Dodaj do ulubionych

My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25

26.10.04, 11:40
No prosze, maly jubileusz... smile)))))))

Temat mi wpadl jakos tak mimochodem, bo wczoraj zmienilam zdanie w pewnej
sprawie, i powiedzialam o tym otwarcie w towarzystwie paru osob...
Towarzystwo podzielilo sie na dwie grupy - jedna z opinia, ze jak juz cos
obiecalam, to powinnam sie tego trzymac kurczowo, obietnice spelnic, slowa
dotrzymac bez wzgledu na wszystko, bo tak. Druga grupa byla zdania, ze tylko
krowa nie zmienia pogladow, i kazdy ma prawo do zmiany zdania jesli sytuacja
sie zmienila, nastroj sie zmienil, inaczej sie na cos tam popatrzylo...

Dodam, ze sprawa byla dosc banalna, bo chodzilo o moje przyjecie zaproszenia
dokadstam, i pozniejsze zadzwonienie, ze jednak nie pojde, przepraszam.

Dyskusja jednak z blahej sprawy przeszla na konstatacje ogolniejsze... nie
bede wiecej przytaczac argumentow za i przeciw, ani skretow na rozne aspekty -
co mam rozmowcom ulatwiac wink))))) z a r t

Zmiana zdania.. zmiana pogladow.. dane slowa i obietnice..
O, taki temat...
Mam nadzieje, ze nie jest zbyt powazny?

Pozdrawiam,

Jutka smile
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 11:54
      Zdaje sie,ze zapomnialam o "dzien dobry",wiec je mowie.
      Temacik ciekawy,pomysle nad nim bo teraz musze wyjsc.
      ml
      • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 11:57
        Dzien dobry ML smile

        Ja tez sie oddalam na obiad - biznes tym razem, wiec moze potrwac troche dluzej
        niz zwykle.. smile))
        • jowoj Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 12:17
          Smacznego
          • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 17:53
            Dziekuje Wojciechu.. Smaczne bylo bardzo; zupa-krem z dyni i pomidorow, a na
            drugie malze sw. Jakuba (cocquilles St. Jacques) podane ze szpinakiem. Mmm.

            Niestety, po obiedzie wir obowiazkow mnie wciagnal, a za chwile wychodze.
            Zajrze wieczorem...

            Co z ta rozmowa na zadany temat? smile
            • marialudwika Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 18:02
              Spoko,wieczor przed nami,a obiadek mialas mniam-mniam!!
              ml
              • bodzio49 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 18:50
                Czy zmieniam zdanie? Nie da się nie zmieniać chyba. Ale jeśli coś obiecam,
                że "na pewno" to dotrzymuję. Nigdy nie zmieniam tylko dlatego, że mi się nie
                chce czy inna ciekawsza propozycja się trafi. Ale prosty chłopek ze mnie. Z
                pięknymi kobietami to zupełnie inna sprawa smile
                • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 20:32
                  Bodziu, tutaj robisz rozroznienie: obiecac "na pewno" i -moj przypadek- przyjac
                  zaproszenie na costam.. smile))

                  Rozwija sie ciekawie... teraz ja musze pomyslec smile)))
            • ewelina10 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 19:09
              jutka1 napisała:
              > Co z ta rozmowa na zadany temat? smile

              ... zadany temat ? Nie bedem domagała się dobrej oceny, ale jakieś zaliczenie
              musi być.
              Pa.
              • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 20:30
                Piatka, a wlasciwie po nowemu to szostka smile))
    • ewelina10 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 19:07
      jutka1 napisała:

      > Dodam, ze sprawa byla dosc banalna, bo chodzilo o moje przyjecie zaproszenia
      > dokadstam, i pozniejsze zadzwonienie, ze jednak nie pojde, przepraszam.

      Banalność banalnością ... mocno mnie dzisiaj zdezorganizowała osoba, która
      przybyła na spotkanie pół godziny wcześniej przed planowanym. Miałam dokładnie
      wyliczony czas i te pół godziny w rezerwie...
      hmmm ... chyba wolałabym w tym przypadku usłyszeć Twoje "przepraszam" smile

      Jutko a propos w rzeczy samej wink ... w jakim momencie wysyłasz odwołanie,
      że "nie pójdę" dokadstam smile)) Mam nadzieję, że nie jest to 11,55 lub za 5 przed
      12-tą.
      • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 20:30
        Ew, z reguly jesli odwoluje, to daje co najmniej pare dni.
        Na ostatnia chwile nigdy nie odwoluje, zeby wlasnie nie dezorganizowac nikomu
        zycia...
        Chyba ze zachoruje, ale to przypadek nie na temat smile)
    • bepeef Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 21:36
      Staram się nie obiecywać niczego pochopnie, ale jeśli już obiecam
      to tylko jakieś zrządzenie losu może być przeszkodą w dotrzymaniu.
      (A wszelkie zaproszenia przyjmuję zawsze z zastrzeżeniem możliwości
      odmówienia w ostatniej chwili, i jeśli to komuś nie odpowiada - od
      razu odmawiam wink

      Niedotrzymanie przez kogoś obietnicy (a nawet zwykłą niepunktualność)
      odbieram bardzo osobiście. Z trudem (wysiłkiem woli) udaje mi się wrócić do
      poprzednich relacji. Staram się więc jak najmniej prosić, żeby nie stwarzać
      okazji do niedotrzymania.

      --
      smile)
      B.
      • marialudwika Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 21:42
        Jesli cos komus obiecuje to dotrzymuje,choc czasem kosztuje mnie to duzo
        energii bo wynikaja nieprzewidziane okolicznosci.To samo dotyczy
        punktualnosci,jest u mnie wrecz chorobliwa,wole byc pol godziny wczesniej niz
        kilka minut za pozno..Nawet do szkoly sie nigdy nie spoznialam smile
        Dumam teraz nad zmiana pogladow..Pewne pozmienialy sie z czasem,ale
        niektore,jakie byly takie sa!!
        ml
      • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 21:47
        Rozroznienie mam jedno:
        Jesli zgadzam sie pojsc w wieksza grupe ludzi, gdzie moje niedotrzymanie (znow
        zaznaczam, ze zawsze pare dni wczesniej) nie pokrzyzuje planow, scenariuszy,
        formuly, wtedy pozwalam sobie odmowic, jesli z powodow waznych (subiektywnie)
        zmienie zdanie.

        Jesli zgadzam sie na cos w 2 albo 3 osoby, gdzie nieobecnosc moze diametralnie
        zmienic formule spotkania albo je zniweczyc, staram sie dotrzymac.

        I jestem do bolu punktualna, czego tez oczekuje od innych, i brak punktualnosci
        rodzi irytacje.
        • ada296 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 22:51
          Jutka
          w całej rozciągłości podpisuję pod Twoim ostatnim postem
          • ada296 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 26.10.04, 23:12
            Jutka - zmieniam temat i wrzucam moje przemyślenia
            kiedyś mi się wydawało, że osiągnęłam wiek, w którym facet nie może mnie zranić
            nie jest w stanie mnie skrzywdzić
            bo jestem duża, znam zasady i się obronię
            i im jestem starsza tym bardziej się dziwię, że się myliłam
            nie znam życia
            nie znam facetów
            i miała rację moja babcia mówiąc, że oni wszyscy są po jednych pieniądzach
            i już
            • jutka1 nowy temat .... 26.10.04, 23:14
              w sumie moge tylko sparafrazowac ciebie..

              zgadzam sie w calej rozpelznosci..

              i tyle..
              • ada296 nowy temat i stara piosenka ;-).... 26.10.04, 23:16
                Jak zwykle znów nie robisz nic
                Gazetę czytasz cały dzień
                Łaskawie czasem obiad zjesz
                Po domu snujesz się jak cień
                Ty z kolegami wolisz pić
                Niż z moją mamą ciasto piec
                I zamiast dzieckiem zająć się
                Musiałeś znowu wyjść na mecz
                To nie jest miłość, lecz ja kocham Cię
                Nie jestem świnią, choć ty tego chcesz.

                Facet to świnia }
                Mówisz, że ty o tym wiesz }
                Choć ja się staram jak mogę }
                Przez całe życie słyszę ten tekst } / x 2

                Ty w telewizor gapisz się
                A do kościoła chodzisz sam
                I nigdy nie przytulisz mnie
                W łazience znowu cieknie kran
                Gdy w nocy czujesz się jak lew
                To obręcz ściska moją skroń
                No kiedy wreszcie puścisz mnie
                Migrena to najlepsza broń
                To nie jest miłość, lecz ja kocham Cię
                Nie jestem świnią, choć ty tego chcesz.

                Facet to świnia. . . itd. / x 2


                O samochodach mówisz wciąż
                Do dziewczyn ślinisz się jak pies
                Ty życie zmarnowałeś mi
                Od kogo jest ten SMS?
                I chociaż oszukujesz mnie
                Ja lubię twój szelmowski śmiech
                Bez ciebie nudny byłby świat
                Bo facet to jest dobra rzecz
                To nie jest miłość, lecz ja kocham Cię
                Nie jestem świnią, choć ty tego chcesz.

                Facet to świnia. . . itd. / x 3
    • jutka1 Sroda.... wracajac do tematu... :-) 27.10.04, 11:03
      temat troche sie skrzywil wczoraj wieczorem wink)))), ale moze jeszcze
      powrocimy?...

      dane slowo, zmiana zdania, lamanie obietnic...

      pozdrawiam,
      Jutka smile
      • no_no Re: Sroda.... wracajac do tematu... :-) 27.10.04, 19:51
        jutka1 napisała:

        > dane slowo, zmiana zdania, lamanie obietnic...
        _________________

        Jak dam słowo, to choćby się waliło i paliło, dotrzymam go.

        No - koniec kropka panie Bobkasmile
        • jutka1 Re: Sroda.... wracajac do tematu... :-) 27.10.04, 20:05
          No_no..
          Dac slowo vs. obiecac: jaka jest roznica?

          Nie czepiam sie, tylko rozdzielam ten wlos na dwadziescioro smile)))
          • no_no Re: Sroda.... wracajac do tematu... :-) 27.10.04, 20:13
            jutka1 napisała:

            > No_no..
            > Dac slowo vs. obiecac: jaka jest roznica?
            _______

            Dla mnie, żadna.

            No - słowny
            • jutka1 Re: Sroda.... wracajac do tematu... :-) 27.10.04, 20:37
              słowny no_no napisał:

              > Dla mnie, żadna.
              ***********
              Tez dinozaur...
              Na wymarciu

              Chociaz... czy nie trzeba sobie czasem dac mozliwosci wycofania sie, zamiast
              cierpiec...i isc na te kolacje chociaz nie lubi sie wiekszosci ludzi...
              Zmienic zdanie...

              No?
              • no_no Re: Sroda.... wracajac do tematu... :-) 27.10.04, 20:41
                jutka1 napisała:

                > Chociaz... czy nie trzeba sobie czasem dac mozliwosci wycofania sie, zamiast
                > cierpiec...i isc na te kolacje chociaz nie lubi sie wiekszosci ludzi...
                > Zmienic zdanie...
                >
                > No?
                ________________

                Cierp ciało, jakżeś samo chciałosmile

                No - oddaję cóśwink zza winkla
                • jutka1 Re: Sroda.... wracajac do tematu... :-) 27.10.04, 21:14
                  no_no napisał:

                  > Cierp ciało, jakżeś samo chciałosmile
                  ************
                  Hmmmm. Musze pomyslec.

                  > No - oddaję cóśwink zza winkla
                  ************
                  Whoop de doo .. wink)))
    • jutka1 zmiana tematu...... :-)))))))))))))))))))))))))))) 27.10.04, 16:51
      Cos widze, ze sie zatkalo czycus?? wink)))

      OK. Lekko, latwo i przyjemnie:

      Dokad was ciagnie w te poznopazdziernikowe dni? Mnie do slonca.... Ale sie nie
      udalo na Sycylie pojechac, wiec jade do slodkiej Francji (la douce France wink na
      pogaduchy i zwiedzanie.... ale to dopiero w piatek smile

      P.S. Gdzie jest Monia????????????

      • marialudwika Re: zmiana tematu...... :-))))))))))))))))))))))) 27.10.04, 17:01
        Wiem to!!!smile)))
        Ja zostaje w domusmile
        A wogole to sie tu "cus zatkalo".
        Ide jesc moj obiadek!
        ml
        • jutka1 Re: zmiana tematu...... :-))))))))))))))))))))))) 27.10.04, 17:03
          Jeszcze nie zjadlas, ML?

          aaaa u was inaczej sie jada smile)))))
          • bodzio49 wracając ... 27.10.04, 18:18
            Chyba często nasze wycofywanie się z obietnicy spowodowane jest nieco wymuszoną
            obietnicą. Są takie sympatyczne ale namolne osoby. A potem długo myśli się jak
            się z obietnicy wykręcić. Sam się czasem łapałem na tym, że nie odmówiłem
            wprost choć nie miałem ochoty. To ten nasz brak asertywności się kłania.
            • jutka1 Re: wracając ... 27.10.04, 18:33
              bodziu, dobre spostrzezenie. Mile i namolne, albo umiejace wmanipulowac w
              obietnice czegos....
              A potem oczy sie otwieraja i walimy sie piescia po glowie... Czemu nie
              powiedzialam nie od poczatku.

              Czy myslisz, ze jedna plec bardziej tym grzeszy od innej?

              serdecznosci
              Jutka smile))
              • bodzio49 Re: wracając ... 27.10.04, 19:14
                jutka1 napisała:

                > Czy myslisz, ze jedna plec bardziej tym grzeszy od innej?
                Sądząc po mojej mżonce to chyba ta ładniejsza plec smile trochę bardziej. Wciąż
                gdzieś się angażuje a potem zwala decyzje na mnie.
                • jutka1 Re: wracając ... 27.10.04, 19:26
                  Tobie sie to nie zdarza?
                  Powiedziec "tak, ok" i potem zalowac?
                  smile
                  • bodzio49 Re: wracając ... 27.10.04, 19:33
                    Zdarza się. Nie jestem doskonały smile Zresztą nie zawsze ma się pełną wiedzę.
                    Ale najczęściej dotrzymuję słowa i "cierpię" żeby zrobić przyjemność mżonce.
                    • jutka1 Re: wracając ... 27.10.04, 19:45
                      Bodziu, gentlemanie smile)))

                      Wymierajaca rasa..... smile
      • no_no Re: zmiana tematu...... :-))))))))))))))))))))))) 27.10.04, 18:17
        jutka1 napisała:

        > Cos widze, ze sie zatkalo czycus?? wink)))
        _________________________

        Forumowe towarzystwo przeżywa chyba przesilenie jesienne, a za to ty,
        jak widać, masz niespożyte siły w palcachsmile) Bez względu na porę roku
        i dniasmile)), klawiatura ci się nie zamykasmile), a tematy i posty,
        wystrzeliwujesz z szybkością kałasznikowasmile))
        Nie dziwota, że nikt cię jeszcze nie okiełznałsmile))))))))))))))))))))))))))))

        W zastępstwie Moni, pozdrawiam cię sympatyczna gadułkowink

        No - cycustakjakośsmile

        • jutka1 Re: zmiana tematu...... :-))))))))))))))))))))))) 27.10.04, 18:31
          no_no napisał:

