Chopin, Kopernik, Mickiewicz, Słowacki, Sienkiewicz, Moniuszko, Kosciuszko...
Uważamy ich za wielkich polskich twórców i bohaterów. Tymczasem każdy z nich
chyba tak nie do końca był Polakiem. Chopin nosi francuskie nazwisko,
Mickiewicz pisał "Litwo, Ojczyzno moja", Kopernik jest w rankingu wybitnych
uczonych niemieckich, Słowacki z Ukrainy, Sienkiewicz z Tatarów a Moniuszko z
okolic Mińska, a Kościuszko z Polesia. Nie twierdzę, że któryś z nich nie był
Polakiem, bo albo tak deklarowali, albo cześć rodziny była polska. Jednakowoż
z drugiej strony część rodziny była niepolska. I tak się zastanawiam, czy
Polacy jako naród są w stanie wydać kogoś wartościowego bez domieszki innych
ludów? Nawet rządzili nami Litwini, Węgier, Francuz, Szwedzi i Czesi (od
czasów Wacława). Teraz nawet wg niektórych wszyscy rządzący są Żydami

Więc
jak to jest z Polakami?