witomir
22.08.06, 01:20
Historia Białego Człowieka w rejonie Środkowego i Bliskiego Wschodu zaczęła
chylić się ku końcowi około roku 250 p.n.e. Niemniej, zanim tereny te zostały
ostatecznie zalane ludnością semicką, przez stosunkowo krótki czas plemiona
indoeuropejskie wydźwignęły cywilizację na jeszcze nowe wyżyny.
Najpierw Asyryjczycy, Indoaryjski lud osiedlony wtedy w dzisiejszej Syrii,
opanował Babilon w 910 r. p.n.e. Dokładnie 188 lat później Asyryjczycy podbili
Palestynę i niedługo potem oparli swe granice aż o deltę Nilu.
Źródłem ich sukcesów była doskonale zorganizowana, w dużej części zawodowa
armia. Ponadto przejęli oni od Hetytów wiedzę o obróbce żelaza, co wtedy
znaczyło bardzo wiele na niezliczonych polach bitew. Poza tym prawdopodobnie
im należy się palma pierwszeństwa, kiedy mowa o wprowadzeniu konnicy na pola
bitew (aczkolwiek kilku historyków jest zdania, iż kawalerię po raz pierwszy
zastosowali Scytowie, inny nordycki szczep). Trzeba też przyznać, że Asyryjscy
władcy byli z reguły ludźmi światłymi, rozumnie zarządzając rozległym
imperium. Jako pierwsi w historii rodzaju ludzkiego planowali oraz budowali
sieć dróg jako linie komunikacyjne. Do nich też należy wynalazek poczty jako
metody informacyjnego łącza pomiędzy prowincjami. Te osiągnięcia, jak również
wiele innych, śmiało stawiają starożytną Asyrię na czele pierwszych, w pełni
zorganizowanych cywilizacji ludzkiego gatunku.
W połowie VII wieku p. n. e. imperium asyryjskie zaczęło chylić się ku
upadkowi, najprawdopodobniej w wyniku stałej imigracji ludności semickiej i
związanym z tym wymieszaniem się ras. Tak więc Asyria powoli traciła swą
homogeniczną jedność. W rezultacie nie tyle sąsiedzi stali się nad wyraz silni
ile Asyria za słaba, by bronić swych rodzinnych granic. Skończyło się na tym,
że Persowie, Medowie oraz Scytowie podzielili się łupem a końcowym akordem
było zniszczenie stolicy asyryjskiej Niniwy w 612 r. p.n.e.
Natomiast, kiedy mowa o Persach, to wypadałoby zacząć od przypomnienia, iż
Irańskie równiny były zamieszkane przez Indoeuropejczyków już od 1500 roku
p.n.e. Persowie i Medowie pojawiają się w scenach wyrytych na pochodzących z
835 r. p.n.e. brązowych drzwiach upamiętniających tryumf króla asyryjskiego
Salmanasara III. Wbrew wymowie tej sceny, Medowie w toku długotrwałych walk z
Asyrią przez długi czas skutecznie bronili swego kraju. Proces konsolidacji
państwa medyjskiego przerwali dopiero podburzeni przez Asyrię Scytowie i
Kimmerowie, w walce z którymi poległ ich władca Fraortes (647-25 p.n.e.).
Zależność Persów od Medów skończyła się kiedy na tron wstapił Cyrus Wielki.
Nie tylko zrzucił jarzmo poddaństwa ale w krótkim czasie podbił dwa sąsiednie
królestwa oraz opanował Babilon w 539 r. p.n.e. który dobrowolnie oddał się
pod jego opiekę. Sam zaś Cyrus przeszedł do historii jako niezwykle
wyrozumiały władca, który tolerował odmienne obyczaje w podbitych krainach,
religijne wierzenia, obrzadki itd. Miedzy innymi znany jest z tego, że
wyzwolił Żydów z tzw. niewoli babilońskiej oraz odbudował im światynię w
Jerozolimie.
Od tego też czasu potęga Perska rosła z niemalże każdym dzisięcioleciem. Z
obowiązku historycznego trzeba przypomnieć, że oprócz rozlicznych zwycięstw na
polach bitewnych, Persowie dbali o oświatę, rolnictwo, rozbudowywali sieć
dróg, udoskonalili system pocztowy, reorganizowali imerium, dzieląc je na
administracyjne okręgi, tzw. satrapie. Syn Cyrusa II Starszego, Kambyzes II
podbił Egipt w 525 r. p.n.e. który wtedy był już mieszaniną różnych ras a więc
stracił tak istotną dla każdego narodu tożsamość. Z kolei Dariusz I, słusznie
zwany „Wielkim” gruntownie zreorganizował starożytną Persję, wznosząc ją na
jeszcze wyższy poziom cywilizacyjny białego człowieka. Za jego to bowiem
rządów udoskonalono system dróg i pocztę, po raz pierwszy zaczęto używać czeki
jako formę płatniczą, opracowano nowy kodeks praw (aczkolwiek bazujący na
starym Kodeksie Hammurabiego), po raz pierwszy system monetarny oparto na
złocie i srebrze. W tym samym też czasie nastapił rozkwit staroperskiej
literatury, sztuki i architektury, pod światłym mecenatem Dariusza Wielkiego.
Do jednego z najwybitniejszych osiągnięć tych naszych Indoeuropejskich
przodków zaliczyć też trzeba przekopanie kanału pomiedzy Nilem a Morzem
Czerwonym. Jakżeż wielka musiała to być cywilizacja, która oprócz wojen z
sąsiadami potrafiła myśleć o przyszłości, podejmując się iście Herkulesowych
zadań.
Koniec imperium perskiego zaczął się od wojen ze starożytną Grecją. Któż nie
słyszał o bitwach pod Maratonem (około 42,2 km. od Aten), wąwozie
Termopilskim, bitwie morskiej pod Salaminą. Ostatecznie decydujący cios,
pogrążający to wielkie plemię, zadał im Aleksander Macedoński, który tylko z
powodu militarnych osiągnięć przeszedł do historii jako „Wielki”.
Niewątpliwie Aleksander był, podobnie jak Napoleon I, wojskowym geniuszem.
Niemniej po podbiciu niemalże całego cywilizowanego świata, wliczając w to
Egipt, ostatecznie zagarnął w Babilonie tylko tyle ziemi, ile potrzeba było by
go pogrzebać.
Upadek imperium perskiego oznaczał koniec cywilizacji białego człowieka na
Bliskim Wschodzie. Stało się tak w wyniku wyniszczających, bratobójczych
wojnach. Aliści w tamtym czasie, to znaczy pomiędzy 334 a 331 r. p.n.e.
Persowie przegrywali nie tylko na polach bitew. W wyniku stałego napływu
ludności semickiej oraz azjatyckiej, skład narodowościowy przesuwał się w
kierunku społeczności pomieszanych ras a więc narodu tracącego swą
jednorodność. Niemniej do dziś w różnych regionach Bliskiego Wschodu można
spotkać wysokich, jasnowłosych i niebieskookich osobników, którzy wciąż
przypominają, że kiedyś ziemie te były kolebką cywilizacyjną białych ludzi.
Ostatecznie tereny te zostały opanowane przez Muzułmanów w 651 roku. Nie ulega
też najmniejszej wątpliwosci, że ta stara kultura miała ogromny wpływ na
muzułmańską religię, sztukę, naukę, oświatę, literaturę itd.
Historia Persji nie byłaby kompletna, gdyby nie przypomnieć ich największego
proroka – Zaratusztrę. W rezultacie jego życia powstała specyficzna religia,
która jako pierwsza w starożytności zakładała istnienie jednego Boga. Poza tym
Zoroastryzm zakładał dualizm czyli wieczną walkę Dobra ze Złem; Prawdy z
Kłamstwem, Wolności z Niewolą, Jasności z Ciemnością, Czystości z Brudem. W
tym dualistycznym świecie człowiek, złożony z duszy i ciała, ma prawo wyboru:
złymi czynami wspiera Zło, dobrymi zaś przyczynia się do nieuchronnego
zwycięstwa Dobra. Zaratusztra nauczał też, że kiedyś nastąpi koniec świata,
zmartwychwstanie zmarłych, sąd ostateczny, powszechne oczyszczenie za pomocą
ognia, a następnie wieczne panowanie Dobra. Religia ta również po raz pierwszy
wprowadzała koncept Nieba, jako nagrody za godziwe życie oraz Piekła za złe.
Tak więc oczywistym jest, iż ZOROASTRYZM był pierwowzorem chrześcijańskiego
Nowego Testamentu, aczkolwiek na próżno by szukać w Starym Testamencie
najmniejszej wzmianki o Piekle czy Niebie. Mam też cichą nadzieję, że ci z
państwa, którzy przeczytają ten felieton, znajdą odpowiedź na to, który lud
był naszymi „Starszymi Braćmi w Wierze”.
Zbyszek Koreywo