19.10.04, 22:51
Przenoszę z sąsiedniego wątka słowa TT

> Wydaje mnie sie iz "elegancja" ma najwiecej wspolnego z naturalnym
> zachowaniem,
> oczywiscie w ramach przyjetych ogolnie ram i zasad.

Byłaby ta definicja klarowną bardzo, gdyby nie to ostatnie zastrzeżenie,
które wszystko gmatwa. (A to dlatego że "ogół" jest bardzo niejednoznacznym
pojęciem wink

Czym jest dla Was elegancja?
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: elegancja 19.10.04, 22:59
      Elegancja to dla mnie caloksztalt, nie tylko ubior. Tak jak "klasa"

      Prostota.
      Naturalnosc.
      Szacunek dla drugiego czlowieka.

      Jutka
      • kornikuno Re: elegancja 19.10.04, 23:05
        ..zgadzam sie z Jutka...klasa to klasa..;albo to w nas jest albo....po prostu
        nie ma , i zadne money tego nie sa w stanie zmienic...prostota i scczerosc...
        IzaBella
      • monia.i Re: elegancja 19.10.04, 23:05
        Wyczucie miejsca i sytuacji...
        • marialudwika Re: elegancja 19.10.04, 23:08
          Mysle,ze to bywa "wrodzone"
          ml
    • jowoj Re: elegancja 19.10.04, 23:16
      I należy koniecznie odginać mały palecwink))))))
      • tom_tam Re: elegancja 20.10.04, 08:06
        thx - Jowoj! smile

        przypomniales mnie! - MALY palec dloni trzymajacej filizanke z kawa/herbata
        jest "elegancko" trzymac odgiety a nie srodkowy smile))

        pozdrawiam,-
        tom
        (nie nauczony wielko-swiatowej elegancji) smile)
      • felinecaline Re: elegancja 20.10.04, 08:19
        To wysmiewane przez niektorych odginanie malego palca ma swoje bardzo
        racjonalne wytlumaczenie: tak trzylmaja filizanke kawy ludzie wtkli pijac z
        malych filizaneczek z cienkiej porcelany. Pozycja ta "zamyka" reke w nadgarstku
        i sprawia, ze odgiety palec staje sie przeciwwaga rownowazaca ciezar filizanki,
        co pomaga uchronic ja przed zaglada, kawe przed wylaniem a pijacego przed
        ochlapaniem lub poparzeniem. Elemenraire, mon cher Watson.
        • felinecaline Re: elegancja 20.10.04, 08:20
          errata: "wtkli" = zwykli, NAWYKLI
        • tom_tam Re: elegancja 20.10.04, 08:38
          Szanowna Felinecaline,-

          alez...
          czyz to pomoze kiedy przypomne iz moje spotkania (mlodziencze) ze "Swiatowa
          Elegancja" ograniczaly sie do siermieznych czasow warszawskich kawiarni
          okresu "bledow i wypaczen" PRL-u?.
          Ja - dziecko (raczej) Proletariatu! smile)

          Niewprowadzonym: kawe w tamtych czasach podawano w tych "eleganckich lokalach"
          w naczyniach przypominajacych opakowanie "Moutarde de Dijon".
          Elegancja - tez byla raczej proletariacka ale ja - z tej "Szkoly Elegancji" smile)

          pozdrawiam,-
          tom
      • bepeef Re: elegancja 20.10.04, 18:58
        Ha ha...jako osoba z wrodzoną jedynie niechęcią do zbytecznej pracy
        (jaką jest niewątpliwie czynność odginania palca przy piciu)
        wystraszyłam się, że mię ktoś o elegancję posądzić może na podstawie tegoż
        braku odginaniawink. Na szczęście zerknęłam na meble: uff...porządna płyta
        wiórowa imitująca! I w dodatku 20 lat temu przepłacona dwukrotnie w stosunku
        do ceny oficjalnej...(odkupiona od kogoś, kto "wystał" w kolejce).

