze cierpię na praktycznie bezobjawowe chroniczne zapalenie zatok. jedynym objawem bylo codzienne poranne wykrzuszanie -przepraszam mocno - zielonych a czasem żółtozielonych "glutów" z gardła i czasami uczucie przenikliwego zimna, troche dreszcze 'bez powodu. lekarka dala mi antybiotyk Amoxicillin/clavulanic acid na 6 tygodni i az nie wierzyłam jaka zmiana byla - pierwszy raz od wielu wielu lat 6 miesiecy bez migren, tylko lekkie bóle głowy. sprobuj moze i ty, namow lekarza aby wypisał ci w ciemno antybiotyk chociaż na 4 tygodnie i zobacz jakie będą efekty. a nie zapomnij napisać nam co z tego wyszło :) Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
annthonka Re: Bardzo przewlekłe bóle głowy 27.05.20, 10:22 Od kiedy bierzesz tę Pregabalinę? Daj jej czas, żeby zadziałała. Może trzeba ją będzie połączyć z jeszcze innym lekiem? Ja biorę Pregabalinę + Lamotryginę i dopiero takie połączenie mi pomogło. Migreny wprawdzie nie zniknęły zupełnie, ale jest ich zdecydowanie mniej i są łatwiejsze do opanowania. Oprócz tego warto iść do osteopaty - popracuje nad mięśniami, być może stąd pochodzi problem. Poza tym jakiś pilates albo stretching, żeby mięśnie rozciągać i wzmacniać. Jakie masz ciśniennie? Ból od karku i ćmienie w uszach jest dość charakterystyczny w nadciśnieniu, więc warto sprawdzić. Nie trać radości życia, to się da ogarnąć, tylko niestety trzeba czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
nina7474 Re: Bardzo przewlekłe bóle głowy 27.05.20, 13:02 Zatoki zostały wykluczone - miałam rezonans. Chodziłam na masaże, w tym masaż mięśni podczaszkowych - tez bez efektu. SAma masażystka stwierdziła, ze jeśli nie czuję poprawy, to nie ma co kontyunuować. Ta opryszczka tuż przed bólem - hmmmm... doktor upatruje przyczyny w tym... biorę juz tydzień heviran w duzych dawkach, ale poprawy nie czuję. Pregabalinę biorę od tygodnia. NAjmniejsza dawka 75 na wieczór. Jedna lekarka kazała zwiększyc do 2x dziennie, jesli poczuję różnicę tak na 40procent, jak ona to okresliła. Miałam rtg kręgosłupa - odcinka szyjnego i piersiowego. Wyszła dyskopatia na 6/7 kregu, to ponoć nie ma wpływu na tak silne i uporczywe bóle głowy. Początkowo leczono mnie własnie na odkręgosłupowe bóle głowy - Mydocalm, Nimesil, Runtudil. Nic nie pomogło. Był jescze tramal 150 - tez bez efektu. Pojechałam do szpitala na Sobieskiego - dali mi tylko na moją prośbę Paracetamol 1000 dożylnie i Atarax doustnie. Sprawdzili odruchy i rezonans, który miałam, uznali, że nie ma zagrożenia życia. Lekarz dał mi proplanolol z rozpiską do zwiększania dawki. Niestety dałam radę tylko 4 dni, potem tak obniżyło mi się ciśnienie, że rano byłam nie do życia. Ciśnienie i owszem, też było brane pod uwagę... miałam incydent... sama w domu z dziećmi, mąż w pracy, wieczór... a ten ból rozsadzał mi głowę, czułam lęk, zagrożenie życia, panika... mierzyłam ciśnienie, a ono szybowało w okolicach 180/120. Dostałam (telefoniczna porada) tabletkę pod język i wdrożono leczenie nadciśnienia... Tritace, potem Concore - anjmniejsze dawki, które miały regulowac ciśnienie, a mnie obniżały. Kazali odstawic i obserwować. Teraz jestem bez leków, po Holterze (czekam na opis), przede mną echo serca. Wiem, że to dalekie od medycyny akademickiej, ale... czy bioenergoterapia? akupunktura, klawiterapia? chińskie ziółka? homeopatia... tonący brzytwy się chwyta... może jest jakieś światełko w tunelu...? Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
