otli
27.10.03, 18:43
Witajcie, moje biedulki
Jestem facetem, ale mnie też męczy to cholerstwo (już od trzydziestu paru lat)
Oczywiście, z całym sztafażem - niepokój, aura, drętwienie - ból. Teraz jakby
trochę zelżało, to jest ból jest do wytrzymania, ale przedtem...
Próbowałem różnych leków (pewnie starej generacji) ale nie pomagały. Teraz
mam immigran, ale jak na złość (hehehe) atak nie nadchodzi. Bardzi jestem
ciekaw, czy lek pomoże. Pamiętam, jak zaczęło się. gdy miałem siedemnaście
lat - na plaży zaczęła mi drętwieć ręka i język - cholernie się wtedy
wystraszyłem. Potem przyjechało pogotowie i coś mi wstrzyknęli. No i tak
ciągnie się to od wielu lat. Zauważyłem, że przed atakakiem często odczuwam
coś w rodzaju "łupnięcia" serca a potem jak wyżej. Nie wiedziałem, że jest
forum, poświęcone migrenie - zauważyłem przypadkiem i zainteresowałem się.
Chętnie będę tu zaglądał.
Pozdrowienia dla sióstr (może i braci) w biedzie.
Marek