        Trochę mnie zmartwiło, że elegancja jest niezależna od starań,
        jest jak wysoki wzrost: albo się ma, albo nie. To by znaczyło, że wszystkie
        szkoły elegancji są w rzeczywistości hohsztaplerstwem (mam nadzieję, że tak się
        to pisze wink.
        Bardziej zmartwiło mnie jednak, że elegancja (w odczuciu powszechnym)nabiera
        cech wartości etycznych.
        • jowoj Re: elegancja 20.10.04, 19:04
          Słusznie prawisz bepeef wink))
        • tom_tam Re:do Bepeef i serio 20.10.04, 19:45
          mila Bepeef,-

          zaraz, zaraz - nie tak!
          Nie chodzilo tutaj o technoligie produkcji mebli - przyznaje iz 30-20 lat temu
          o wiele bardziej "prymitywnej technicznie" niz dzisiaj.
          Uzywa sie podobnych materialow! - plyta MDF, wiorowa, a nawet utwardzona
          epoxydem celuloza w konstrukcjach szkieletowych.
          Materialy, konstrukcja i technologia wykonania nie maja tu NIC do rzeczy.

          Meble "tamtego czasu" udawawaly cos czym nigdy nie byly! i ta ich cecha byla
          wlasnie szczegolnie ceniona przez wielka powszechna rzesze konsumencka!
          Gust meblowych projektantow, ludzi z przygotowaniem estetycznym nabytym
          wieloletnimi studiami w Szkolach Wzornictwa czy na Wydzialach Architektury
          Wnetrz byl zupelnie inny! - spojrz w katalogi chociazby Targow Meblowych w
          Mediolanie i Kolonii (ostatnie najwieksze w Swiecie) z tamtego czasu!.

          Przytaczanie przykladu z warunkow Polski czasu "octu i musztardy" gdzie nie
          bylo NIC i kazdy polamaniec wystany w upiornych warunkach byl "skarbem"
          i porownywanie go z warunkami Kraju ktory uzylem w przykladzie, gdzie w tamtym
          czasie nie stalo sie po NIC - tak jak dzisiaj w Polsce, jest, wybacz
          odrobine "naduzyciem".

          Tak "polemizowac" - mozemy bez konca i kto "dowcipniejszego" przykladu uzyje -
          tego "racja" smile)).

          Zostawmy moze meblarstwo i posluzmy sie przykladem z "innej Parafii".

          Mamy od "zawsze" w Polsce wspanialych projektantow i Huty Szkla z tradycja
          produkcji swietnego wzornictwa dla "kazdego".
          Zobacz co tzw. "powszechny rynek" kupowal i chyba dalej kupuje!
          Koszmarki udajace "krysztal" czy prymitywnie barwione lub "o zgrozo" malowane w
          ozdobki jak na jarmarku szklo, czy kolorowy plastik (udajacy szklo) ktore jest
          wystawiane w witrynach czy regalach jako "ozdoba" i nie uzywane bo... do czego
          tego uzywac?.
          To jest ta "elegancja"?.

          Na tematy gustow naturalnie nie mozna sie sprzeczac.
          Sie MA albo NIE.
          W tym kontekscie mozna rozmawiac rowniez o ... elegancji smile

          pozdrawiam,-
          tom

          ps. Mammajko - POMOCY! - Tys plastyk do diaska!