annthonka Re: Bardzo przewlekłe bóle głowy 27.05.20, 17:31 Widzę, że to Twoje leczenie strasznie chaotycznie przebiega - po omacku próbują Cię leczyć na wszystko na raz. To niestety tak nie działa, tu potrzeba czasu (wiem, łatwo mówić). Pytanie nie do końca głupie - czy robili Ci badanie na obecność koronawirusa? (w tej chwili to już pewnie raczej na obecność przeciwciał) Czekaj z tą Pregabaliną, nic sobie na razie nie zwiększaj dopóki Ci się organizm trochę nie przyzwyczai. Jak polecisz za szybko, to możesz mieć jakieś skutki uboczne (nie chcę Cię zniechęcić, bo sama biorę i jestem zadowolona, ale dzielę się z Tobą swoim doświadczeniem we wdrażaniu leku). Tydzień na Pregabalinie to zdecydowanie za krótko, żeby oczekiwać efektów. Trochę mi się nie podoba, że Cię tak olali po tym epizodzie z nadciśnieniem. Ja bym na Twoim miejscu mierzyła sobie ciśnienie kontrolnie np. trzy razy dziennie i zapisywała wyniki. Nie mówię o masażach, tylko o osteopatii, to coś zupełnie innego i naprawdę znosi napięcie. Widzę, że jesteś z Warszawy, jakby co to polecę Ci tego, do którego ja chodzę, ale najpierw sobie poczytaj i zdecyduj czy w ogóle chcesz iść, bo nie chcę być posądzona o spam. Bioenergoterapię bym sobie darowała. Klawi Ci pewnie nie zaszkodzi, ale też i nie pomoże. Z ziółek możesz spróbować złocień maruna. Podsumowując - bierz to co bierzesz teraz, daj tym lekom szansę. Mierz ciśnienie. Spróbuj osteopaty, albo jakichś technik rozluźniających. Spróbuj wygospodarować czas dla siebie na wyciszenie. Samotny spacer po parku, godzinka z książką, drzemka z maseczką na twarzy - co tam tylko dasz radę i na co Ci ból pozwoli. Pomyśl też, czy te bóle zaczęły się tak "z powietrza", czy może związane są z jakimś wydarzeniem w Twoim życiu - nie wiem, choroba, zmiana sposobu odżywiania, ponadprzeciętny stres, bo może to naprowadzi Cię na jakiś trop. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Bardzo przewlekłe bóle głowy 28.05.20, 05:08 Jeśli ból rozsadzał ci głowę, to nic dziwnego ze miałaś wysokie ciśnienie - jest bowiem rzeczą oczywista i powszechnie znana w medycynie ze ból może spowodować wysokie ciśnienie., co nie oznacza wcale ze w ogóle ma się podwyższone ciśnienie. absolutnie nie, można mieć normalne ciśnienie i jedynie w momencie napadu bólu głowy ciśnienie nam skacze, nieraz bardzo wysoko. w takim przypadku nieuzasadnione i niepotrzebne jest stosowanie stale propranololu na nadciśnienie - po co, jak jest to związane z wyrywkowa i naturalna reakcja na ból? nic dziwnego wiec ze tak normalnie to ci obniżało ciśnienie zamiast regulować. A taki np pregabalin (Lyrica), podobnie jak Topamax jest stosowany w profilaktycznym leczeniu migreny, wśród migreników cieszący się raczej dobra reputacja, ale potrzeba czasami 6 - sześć - tygodni aby naprawdę widać było efekty. tak ze trzeba poczekać. tu ciekawy artykul po angielsku na temat migren i leczenia mimo wszystko mi sie wydaje ze musiałaś mieć jakąś infekcje gdyż wirus opryszczki zwykle atakuje przy osłabionym organizmie. być może wciąż jakiegoś wirusa albo bakterie masz. z naturalnych preparatów spróbuj złocień maruna albo gotowy z apteki lepiężnik. btw a ta torbiel w 3ciej komorze nie ma wpływu na te bóle głowy? Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
nina7474 Re: Bardzo przewlekłe bóle głowy 03.06.20, 00:13 Dziękuję za Wasze odpowiedzi i wsparcie :) Annthonka - poproszę o namiar na osteopatę, jestem otwarta na takie rzeczy i chętnie wypróbuję (ewetat@interia.pl). JAk długo bierzesz Pregabalinę i w jakiej dawce? po jakim czasie zauważyłaś efekty jej działania? Zmagasz się z migreną? czy napięciowymi bólami? Testu na corona nie robiłam - każdy z lekarzy stwierdził, że miałabym jeszcze jakieś dodatkowe objawy. Te bóle ewidentnie wygenerowała u mnie sytuacja z corona... praca zdalna (koszmar!). Pracuję z dziećmi, małymi, indywidualnie - tego nie da się zrobić przez skypa, MTeams, czy inne narzędzie... Do tego przeprowadzka, do pięknego dużego domu, do którego nigdy nie miałam serca (kolejny stres). Jestem raczej z tych, co nie lubią zmian i bardzo wiążę się z ludźmi - izolacja społeczna nie wpłynęła na mnie dobrze. Teraz juz sobie wszystko poukładałam w głowie, ale ból nie zniknął... Ciśnienie mierze każdego dnia po kilka razy. Jest raczej z tych niskich 110/70 t.85, 120/80 t.85... tętno niestety czasami w okolicach 100 - w sytuacji stresu, czuje wtedy taki niepokój w kl.piersiowej. ŻóŁcień miruna występuje w postaci jakiś kapsułek, tak? lekarka zapisała mi nazwę, ale ciężko rozczytać. Miałam już takie 2 dni zupełnie bez bólu, było cuuuuudownie, myślałam, że wychodzę już na prostą, a tu masz! znów mnie złapało to koszmarne napięcie, aż poszło w mięśnie karku i górną okolicę pleców. Jestem świeżo po drugiej wizycie. Dostałam teraz do tej jednej pregabaliny 75, pół tabletki Flunarizinum 5mg - na noc. Reszta bez zmian - magnez, potas, neurovit, wit D 6000. Lekarka powiedziała, że muszę się sama uporać z lękami, uporządkować to, czym się przejmuję w środku. Inaczej leki nie zadziałają i leczenie będzie szło opornie... Druga lekarka - kazała zwiększyć pregabalinę do 2 razy po 75 przez tydzień, a potem 75 i 150 na noc. Twierdzi, że organizm nasycił sie już i trzeba dawkę zwiekszyć. Na moją raczej szczupłą posturę - 225mg powinno wystarczyć. To była druga taka podwójna wizyta (i ostatnia). Oddam się w ręce tej starszej lekarki. Jej holistyczne podejście do problemu bardziej mi odpowiada. Minnie - torbiel konsultowałam u kilku neurologów. W tym jeden z Bydgoszczy - z tej najlepszej w Polsce neurochirurgii. Orzekli, że jest do obserwacji. Raz w roku rezonans. Gdyby urosła i zatkała przepływy płynu mózgowo-rdzeniowego objawami byłyby: wodogłowie, padaczka, utrata przytomności. Stwierdzili, że jest to znalezisko przypadkowe. aaaa... jeszcze Sedam 3mg (1/2 tab) dostałam na lęki... W aptece pani powiedziała, że to psychotrop... jakoś nie czuję się, żebym była aż w takiej trudnej psychicznie sytuacji, żeby to brać, nawet okazjonalnie na wyciszenie... to chyba uzależnia. Wszystko to dla mnie bardzo trudne... Pozdrawiam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Bardzo przewlekłe bóle głowy 03.06.20, 02:29 ZŁOCIEŃ MARUNA Złocień maruna występuje w różnych formach, tabletki, kapsułki, zależy co chcesz. A Sedam to pochodna benzodiazepiny, tak, uzależnia a do tego może powodować bóle głowy. tez nie bralabym, najzwyzej bardzo bardzo okazjonalnie. Sedam Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
annthonka Re: Bardzo przewlekłe bóle głowy 03.06.20, 09:24 nina7474 napisała: > Annthonka - poproszę o namiar na osteopatę, jestem otwarta na takie rzeczy i ch > ętnie wypróbuję (ewetat@interia.pl). Zaraz Ci wyślę na maila. Osteopatia to nie czary-mary jak jakieś bioenergo terapie itp. No i serio pomaga. Nie ma nic wspólnego z kręgarzem, osteopata nie ingeruje w sam kręgosłup tylko w mięśnie. Potrzeba kilku wizyt, po pierwszej będziesz się czuła jakby Cię czołg przejechał dwa razy, ja przy pierwszej wizycie aż rzucałam odpowiednim słownictwem z bólu ;-). Teraz chodzę raz na jakiś czas na wizyty przypominające, do tego jeszcze stretching, może być pilates i jest trochę lepiej. > Teraz juz sobie wszystko poukładałam w głowie, ale ból nie zniknął... No to widzisz, już mamy jakiś trop. Jak widać stres miałaś duży, a to może dawać objawy psychosomatyczne, które niekoniecznie znikną od razu. > Ciśnienie mierze każdego dnia po kilka razy. Jest raczej z tych niskich 110/70 > t.85, 120/80 t.85... tętno niestety czasami w okolicach 100 - w sytuacji stresu > , czuje wtedy taki niepokój w kl.piersiowej. Stres, moja droga :-). Podwyższone tętno, niepokój, dziwne uczucie w klatce piersiowej. Na takie sytuacje przydaje się propranolol (dobrze pamiętam, że kiedyś brałaś?), ale nie przez cały czas, tylko doraźnie, żeby spowolnić pracę serca. Ja biorę 40 mg, może Tobie wystarczy mniej. > Miałam już takie 2 dni zupełnie bez bólu, było cuuuuudownie, myślałam, że wycho > dzę już na prostą, a tu masz! znów mnie złapało to koszmarne napięcie, aż poszł > o w mięśnie karku i górną okolicę pleców. Osteopata Ci w tym pomoże. > Jestem świeżo po drugiej wizycie. Dostałam teraz do tej jednej pregabaliny 75, > pół tabletki Flunarizinum 5mg - na noc. > Reszta bez zmian - magnez, potas, neurovit, wit D 6000. > Lekarka powiedziała, że muszę się sama uporać z lękami, uporządkować to, czym s > ię przejmuję w środku. Inaczej leki nie zadziałają i leczenie będzie szło oporn > ie... > > Druga lekarka - kazała zwiększyć pregabalinę do 2 razy po 75 przez tydzień, a p > otem 75 i 150 na noc. > Twierdzi, że organizm nasycił sie już i trzeba dawkę zwiekszyć. Na moją raczej > szczupłą posturę - 225mg powinno wystarczyć. Podążasz dokładnie moim śladem :-). Ja mam migreny, bóle napięciowe czasami też, ale rzadko. Też kombinowałam z Pregabaliną na różne sposoby, bardzo podobnie jak Ty. W końcu doszłam do optymalnej dla mnie dawki, czyli 2 razy po 150 mg (rano i wieczorem). Też jestem chuda, więc tym bym się nie kierowała - wszystko zależy od metabolizmu. Flunaryzynę na noc dostałaś na lepsze spanie - jest OK. Magnez, witamina D - jak najbardziej OK. > aaaa... jeszcze Sedam 3mg (1/2 tab) dostałam na lęki... Sedam miej sobie na wszelki wypadek w apteczce, ale staraj się go nie brać. To jest środek silnie uzależniający, więc naprawdę bierz jako ostatnią deskę ratunku, czyli jeżeli masz atak paniki, którego nie jesteś w stanie opanować. Pamiętaj też, że po tym leku na kilka godzin staniesz się warzywem, nie będziesz zdolna do pracy, prowadzenia samochodu, itp. Tak jak pisałam, na przyspieszony rytm serca i bóle w klatce wystarczy propranolol, ewentualnie hydroksyzyna i skoncentrowanie się na wyrównaniu oddechu. > Wszystko to dla mnie bardzo trudne... No pewnie, że trudne, ale to się da wszystko ogarnąć, zobaczysz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
annthonka Re: Bardzo przewlekłe bóle głowy 03.06.20, 09:53 Wysłałam maila, ale mam wrażenie, że coś się dzieje z pocztą gazetową, więc jeżeli nie dojdzie to daj znać. Odpowiedz Link Zgłoś
palatka Re: Bardzo przewlekłe bóle głowy 16.07.20, 10:05 a może to problem z naczynkami zwężnymi? mi dopiero laryngolog zapisał krople i szybko podziałały, ból głowy minął Odpowiedz Link Zgłoś
anna8001 Re: Bardzo przewlekłe bóle głowy 28.12.22, 22:22 Ja na chroniczne bóle głowy wróciłam do medycyny naturalnej, i piję herbatki z rosypine, oryginalne chińskie mieszanki. Mi pomogło bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś