0xena
06.01.13, 19:44
Mam wielki dylemat, bo w lutym wybieram się- z prawie pięcioletnim dzieckiem - do Tajlandii Bangkog i Phuket i nie wiem czy mam małego faszerować tabletkami typu malarone junior?
Synek na ukąszenia nawet polskich komarów reaguje opuchliznami i po tygodniowym pobycie na wsi mam co roku dosyć bąbli i opuchlizny jak nie od komara to od mrówki. Dlatego najbardziej z wyjazdu martwią mnie ewentualne ukąszenia.
Czytałam, że akurat w te miejsca, w które się wybieramy nie ma zagrożenia malarii więc może wystarczą środki do smarowania, spreje? Sama już nie wiem. Robiłam już rekonesans w polskich aptekach i malarone junior nawet nie mozna dostać. Planuję, że ewentualnie na miejscu w Bangkoku mu kupimy tabletki, bo tam ponoć można dostać leki bez recepty..
Może ktos doświadczony coś sensownego mi doradzi?