          • mammaja Re:do Bepeef i serio 20.10.04, 20:07
            Juz lece, ale musze to wszystko przeczytac sad
            • mammaja Re:do Bepeef i serio 20.10.04, 20:24
              No wiec bylam jakis czas temu w reklamujacym sie bardzo domu handlowym Witek w
              Lomiankach. Na sporej powierzchni miesci sie tam ogromna ilosc mebli, lamp i
              innych sluzacych do dekorecji domu gadzetow. Zdumiona bylam,ze moze byc tak
              duzo tak niegustownych przedmiotow i ze w dodatku jednak ktos to kupuje!
              Gdzie im tam do projektow Ladu czy nawet Cepelii. A zapewne kupuja tam ludzi
              dysponujacy nie przecietna krajowa,ale znacznie wyzsza...
              Mysle,ze zawsze tak bylo - jedni maja esetetyke wyksztalcona na serialach
              bralizylijsko - argentynskich czy innych Carringtonach - i w tym kierunku ida
              ich koncepcje wnetrza. A ze "wolnoc Tomku (to nie aluzja do toma!)w swoim domku"
              efekty sa dziwne.
              Jest zarazem np. sklepik na Powazkowskiej, nazywa sie Bo Concept - gdzie disain
              jest super i wszystko jest super - tylko ceny ...poprazaja. Ale kupilam tam
              jeden fotel czy krzeslo - na biegunach na ktorym siedze przy kompie - cudowne,
              ale akurat byla przecena. No ale mialo byc o elegancji.... No znalam kilka
              naprawde eleganckich kobiet, ktorych stroje stanowily harmonijna calosc, bez
              krzykliwosci, ale jakze dobrane i przemyslane! Wg mnie trudno byc eleganckim
              bez dobrych dodatkow - byc moze one nadaja calosci ten nie rzucajacy sie w oczy
              styl - wskazane sa tez dobre gatunkowo materialy,nadajace szlachetnosc
              najprostszym fasonom. A wszystko jakby od niechcenia smile)))))

              • tom_tam Re:do Bepeef i serio 20.10.04, 20:40
                Oooo! - dzieki MM .

                jestem balaganiarz i odrobine "flejtuchowaty", nie mam figury i strojeniowych
                zwyczajow "dandysa" - byle czysto i raczej schludnie. Nowosci mody - napewno
                nie ja smile
                Uwielbiam swietnie ubrane kobiety!.
                Nie te "piekne" - za stary juz jestem i zbyt zyciowo doswiadczony by
                mylic "drogie i najmodniejsze" z tym "czyms" - co z kobiety zupelnie
                przecietnej, normalnej urody czy tuszy robi DAME smile.
                Super dobrany do typu urody zestaw odpowiednich kolorow zwyklej konekcyjnej
                odziezy, butow, usmiech i ta kobieca "naturalnosc" calosci - super!
                Radosc dla oczu smile
                • mammaja Re:do Bepeef i serio 20.10.04, 20:53
                  A jak przyjemnie chodzic w ubrankach typu pelny luz - a przeciez mozna i w
                  nich znalezc "smaczek" - bardzo lubie tak ubranych panow !
    • no_no Re: elegancja 20.10.04, 10:50
      bepeef napisała:

      > > Wydaje mnie sie iz "elegancja" ma najwiecej wspolnego z naturalnym
      > > zachowaniem (...)
      ________________

      A mnie się wydaje, że elegancja ma najwięcej wspólnego ze sztucznością.

      No - elegancja Francjasmile




      • witekjs Re: elegancja 20.10.04, 11:14
        Można się z Tobą zgodzić, jeśli uznamy, że "sztuczne" jest jedzenie widelcem w
        lewej i nożem w prawej ręce, układanie serwetki na kolanach, a nie jak sliniaka
        pod brodą, zrezygnowanie z głośnego jedzenia i picia oraz pohamowywanie
        głośnego odbijania, dłubania w zębach, nosie, uszach i plucia...
        W różnych krajach i kręgach kulturowych wyglada to zupełnie inaczej.
        Uczy się tego człowiek od dzieciństwa, zawsze z wieloma oporami.
        Jeszcze czymś innym jest "wrodzona" elegancja, polegajajacą między innymi na
        stosownym doborze kolorów, dodatków, makijażu, biżuterii / w tym jej
        ilości !! / itd. itd.
        Znacznie trudniejsze i ciekawe jest poznawanie i stosowanie się do etykiety.
        Wszystko to ma być widomą oznaką szacunku z jakim odnosimy się do ludzi, z
        którymi przebywamy.
        Na obozie wędrownym elegancja i etykieta jest trochę inna, ale również
        istnieje...

        Pozdrwiam. Witek
      • bepeef Re: elegancja 20.10.04, 19:42
        no_no napisał:

        > > > Wydaje mnie sie iz "elegancja" ma najwiecej wspolnego z naturalnym
        > > > zachowaniem (...)


        wink
        • no_no Re: elegancja 21.10.04, 12:58
          bepeef napisała:

          > wink
          _____


          Wybacz pani, że cudze słowa włożyłem
          w twoje ustasmile)
          Połóż proszę całe to nieporozumienie,
          na karb mego roztargnieniasmile

          No - wink
    • tom_tam Re: meskie pytanie :) 20.10.04, 12:15
      Pytanie do Pan.
      - moze smieszne, ale ... intryguje mnie

      zapewne sa roznice w ukladzie budowy kostnej u mezczyzn i kobiet bo
      jako "chlop" zastanawiam sie jak jest mozliwa, niejednokrotnie przez bardzo
      dlugi czas, pozycja "zlaczonych kolan" u Pan siedzacych na niewygodnym krzesle
      i ubranych w stroj konczacy sie "przed kolanami" smile).
      Podziwiam Was! - jak Wy to wytrzymujecie? smile))

      Z drugiej strony hmmm....
      Chyba wiem czemu Laureatki Nagrody Nobla to najczesciej nie sa kobiety uwazane
      za atrakcyjne i... "eleganckie" smile)
      Ostatnia Laureatake-Polke wylaczajac z tej dywagacji.

      tom
      • bodzio49 Re: meskie pytanie :) 20.10.04, 19:33
        I ja powiedziałbym, że elegancja to raczej sztucznie wyuczona poza. Nie tylko w
        różnych środowiskach znaczy co innego ale w różnych kulturach może przyjmować
        skrajnie różne formy.
        A co do tych kolan to myślę, że panowie mają dodatowe utrudnienia. Mam
        nadzieję, że nie muszę dokładniej smile))
    • a.erie Re: elegancja 21.10.04, 13:13
      Powiem krotko.
      To sie ma, albo nie!
      Przyklad:
      Ubierz dwie kobiety o jednakowym wzroscie, posturze, w jednakowe laszki.
      Jedna wyglada w nich naturalnie, a druga tak, jakby wyszla z balu przebierancow.
      Dlaczego?
      No wlasnie, dlaczego? >wink
    • ewapf Re: elegancja 22.10.04, 20:38
      Witajcie. A ja mysle sobie, ze elegancja jest zaprzeczeniem "snu przedwojennej
      kuśnierzowej" , W najszerszym slowa tego znaczeniu.
      • instant Re: elegancja 22.10.04, 21:01
        Ladnie powiedziane, ewopf, o ile moje wyobrazenie marzen sennych przedwojennej
        kusnierzowej pokrywa sie z tym, co mialas na mysli.
        Pozostajac w temacie wyrobow kusnierskich i w zwiazku ze zblizajacym sie
        Swietem Zmarlych, chcialam zapytac, czy nadal istnieje cos, co ktos kiedys
        okreslil "moda kosciolowa", a co nizej podpisana, jako osoba nieuczeszczjaca
        moze ogladac odkad siega pamiecia 1 listopada na cmentarzach. A sa to glownie
        lisie zwloki trzymajacew paszczy fragment wlasnego odnoza, paltoty z welny
        setki wciete w pasie, ktory przez lata przemiescil sie byl o ladnych pare
        centymetrow do przodu, badz do tylu, tudziez z letka zdeformowane i tracace
        naftalina kapelutki (w innej wersji moherowe beretki w ksztalcie banki). Tak mi
        sie kojarzy elegancja cmentarna polskich kobiet w wieku "postpoborowym". A
        podobno Polki naleza do najelegantszych w Europie. Czy tak jest w istocie?
        • mammaja Re: elegancja 22.10.04, 21:32
          Rzeczywiscie z dziecinstwa pamietam taka mode! Ale to bylo tak dawno!!!!!
          Pozostaly chyba tylko moherowe czapki!
          • instant Re: elegancja 22.10.04, 21:38
            Alez nie! Widzialam mnostwo podobnie ubranych pan w zeszlym roku na Powazkach :-
            ))
            • ada296 Re: elegancja 22.10.04, 21:39
              lisów u mnie nie noszą
              ale pokaz mody jest niezły wink
              • mammaja Re: elegancja 22.10.04, 21:40
                Moze moda na lisy wrocila.a ja o tym nie wiemsmile))))
                • instant Re: elegancja 22.10.04, 21:44
                  Mysle, ze to sa wciaz te same, ktore jeszcze sobie calkiem lap nie odgryzly
                  (chociaz mozna je chyba bylo tez zapiac za ogon) smile).
                  A "kosciolowa"? niedzielna? Nadal istnieje?
                  • ada296 Re: elegancja 22.10.04, 21:48
                    kościołowa niedzielna jest smile
                    przez okno czasem obserwuję tłumy idące do kościoła
                    jakże inaczej są ubrani smile
                    może to jest i fajne
                    można lepszy ciuch założyć
                    i od razu można czuć się lepszym
        • bepeef Re: elegancja 22.10.04, 22:55
          instant napisała:

          > chcialam zapytac, czy nadal istnieje cos, co ktos kiedys
          > okreslil "moda kosciolowa"

          Niektórzy ludzie mają potrzebę zaznaczenia strojem świątecznego
          charakteru czasu i miejsca (nie będę się spierać, czy jest to potrzeba serca,
          czy "wyuczona")
          Szczególnie dotyczy to ludzi wiejskich, na codzień zajmujących się
          rolnictwem i w związku z tym ubierających się "w byle co".
          "Odświętne" ubranie wisi w szafie na specjalne okazje (od lat to samo,
          jeśli tusza pozwala), a że przeważnie taką okazją jest (co)niedzielna msza św.
          lub coroczne na grobach stawanie...

          Czy czują się przez to odświętne ubranie "lepsi"? Nie sądzę, by było to
          poczucie inne, niż poczucie "lepszości" odczuwane przez kobietę z miasta, która
          wraca od fryzjera, albo manikiurzystki.

          Dzisiaj styl kojarzy się z modą, a więc stylem jest zmieniać styl.
          Codziennie w pracy w innym stroju, nigdy w tej samej sukni na kolejny
          bal...wink
          Czy dzisiaj Słowacki ze swoim kołnierzykiem zasłużyłby na miano
          eleganckiego mężczyzny?
    • tom_tam Re: elegancja 22.10.04, 22:41
      Elegancja

      Chyba samo pojecie jest wykreowane przez tradycje mieszczanska (ta w dobrym
      znaczeniu!).
      Poza Krakowem pod wplywem Wiednia i byc moze czesci Lwowa i Poznania -
      w Polsce nie bylo silniejszych jego skupisk i tradycji.
      Byla za to, szczegolnie w zakompleksionej pod tym wzgledem
      Warszawie : "tesknota ZA" smile))

      Dzisiejszy, doskonaly tego przyklad z "zycia" - Komisja Sejmowa w tzw."sprawie
      Rywina".
      Jasio Rokita - mozna nie podzielac jego pogladow czy politycznej drogi ale
      hmmm... Oby wszyscy tacy byli w obyciu i zachowaniu.
      "On jest taki do SCHRUPANIA" (zdanie mojej zony) i ani jego "nikczemnosc
      postaci" oraz lysinka w niczym Paniom (ponoc) nie przeszkadza.
      Tweedowe marynarki leza na Nim swietnie, doskonale (co rzadkosc) wyglada w
      kapeluszu i Jego Nely dobiera Mu swietne obszerne welniane plaszcze smile)
      MM - chyba podziela moje gusty! smile)

      Z reszty - tylko prof.Nalecz jeszcze "zawodnik 1-szej Ligi" (obycia i kultury).

      Reszta - jak wiekszosc Narodu: a to sloma z butow..., kolorowe skarpetki,
      albo... "kurwiki w oczach" smile)

      tom
      (sam - burak)smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka