Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne.

07.07.14, 10:51
Pewno te upaly przemina, ale narazie jest bardzo cieplutko. Toteż chronię sie w chłód domu,
zasiadam do sprawozdania z wydatkowania 1% , bo wisi to nademną, a termin 15. 07 zaczyna sie zbliżać. Zreszta juz mam wszystko zgromadzone - tylko wklepać w ten .... no i jak to sie nazywa ?
Obserwuj wątek
    • lablenka_x Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 07.07.14, 13:19
      Upaaaaaaaaaaaaał.W słońcu o 10:00 na moim balkonie było 47 stopni.Teraz nie sprawdzam.Na szczęście mam glicynię dająca cień.
      No własnie Mammajusmile jak się to nazywa....upał mi chyba szare komórki zagotował i nie mogłam wejśc do banku, z 2 powodów(jak się potem okazało) podawałam wg info za krotki NIK, który de facto okazał się byc za długi i zupełnie zapomniałam o 1 cyferce w hasle.Przy pomocy telefonu do banku udało mi się wreszcie mózg resetować i weszłam,aby poczynić płatności.
      Na pocieszenie i dla zapachu w ten upalny dzień wrzucam Wam róże.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/QKlQEpb3nurQZGuevB.jpg
      • verbena1 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 07.07.14, 17:57
        Roze piekne , ciekawe czy pachnasmile
        Goscie juz wczoraj wieczorem pojechali, jaka cisza w domu smile
        Grilowanie udane mimo naglej i krotkiej ulewy ale mielismy na szczescie daszek. Bylo cieplo , przesiadywalismy na ogrodzie do poznej nocy gadajac ,popijajac rozne napoje i upajajac sie zapachem maciejki.
        Panowie kibicowali dzielnie Niemcom i Holendrom, na szczescie obydwie druzyny przeszly dalej i nie bylo - kto lepszy.
        Brat nazwal nasza wioske skansenem. Bo te slomiane strzechy, drewniane proste stoly ogrodowe, stylowe dekoracje, malwy i hortensje. Odebralam to jako komlementsmile
        Smieszne bylo kiedy pytal dlaczego jablka na drzewie sa jakies takie dziwne, male i zielone. Prawdziwy mieszczuch, jablka musza byc od razu duze, blyszczace i jednakowej wielkosci , jak w sklepie.
        Na szczescie nie przeszkadzalo im pianie kogutow bo spali w wiejskim powietrzu jak dzieci.
        • mammaja Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 07.07.14, 18:52
          Najpierw odpowiadam sobie - "to" nazywa sie "generator" i widocznie mialam chwilowe zaćmienie z powodu upalu, jak Lx smile
          Verbeno, jak to miło ze posiedzieliście sobie z braterstwem w "skansenie". Mi ogromnie podobala sie ta wieś holenderska, niestety widziana głównie z okien autokaru. No i kibicowalam pomarańczowym, należąło im się to zwycięstwo.
          Dzisiaj parny dzień, pojechalismy na życzenie męża do Lidla po ser chedar, bo tamtejszy mu smakuje, troche pochodzilismy po "centrum" osiedla, po czym mżonek w domu padl na fotel i spal chyba dwie godziny. Ot, skutki upalu smile
          • kan_z_oz Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 08.07.14, 07:54
            Na polnocnej polkuli przygrzewa, a u mnie mrozi. I to doslownie. No wiec spadlo dzisiaj w nocy ponizej zera, co jest rekordem na tej szerokosci geograficznej, wczesniej nie odnotowanym.
            Zastanawiam sie wiec nad zamontowaniem dodatkowej izolacji na podlodze na poddaszu. Jakos ta pod samym dachem ostanio polozona wydaje sie w tych warunkach niewiele robic.

            Wszystkich sceptykow 'globalnego ocieplenia' tez zapraszam do siebie na sie podszkolenie. Wg tego co widze to zaczyna mi odmrazac pupe zima, dmuchac cieplem niesamowitym latem oraz zalewac metrem wody w pol godziny o kazdej innej porze roku do podmuchu Oswalda zrywajacego mi kazdy kawalek luzno odstajacy, wiatrem rownym 'halnemu'. Kazde z ww rekordowe i nigdy przed nie notowane.

            W takich warunkach mozna wciaz baardzo fajnie, tylko $$$ wydaje sie nie miec dna. Oprocz tego, wszystko jest naprawde ok a ogrod zaczyna wygladac coraz fajniej.

            Kan
            • lablenka_x Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 08.07.14, 11:49
              Zgadzam się z Tobą Kanie,ze globalne ocieplenie to nie wymysł,ale fakt.No może nie samo w sobie ocieplenie,ale zmiany pogodowe , które sa widoczne "gołym okiem". Przymrozek u Ciebie chyba zważył roślinnośc?
              U nas po wczorajszym upalnym dniu pojawiła się groźnie zapowiadająca się burza. ale okazała się już trochę wyczerpaną , po wypluciu z siebie 60 km od Poznania gradu i grzmotów.U nas pomruczała, pobłyskała. Zlała nas ulewnie(co się ziemi przydało) i poszła sobie.
              Verbeno róża pachniała odurzająco.
              Mammaju , Twoje zmartwienie o kotkę przybłędę ,przeniosło mi się na sen o kotach ,z których został jeden rudobiały, ale z dziwnie okrągłym brzuszkiem.Przyłożyłam do niego rękę i wyczułam bicie kilku serduszek i zaczełam miec problem co potem z nimi zrobićsmile
              • ewelina10 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 08.07.14, 12:51
                Witam po ponad miesięcznej przerwie. Miło widzieć znajome nicki i cieszę się że wszyscy doma zdrowi smile

                Różyczki też piękne i po przyjeździe zawsze nie mogę się nadziwić tej pięknej naszej zieloności lasów i trawy.

                Troszkę czasu wymaga przestawienie się na codzienny tryb i tak powolutku sobie wkraczam na forum. Ponadto rodzinka cały weekend u nas też przesiedziała, był grill i oglądanie fotek, filmów. Po opłaceniu różności zaległych rachunków, których nie wiedziałam co i jak się uzbierało przez cały miesiąc troszkę teraz mam już spokoju.

                Cieplutko ale można wytrzymać po Croatii. Czerwiec był i tak chłodniejszy niż w ubiegłym roku.
                • mammaja Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 08.07.14, 21:25
                  Witaj Ewelinko ! mam nadzieję że wkleisz jakieś fotki. Wypoczęłas ?
                  Caly dzień nie mialam netu, ani telefonu, a wlasnie umowilam sie z koleżanka na pracę ):
                  No ale jest, a ja ide ogladac mecz, w nieco chlodniejszej atmosferze, bo w ciagu dnia było nie do wytrzymania smile
                  • monia.i Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 08.07.14, 23:52
                    Mecz straszny sad Małżonek był za Brazylią - aż zapalił z tych nerff wink
                    Masakra, jak sobie pomyślałam, że to mogli być nasi - od razu mi się lepiej oglądało smile
                    • verbena1 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 09.07.14, 00:16
                      Masakra, biedni kibice brazylijscy, chyba nie usna tej nocy z rozpaczy.
                      Jutro Holandia, oj, bedzie nerwowka i gryzienie pazurowsmile
                      Musze oderwac Rieksa od telewizora bo jakos dziwnie sie zapatrzyl, chyba nie wierzy jeszcze w ten wynik.

                      Ewelinko, witamy na pokladzie forumowym, tutaj nie bujasmile
                      • verbena1 zimna sroda 09.07.14, 13:41
                        Kan marznie w tropikach a u nas po paru slonecznych dniach tez zrobilo sie byle jak.
                        Zawsze tak bylo ,ze wiatr ze wschodu przynosil sucha ,ciepla aure a tu niespodzianka. Najblizsze dni mokre i chlodne. Hortensje annabel (te duze biale kule) polamaly sie od nadmiaru wody i zwisaja smetnie.
                        Mam nadzieje, ze do soboty sie przejasni, mam kiermasz sztuki i urodziny przyjaciolki.
                        Dzis nazbieralam pol wiaderka slimarow ,tych bez domkow. Zasypalam sola i nie chce patrzec co sie z nimi stanie.
                        • kan_z_oz Re: zimna sroda 09.07.14, 14:23
                          Hahaha,a nie probowalas podrzucic sasiadowi? Bez soli oczywiscie?
                          Inaczej to koniecznie nalezy dodac occtu, przypraw czyli zamarynowac do konsumpcji, o ile odmiana jest jadalna.

                          Verbeno, mam ten dziwny przyplyw humoru od czasu mieszkania na wsi. Jest to tez inne spojrzenie na zycie oraz mieszkancow zwierzeco-innych. Mam wiec czasowe wylegi roznych, jak np; jakiejs szarnaczy, ktora w ciagu jednej nocy zerzre absolutnie wszystko w ogrodzie, innym razem mszycy, to samo zjawisko. Wiec sie niejako ustalilo, ze o przetrwanie nalezy walczyc, lub mozna zostac zjedzonym.
                          W tej walce nie widze sie w zadnym ukladzie uprzywilejowana. Wrecz odwrotnie, ja mam nikle szanse.
                          Zasolic bym wiec pragnela korzenie wrastajace mi w szambo. Truje tez bez wyrzutow co sie da, rozsadnie bo i tak we mnie walnie na koniec.

                          Patrze wiec i sie ucze od przyrody tej bezpardonowej walki oraz zwlaczania wlasnej checi pomagania takowej gdzie ww mnie potrzebuje. Jak np; pomocy kuku ze zlamana noga.
                          Mialam wiec z ptakami na dziko zyjacymi wiele sytuacji gdzie wolaly meczyc sie i na koniec odejsc niz dac sie leczyc. Mialam tez sporadycznie, ze wolaly skorzystac z pomocy. Wtedy tez nie bylo problemu ze schwytaniem i leczeniem.
                          Nigdy tez ww nie wygladalo na problem wedle natury tylko na problem mnie rozciagajacy.

                          Kan
                          • felinecaline Chwila odpoczynku 09.07.14, 20:52
                            na glownym placu mojego miasta - po zeszlorocznym sukcesie odbudowano "ogrodek".
                            Jak widac ma powodzenie. Nic dziwnego, "grasowanie" po soldach jest nader wyczerpujace.

                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/BPuHS30oaYFQFtCJjB.jpg

                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/IePMYsv4ZdhncaBvbB.jpg

                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/vxB6EOhrn9UuNC42mB.jpg

                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/haO1m0QwRfjbAKDlKB.jpg




                            • mammaja Re: Chwila odpoczynku 09.07.14, 21:20
                              Swietnie wyglada ten ogrodek Feline! I dobrze, ze jest na czymś przysiąść!
                              • fedorczyk4 Re: Chwila odpoczynku 09.07.14, 22:41
                                Przepiekne miejsce Feline.
                                Verbeno, Mm ma racje to jest albo, albo.
                                W Warszawie upal nadal niesamowity. Wlasciwie ciagle siedzimy na tarasie. W przyszlym roku chyba zaloze markize bo ta poludniowa ekspozycja bywa trudna do wytrzymania.Ale to jest piesm przyszlosci. Wyobrazcie sobie, ze przyszedl do mnie mily pan i poinformowal ze u sasiadow nadal sie leje z mojego tarasu sad Obeszlam mieszkanie i stwierdzilam ze w kilku miejscach ktore rzadko odwiedzam (typu listwa przypodlogowa pod kaloryferem w kuchni) odpada mi zeszloroczna farba i w/w listwa. Malo mnie szlag nie trafil. Znowu sie zacznie é§§et&à!é!!!!! A juz myslalam, ze moge zaczac zarastac na tarasie.
                                Ponizej Krowisia tuz przed wygonieniem z tarasu przez Ninke.
                                P.S. Tfu, tfu, przez lewe ramie, Krowisia jak na to co jej jest trzyma sie bardzo dzielnie!

                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/brTTA3grES0HoLTQyB.jpg
                                • monia.i Re: Chwila odpoczynku 09.07.14, 22:58
                                  Super miejsce, Feline smile
                                • felinecaline Re: Chwila odpoczynku 09.07.14, 23:15
                                  Wspolczuwam Ci, Fedo serdecznie i z niepokojem mysle o remoncie naszego bloku (fasada i ogolnie ocieplanie, oszczednosc energi itepe).Ale z drugiej strony i nadzieje zywie, ze wszystko pojdzie sprawnie a Kicur bedzie musial sie rozstac z kilkoma tonami nagromadzonego baziewia, ktore zatruwa mi zycie na loggi i w jego sypialni. Po ostatnim ultimatum z mojej strony dzis raczyl sie rozstac z 3 (slownie: trzema) maszynami do szycia.
                                  Poniewaz natura nie znosi pustki ich miejsce natychmiast zajela na dywaniku Panda-Amanda big_grin
                                  I tak sobie mysle, ze te koty to jednak genialne sa - a Twoja koteczka spelnila dobry uczynek zganiajc Krowisie z takiego goraca.
                          • mammaja Re: zimna sroda 09.07.14, 21:18
                            Bardzo słuszne uwagi, Kanie ! Walczylam z kretami, slimakami i rozmaitymi zjadaczmi roślin.
                            I tak juz jest - albo oni, albo ogrod. Szranczy na szczęscie nie mielismy.
                            Zaraz zaczną sie emocje pilkarskie. Po intensywneij ulewie nareszcie mozna znowu oddychać smile
                            • kan_z_oz Re: zimna sroda 10.07.14, 08:34
                              Bozsze jak Wam zazdroszcze tego slonca i tych upalow. Podrzuccie mi prosze pare stopni (wezme kazda ilosc) a ja odesle troche chlodu. W kominku napalone do czerwonoci a ja i tak po domu w kurteczce z kapturem...no zesz.
                              No i gdzie te tropiki???

                              Kan
                              • mammaja Re: zimna sroda 10.07.14, 08:44
                                Na szczęście u nas ochlodziło się do przyjemnej temperatury 16 C ( o 6. rano).
                                Fed, jak Ty to robisz, że taras znowu zarosniety piekna zielenią ? Czarujesz jakos ?
                                Krowisia wygląda doskonale, jakby nigdy nie chorowala !
                                • fedorczyk4 Re: zimna sroda 10.07.14, 11:17
                                  Istotnie temperatura troche spadla smile
                                  Mm, gdyby nie te pieronskie roboty to ten taras wygladal by inaczej. To sa resztki, ocalency i absolute minimum inwestycji pieniedzy i wysilku w tym roku. Juz mi sie wlos jezy na karku na mysl ze to ciagle jeszcze nie jest skonczone i ze zupelnie nie wiem co bedzie dalej, bo "fachowcy" nie wiedza co i dlaczego i gdzie sie dzieje. Niewykluczone ze beda musieli zerwac wszystko ze scian tym razem sad
                                  Krowisia jest niezwykle fotogeniczna smile Niestety nie jest z nia dobrze. Ale tez w tej chwili nie jest najgorzej i to jest najwazniejsze. Chodzi przy pomocy mojego kregoslupa i zastrzykow sterydowych. Ale jest i mysle, ze bardziej cieszy sie zyciem niz cierpi.
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 10.07.14, 16:05
      Chorwacja nie zmieniła się od naszej zeszłorocznej podróży, i na zdjęciach mamy dziesiątki portów i porcików dla nas cennych ale przeglądanie ich mogłoby się wydawać zbyt nudne. Ale wybrałam spośród zdjęć jedno jedyne, które wam pokaże. Niezbędne jest jednak maleńka "przesłonka" by można było je wkleić na "dzisiejkach", muszę poczekać aż przyjedzie jakaś mądrzejsza głowa i znajdzie dla mnie czas.

      A tymczasem podczas naszej nieobecności uparta mama kacza, chociaż wcześniej przepędzana ze względu na obecność u nas przeróżnej maści gościnnych futrzaków, urodziła 6 kaczątek. Udało się młodszemu synusiowi uchwycić, bo już na drugi dzień wszystkie gdzieś odleciały w świat.


      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/tg/na/ytew/RtRxa5Dzouno1NA9tB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/tg/na/ytew/blCjDi02elkufpwllB.jpg
      • mammaja Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 11.07.14, 01:29
        Przepiekne kaczuszki ! Do mojej koleżanki sprowadzila sie taka kaczuszka z 6 małych. Maja w ogrodzie takie niewielkie oczko wodne. Tzn. kaczki szly ulicą, syn kolezanki wpuscił je do ogrodu - poczym zadzwonili po patrol ekologiczny, obawiając sie o los kaczuszek. Patrol policyjny przyjechal, stwierdzili że kaczuszki maja tu bardzo dobrze i poprosili o przyjecie jeszcze kilku, bez matki, ktore wlasnie maja w samochodzie. Tak więc znajoma miala 13 kaczuszek i przez jakis czas gotowala im ziemniaki, ktore bardzo chetnie jadly tluczone. Po dwu tygodniach kaczka poprowdzila wszystkie mlode za Wal Miedzeszyński, mamy nadzieje ze maja sie dobrze smile
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 11.07.14, 09:13
          Jakie fajne kacze historie! smile
          • verbena1 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 11.07.14, 10:41
            Bardzo ciekawy ogrodek w srodku miasta u Feline, mam nadzieje ,ze ktos podlewa te roslinki. Komodka to dekoracja czy ktos ja na chwile zostawil, podoba mi sie.

            Fed, Twoje opisy pustyni na tarasie nijak sie maja do rzeczywistosci, rozbuchana zielen, kolory, piekne pnacze winobluszczu, (ono rozrasta sie blyskawicznie) ,uwazaj zeby nie zaroslo wejscia bo zwierzyna nie przejdzie. Zwierzyna wyglada tez kwitnacosmile

            Pojechalam wczesnie rano na targ po kwiaty. Jest tam jedno stoisko , gdzie robia piekne bukiety ze swiezych kwiatow w rozsadnych cenach. Jutro wieczorem idziemy na 60tke kolezanki a wiekszosc dnia spedzimy na kiermaszu artystycznym gdzie wystawiam obrazy.
            Zaraz biore sie do segregowania obrazow, co wziac , czego nie zapomniec itd.

            Dzien zapowiada sie bardzo upalnie, trzeba szukac cienia i pic duzo.
            • felinecaline Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 11.07.14, 16:33
              Podlewa, podlewa smile, zainstalowane jest tymczasowe podlewanie automatyczne, ktore od czasu do czasu zapewnia leciutka bryze skierowana przemyslnie na zmeczone stawy skokowe osob relakssujacych sie na lezakach.
              Umywalka, krzeslo i lustro sa eksponatami, umywalke chetnie bym przysposobila smile.
              A dla odmiany po srodowym grasowaniu po "soldach" w centrum miasta wczoraj przezylam ekstaze tuz-tuz w poblizu mojego osiedla, mianowicie w Arboretum, jak sama nazwa niekoniecznie wskazuje miejskim parku funkcjonujacym na zasadzie slawniejszego i starszego "brata", paryskiego "Jardin de l'Aclimation". z inicjatywy zalozyciela, tutejszego ogrodnika - zamilowanego dendrologa Gastona Allard'a, ktorego imie nosi park sadzono tu egzotyczne gatunki drzew ze wszystkich kontynentow i klimatow i probowano je zaaklimatyzowac w naszej slawnej "douceur angevine".
              A z jakim powodzeniem swiadczy "kaliber" sekwoi.
              Oto wybrane fotki ze spaceru, mam nadzieje, ze sie nie znudzicie - my wrocilismy do domu padnieci od upalu i odwodnienia, ale bynajmniej nie znudzeni.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/0NInpGknuyJFbdWdiB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/HF30tVmLSEPAIqzmpB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/S2ddy0RVf3nr6rFygB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/lLI9UabVCbQ5OIoB7B.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/AYC3gjR7E3HpflHMgB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/KvgFWKDx23qrNiGCuB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/U2oJELCijVnsKsER8B.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3671068,2,11,2014-07090025.html

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/hUCBzbpmBnHOuwOwYB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/14fAKheMBgfIamaqOB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/BeOB7hBVBblTo7QtyB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/IKvAYBjgdUpB1PMp1B.jpg
              • mammaja Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 12.07.14, 09:21
                O znudzeniu nie ma mowy ! spacer bardzo miły, Verbena wyeksponowana. No i ta frywolna pani, szkoda ze nie widac na czym siedzi smile
                O upale juz nie ma mowy, deszcz padał w nocy i pokropuje. Nawet Burek śpi na swojej okiennej poduszce i tylko co jakis czas obraca sie w kóleczko dookola siebie i zmienia pozycję.
                Skończę dzisiaj to sprawozdanie do Ministerstw i będe robić NIC !
                • felinecaline Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 12.07.14, 20:15
                  Frywolna pani raczej lewituje niz naprawde siedzi ;P, tu zobaczysz chyba dokladnien.
                  No i oprocz niej kilka innych jeszcze nastrojowych zakatkow:


                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/0NInpGknuyJFbdWdiB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/NW5PacFAn62N7BqTdB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/iQ5o1ywN6NbBldF1aB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/KvgFWKDx23qrNiGCuB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/AYC3gjR7E3HpflHMgB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/lLI9UabVCbQ5OIoB7B.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/WOiLogONESSgBCgPUB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/U2oJELCijVnsKsER8B.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/14fAKheMBgfIamaqOB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/bViHqpGA2oUy75T6jB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/hUCBzbpmBnHOuwOwYB.jpg


                  • felinecaline Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 12.07.14, 20:29
                    Z przeproszeniem za powtorki - koncowka:


                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/hYzeecMNulGpBQDHsB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/VBCoNGWo6jKBZ61FiB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/9VRoCiOwDxUbT2pRuB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/QjshQ2TYwramDQn9JB.jpg



                    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 12.07.14, 23:40
                      Ewelino jesli to mialoby byc jedne zdjecie z Twoich wakacji to i tak wystarczy. To jest kwintesencja piekna!!!
                      Feline, wspaniale miejsce i cudne rzezby. Ciekawa jestem ile czasu takie dziela postaly by w Polsce. I czy wogole mogly by stanac.
                      A my dzisiaj bylismy na koncercie jazzowym i kolacji we dwoje.
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/3hHbbgf48OZCt0YbgB.jpg
                      To ponizej to jest moja porcja omulkow czyli muli. I zjadlam prawie wszystkie smile
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/FgdDDpULB5TbeRe3TB.jpg
                      • felinecaline Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 13.07.14, 00:06
                        Fedus, alez one powstaja i stoja - tylko, ze nie w przestrzeni publicznej a w zakurzonych zakamarkach pracowni artystow - takich skromnych, co bywaja a nie sa permanentnie i tworza dla ludzi a nie dla kabzy - takie i tym podobne rzeczy cieszace oko i serce.Ci inni, tworzacy rzesza janowpawlowdrugich to qrvy a nie artysci.
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 12.07.14, 14:50
      Moje obiecane 1 zdjęcie z Croatii, nasza "wyprawa" na Kornaty

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/tg/na/ytew/AIjt82t3KesGq6VIxB.jpg
      • mammaja Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 12.07.14, 15:50
        Wow ! Super smile Poproszę o więcej, Ewelinko ! Swietnie wyglądasz !
    • joujou Re: Dzisiejki 348 - niedziela 13.07.14, 17:39
      Witam i ja po kilkudniowym wyjeżdzie urlopowym.Myśl o wyjeżdzie krążyła wokół nas,ale jakoś tak bez konkretów i dosyć leniwie.Od kilku miesięcy knułam sobie wypad w pewne miejsce,które wdawało mi się magiczne...Decyzja zapadła nagle,w środku nocy i została nam doba na zaplanowanie całej trasy,znalezienie i rezerwację noclegów,pakowanie i wszystkie inne sprawy.Tempo dość szalone,ale wyjazd bardzo udany,piękna pogoda i odwiedzonych tyle miejsc,że muszę sobie poukładać w głowie,by się utrwaliły.
      Chyba założę osobny wątek z tego wyjazdu,a na przywitanie lawendowe pole:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/GXVHeLGqXom3ume90X.jpg
      • joujou Re: Dzisiejki 348 - niedziela 13.07.14, 17:55
        Witaj Ewelino-fotka z Chorwacji świetna(chciałoby się więcej), te z kaczuszkami też urocze smile

        Feline,piękne te ogrody i fajny pomysł z ogrodem w centrum miasta.

        Fed,współczuję kłopotów z nie/fachowcami i trzymam kciuki,by jak najszybciej wykryli przyczynę i nie musieli kuć ścian.Powtórzę za innymi,zarówno taras,jak i Krowisia prezentują się imponująco i oby tak dalej.Zdradż nam,ta kolacja to z jakiejś szczególnej okazji,bo nie wiem,czy gratulować?

        Verbeno,jak kiermasz i imprezka urodzinowa? Gratuluję zwycięstwa z Brazylią,a kibicom Brazylii ślę głaski na pocieszenie.
        Pozdrawiam wszystkich słonecznie i nadal urlopowo!
    • joujou Re: Dzisiejki 348 -przed meczem 13.07.14, 18:39
      Z olsztyńskich płyt chodnikowych wink

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/b56QtWqR80QoVwwyiX.jpg
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 348 -przed meczem 13.07.14, 19:06
        Cudne plytowe chodnicze smile
        Zabaweczko, okazji nie bylo. Ale jak byla (21 czerwca) to oboje dalismy straszliwa plame. Zapomnielismy o naszej 28 rocznicy slubu sad Wiec teraz dyskretnie usilujemy to odrobic smile
        • ewelina10 Re: Dzisiejki 348 -przed meczem 13.07.14, 20:17
          Fed, dokładnie tak chciałam się wyrazić smile Apetycznie wyglądają te muli, nigdy jeszcze ich nie jadłam.

          Joujou, najlepsze są te spontaniczne i niezaplanowane wypady.
          • ewelina10 Re: Dzisiejki 348 -przed meczem 14.07.14, 10:23
            Zapowiadają kilka dni ładnej pogody, małżonek pognał nad Zatokę Pucką ale trochę zawiedziony brakiem żoninej opieki. A ja odnawiam zaległości towarzyskie, książkowe i pływanie i z lubością moszczę się w domu jak kotka. Obiecałam starszemu dziecięciu, że będę miała baczenie na jego domostwo, bo szykuję się już do wyjazdu. Wprawdzie podczas ich nieobecności będą tam teściowe, ale mama synowej jest osobą, której stan zdrowia może spłatać w każdej chwili różne niemiłe niespodzianki. A zatem będę pomocna blisko pod telefonem i w razie czego służyć swoim autkiem.
            • bbetka Re: Dzisiejki 348 -przed meczem 14.07.14, 15:19
              Ewelinko, fotka urlopowa powalająca!!!! kaczuszki cudne, a dom dla siebie-miodzio!

              Fed, powtórzę za resztą chóru - Krowisia wygląda na bardzo dobrzesięmającą w tych pięknych okolicznościach tarasowych!

              Uciekam bo pociąg do stolicy na mnie raczej nie zaczeka smile
              pozdrawiam wszystkich!
              • ewelina10 Re: Dzisiejki 348 -przed meczem 15.07.14, 12:01
                Woda za ciepła, basen płyciutki, trochę rozbałamuciłam się w tym morzu.

                Otrzymałam wiadomość znad brzegu Zatoki Gdańskiej, że wskaźnik metrowy wskazuje tylko 1,20 głębokości a i tak niestety nic nie widać w wodzie, ale tyż piknie jest smile
                • verbena1 Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 15.07.14, 18:39
                  Ewelino, tak to jest , po powrocie z dlugiego urlopu wszystko wydaje nam sie jakies mniejsze i innesmile

                  Zrobilo sie prawdziwe lato, ogrod piekny, kwiaty w rozkwicie, nie chce mi sie nigdzie ruszac, mam wszystko co mi potrzebne do szczesciasmile
                  Dopiero co byla impreza urodzinowa i kiermasz malarski a za pare dni powtorka, urodziny malenstwa, konczy roczek i nastepny kiermasz ,tym razem w stylu francuskim pod nazwa Montmartre. Kazdy z wystawiajacych ma miec jakies elementy francuskie. Fed, podpowiedz cos. Poza bulka paryska i winem bo kazdy to przynosi.
                  • lablenka_x Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 15.07.14, 19:41
                    Oj dzieje się u Was , dzieje. Ewelino na fotce to nie jest pływająca łódka, ( łódko wybacz,za nazwanie cie łódkąwink)lecz lewitująca. Fotka prima sort.
                    U mnie nic nowego, nie mam o czym pisać.Siedzimy w domu.Kolejne wolne dopiero 15 sierpnia. Robi się gorąco, znowu.
                    • felinecaline Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 15.07.14, 21:40
                      Dziekuje milosiernej duszy, ktora przed chwila usunela moje poronione wypociny i zamieszczam niniejszym fotoreportazyk z iluminacji wiezy Eifflla i pokazu ogni sztucznych w tegorodzne "urodziny ciotki Marianny",14 lipca 2014, tak pieknych jeszcze nie widzialam smile
                      Zeby nie przeciazac +4, wiecej zdjec wrzuce nieco pozniej na fLES.

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/wC2QTSBLsBw5tC8m9B.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/Ey4ELbqBdxb86Fu1aB.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/07HvkZNep8bjI62eqB.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/aL3J0FkJmNAbo7rqQB.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/3GOBmeRYdTOO3EDGuB.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/001luaNCeJhNfZJKmA.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/5JVnbii1P0UcCbuCEB.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/tBQqg9MgHWlBgb7ryB.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/ZBRGK9uTP08GKYzDyB.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/wC2QTSBLsBw5tC8m9B.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/3GOBmeRYdTOO3EDGuB.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/o6ozRsBNTU6Na1yd7B.jpg






                      • joujou Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 16.07.14, 13:55
                        Cudna wieża w iluminacjach-dzięki Felline!

                        U nas cały czas upał i zero deszczu.Wczoraj byliśmy na targowisku po warzywa i w końcu nastawiłam trochę ogórków na małosolne.Oblecieliśmy szybko,bo nie dało się chodzić.Wskoczyliśmy na kawę do teściów,gdzie załapaliśmy się na zupkę z fasolką szparagową więc odpuściłam gotowanie obiadu.Na kolację znowu mnie napadło na placki ziemniaczane.Ja chyba jestem nienormalna,natarłam i nasmażyłam całą furę i wszystko pochłonęliśmy mimo póżnej pory,ale wyszły mi takie żółciutkie i smaczne wink
                        Dzisiaj za karę zaczęłam głodówkę warzywną.Łeb mnie nap... od rana(chyba za dużo spałam)Po tabletkach trochę ustąpiło i znowu daje czadu.Na szczęście,do wieczora jestem sama.Roboty mam huk,bo trzeba wziąć się solidnie za mieszkanie,a ja trwonię czas na forum he,he w końcu mam urlop.

                        Mammaju,gratuluję,że skończyłaś w terminie i w końcu będziesz miała spokój smile

                        Chyba czas przewietrzyć głowę więc pozdrawiam i ruszam na zakupy.
                        • verbena1 Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 16.07.14, 16:59
                          Dziekuje za francuskie pomysly Jou. Croisanty podobaja mi sie, podpieke w piekarniku przed wyjsciem i beda do zjedzenia w czasie kiermaszu. Pozyczylam od sasiadow rodzaj namiotu 3x3 metry, postawie sztaluge, ubiore moj fartuch malarski i jakis kapelusz i bede malowac. Lub usilowac malowacsmile W tym czasie bedzie w tej okolicy zlot rowerzystow z calej Holandii wiec publika zapewniona.

                          Cukinie obrodzily i musze co rusz wymyslac cos nowego na obiad. Dzis podsmazylam plastry na zloto, odsaczylam z tluszczu, ulozylam w polmisku razem z suszonymi pomidorami i przykrylam plastrami mozarelli. Wlasnie sie zapiekaja.
                          Placki cukiniowo-kartoflane beda nastepna potrawasmile Narobilas mi apetytu.

                          • ewelina10 Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 17.07.14, 08:35
                            Verbeno, ja już ciebie widzę w tym kapeluszu i w otoczeniu tych pyszności francuskich smile

                            Mammajko, praca skończona no to chyba już najwyższy czas pomyśleć o sobie i o wakacjach.

                            Rodzice wnuczęcia przed wyjazdem mają trochę spraw do załatwienia a zatem spędzę dzień z wnuczęciem w towarzystwie młodszego i jego "gromadki". W planach miała być ścieżka rowerowa od Starówki na Powiśle, ale do swojego autka nie zmieszczę dwóch rowerów, które trzeba by było jakoś przewieźć do Warszawy. A zatem pójdziemy sobie od domu młodszego na piechotkę do Fortów Bema, mały sobie potrenuje w parku linowym, potem będzie jakaś pizza, lody, czyli wszystko co nie zdrowe i co najlepiej smakuje smile
                        • felinecaline Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 16.07.14, 22:08
                          Milo mi, ze podobaly sie W m zdjecia mimo marnej jakosci, jako, ze robione byly z tivizora a ja bylam na posterunku na osobistej kanapie i czasami "lglala" mi reka, bo aparat jest dosc ciezki.
                          Tu zobaczycie lepsze:
                          goo.mx/vU77Nz
                          A ja dzisiaj po raz trzeci poszalalam na letnich soldach az Kicura zdegustowalam big_grin :
                          3 pary butow, sukienka, 6 bluzek (po 3 latach wstrzemiezliwosci).

                          • mammaja Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 17.07.14, 08:44
                            Feline, kobieta MUSI co jakis czas kupić nowe ciuchy, nawet jeżeli ma szafę pelna po brzegi!
                            Napewno bedziesz wyglądać "jak nowa" !
                            Kliknęłam na podany link, ale otworzyły mi sie jakieś gry, więc ucieklam smile
                            Ostatnie dwa dni były niezmiernie upalne, dzisiaj wstalam o 5. , ponieważ Burek tak darl sie do wyjscia, że i tak rozbudzil mnie calkowicie. Jaki piekny jest taki wczesny poranek letni, chlodny i przyjazny.
                            Wczoraj pojechalam do kolezanki - współpracowniczki, odpocząć i pogadać. No i tak wyszlo, że korzystając z tego, że miala w domu segregatory od ksiegowej siadłysmy do sprawdzania faktur za maj i czerwiec - potrzebnych do rozliczenia grantu. Rozliczenie bedzie w grudniu, ale lepiej wiedzieć ile pocszlo i zostało kasy. I tak widocznie juz mamy, że zamiast o d. Maryni znowu gadalysmy o szmalu sad
                            No, ale dzisiaj ide na wspaniałą imprezke jaką raz w roku szykuje nasz koleżanka - żywiol. w wieku bardziej niz zaawansowanym, ale duchem mlodziutka. Wykonalam pod dyktando i przy pomocy corki fantastyczne tiramisu, przepis wyprobowany wielokrotnie i zawsze sukces. Miłego dnia - byle nie za gorącego smile
                            • felinecaline Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 17.07.14, 11:52
                              Rzeczywiscie, dzis sa te idiotyczne gry - wczoraj przzysiegam byla iluminacja. Przykro mi, sprobuje znalezc wiarygodny link.
                              • felinecaline Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 17.07.14, 12:10
                                Dzisiejszy link:
                                bit.ly/1itZ6mu
                                Jesli nie zadziala: anons jest na gazeta.wiadomosci.
                                • verbena1 Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 17.07.14, 21:49
                                  Bylismy dzis na pieknej wycieczce rowerowej. Zrobilismy 45 kilometrow wzdluz lasow , lak i uroczych wiosek. Caly dzien wsrod natury. Mijalismy wielu rowerzystow, wiekszosc w naszym wieku i duzo starsza. Krotkie spodenki, czapeczki na glowie i usmiech przy mijaniu, podoba mi sie to.
                                  Wrocilismy do domu, wlaczylismy telewizor i ta straszna wiadomosc. Samolot linii malezyjsko-holenderskiej zostal zestrzelony nad Ukraina. Prawie trzysta osob nie zyje.
                                  To jest linia lotnicza, ktora pare razy lecialam do Australii, leci nia wiekszosc turystow majacych przesiadke w Kuala Lumpur.
                                  Podobno separatysci pomylili sie, mieli stracic samolot wojskowy. Wlos sie jezy na glowie, zabawa rakietami, ot, postrzelali sobie. Jestem w szoku.
                                  • mammaja Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 17.07.14, 23:58
                                    Ja tez, Verbeno, straszna tragedia, w glowie sie nie mieści ! I jeszcze MAK mający badać sprawę! Mam nadzieje, że do tego nie dojdzie. Poprostu brak mi słów, doslownie!
                                    • verbena1 Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 18.07.14, 10:40
                                      W Holandii przygnebiajace nastroje, ponad 150 Holendrow udajacych sie z dziecmi na urlopy. Malezyjskie samoloty byly jednymi z najbardziej bezpiecznych, wiekszosc osob udajacych sie do Australii leci wlasnie tymi liniami.
                                      Putin juz sie wytlumaczyl - gdyby nie bylo wojny w tym rejonie ,nic by sie nie stalo, a poza tym to terytorium Ukrainy, nie mam nic z tym wspolnego.

                                      Tylko jak wytlumaczyc to rodzinom i krewnym ofiar?
                                      • mammaja Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 18.07.14, 13:08
                                        Nagrana rozmowa separatystów rosyjskich i dialog - co ten samolot robił nad Ukrainą i odpowiedz - wiózł szpiegów , pokazuje straszną mentalność wychowanych na rosyjskiej propagandzie "separatystów". Rodziny a dziecmi jadace na wakacje? To dla nich niezrozumiałe. Swiat jest pelen agresorow, a nie normalnych ludzi latających po świecie z Holandii do Malezji . Oni mają to zakodowane.
                                        Im jestem starsza, tym bardziej przejmuja mnie takie ludzkie tragedie. Bo zmieniaja zycie już nie setek, ale tysiecy osob. I tego juz sie nie usunie i nie zmieni.
                                      • joujou Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 18.07.14, 14:13
                                        Szok i smutek.Od wczoraj słucham i oglądam współczując rodzinom wszystkich ofiar.Tylu Holendrów(liczba znowu urosła),tyle dzieci i niewinnych ludzi sad

                                        U nas żar leje się z nieba:wczoraj jeździliśmy trochę po sklepach meblowych,by zrobić rozeznanie w towarze(gdy działa klima,to nawet przyjemnie wink Nic jeszcze nie wybrałam,myślę.
                                        Dzisiaj pojechaliśmy uporządkować u moich rodziców na cmentarzu,upał,a zielsko wokół rośnie
                                        więc mało nie padłam przy pieleniu,ale już zrobione i spokój na jakiś czas.
                                        Spokojnego popołudnia!
                                        • verbena1 Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 18.07.14, 16:03
                                          Skwar nie pozwala wyjsc z domu. Siedzimy i automatycznie sluchamy wiadomosci o katastrofie.
                                          Poza tym w taki upal nic nie chce sie robic. Wczesnie rano, zanim zaczelo przygrzewac pojechalam rowerem do sklepu (wczorajsza wyprawa dobrze mi zrobila, czuje sie rozluzniona). W sklepie pustki, wiekszosc ludzi na wakacjach, przyjemnie robic zakupy bez tloku.
                                          Zerwalam fasolke szparagowa z ogrodu, do tego ziemniaki, bedzie lekki obiad.
                                          Jutro zapowiada sie jeszcze bardziej upalnie a ja bede miala malenstwo na "sluzbie". Zejdziemy chyba do piwnicysmile
                                          • mammaja Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 19.07.14, 01:51
                                            A ja byłam u koleżanki na ogrodowym party, na szczęscie deszcz poczekał i lunął kiedy doszlam do domu. Byly przysmaczki i mile towarzystwo. A jutro ide z moimi słodziakami do kina na film o oswajaniu smoka, juz sie ciesze smile
                                            • kan_z_oz Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 19.07.14, 10:04
                                              U mnie juz sobota. Jutro lecimy do Melbourne, wiec bede miala mala przerwe od czytania.

                                              Na szczescie nie mam TV. Nie sledze wiec na bierzaco wiadomosci w sprawie zestrzelenia samolotu.
                                              Loty nad Ukraina - z tego co pamietam wykonuje tez spora czesci innych linii lotniczych. Wydaje mi sie, ze lecac nawet samym KLM tez gdzies wychodzilo na Ukraina lub w poblizu. Inaczej to mozna nad Bliskim Wschodem - nie wiem akurat dlaczego to mialoby byc bezpieczniejsze. Wszystkie polaczenia z Singapuru, Bangkoku, Hongkongu tez jakos wychodza podobnie do tego zestrzelonego.

                                              Nie czytam tez wiele, bo mam swoja 'kuchenna' wersje. Putin wie doskonale kto zestrzelil. Lepiej wiec niech nie struga wariata. Mniej wiecej moja kuchenna wersja pokrywa sie z ta PM Australii Toniego - z ktorym udalo mi sie akurat po raz pierwszy zgodzic tylko w tej jednej kwestii. Nie kupuje tez zupelnie, ze przy stanie obecnej technologii, gdzie ja moge na normalnym googlu obejrzec zawartosc mojego ogrodka ktos w EU lub US tez nie wie. A juz zupelnie nie popieram nastepnej wersji terrostycznej w ramach ktorej mam miec nastepne 'wolnosci' obciete w ramach mojego bezpieczenstwa, jak mi sie onegdaj zdarzylo po zamachu w Londynie miec jako jedyny dozwolony bagaz w samolocie; paszport, dlugopis i tampony w plastykowej przezroczystej torebeczce.

                                              Nie mam zamiaru zaprzestania ani latania malezyjskimi liniami, ani nad innymi krajami, bo musialabym przestac sie ruszac gdziekkolwiek. Zyczylabym sobie tylko aby przeprowadzono rzeczowe dochodzenie, bo drugi samolot jednej linii w ciagu paru miesiecy to troche zbyt przypadkowe.

                                              To byloby najlepsze dla mnie zadosc uczynienie.

                                              Pa
                                              Kan
                            • felinecaline Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 17.07.14, 11:53
                              O ciuchach slusznie prawisz, mina K wczoraj - bezcenna! tongue_out
                    • mammaja Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 15.07.14, 23:04
                      Foty z okazji 14.07 - niesamowite. Też nigdy takich fajerwerków nie widziałam.
                      Wczoraj skończylam sprawozdawczość - czyli w terminie. I teraz jestem taka jakas bezrobotna smile Nie muszę sie martwic rano nad programem dnia. Dzisiaj obijałam sie nieludzko, zreszta nie calkiem, ale duzo. Teraz strasznie chce mi sie spać, pisac wiecej bede jutro!
                      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 16.07.14, 08:09
                        Verbeno, jak tylko mi cos oryginalnego, a rozpoznawalnego wpadnie do lba to podesle wink
                        te sztuczne ognie naprawde byly niesamowite smile
                        • kan_z_oz Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 16.07.14, 12:09
                          Tez mi sie bardzo spodobalo jak sztuczne ognie moga zmienic wyglad wiezy.
                          Fajne zdjecia.

                          U mnie sroda czyli z juz 'gorki'. Wpadly na obiad dwie kumpele oraz na babelki. Teraz tylko nalezy wlaczyc zmywarke i pojsc spac.

                          Pa
                          Kan
                          • joujou Re: Dzisiejki 348 -Do Verbeny 16.07.14, 12:44
                            Verbenko,świetny pomysł na kiermasz w paryskim stylu i niemałe wyzwanie,by się wyróżnić.
                            Zapewne nasze francuskie forumowiczki podpowiedzą coś fajnego,ale i ja na hasło Montmartre zawyłam z tęsknoty i postanowiłam sięgnąć do swoich zasobów z jedynej jak dotąd wizyty w Paryżu.Ze wzgórzem mam wiele cudnych skojarzeń,ale jakoś tak od razu przed oczyma stanęła mi bardzo barwna i zarazem kiczowata osoba stojąca przy Bazylice Najświętszego Serca.Ten jej stragan był tak kiczowaty,a jednocześnie jakiś taki uroczy,że zapamiętałam go na zawsze.
                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/BPRnlRwbSMIYxDgVbX.jpg
                            Może i Ty ukwiecisz sobie jakąś parasolkę?
                            Poza tym symbolem może być wiatrak,przypominający Mulin de la Galette,albo Mulin Rouge,jeśli oczywiście masz jakąś figurkę wiatraka?
                            Inny pomysł,to: za plecami stoiska możesz zrobić sobie ściankę z kartonu i wypisać na niej "kocham cię" w różnych językach,albo nagrać i odtwarzać piosenki Dalidy,która przecież tam mieszkała(jeśli będą warunki ku temu).
                            Natomiast z kulinarnych,mogłoby być coś z ciasta francuskiego,albo rogaliki przypominające croissanty?
                            To tyle ode mnie. Obejrzałam trochę zdjęć i wyję z tęsknoty do tych miejsc i z tęsknoty do sylwetki,którą wtedy(po diecie) miałam buuuuuu

                            I pomyśleć,że Twoja 'przyszwana' wnuczka kończy już roczek-cudze dzieci tak szybko rosną wink

                            Mój wnusio ma jeszcze jakieś dwa tygodnie do pojawienia się na tym świecie więc czekamy...
                            • lablenka_x Re: Dzisiejki 348 -Do Verbeny 19.07.14, 14:50
                              Jakis taki paskudny tydzień.Z wtorku na srodę spędziłam go w nocy w szpitalu z T. dziwna sprawa, we wtorek przed filmem powiedzial,ze ma problem z oddychaniem, po filmie, gdy wstał,pojawiły się jakies takie kopane bóle,podczas których się zwijał ,no i miał problemy ze staniem,siedzeniem,leżeniem,więc go zawiozlam na ostry dyżur pt"ostre bóle w klatce piersiowej" co dawało gwarancję szybkiego zajęcia sie pacjentem.Wykluczono zawał.Stwierdzono poczatek zapalenia płuc. Do domu wrócilismy po drugiej w nocy.Jest słabiutki i na antybiotyku.
                              Potem ten straszliwy koszmar, z którego się nie mogę wyzwolić i te bezczelne kłamstwa Putina. Verbeno łącze się w żalu z Holendrami. Jakże kruchy jest żywot człowieka.
                              Dzis żar leje się z nieba i brat dojechał do Zakopanego- 11 godzin w pociągu(planowo), koszmar.Najważniejsze,ze dojechali i nikt ich nie okradł w nocy. To tyle.
                              • ewelina10 Re: Dzisiejki 348 -Do Verbeny 19.07.14, 15:36
                                Lbx mam nadzieję, że antybiotyki pomogą szybko dojść do zdrowia.

                                Jako że u mnie o tej porze roku na weekend jest zawsze tłoczno, czasami wybieram trasy w przeciwnym kierunku, czyli do miasta. Dzisiaj sobie pojechałam rowerem od Spójni do Łazienek. Niestety bulwary nad Wisłą są teraz w remoncie, i trasa po tamtej stronie wygląda nieciekawie, mnóstwo rozbitych butelek po piwie i śmieci, chociaż kawiarenki i bary zachęcają. Musiałam przejść na drugą stronę Wybrzeża i już od Pozdzamcza przez zielone Powiśle dotarłam do Łazienek, gdzie kończy się szlak rowerowy. Zrobiłam sobie przyjemność wypitą kawą i powrót do domu. Niestety jak dla mnie to zbyt krótka trasa, mogłam jeszcze "zboczyć" w jakąś odnogę, ale jakoś nie miałam ochoty opuścić tych kawiarenek smile
                                • verbena1 Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 19.07.14, 18:00
                                  Lablenko, a gdziesz sie T tak doprawil? Teraz masz dwie osoby lezace a Ty MUSISZ byc zdrowa. Dzieki za dobre slowa, Holandia jest w szoku. Nie tylko z powodu duzej ilosci ofiar a przede wszystkim z nieludzkim traktowaniem zwlok, ktore leza jeszcze na polu. Barbarzystwo najgorszego gatunku.

                                  Ewelino, jakie dystanse pokonujesz na rowerze? Dla mnie 45 kilometrow za jednym razem bylo troche meczace. Musze czesciej robic takie wypady.

                                  Upalow ciag dalszy i nie zapowiada sie nic lepiej. Popoludnie z rocznym malenstwem przy 30 stopniach nie nalezalo do tych najprzyjemniejszych. Ona raczkuje z taka szybkoscia ,ze trudno ja dogonic, nie usiedzi paru minut na jednym miejscu, uff, troche za duzo dla babcismile
                                  • ewelina10 Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 19.07.14, 19:38
                                    Masz rację Verbeno że to barbarzyństwo i w dodatku nie ma żadnego bicia się w piersi i gwarancji, że na tym już koniec. Świat jest bezbronny, coś mi to przypomina z historii.

                                    Mnie już przeszło być "stachanowcem" i teraz bardziej odnajduję przyjemność w jeździe trochę wolniejszej i krótszej starając się po drodze jak najwięcej uszczknąć z otaczającej mnie przyrody. Jest mi dobrze jak zrobię sobie rekreacyjnie ok. 30 km. swoimi "bezdrożami", o ile to możliwe bym czuła się na takiej ścieżce w miarę bezpiecznie przed różnymi czubkami i staram się unikać jazdy wśród samochodów. Ale lubię tak strasznie jazdę na moim starym, z rozdartym siodełkiem rowerze, bardziej od elektrycznego, który używam kiedy jadę z mężem, że nawet zabrałam go ze sobą do swojego busa do Chorwacji. Wieczorkami, kiedy takie wolniejsze się zdarzały, jeździłam w Bibinje, marinie w Sukosan do mojej ostatniej woli smile
                                    • bbetka Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 20.07.14, 00:49
                                      Wiadomości niestety serwują jedna tragedię po drugiej sad

                                      W W-wie byłam i nawet udało mi się wrócić mimo sprzeciwów przemiłych lekarzy, z którymi miałam niespodziewany i bliski kontakt wink
                                      Poza tym upalna codzienność sprawia, że marzę jedynie żeby dotrwać do końca miesiąca, bo w sierpniu nie zamierzam dotykać roboty nawet kijem!!!!!

                                      Jou, lawendę widziałam w Bansin, którego molo to co prawda trochę dłuższy pomost smile
                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/DKr4D0nNbYW3LvHYGB.jpg

                                      ale już wzdłuż brzegu powstała w większej części promenada, bardzo ładnie różano-lawendowo zagospodarowana
                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/jytKw91vccp7a97jAB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/21Q8bSI9eMi1wp53bX.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/dc43nKaXBpaDNSI0MX.jpg

                                      reszta nieco dopiero powstaje (ten dźwig w tle) ale i tak jest ładnie smile

                                      poza tym znowu odwiedziliśmy wikinga w Wolgaście (zaganiającego do McDonaldsa smile
                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/bsi5ZjQuyTRHuv18WX.jpg

                                      do Anklam sympatyczna słomiana para zapraszała na jakąś odjechaną imprezę (tak myślę)
                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/A2GjE8zisF7Tr5KWnB.jpg

                                      a przy drodze stał taki budyneczek zamieniony w kampera
                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/CF3EaI8EaKOe65vv2B.jpg

                                      było ich więcej, różnie wymalowanych, ale z motoru nie jest łatwo zrobić dobre zdjęcie sad

                                      Lablenko, życzę zdrowia dla T! żeby jak najszybciej doszedł do siebie smile

                                      Ewelino, z opisu piękna wycieczka, chociaż w kontekście panującego upału chybabym nie dała rady...

                                      Jou, delektuj się ostatnimi wolnymi chwilami przed "babciowaniem" smile Jak Verbena pisze -jest cudnie i słodko, ale czasami wyczerpująco....

                                      Mammajko i jak udała się wyprawa do kina?

                                      Nieco chłodu na niedzielę wszystkim życzę!
                                      Ja (poza obowiązkami czyli "ogarnięciem" gospodarstwa rodziców, co obejmuje podlewanie działki, kwiatów domowych i balkonowych oraz karmieniem kotów działkowych i domowych) idę świętować 40 lat pożycia (nie swojego broń boże!!!), gdzie będą serwowane tradycyjne dania gorące w upalnym malutkim mieszkanku...
                                      • joujou Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 20.07.14, 17:03
                                        Strach słuchać wiadomości :zarówno tych dotyczących zestrzelenia samolotu i tego co się tam dzieje,a właściwie,że niewiele się dzieje,jak i tych krajowych.Czytałam o wypadku przy szambie-to jest też niewyobrażalna tragedia rodzinna,wypadek w Niemczech,a teraz szaleniec w Sopocie sad

                                        Bbetko,promenada w Bansin z cudną lawendą robi wrażenie,ale te domki kamperowe również.
                                        Dzięki za fotoreportaż smile Co z Twoim zdrowiem?

                                        Jeśli chodzi o babciowanie,to czas się nieco wydłuża,bo lekarz jednak skłania się do pierwszego podanego terminu,czyli początek sierpnia.Niech maluszek jeszcze sobie dorasta smile Oni określają teraz termin +/- 2 tyg.,a mnie jak określono na dany dzień,to poszłam i urodziłam,ale to były inne czasy i mój synuś widać od urodzenia był zdyscyplinowany wink)

                                        Nie wiem,czy doczytałyście,że forumowe grono babć już się powiększyło i weszła do niego nasza Gosia.Napisała o tym na wątku urlopowym.
                                        Gosiu jeszcze raz gratuluję wnusi!

                                        Życzenia Bbetki u nas się spełniły i od rana trochę się ochłodziło,a nawet przelotnie popadał deszcz.Co prawda tego deszczu nadal brakuje,bo u nas długo nie padało i ziemia nadal sucha jak pieprz.Mieliśmy jechać dziś nad jezioro,jest słonecznie,ale jakoś tak niepewnie.Poza tym pomyłam wczoraj okna i mam jeszcze sporo do ogarnięcia więc nie chce mi się ruszać z domu.

                                        Mammaju,fajne takie kameralne kino i rodzinny wypad.

                                        Lablenko, życzę zdrowia Twojemu mężowi!

                                        Moniu,Fed dajcie znak życia!

                                        Pozdrawiam,życząc przyjemnej niedzieli.
                                    • mammaja Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 20.07.14, 09:46
                                      Ile sie u was dzieje ! Bbetko, co to za kontakt z lekarzem w W-wie ? Mam nadzieje, że wszystko OK ?
                                      Ewelinko, jesteś niesamowita, przy takiej kondycji bedziesz żyla 12o lat ! Brawo smile
                                      Lx, uściskaj ode mnie T. i dopilnuj żeby sie dokladnie wyleczył, koleżanka corki juz 5 tygodni walczy z zapaleniem płuc, trzeci antybiotyk dopiero pomógł ! Ale że tak nagle i gwałtownie sie zaczęło, dobrze że od razu pojechaliscie do szpitala.
                                      Verbeno - masz zabawę z tą malutką, chociaż meczacą smile
                                      Nasze kino w dawnym budynku stacji, ktory przez wiele lat straszył zaniedbaniem, jest świetnym miejscem. Wchodzi się z perionu do części kawiarniano - czytelniczej, z ławami przy stolach, ksiązki mozna na miejscu czytac lub kupić. Kuszące są desery i napoje. Dalej wejście do sali kinowej, z fotelami przy stolikach ( kiedy jest większa widownia ustawiają krzesla w rzędy ). Ale wczoraj były tylko trzy rodziny z dziecmi. Moj syn pozostał w czytelni,
                                      ja z synową i dziecmi rozwalilismy sie na miekkich fotelach, ale film "Jak oswoić smoka" cz.II troche był zbyt przerażajacy dla maluchów. Antoś i Klara po jakims czasie przenieśli sie "do tatusia" i ogladali książeczki, tylko Franek na kolanach mamy obejrzal caly film. Sama troche sie balam tych latajacych potworów ! dawniej takie filmy były przynajmniej oznaczone "od 7 lat", ale teraz wszystko jest inne smile Synowa nie byla zdziwiona, bo widzieli juz I częśc. Ale animacja wspaniala ! W sumie i tak udana eskapada . No i klimatyzacja, wczoraj niezbędna smile
                                      • mammaja Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 20.07.14, 09:47
                                        Bbetko, kiedy bylas w tym Basin ? I jak to jest daleko od Ciebie ?
                                        • mammaja Re: Dzisiejki 348 - letnie i cieple 20.07.14, 09:58
                                          Tytuł filmu jest "Jak wytresować smoka", zachecam do obejrzenia zawiastuna smile
                                          www.youtube.com/watch?v=4JqlE-V_S5A
    • joujou Re: Dzisiejki 348 - z pozdrowieniami dla Bbetki 20.07.14, 17:17
      Czyżby oni też podróżowali i z jarmarku w Przysieku dotarli aż tam? wink

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/jQ3CyRvsozLjl4nMaB.jpg
      • mammaja Re: Dzisiejki 348 - z pozdrowieniami dla Bbetki 21.07.14, 18:20
        Joujou, to pewnie kuzyni, ci z Przesiecka jacys weselsi smile
        Upał odegnal was od pisania ? Wcale sie nie dziwie. Za to wskorzystałam pogodę do licznego prania i suszenia na sloncu. Uwielbiam taka posciel z zapachem wiatru i słońca.
        No i lenie sie okrutnie, ale co tam.....
        • verbena1 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 21.07.14, 19:22
          Wczorajsze urodzinki mimo potwornego , zwalajacego z nog upalu byly bardzo sympatyczne. Fleur dzielnie nam towarzyszyla chociaz byla zupelnie mokrutka z upalu. Pozwolilismy jej zanurzyc lapki w kawalku torta, trzeba bylo widziec jej mine. Najpierw niedowierzanie ,ze mozna a potem juz sama rozkosz oblizywania paluszkow.
          Musze sie pochwalic. Tort serowo-smietanowy udal mi sie nadzwyczajnie, kazdy chwalil i prosil o dokladke. Rieks zamowil juz sobie na urodziny w sierpniusmile

          Wieczorem zaczal padac deszcz ,padal cala noc i pol dzisiejszego dnia. Zrobilo sie bardziej swiezo , rosliny odzyly bo byly juz zupelnie zdechle. Jest dalej parno ale juz pare stopni mniej.

          My juz spakowani na jutrzejszy kiermasz, z elementow francuskich bedzie tylko pek lawendy. Zadnego kapelusza nie zaloze bo jutro bedzie znow upalnie i nie bede sie gotowac pod namiotem.

          Mammajko, len sie bez poczucia winy, wiem ,ze nicnierobienie jest trudne dla takiej aktywnej osoby ale mozna sie nauczycsmile
          Te slowa skierowane sa tez do Bbetki, ktora czolga sie pewnie juz resztkami sil. Zycze Ci samych bardzo leniwych , wolno plynacych wakacyjnych dni i nocysmile
          • felinecaline Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 21.07.14, 20:42
            Verbeno! Jako malujaca ale nie wystawiajaca" (jakos nie moge sie przemoc) bede ci kibicowac, tak, jak co roku kibicuje uczestnikom analogiczne imprezy w mojej okolicy, w miasteczku - "satelicie" Briollay, ktore w sierpniu tradycyjnie urzadza takie spotkanie artystow i milosnikow sztuk wszelkich pt "Monytmartre w Briollay".
            Tu znajdziesz kilka szczegolow na ten temat:

            festivaliersdesaumur.free.fr/photos_briollay_2013.html
            www.angersmag.info/Briollay-ou-Montmartre-a-la-campagne_a1262.html
            www.google.fr/search?q=montmartre+%C3%A0+briollay+2013&newwindow=1&client=firefox-a&hs=qbe&rls=org.mozilla:en-US:official&channel=sb&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=elnNU6LUEaay0QWcwYHIAg&ved=0CF0QsAQ&biw=1024&bih=619
            • mammaja Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 22.07.14, 00:07
              Verbeno, zyczę sukcesów na "francuskim" kiermaszu, lawenda bedzie pieknie pachniala Feline, bardzo mnie zainspirowałas , a jakie piekne stroje! Jutro obejrzę wszystkie strony, moze nasze Towarzystwo Kulturalne tez powinno o takich pomyśleć, a przynajmniej o Montmartrze na linii otwockiej smile
              • felinecaline Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 22.07.14, 11:27
                Spiochy! Pobuuuudka!
                Przesylam Wam pocztowke z "Angersowa" smile
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/OY9Da0t2IDs138VDkB.jpg
                • ewelina10 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 22.07.14, 11:47
                  Jakie śpiochy smile Ja już byłam na basenie, przepłynęłam kilometr z kawałkiem, wypociłam się w saunie, w jakuzzi wymasowałam obolałą od dwóch tygodni łopatkę, nagadałam się z przygodnie poznaną imienniczką której uroda skojarzyła mi się z Curie Skłodowską, i zaraz syn przyjedzie z psiakami i może będą jeszcze jakieś rowerki po okolicy. Przyzwyczaiłam się już do tego upału, wolę ruch zamiast leżenia na słońcu smile
                  • bbetka Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 22.07.14, 12:13
                    Wow!!!! Jak pięknie! Feline od razu się obudziłam smile

                    Ewlelinko, to miło i zdrowo zaczęłaś dzień smile

                    Jou, może to jakaś inwazja "ludków słomianych" big_grin Wydaje mi się, ze w Polsce też je widziałam, ale u zachodnich sąsiadów to Państwo Słomiani pilnują każdej wsi i przy każdym wjeździe wink Ci Twoi jacyś "eleganciej" ubrani m się wydają.

                    Mammajko, w Bansin byłam w poprzedni weekend, na motorze - mój kręgosłup (i poniżej) wrócił ledwie żywy, bo zrobiliśmy prawie 400 km. Bansin jest na wyspie Uznam i razem z Ahlbeckiem i Heringsdorfem jest uznawany za jeden z Cesarskich Kurortów nad Bałtykiem.

                    Verbeno gratulacje! ja też bym chciała takie ciasteczko pyszne spróbować smile

                    Stolica jakoś tak na mnie podziałała, że mój organizm odmówił współpracy i właściwie bezwolnie pozwoliłam się obcym ludziom dostarczyć do lekarzy (pechowo kardioprzychodnia była akurat tuż obok mojego miejsca noclegowego , do którego chciałam się udać, aby nieco nabrać sił przed podróżą do domu...). Tam zrobiłam wrażenie swoim ciśnieniem smile dostałam tableteczki pod język oraz jakieś zastrzyki, położyły mnie panie na czas jakiś, potem znowu to samo, a po trzeciej rundzie stwierdziłam, ze nic tu po mnie i muszę jechać do domu. Spóźniłam się niestety na pociąg (dosłownie o kilka minut, ale korki w godzinach szczytu wykluczają dotarcie nawet na dworzec Zachodni..., a metro przekraczało możliwości fizyczne sad Szczęśliwie za godzinę był jakiś z przesiadką, więc po północy w formie dość zdechłej dotarłam do domu, gdzie padłam na następne półtora dnia...

                    Wracam do pracy, tym co leniuchują życzę przyjemnego nicnierobienia, a tym którzy muszą lub im się chce smile przyjemnych zajęć obowiązkowych i nie smile

                    Gosi gratuluję wejścia do grona Babć Szczęśliwych!
                    • verbena1 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 22.07.14, 19:47
                      Prosze bardzo, artystka przy pracy

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/6lhe4rGSD4JwgBlC1B.jpg

                      To byl bardzo przyjemny kiermasz, wszyscy artysci przy pracy, sztalugi rozstawione, fartuchy malarskie , beretki ,itd

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/VIJbeubhah9KBZlvzB.jpg

                      Byla francuska muzyka na zywo i katarynka z clownem

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/QPrqzjn2aLo22WQYjB.jpg

                      w malutkim kosciele wystawialismy nasze dziela do oceny i ewentualnie kupna

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/cctcft7fxH1HhW1NSB.jpg

                      Dzien zlecial niewiadomo kiedy, jutro zbieramy sie ponownie. Musze przygotowac jakis ciekawy temat do malowania bo dzis mialam pustke w glowie. Poza tym trudno jest malowac ,kiedy ludzie zagladaja przez ramie, komentuja i zadaja dziwne pytania. Mimo to spedzilam dzien bardzo przyjemnie i kreatywniesmile
                      • mammaja Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 22.07.14, 22:09
                        Bardzo atrakcyjna malarka z naszej Verbeny smile Impreza super, ciekawa jestem czy ktoś kupił obrazki. Dzieki Verbeno, za taki mini - reportaż!
                        Gosi gratuluję i dziele jej radość. Zwlaszcza, że wiecej czasu jestem teraz z wnukami ( z wlasnej woli, oczywiście). Na wakacje jada dopiero w sierpniu, przedszkole zamkniete, więc
                        cala trojka w domu. Mają ogrodek i piaskownice, ale staram sie zawsze wymyslic dodatkowe atrakcje. A czytanie Brzechwy jest przyjemnością ogólną smile Zresztą rodzice po pracy zabieraja ich na basen i na rowerki.
                        Ewelinko, imponujesz swoja dbałością o forme, ja jeszcze zaslaniam sie rekonwalescencja, ale zacznę marsze z kijkami.
                        Poza tym na dzialkach cieplutko i spokojnie, tęsknie za Wami dziewczyny, ktore zniknęłyscie bez słowa ! Same wiecie ktore !
                      • ewelina10 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 23.07.14, 08:00
                        Fajnie jest mieć taki dar tworzenia i jeszcze wyjść z tym do ludzi. Też jestem ciekawa Verbeno, czy udało ci się coś sprzedać.

                        Bbetko, czyżby na prawdę zrobiłaś 400 kilometrów na motorze ? Ja niestety już od 3-ch lat nie jeźdżę na swoim skuterku odkąd ledwo żywa z niego zeszłam. Na wypożyczonym skuterze przejechaliśmy wyspę Ugljan, bo są tam miejsca których nie udałoby mi się w inny sposób zwiedzić, ale już pod sam koniec jazdy mój kręgosłup mocno dawał o sobie znać.

                        Mammajko, czasami z wnukami też fajnie się pobawić. Ostatnio jak byliśmy na fortach Bema mogłam też sobie sama poćwiczyć na placu zabaw mięśnie brzucha. Jest to bardzo duży plac dla różnych wiekowo dzieci i dla dorosłych.

                        A moje wnuczę z rodzicami jest już w okolicach Izmiru. To był pierwszy jego lot w życiu i którego trochę się bał kiedy usłyszał o tej katastrofie na Ukrainie. Ale wrażenie podobno były przednie.
                        • mammaja Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 23.07.14, 10:30
                          Teraz sa takie siłownie dla doroslych przy placach zabaw, niestety w rankingu dzielnicowym "wygrały" dwa inne osiedla - ale tez niedaleko. Moze kiedys skorzystam.
                          Za to w moim osiedlu wygrały laweczki dla seniorow smile Tez potrzebne, bo rzeczywiscie na dlugiej trasie spacerowo - bazarowej nie było gdzie przysiąć.
                          Znowu piekny dzien, wprawdzie chmurki nadciagają, jak mowia mlodzi żeglarze:
                          "cirrus ma niebie - pogoda sie ..... ( popsuje)
                          • mammaja Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 23.07.14, 10:59
                            Dzień żaloby narodowej w Holandii - łaczę się z tymi wszystkiemi. ktorych dotknęła ta tragedia - powiekszona o niemoznośc pożegnania najbliższych.
                            To co się zdarzy dalej jest nie do przewidzenia. Dalej trwa koncentracja wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą. No i co w końcu zrobi Europa?
                      • joujou Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 23.07.14, 11:24
                        Artystka przy pracy wygląda uroczo,faje klimaty na kiermaszu smile Verbenko,w wolnej chwili może mogłabyś zdradzić przepis na tort serowo-śmietanowy?

                        Felline,pięknie u Was smile

                        Bbetko,Bansin jest mi znane z nazwy,żałuję bo mieliśmy je po trasie,ale zabrakło czasu,by wszędzie się zatrzymywać.

                        Gosiu jak ręka? (posyłałam dobre fluidy w poniedziałek).

                        Upału c.d. ale chyba trochę się oswoiłam z tymi temperaturami i nawet mam zapał do 'prac domowych'.Co prawda częściej robię sobie przerwy, ale w końcu jestem na urlopie i nikt mnie nie goni.Dobrze mi w domu,zwłaszcza gdy zostaję sama smile)

                        Wczoraj znowu oglądaliśmy meble.Pojechaliśmy nawet do Nowego/n. Wisłą,ale tam nic ciekawego poza sklepem firmowym Close,z którego wyszłam chora z pożądania i bez nadziei na zakup z powodu cen.W końcu chyba już sobie upatrzyłam i teraz liczę i kombinuję,na ile mi starczy wink
                        Dzisiaj jedziemy na małe spotkanko rodzinne,głównie ze względu na teściową,którą trzeba na owe dowieżć,a na sobotę synek zaprosił nas na urodzinową kawę(pierwsze urodziny poza domem rodzinnym wink
                        No i tyle.

                        Oglądaliśmy smutną uroczystość z Charkowa.
                        • goskaa.l Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 23.07.14, 13:52
                          Podziwiam sztukę Werbeny - szczególnie trafia do mnie ta kolorystyka.
                          Z ręką wszystko ok, druty wyjęli - były małe 3 nacięcia i dwa plasterki, obeszło się bez szycia. Prawdopodobnie trudno będzie dopatrzeć się śladów.
                          Wczoraj spróbowałam rękę z wiosłem - jeszcze słaba i po prostu boli. Nadaję się tylko jako silnik pomocniczy i za tydzień będę w takim charakterze na naszym spływie w Gryfinie, a w tydzień później od Gopła kanałem i Wartą.
                          Lekarkę zaskoczyła ruchomość dłoni po wyjęciu drutów; praktycznie wszystko mogę robić, tylko nie wolno mi jej obciążać pełnym ciężarem własnej osoby. W końcu byłam na czterotygodniowej rehabilitacji w dobrym ośrodku. smile
                          • lablenka_x Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 23.07.14, 16:38
                            U nas już po burzy.Z 34C przed zrobiło sie 22 C po. Jest czym oddychac ,a i ulewa bardzo się przydała. Przed nia robiliśmy kolejne postrzyzyny naszej glicynii , bo wybujała ponad miarę.
                            Gośka , jesteś nie do zdarcia, babciostwa gratulujemy smile
                            Bbetko , zwolnij proszę , inaczej padniesz,a nie chcę tegosad Bezin(benzinsmile nie zapamiętałam nazwy uroczy, najbardziej podobal mi sie kamperowy domekwink)
                            Ewelinie zazdroszczę kondycji. Nie potrafię tak i nie daje rady.
                            Verbeno, zdjęcie piękne, malarka na nim urocza, a abstrakcja w moim guście. Lubię takie spotkania.
                            Ponownie łączę się w smutku z Holendrami. Cała ta historia przerażająca jest i jakże koszmarną rzeczywistość w tamtej części świata pokazała.
                            • joujou Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 23.07.14, 22:01
                              Gosiu,cieszę się bardzo,że z ręką coraz lepiej.Ten turnus to w ramach NFZ? Podaj chociaż region,w którym byłaś.
                              Na temat kondycji nie będę się wypowiadać,bo mi wstyd.

                              U nas przeszły przelotne deszcze,przez chwilę postraszyło burzą i poszło dalej.
                              Odbyliśmy bardzo przyjemne spotkanie w gronie ciotek i kuzynostwa-wróciliśmy obdarowani
                              jajkami prosto ze wsi i świeżo zerwaną fasolką szparagową smile
                              Spokojnego wieczoru/nocy Wam życzę!
                              • kan_z_oz Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 24.07.14, 07:47
                                Verbeno, fajnie Cie widziec malujaca juz zupelnie oficjalnie.
                                Ciesze sie Gosi szybkim powrotem do zdrowia, chociaz dla niej samej pewnie wcale nie takie szybkie.
                                Podziwiam zdjecia z Francji i innych miejsc - troche sie pogubilam w tym kto i skad. Nadrobie mysle wkrotce bo ostatnie zablokowanie czasowe juz wydaje sie u mnie mijac, czesciej wiec powinnam zagladac na Forum.

                                U mnie czuc juz wyraznie wiosne w powietrzu.
                                Kuchnia wreszcie wykonczona...hurrra.
                                Sciana oporowa za to bez zmian.

                                Wypad do Melbourne byl ok i tylko tyle moge powiedziec. Nie bawilo mnie bieganie po sklepach z ciuchami. Kupilam dla siebie wiec tylko nastepne dresy oraz obejrzalam setki butow, sukni i innych kreacji na ulicy Chapel bedaca podobno mekka australijskiego 'gdzie nalezy sie ubierac'.
                                Meza za to obkupilam w koszule i spodnie biznesowe bo moja okolica cala zupelnie jalowa, wlaczajac samo Brisbane. Zupelnie w moim stanie nie ma gdzie kupic jakichs sensownych w wygladzie i cenie ubran meskich.

                                Z ulga wrocilam do domu, co mnie zaskoczylo. Nastepny wiec wypad juz tylko gdzies w jakas dzicz, czyli na lono natury. Tak mi sie tutaj na tej mojej wsi podoba oraz w glowie calkowicie powymienialo. Pomyslec, ze onegdaj moglam radosnie calymi dniami w sklepach urzedowac oraz bawic sie znakomicie atmosfera duzego miasta.

                                Kan
                                • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 24.07.14, 10:14
                                  Po pierwsze sytuacja polityczna (a wlasciwie fanatyczna) w Polsce napawa mnie przerazeniem.
                                  Po drugie zestrzelenie samolotu przez separatystow proputinowskich napelnilo zgroza, smukiem i poczuciem straszliwej bezsilnosci
                                  Po trzecie nie bylo mnie juz dawno i czytanie zajelo mi dluzsza chwile smile Goska gratuluje babciostwa i powrotu do reki, oraz wyrazam wyrazy podziwu dla parcia na wode smile
                                  Ew Twoje usportowieie tez podziwiam.
                                  Lx, mam nadzieje, ze trzymasz sie i T juz doszedl do siebie.
                                  Jako i Ty Bbetko!
                                  Verbeno jak zawsze podziwiam Twoja radosc zycia i wrazliwosc ktore tak pieknie przepuszczasz przez krysztal talentu!
                                  MM tez bylam na smoku smile I tez mam zamiar wrocic do kijkow.
                                  Ale nie wiem kiedy to zrobie bo mnie jakas franca dopadla sad
                                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 24.07.14, 10:17
                                    Jou trzymam kciuki za post jarzynowy! Tez by mi sie przydal niestety, pocieszam sie, ze zaczynajace sie we wtorek roboty na tarasie i sierpniowy remont polaczony z zastepowaniem meza w obu firmach i zajmowanie sie Krowisia, zalatwia nadkilogramy skutecznie.
                                    • lablenka_x Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 24.07.14, 10:55
                                      Kanie, ja unikam tez galerii i sklepów jak ognia, męczą mnie, chociaż sklepów z butami nie omijamsmile. Te z ubraniami mnie wkurzają, bo wielorybem to ja nie jestem,a w nich żadna suknia mi nie pasuje,bo to co na wzrost to za małe ,a co pasuje to na osoby minimum 176 ,czyli za długie ,za szerokie w ramionach itp itd.
                                      Z T. już lepiej,ale są chwile, kiedy widze,ze snuje sie po domu taki jakiś troche nieobecny i to mnie niepokoi.
                                      Fedoro osłabiłas mnie zadaniami na sierpień.Wiesz,że istnieje coś takiego co nazywa się "odpoczynek"?
                                      U nas od nocy leje,pada, mży, siąpi i znów leje,szaro,buro,ale parno bardzo.
                                      Pozdrawiam więc deszczowo,bo deszcz u nas potrzebny był bardzo.W Zakopanem cały czas zimno i pada, tak mówi mój brat.
                                      • mammaja Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 24.07.14, 12:16
                                        No wlasnie, Fedorczyk, nie jesteś w koncu z żelaza i najwyzsza pora trochę odpocząć, co oczywiście jest bezsensowną porada, ale plynąca z troski i wprost z serca ( dobrego smile) .
                                        O tej Australii uwielbiam czytać - Kanie, same nazwy miejscowości dzialaja na mnie narkotyzujaco. Lx, myslę ze T. jest jeszcze nie w pelni sił, ale ciesze się ze juz lepiej.
                                        Wieczorem postanowiłam znaleść pewna karteczkę z adresem. Wiedzialam, ze mam. Przekopalam wszystkie mozliwe stare notesy, kalendarzyki itp. Znalazlam o 2.30. Zwycięzylam, ale niewyspanie i kiepskie samopoczucie jest rezultatem tego głupiego uporu.
                                        I pietrzący sie stos, ktory juz napewno postanowilam poddać likwidacji. A to jest dla mnie bardzo trudne !
                                        • verbena1 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 24.07.14, 16:39
                                          Dziewczyny, prowadzicie bardzo intensywne zycie, zmeczylam sie czytaniemsmile
                                          Jou biega za meblami ( kuchennymi?) , Goska trenuje intensywnie, Ewelina modeluje sylwetke plywaniem i jazda na rowerze, Fed walczy nieustajaco z tarasowymi specami (jak dlugo jeszcze?), Kan przemierza pol Australii w poszukiwaniu odpowiednich dresow, Lablenka podtrzymuje na ciele i duchu T a Mammajka spedza noce w poszukiwaniu bardzo waznej karteczki lub straconego czasusmile

                                          A artysci siedza sobie drugi dzien na artystycznych zlotach, popijaja winko i od niechcenia tworza bezcenne kiedys dzielasmile

                                          Wczoraj byl w Holandii dzien zaloby lecz wszystkie imprezy odbywaly sie normalnie. O godzinie 16 zabily dzwony we wszystkich kosciolach a potem nastapila minuta ciszy. Auta zatrzymywaly sie , rowerzysci zsiadali z rowerow, mysmy na kiermaszu zatrzymali sie na chwile w zadumie nad bezsensowna smiercia.
                                          Po powrocie do domu ogladalismy przejazd samochodow z trumnami z lotniska do miejsca gdzie specjalisci beda probowac zidentyfikowac zwloki. Po drodze wszedzie tlumy ludzi, jedni bili brawa inni stali w milczeniu, to bylo wstrzasajace. Zjednoczenie ludzi w rozpaczy.
                                          • joujou Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 25.07.14, 00:29
                                            Verbenko,za bardzo lubię swoją kuchnię,by ją zmieniać i nie dawno ją przecież urządzałam.Poza nią,cała reszta powoli do wymiany...
                                            • mammaja Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 25.07.14, 13:32
                                              Verbeno, myśle że wielu ludzi patrzyło wczoraj na te smutne uroczystości z przerażenim i smutkiem. U nas też.
                                              Dzisiaj mam caly dzien maluchy "na garnuszku, na szczęście teraz przestało padać, a nieoceniona Krasnoludka wzięła całą trojke do lasu i na plac zabaw. No to ja ide smażyć naleśniki smile
                                              • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 25.07.14, 13:53
                                                Nastapilo jakies straszliwe spietrzenie koszmaru sad Bliski Wschod, samolot nad Ukraina, algierski samolot, a u nas jakis niebywaly wykwit ocipialych fundamentalistow. Brrrr......
                                                Nie jestem w stanie brac na powaznie wlasnych problemow majac takie rzeczy w podswiadomosci!
                                                Owszem panowie od tarasu maja pojawic sie we wtorek rano, owszem istnieje powazna szansa, ze beda musieli po raz kolejny wszystko skuwac sad Owszem szykuje sie do remontu jezdze po skladach budowlanych, wybieram kabine prysznicowa, podlogi, kafelki do kuchni, sprzet AGD i z przerazeniam mysle ile to bedzie kosztowala, ale litosci to sa w sumie przyjemnosci smile Bo czym jest skuwanie tarasu w porownaniu ze zdmuchnietym przez wybuch tarasem?
                                                I tylko angina mnie katuje, ale to tez przejdzie, bo to nie jest wyrwana noga!
                                                Synus Sredni znalazl sobie mieszkanie i przeprowadza sie tam we wrzesniu, a przez sierpien zamieszka u Syna Podstawowego ktory jedzie na wakacje smile
                                                I wpadla mu w oko panienka. Gdyby zaczal sie z nia spotykac to ja umarlabym chyba z radosci wink Bo to jest corka tych popaprancow mieszkajacych pietro nizej, tych od Radyja, maszynek do pierdzenia, donosow i procesu!!!! Taka nowa wersja Romea i Julii z tym, ze nam to nie przeszkadzalo by, natomiast tych z dolu prawdopodobnie tknela by apopleksja smile
                                                Dziecinka ma nowego chlopaka i tfu, tfu, tfu w niemalowane drewno, ale "bynajmniej podoba mnie sie", ze jej to jest oczywiste. Inteligentny, z poczuciem humoru, po studiach, normalnie pracujacy i do tego (nareszcie!!!!!) nie jest wzrostu siedzacego psa. Normalne 185 cm. szczuplego, wyportowanego faceta. Az sie boje wink
                                                • mammaja Re: Dzisiejki 348 - lipcowe i upalne. 25.07.14, 21:01
                                                  Jednym slowem, Fed, prawie wszystko dąży w dobrym kiedrunku w Twojej rodzinie, czego nie mozna powiedzieć o świecie calym. A juz dziewczyna od Capuletich to juz sam smaczek!
                                                  Ninijszym zakończam 100 lipcową, chociaz szkoda - bo bardzo tu ladne tu byly i fotki i wpisy.
                                                  Będe jeszcze zaglądac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka