bolko_turan
23.03.06, 09:36
Bułgaria: nacjonaliści opuszczają parlament, by walczyć przeciw bazom USA
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3229104.html
PAP 22-03-2006, ostatnia aktualizacja 22-03-2006 16:17
Przywódca bułgarskiej nacjonalistycznej partii "Ataka" Wolen Siderow ogłosił w
środę, że jej posłowie przerywają udział w pracach parlamentu, by prowadzić
ogólnonarodową kampanię przeciw rozmieszczeniu w Bułgarii baz wojskowych USA.
"Ataka" podjęła zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie baz.
Według Siderowa, w ciągu kilku dni zebrano 100 tys. podpisów.
We wtorek w mieście Sliwen, gdzie na pobliskim poligonie Nowo Seło ma być
rozmieszczona jedna z amerykańskich baz, odbył się pierwszy z zapowiedzianych
przez "Atakę" serii wieców protestacyjnych. Lider nacjonalistów Siderow
zapowiedział, że w razie potrzeby dostęp do obiektu zablokują Amerykanom "żywe
łańcuchy" przeciwników baz.
Według ostatnich badań socjologicznych, "Ataka" jest drugą siłą polityczną w
kraju, popieraną przez 9-9,5 proc. Bułgarów.
Siderow powiedział, że USA planują ataki na Iran i Syrię z wykorzystaniem baz
w Bułgarii, co może ją narazić na uderzenia odwetowe.
Negocjacje między Bułgarią i Stanami Zjednoczonymi w sprawie baz nie zostały
jeszcze zakończone. Do rozwiązania pozostają dwa sporne problemy - statusu
przebywających na terytorium Bułgarii amerykańskich wojskowych oraz
informowania Sofii o każdej akcji, jaka będzie podejmowana z tych baz.
Amerykanie zainteresowani są uzyskaniem trzech baz - na lotniskach Bezmer pod
Jambołem i Graf Ignatiewo pod Płowdiwem oraz na poligonie Nowo Seło.