szczesliwa3
08.08.07, 13:52
Witajcie:) Napisałam już wczoraj ale widze, ze coś chyba źle
wysłałam bo nie wyświetlił sie:( Zacznę jeszcze raz. Operacje miałam
ponad pół roku temu lwego oka (miałam zeza ukrytego naprzemiennego).
Dzięki temu forum znalazłam klinikę na Kaczej i panią dr Zamłyńską.
BARDZO DZIEKUJE ZAŁOŻYCIELKOM FORUM. Naprawde odnmieniacie zycie
ludziom:) Ale postanowiłam napisać nie tylko żeby podziękować ale
żeby opisać swoją historię, która być może kiedyś pomoże innym.
Pobyt na Kaczej był super. Świetni, mili ludzie. Była miło:) Jednak
potem historia jest mniej wesoła. Po zdjęciu mi opatrunku z
operowanego oka zauwazyłam, ze to zdrowe oko zaczyna zezować do
srodka...przestraszyłam sie bo moja wada przed operacja była
praktycznie nie widoczna i mało kto wiedział,ze mam zeza ukrytego, a
po operacj zdrowsze oko zezował tak mocno, ze nie tylko ja ale
bliskie mi osoby wyraźnie go widziały. Byłam załaman. Bałam sie
patrzeć w lustro i strasznie żałowałam operacji. Czytałam wiele
wypowiedzi tu na forum i nikt nie miał takiego przypadku. Tylko
wiara i modlitwa dodawały mi otuchy by zupełnie sie nie załamać. Z
niecierpliwościa czekałam na wizyte kotrolną. Pani dr powiedziała
wtedy, ze wszystko sie ułoży i ze tak naprawde to jest moje
złudzenie, bo to operowane oko jeszcze nie porusza sie sprawnie. Ale
ja robiłam sobie zdjęcia patrząc prosto w obiektyw i widziałam że
zdrowsze oko zezuje (przed operacją na żadnym zdjeciu nie było widać
zeza)...wiec dalej byłam załamana bo tłumaczenia lekarza wcale mnie
nie uspokoiły. Teraz jest super, czasem mam wrażenie, ze jak patrze
w bok to to zdrowsze jednak czasem zezuje do srodka , ale jest to
tak minimalne i zadkie, ze chyba tylko ja to widzę. Teraz moje zycie
jest super, nie musze mysleć, że musze skupić oczy w jednym
punkcie,zeby nikt nie zauważył zeza. Nie mysle o zezei patrzac komuś
w oczy:))) Jest naprawde cudownie:) A za kilka dni pójde do ołtarza
i nie bede musiała mysleć o tym, zeby tylko nikt nie zauważył
zeza:)))) jest super, ale był bardzo ciężko i uwierzcie mi, ze gdyby
nie moja wiara i modlitwa załamałabym sie totalnie. Chciałam opisać
moją historię min. po to, zeby ktos kou przytrafi sie podobna
sytuacja czuł sie spokojniejszy i widział, ze wszystko bedzie
dobrze. I nawet przy nie widocznych wadach warto podejmować ryzyko,
bo zycie bez zeza jest super:) i pamietajcie wiara czyni cuda i
chyba to właśnie dzieki niej i błagalnym modlitwą trafiłam na to
forum, za które założycielom jeszcze raz dziękuję:))))