ale mówią,że życie zaczyna się po 50-tce he,he
Jak wiecie z powodu smutnych,rodzinnych okoliczności odwołałam swoją imprezę urodzinową.Miało być hucznie,gwarno,wesoło...
W zamian wybraliśmy się z mężem nad morze. Było romantycznie,kameralnie i interesująco.
Zatem nie żałuję,bo może nawet fajniej niż impreza jak wiele w przeszłości.
Będę stopniowo opisywać i wklejać zdjęcia,czyli w wolnych chwilach.Jak wiecie,zawsze mam problem z wyborem fotek i mało nie umiem

Obiecałam reklamować miejsca naszego pobytu więc mam nadzieję,że nikt mi łba nie urwie.
Na początek,polecane przez Lablenkę tu na forum Sarbinowo,gdzie mieliśmy dwa noclegi w pensjonacie Marlen,który jeszcze pachnie nowością (zacznie 3 sezon).Powiem krótko:pensjonat "wypasiony",pokoje też.Nasz był z balkonem i widokim na morze.Do zejścia na nadmorską promenadę mieliśmy parę kroków.W pokoju telewizor,lodówka,czajnik. Mili gospodarze i bezpłatne,bezpieczne miejsce do parkowania.Akurat w ten weekend byliśmy chyba sami w całym budynku więc spokojnie...
Teraz parę fotek na potwierdzenie:
i widok z okna:
W Sarbinowie jest szeroka,fajna plaża wzdłuż,której ciągnie się promenada na długości ok.2 km. Fotki póżniej,bo fotoforum się buntuje.