07.10.12, 21:12
Moja mama w tym roku skończyła 40 lat i....no właśnie. Jest piękna kobietą, atrakcyjną, inteligentna i w ogóle to super mamasmile Zawsze mi Jej zazdrościli, bo Ona nie jest taka jak inne: nobliwa, tego nie wypada, tego nie rób itd. potrafiła się wygłupiać, mieć szalone pomysły, jeździć ze mną na rowerze, łazić po górach, nasze wspólne wypady były niezwykłe, jednym słowem zawsze wszyscy myśleli, ze to moja starsza koleżanka, a nie matka(ile z tego zabawnych nieporozumień byłowink).
Ale do rzeczy. Mama jest po przejściach z ojcem (kawał drania), ma przyjaciela, który jest w porządku, choć bez porywu, po prostu jest. 2 lata temu zachorowała nie wiadomo na co, bardzo sie bałam, że Ją stracę, żaden z lekarzy nie wiedział co jest. I wtedy w pracy przyjaciela mamy pojawił sie jego klient, lekarz i tak od słowa do słowa zgadali sie o mamie, lekarz zaproponował pomoc, mama trafiła do niego, postawił diagnozę, dał leki i mamie sie poprawiło. Wylazła z tego. No i wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że miedzy mamą i lekarzem coś zaiskrzyło, zaczęli pisywać do siebie maile, smsować. Mama odmłodniała o całe lata świetlnesmile bardzo mnie to cieszyło, zwłaszcza, że z przyjacielem żyli od dawna jak brat z siostra i mama była bardzo przygaszona, taka coraz bardziej nie jak moja mama. ale okazało sie pewnego dnia, ze przyjaciel mamy włamał sie na Jej pocztę, i zaczęły sie awantury (przyjaciel był w trakcie terapii antyalkoholowej). Boże, jakbym sie cofnęła w czasie! Nie wiem dokładnie co tam sie wydarzyło, wiem tylko, ze przestali ze sobą pisać. Spotykają sie od czasu do czasu raz na miesiąc, albo rzadziej w zależności od potrzeb, zwykle jak mama potrzebuje receptę albo pożycza albo oddaje lekarzowi pieniądze (bo pomaga Jej finansowo jak tego potrzebuje, np. jak trzeba było nagle opłacić dwa razy biegłego w sądzie). Mama ciągle płakała, codziennie, co wieczór. Tak jakoś przywiędła. Przyjaciel wrócił na swój fotel do swojego laptopa gdzie spędza cale dnie a mama sama w drugim pokoju. Wychodzimy razem, robimy wypady, nawet czasem mama sie wygłupia, ale na tak krótko, ze prawie niezauważalnie. Jest teraz taka smutna. Nagle sie postarzała. A ja jestem zła. Na nich obu. I nie wiem co zrobić. Wywalić przyjaciela za drzwi, ale w końcu to mamy mieszkanie. Pójść do pana doktora i porozmawiać z Nim, powiedzieć, ze mama chyba go kocha i że w ogóle dużo dla mamy znaczył, a raczej znaczy. Czasem sie zastanawiam czy może dobrze by było, żebyśmy wyjechały do innego miasta, to by zapomniała?
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Moja mama 07.10.12, 21:20
      Ładna nowelka, ale chyba nie na to forum.
      • mikusia1992 Re: Moja mama 07.10.12, 21:29
        jutka1 napisała:

        > Ładna nowelka, ale chyba nie na to forum.
        >
        Nieładny komentarz.

        A na jakie? O ile sie nie mylę to forum dla/o kobietach po 40-tce, czyli dla/o mojej mamy. Mama po prostu nagle zaczęła uważać sie za starą, brzydką czterdziestoletnią babę, która już nic w życiu nie osiągnie, niczego nie zazna itp.. Nie wiem jak to zmienić, jak Jej uzmysłowić, ze to nieprawda. Mnie jest trudno, bo ja mam 20 lat, więc "co ja mogę wiedzieć". Więc pomyślałam, ze tu, gdzie są kobiety w jej wieku znajdę odpowiedź jak Jej pomóc, jak przywrócić radość życia, jak pokazać, ze świat sie nie kończy po 40tce, ale jak widzę szkoda było czasu. Zarówno przed jak i po 40 zawsze się znajdzie ktoś "przemiły i pomocny".
        • jutka1 Re: Moja mama 07.10.12, 21:43
          Komentarz szczery - ani ładny, ani nieładny.
          To forum jest dla grona osób powyżej czterdziestego, pięćdziesiątego czy plus roku życia, i rozmawiamy w znajomym gronie o naszych problemach i codziennościach.

          Podkreślam: piszemy tu w gronie nicków znanych, i między sobą, o naszym życiu.

          "Mikusia1992" w wyszukiwarce nie istnieje, czyli nick został stworzony na poczet tego "wpisu".
          Tak więc, reasumując:
          - nie dyskutujemy hipotetycznych problemów mam nieznanych nam nicków, a tym bardziej nicków nie posiadających żadnej historii na forach GW,
          - nie dyskutujemy z nieistniejącymi osobami,
          - nie lubimy troli/spamerów/podszywaczy.

          Na forach Gazety na pewno znajdziesz jakieś odpowiedniejsze, poszukaj na liście na stronie głównej for GW.

          Powodzenia
          • mikusia1992 Re: Moja mama 07.10.12, 22:13
            jutka1 napisała:

            > Komentarz szczery - ani ładny, ani nieładny.
            > To forum jest dla grona osób powyżej czterdziestego, pięćdziesiątego czy plus r
            > oku życia, i rozmawiamy w znajomym gronie o naszych problemach i codziennościac
            > h.

            Czyli zamknięte forum tylko dla znajomych myślę, ze w takim razie należy je zahasłować, żeby dostęp miały do niego tylko wybrane, sprawdzone i zaaprobowane osoby. Inaczej jest to forum otwarte dla każdego.
            >
            > Podkreślam: piszemy tu w gronie nicków znanych, i między sobą, o naszym życiu.
            >

            Jesteś jakimś właścicielem tego forum?

            > "Mikusia1992" w wyszukiwarce nie istnieje, czyli nick został stworzony na pocze
            > t tego "wpisu".

            Zgadza się, co nie znaczy iż Pani podsumowanie poniżej jest słuszne.

            > Tak więc, reasumując:
            > - nie dyskutujemy hipotetycznych problemów mam nieznanych nam nicków, a tym bar
            > dziej nicków nie posiadających żadnej historii na forach GW,

            Hmm, czyli powinnam najpierw napisać 10, 20, 50 ,100 postów, żeby wreszcie uzyskać pomoc od kogokolwiek z tego forum??

            I skąd pewność, ze to hipotetyczna historia? Bo moja mama jest piękną atrakcyjną 40tolatka? Bo jest wspaniałą matką? Bo zakochała sie teraz? Co w tym jest niewiarygodnego??????

            > - nie dyskutujemy z nieistniejącymi osobami,

            No nie!!! To już jest przesada! Jestem osoba, żywą, czująca i istniejąca! To, ze Pani czy ktokolwiek inny uważa że jest inaczej nie zmienia tego faktu! Nie korzystam z forum gazety, w wyszukiwarce znalazłam to forum więc postanowiłam napisać, ale dostałam "kopa" bo mnie przedtem nie było, to po prostu żenujące.

            > - nie lubimy troli/spamerów/podszywaczy.

            To już jest obrażanie i pomawianie, niezwykle miły sposób rozmawiania z ludźmi, których sie nie zna, którzy proszą o jakąś radę.

            >
            > Na forach Gazety na pewno znajdziesz jakieś odpowiedniejsze, poszukaj na liście
            > na stronie głównej for GW.
            >
            > Powodzenia
            >
            Szczerze powiedziawszy nie dziwie sie, ze kobiety po 40 są postrzegane jako stare, zrzędzące , niemiłe baby jeśli są podobne do Pani. Jak można sie tak zachować wobec kogokolwiek, tak niemiło i obraźliwie? Mam 20 lat i gdyby nie to, ze wiem jaka moja mama jest byłabym przerażona, ze ja kiedyś będę miała 40 lat i będę sie tak zachowywała wobec innych. Chociaż to chyba nie od wieku zależy. ......
            Ma Pani rację napisze gdzie indziej, gdzie są ludzie wykazujący więcej kultury i uprzejmości niż tutaj.
            • alfredka1 Re: Moja mama 07.10.12, 22:43

              Mikusiu, w Twoim wieku przede wszystkim tak bywa, że czekasz na konkretną odpowiedź /nie na radę/... Mama jest kobietą bardzo młodą i napewno teraz w ogromnej rozterce.
              Po pierwsze, nie pozwól Jej użalać się nad sobą.... to dla Twojego dobra
              • mikusia1992 Re: Moja mama 07.10.12, 23:12
                Nie lubię jak ktoś mówi do mnie "w twoim wieku to...", wtedy od razu chce mieć 40smile

                Staram się Ja jakoś od tego oderwać, ale to trwa już ponad rok. Mówiłam, że to przejdzie, minie, że zapomni, ale jakoś nic tego, więc stąd wnoszę, ze to poważne. I martwi mnie to, ze tak "pojechała po sobie"- nagle poczuła sie starą , brzydką babą i nie wiem jak Jej pokazać, ze tak nie jest. Że nadal jest piękna i mądra. Bo ja tak trochę mam podejrzenie, ze mama jest ze swoim przyjacielem, bo uważa, ze jest za stara na nowy związek itd. Kiedyś pamiętam, płakała wieczorem i wtedy usłyszałam od Niej, ze ona nie jest dla niego (doktora) odpowiednia, ze to za wysokie progi, ze jaki mężczyzna chciałby taka kobietę: stara, po przejściach z dziećmi. I Ona tak teraz o sobie myśli, ze jest do niczego, bo jest stara 40letnią kobieta! I jak mam jej wytłumaczyć, że sie myli?
              • felinecaline Re: Moja mama 07.10.12, 23:25
                Powiedz Mamie, ze 40 to wspanialy wiek na rozpoczecie nowego zycia, to stwierdzenie poparte autopsja, ja w tym wieku poznalam mezczyzne mojego zycia i to w okolicznosciach pozornie zupelnie niesprzyjajacych wybuchowi obustronnej milosci od pierwszego wejrzenia. w dodatku Twoja Mama ma te przewage nade mna, ze jest osoba wolna, wiec niech wykorzysta szanse.
                • mikusia1992 Re: Moja mama 07.10.12, 23:53
                  Tylko, ze mam wrażenie, ze to nie do końca do Niej dociera, bo ja mam tyle lat ile mam i nie wiem jak to jest być kobietą 40letnią. Jak Jej mówię, ze to przejdzie, że jeszcze będzie dobrze, znajdzie kogoś, albo z tym doktorkiem jeszcze coś wyjdzie, bo nic nie wiadomo to czuje sie trochę idiotycznie, bo przecież ja jestem młoda, mam cale życie przed sobą to sobie mogę gadać a mama tyle złego przeszła w życiu, i w nic już nie wierzyła, potem zjawił się ten lekarz i mama była bardzo szczęśliwa a teraz przestała już w cokolwiek wierzyć.
                  Mama jest bardzo samotna. Uciekłyśmy parę lat temu prawie z drugiego końca Polski tutaj. Mama zostawiła rodzinę, przyjaciół, znajomych i nie ma za bardzo z kim o tym porozmawiać. Nie ma tutaj koleżanek w jej wieku, które by Jej pomogły, rozerwały.
            • jutka1 Re: Moja mama 07.10.12, 23:00
              No i tym samym mam jasność. smile))
              • loczek62 Re: Moja mama 08.10.12, 14:53
                jutka1 napisała:

                > No i tym samym mam jasność. smile))
                Święta prawdasmile
    • ewelina10 Re: Moja mama 08.10.12, 15:49
      Sprawy sercowe pozostawiłabym samej mamie.

      A co reszty zgadzam się z Jutką smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka