Dodaj do ulubionych

Ale impreza była...

25.01.04, 19:39
...tu u nas.Ja zgodnie z planem zwijałam sie z karmieniem koników,aby zdążyc
choc myślami dołączyć do Was.Byłam samiutka jak palec (nie licząc koni rzecz
jasna)I co,nad dobrymi ludźmi ktoś czuwa.Niespodziewanie zjechało
towarzystwo,napalili w kominku,przywieźli to i owo (co prawda nie winko,ale
dobrą wódeczkę i soczki) więc były drinki.Niestety musiałam ich wcześnie
opuscić,bo o 6 rano musiałam wstać,dać koniom śniadanko.
A teraz widzę,ześmy wszyscy imprezowali.Toż to karnawał w pełni.
A propos,a na bal się ktoś wybiera???
Obserwuj wątek
    • ewelina10 Re: Ale impreza była... 25.01.04, 19:43
      .... czekaliśmy na sanie z Twoimi końmi ...
    • wedrowiec2 Re: Ale impreza była... 25.01.04, 19:44
      Teraz Twoja kolej zabrać nas na kuligsmile
      • marialudwika Re: Ale impreza była... 25.01.04, 19:48
        Mialas nas konmi po lesie wozic!!!!Bylas pilnie poszukiwana!Ale okazalo
        sie,ze "obiecanki-cacanki" a glupiemu.....Mozesz sie jeszcze "zrehabilitowac"!!
        Pozdro
        ml-lekko zawiedziona
        • olga55 Re: Ale impreza była... 25.01.04, 20:00
          Ojjj,wiem,wiem,że mnie wspominaliście,ale ja czekałam z sańmi,kominkiem,tylko
          nie mogłam dać Wam znać.pisałam wcześniej,ze koniki żywe nie wirtualne będe
          miała pod opieką...Ale bal mieliście, na zamku, i śpiewankiz moim ulubionym
          repertuarem...oooo czuję sie jak Kopciuszek nie zabrany na bal.
          Byliście wspaniali.
          Teraz rozmyślam nad tym jak sie zrehabilitować.Nie mam zamku,ani piwnicy z
          winami...ale zima jeszcze trwa,cos sie wymyśli...

          • jej_maz Re: Ale impreza była... 26.01.04, 03:20
            olga55 napisał(a):

            > Teraz rozmyślam nad tym jak sie zrehabilitować.Nie mam zamku,ani piwnicy z
            > winami...


            ...ale masz konie wink))
            • marialudwika Re: Ale impreza była... 26.01.04, 11:31
              Konie!!Podkowa Lesna!!!Las!Stajnia!Toz to same cuda!!!!Pozdro
              ml-mieszkanka PL w latach dzieciecych!!!!!Mieszkalam we Wschodniej!!!!
              • olga55 Re: Ale impreza była...ml 26.01.04, 11:38
                Stajnia jest w Podkowie Głównej-prawie na końcu w kierunku Żółwina.do lasu
                jedzie sie dość znana ulicą Młochowską.Podkowa bardzo sie rozbudowała.Powstało
                wiele rezydencji.Część z nich to takie "zadęcie",nie pasują do Podkowy,ludziska
                nie maja absolutnie gustu i opamiętania.Ale są jeszcze takie miejsca,z któtrych
                tchnie "stara,dobra Podkowa Leśna".Bardzo mi się tam podoba.Ja mieszkam w W-wie
                i muszę dojeżdzać.
                Pozdrawiam
                • lablafox Re: Ale impreza była...ml 26.01.04, 11:47
                  To zróbmy w sobotę balety w Podkowie łeśnej - konie , sanie , pochodnie,
                  ognisko , grzańce , kulig , a potem przy kominku grzanie się we własnym
                  towarzystwie.
                  Lx
    • ewelina10 Re: Ale impreza była... 26.01.04, 17:20
      Potrzebowałam dzisiaj wyciszenia, więc pojechałam sobie sama do ośrodka
      Białobrzegi nad zalew Zegrzyński. Jest tam takie mini Zoo, tzn właściciel
      Bosmana zrobił na swoim terenie zalesionym kilka zagród dla zwierzaków:
      miniaturki świnki, dziki, kaczki, rasowe gołębie i .... stajnię dla koni.
      Pomyślałam sobie o Tobie Olgo. Praca przy koniach pewno na co dzień daleka jest
      od romantyzmu, ale jakież móc "integrować" sę z końmi. Akurat była pora
      karmienia. Przywieziono dla nich na drabiniastej przyczepce suche siano....yhmm
      atmosfera, zapach
      • ewelina10 Re: Ale impreza była... 26.01.04, 17:33
        Portal złośliwy i zazdrosny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • ewelina10 Re: Ale impreza była... 26.01.04, 17:32
      Potrzebowałam dzisiaj wyciszenia, więc pojechałam sobie sama do ośrodka -
      Białobrzegi nad zalew Zegrzyński. Jest tam takie mini Zoo, tzn dzierżawca
      Bosmana zrobił na swoim zalesionym terenie kilka zagród dla zwierzaków: są tam
      miniaturki świnki, dziki, kaczki, rasowe gołębie i .... stajnię dla koni.
      Pomyślałam sobie o Tobie Olgo. Praca przy koniach z pewnością na co dzień
      daleka jest od romantyzmu, ale daje dużo własnej satysfakcji.
      Akurat była pora karmienia. Przywieziono dla nich na drabiniastej przyczepce
      suche siano....yhmm co za atmosfera, ten zapach zwierzaków dał mi takie
      poczucie bezpieczeństwa...
      Kiedyś marzyłam o pracy ze zwierzakami, ale gdzieś w naturze ....
      Miłej dalszej pracy z końmi Olgo. Myślę, że są one w dobrych rękach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka