Gość: meg22
IP: *.smrw.lodz.pl
17.08.09, 20:11
Tuż przed II Wojną Światową rodzina dra Gersona musi emigrować do
Stanów. Nie było miejsca dla żydowskich rodzin w hitlerowskich
Niemczech. Tutaj dr Gerson dopracowuje swoją metodę, starając się
jednocześnie włączyć ją w oficjalny nurt leczenia chorób
nowotworowych. Okazuję się to jednak niełatwe. Napisał wiele
artykułów w oparciu o wyniki swojej pracy i relacje pacjentów
wysyłając je do kilku periodyków medycznych - wszystkie zostały
jednak odrzucone. Starał się o opublikowanie wyników swoich badań
przez Stowarzyszenie Lekarzy Amerykańskich wysyłając im dowody
uwierzytelniające jego metodę leczenia; bezskutecznie,
Stowarzyszenie milczało jak zaklęte. Dr Gerson zaczął doświadczać
ostracyzmu w środowisku medycznym. Pacjenci pytający o jego metodę
leczenia w Stowarzyszeniu Lekarzy Amerykańskich dowiadywali się, że
jest ona ''sekretem'' a dr Gerson odmawia upublicznienia jej.
Jednocześnie zgłaszający się do niego na praktykę młodzi lekarze,
zafascynowani terapią, odchodzili po kilku dniach ze łzami w oczach,
zażenowani oświadczając, że otrzymali poważne pogróżki, iż jeżeli
będą z nim pracować to nie będą mogli praktykować: zostaną
wykluczeni ze stowarzyszeń lekarskich i żaden lekarz nie przyśle im
swoich pacjentów.
W latach 40 Stany Zjednoczone wydały wojnę chorobom nowotworowym.
Dr. Gerson również włączył się w ten nurt, zyskując poparcie kilku
senatorów. W 1946 roku Gersonowi udaje się przedłożyć Komisji
Senackiej powołanej do walki z chorobą nowotworową kilkustronicowy
dokument, będący materiałem dowodowym potwierdzającym skuteczność
jego metody, poparty
również przesłuchaniem pięciu świadków – osób z zaawansowanym
stadium raka, odesłanych do domów przez bezradną służbę zdrowia i
wyleczonych metodą dra Gersona. Niestety, starania te spełzły na
niczym, lobby niechętne Gersonowi było zbyt silne i jego metoda
znalazła nie znalazła się w gronie usankcjonowanych metod leczenia
raka w USA. Jak donosi córka dra Gersona, Charlotte, w swojej
najnowszej książce, materiały dowodowe dostarczone przez jej ojca
Kongresowi zostały usunięte z oficjalnych dokumentów, wbrew
wszystkim regułom zabraniającym takich praktyk. Czy komuś bardzo
zależało na tym, żeby wiedza o terapii Gersona pozostała nieznana?
W 1956 roku Dr. Max Gerson umiera w niewyjaśnionych okolicznościach.
Rok wcześniej, za namową swojej córki, spisuje swoje doświadczenia w
książce ''A Cancer Therapy – Results of Fifty Cases'', która staje
się jego medycznym testamentem. Mimo przeciwności losu terapia
przetrwała dzięki książce oraz grupie wolontariuszy, utworzonej
początkowo przez kilkoro wyleczonych pacjentów. Wkrótce później
Charlotte Gerson podejmuje działo swojego ojca, zakłada Gerson
Institute w San Diego, powstaje również klinika Gersona w Meksyku