Padło pytanie:
>> lendar22 06.02.2004 22:04
chcialabym by ktos mi w koncu powiedzial... [...]Brak mi sil. Czy stabilizatory mi
pomoga? czy kiedys przestane obczuwal zrzerajacy bol? Czy warto jeszcze troche
wytrzymac? Czytam rozne artykul i wiadomosci z forum. Ludzie sa zalamani, mowia
ze z tym zyje sie do konca zycia. Czy do konca zycia odczuwa sie ten bol?
pozdrawiam ola<<
Z tego co wiem choroba trwa całe życie, od momentu ujawnienia, z okresami remisji różnej
długości, nawet wieloletnimi. Przypuszczam, że wiele zależy od nastawienia pacjenta, jak w
każdej chorobie.
Należy się cieszyć, że miewamy te "górki", których są pozbawieni "czysto-depresyjni"

))
Ja liczę na postęp medycyny, wciąż nowe leki i nowe podejścia terapeutyczne wchodzą do
praktyki. Tak więc szczególnie osoby młode mają spore szanse na poprawę sytuacji osobistej.
Trzeba też uporczywie szukać takiego lekarza, do jakiego ma się zaufanie i dobry dostęp.
Marta