          > jutka1 napisała:
          >
          > > Cos widze, ze sie zatkalo czycus?? wink)))
          > _________________________
          >
          > Forumowe towarzystwo przeżywa chyba przesilenie jesienne, a za to ty,
          > jak widać, masz niespożyte siły w palcachsmile) Bez względu na porę roku
          > i dniasmile)), klawiatura ci się nie zamykasmile), a tematy i posty,
          > wystrzeliwujesz z szybkością kałasznikowasmile))
          > Nie dziwota, że nikt cię jeszcze nie okiełznałsmile))))))))))))))))))))))))))))
          >
          > W zastępstwie Moni, pozdrawiam cię sympatyczna gadułkowink
          >
          > No - cycustakjakośsmile
          ***********
          Dzien dobry, no_no smile
          Poniewaz dzisiaj, jak na siebie, malo pisalam, wnioskuje, ze czytasz ... smile))
          (juz po Kozlowskiej skojarzylam you little weasel!! smile)))

          Pozdrawiam rownie serdecznie,
          Gadułka smile)))))
          PS...
          Czy mnie trzeba kielznac??? ;-(
          • no_no Re: zmiana tematu...... :-))))))))))))))))))))))) 27.10.04, 19:28
            jutka1 napisała:

            > ***********
            > Dzien dobry, no_no smile
            > Poniewaz dzisiaj, jak na siebie, malo pisalam, wnioskuje, ze czytasz ... smile))
            __________________

            Dobry wieczór moja sympatiosmile
            Chociaż lubię cię czytać, to robię to wybiórczosmile), bo kto miałby czas -
            na przejrzenie choćby - treści kilku tysięcy postów, i to napisanych tylko
            pod jednym nickiem: jutka1, że o innych już nawet nie wspomnęsmile)
            ___________________

            > (juz po Kozlowskiej skojarzylam you little weasel!! smile)))
            ___________________

            O, bardzo przepraszam, tu się mylisz, bo z tym sympatycznym zwierzątkiem,
            mam niewiele wspólnego.
            ____________________

            > Czy mnie trzeba 'kielznac'??? ;-(
            ____________________

            Odpowiem tak. Wydaje się to niemożliwesmile)))))).....
            jeszcze się taki nie narodziłwink

            No - no weaselsmile


            • jutka1 Re: zmiana tematu...... :-))))))))))))))))))))))) 27.10.04, 19:43
              no_no napisał: >
              > Dobry wieczór moja sympatiosmile
              **********
              Przestan, bo...... wink)))

              > Chociaż lubię cię czytać, to robię to wybiórczosmile), bo kto miałby czas -
              > na przejrzenie choćby - treści kilku tysięcy postów, i to napisanych tylko
              > pod jednym nickiem: jutka1, że o innych już nawet nie wspomnęsmile)
              ***********
              Bardzo przepraszam.
              Nie mam innych nickow.
              Jutka1, jedynie i tylko. (za wyjatkiem nicka Juttka na forum Kuchnia, ktorego to
              nicka czasem uzywam dla zartu, podpisujac sie a.k.a. Jutka1...)

              Chyba zaczne mniej pisac. Oh well... Zwiaze sobie paluszki i klawiature na
              najwyzsza polke. Albocus.


              > > Czy mnie trzeba 'kielznac'??? ;-(
              > ____________________
              > Odpowiem tak. Wydaje się to niemożliwesmile)))))).....
              > jeszcze się taki nie narodziłwink
              >
              > No - no weaselsmile
              ************
              Hmmmmm.
              Musze to przemyslec.

              I tyle....

              Nie wiem, czy jesli tak duzo pisze, to moge czy nie, ale pal szesc. Zza winkla. smile
    • jowoj Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 18:47
      Jak na giełdzie tokijskiej albo nowojorskiej stoją notowania "słowa i
      obietnice"wink
      • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 18:51
        Zalezy od posiadacza akcji ("slowa")

        Witaj Wojciechu smile
        • jowoj Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 18:54
          E, tam. Ślizgasz się wink) Popatrz na naszych polityków, na tzw. "autorytety
          moralne"
          • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 18:56
            Wojciechu, ja mowie o osobach niekoniecznie publicznych wink)))))
            • jowoj Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 19:12
              Wiem. Tak sobie piszę na brudno wink))
        • jowoj Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 18:54
          Witaj Jutka wink
          • marialudwika Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 19:36
            Witajcie wieczorowa pora!
            ml
            • bodzio49 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 19:41
              Witaj ML
            • no_no Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 19:41
              marialudwika napisała:

              > Witajcie wieczorowa pora!
              > ml
              _________________________

              Witaj ML, ostojo i opoko tego forum.
              Wielu forumowiczów odpadło, a ty,
              jak codzień, na forumowym posterunkusmile,
              bez względu na pogodę i niepogodę.

              No - pozdrawiam z podziwemsmile
              • marialudwika Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 19:58
                no_no napisał:

                > marialudwika napisała:
                >
                > > Witajcie wieczorowa pora!
                > > ml
                > _________________________
                > He,he..ja wiecej ostatnio czytam niz pisze,wiec te pochwaly sa malo
                zasluzone ,raczej!
                ml
                > Witaj ML, ostojo i opoko tego forum.
                > Wielu forumowiczów odpadło, a ty,
                > jak codzień, na forumowym posterunkusmile,
                > bez względu na pogodę i niepogodę.
                >
                > No - pozdrawiam z podziwemsmile
                • no_no Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 20:06
                  posterunkowasmile marialudwika napisała:
                  _________________________
                  > > He,he..ja wiecej ostatnio czytam niz pisze,wiec te pochwaly sa malo
                  > zasluzone ,raczej!
                  _________________________

                  Nieważne, czy piszesz, czy czytasz, ważne, że jesteśsmile
                  A z rumieńcem ci do twarzysmile))

                  No - łechtającywink

            • jowoj Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 19:43
              Witam Cię ML wink)
            • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 19:44
              Witaj ML smile)))))))
              • marialudwika Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 19:59
                Wojciechu,czy "dogrzebales sie" do poszukiwanych dokumentow?
                ml
                • jowoj Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 27.10.04, 20:09
                  Dogrzebałem się, a jakże
    • jutka1 Zmieniam temat... :-))) 28.10.04, 10:30
      Pozwole sobie na zmiane tematu...

      "Niedosyt"

      Slowo ladne, uczucie dla mnie troche... niewygodne, klujace.. Czasem popycha
      mnie do zrobienia czegos: niedosyt ksiazek sprawia, ze szukam nowych i
      znajduje; niedosyt dobrych filmow zagania mnie przed duzy czy maly ekran..

      Ale tez niedosyt ludzi.. Bo malo czasu, wiec odklada sie te spotkania
      na "przyszly tydzien". Od czasu do czasu zdaje sobie sprawe, ze kogos, kto
      mieszka w tym samym miescie nie widzialam od roku - a lubimy sie bardzo.. tylko
      te kalendarze skoordynowac trudno.. Nie wspominajac o niedosycie ludzi,
      rozrzuconych po swiecie..

      Niedosyt osoby, ktora sie kocha..

      I wreszcie niedosyt po utracie kogos, przez rozstanie lub odejscie w inne
      nieznane krainy spokoju.. Bo sie nie zdazylo powiedziec czegos, zrobic czegos,
      choc raz jeszcze przytulic, wziac za reke.

      Tak sobie dzis dywaguje. Moze przez Zaduszki, moze przez wspomnienia rozne, a
      moze po prostu przez to cos co mi sie snilo.

      Pozdrawiam z usmiechem-
      Zadumana Jutka smile
    • ewelina10 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 11:10
      Witaj Jutka.
      O niedosycie ... wciaż go odczuwam, a zwłaszcza przejawia się on w podróżach.
      Mam już przechlapane. Ktoś się już sporo naczekał na mnie. Znikam. Pa.
      • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 11:24
        ewelina10 napisała:

        > Witaj Jutka.
        > O niedosycie ... wciaż go odczuwam, a zwłaszcza przejawia się on w podróżach.
        > Mam już przechlapane. Ktoś się już sporo naczekał na mnie. Znikam. Pa.
        *********
        Dzien dobry, Ew. zniknieta wink))

        Niedosyt podrozy... Jeszcze go nie odczuwam, a w pewnych okresach mialam ich
        nawet przesyt. Prorokuje jednak, ze po powrocie, jak posiedze troche w zoltym
        domu i okolicach, zaczne znow odczuwac.. smile

        Jeszcze o jednym zapomnialam - niedosyt czasu. Ostatnie 2-3 lata przeplynely mi
        miedzy palcami nie wiadomo gdzie i jak, ciagle go odczuwam i mnie to stresuje.
        Miedzy innymi stad moja decyzja o zwolnieniu tempa i przeniesieniu sie na wies.

        smile))))
        • marialudwika Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 11:44
          Mam niedosyt a raczej odczuwam brak tych,ktorzy odeszli z ziemskiego padolu sad
          Choc wiem,ze w jakis niepojety ,dla mnie,sposob,sa kolo mnie i czuwaja!
          Co do niedosytu tzw. prozaicznego brak mi czestszych wizyt w W-wie, czestszych
          wizyt "moich" tutaj tez.Mogloby byc tego wiecej!!
          ml
          • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 12:08
            ML,
            Wydaje mi sie, ze zawsze sie ma niedosyt ukochanych osob. Czasem nawet wtedy,
            kiedy sa tuz obok...

            J. smile
            • jowoj Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 12:45
              Po moich ostatnich bojach z US, jedyny niedosyt jaki odzczuwam w chwili obecnej
              nazywa się prozaicznie:pieniądze wink))). Przepraszam, za brak wzniosłości.
          • jutka1 i pora obiadu.... 28.10.04, 12:09
            ... nadeszla, wiec sie odklikowywuje...

            J. smile
    • a.erie Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 13:09
      Dopoki czlowiek ma ochote na zycie, uczucie niedosytu go nie opuszcza..
      Zawsze cos ma w planach, zawsze gdziez dazy, zawsze cos jeszcze chcialby...
      Brak niedosytu - to poczatek starzenia sie, ot co!
      smile

      • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 15:12
        a.erie smile
        Moze starzenie... Ale moze tez szczescie, ze ma sie srodki, zeby kazdy
        niedosyt "nasycac"?

        smile)))
        • marialudwika Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 15:40
          A moze nasycanie niedosytow trzeba dopasowac do srodkow,mam ich niedosyt,ale
          nie cierpie tortur,ze nie moge zaspokoicsmile
          Moj Ojciec mawial: "jak sie nie ma co sie lubi-to sie lubi,co sie ma",teraz
          wiem,ze mial racje!
          ml
          • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 16:57
            Lubie co "mam" (cudzyslow, bo nie o rzeczach pisze)
            Chce wiecej, szerzej, glebiej, lepiej

            niedosyt?..

            smile
            • jowoj Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 17:19
              Dopóki nam jeszcze Kasieńki się się chce...smile
              • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 17:32
                Wojciechu... co to znaczy z ta Kasienka?
                Ja glab nie rozumiem........
                wink))))))
                • jowoj Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 17:49
                  Przypomniała mi się piosenka. Nie pamietam kto śpiewał. Może ktoś ją pamięta?
                  • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 18:06
                    Wojciechu, z niczym mi sie ta piosenka nie kojarzy...

                    Odklikowywuje sie w celu odbycia pierwszej kolacji pozegnalnej.. sad( Nastepny
                    miesiac bedzie seria takich obiadkow i kolacji, i juz sie boje o watrobe..
                    wink)))

                    Wpadne wieczorem. Bajubaj.
                    jutka smile
                  • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 22:03
                    Zapraszam smile))

                    I sie melduje smile
                  • jutka1 czwartek wieczor 28.10.04, 23:28
                    Nie wiem, czy KNM dzis bedzie funkcjonowac, a ja niedlugo musze w objecia pana M.

                    Jutro rano wstaje o 7:00, biegiem do pracy ale do innego budynku w innej czesci
                    miasta, i cale rano siedze w panelu przesluchujacym jakichs kandydatow do pracy..
                    Potem obiad z dawno niewidziana kolezanka, potem kurcgalopkiem do domu,
                    pakowanie i ziuuuuuuu, na week-end do la douce France smile

                    To jak? beda te NM czy nie?
                    smile))))))))
            • marialudwika Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 17:22
              A co Ty sama sadzisz Jutencjo?
              ml
              • jutka1 Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 17:30
                Malutencjo.... smile))))

                Ja mysle, ze to lekki niedosyt polaczony z WIELKA zachlannoscia swiata smile))))
                • marialudwika Re: My tu gadu gadu... a tam... ;-)))) Czesc 25 28.10.04, 17:40
                  To tak trzymaj dalej smile)
                  A ja sie odklikowuje na obiad!
                  ml
    • jan.kran Re:obietnice 28.10.04, 22:21
      Na starosc stalam sie slowna i punktualna co mnie sama dziwi.

      Jestem nerwowa , roztrzepana i w ogole Narwana Nirwana jak moje dzieci mnie
      okreslaja.

      Ale ku swojemu zdziwieniu mimo chaosu jakim jest moje zycie dotrzymuje
      obietnic .

      Jak cos powiem albo sie z kims umowie to tylko kataklizm zywiolowy lub ciezka
      przypadlosc mnie powsztrzyma.

      Co nie jest dobrze. W zyciu trzeba byc egoista. Ucze sie tego z trudem i powoli.

      Nie bede pracowac tylko dlatego ze ktos inny zawalil!!!

      Mam w nosie posprzatane mieszkaniwe , musze sie wyspac i ugotowac obiad.!!!

      Tak , mam nowa ciekawa ksiazke i ja przeczytam zaniedbujac inne rzeczy mniej
      wazne smile))


      I krok po kroku czolgam sie przez zycie smile))
      Zycie jest ciaglym wyborem. Trudno wybrac wlasciwa opcje sad( K.
      • jowoj Re:obietnice 28.10.04, 23:31
        state of perfect bliss achieved by the soul. Jesteś buddystką Kran? wink)
        • ada296 Re:obietnice 28.10.04, 23:36
          nie mówcie "po obcemu języku" bo ja nic nie rozumiem sad
          • jutka1 Re:obietnice 28.10.04, 23:37
            OOOOOOOOOOOOO

            Adzielec sie pojawil!!!!
            smile)))))))))))))
            • ada296 Re:obietnice 28.10.04, 23:39
              czuwam czas cały
              rozmawiając z menem sad
              bez komentarza ...
            • jowoj Re:obietnice 28.10.04, 23:39
              To, ze ja się pojawiłem, nie zrobiło na Tobie wrażenia Jutka wink)))))
              • ada296 Re:obietnice 28.10.04, 23:40
                bo Jutka to zła kobieta wink
                hihihi
                • jutka1 Re:obietnice 28.10.04, 23:42
                  Jutka zla kobieta , no tak......
                  wink))))
              • marialudwika Re:obietnice 28.10.04, 23:41
                I ja jestem,ale spac ide!!
                Jutko nalej mi strzemiennego brouilly smile
                ml
                • jutka1 ML 28.10.04, 23:43
                  masz strzemiennego!!! smile))
                • jowoj Re:obietnice 28.10.04, 23:44
                  Masz rację ML. Nich dzwięczą kilichy. Wypijmy Jutce cały zapas tego jabola co
                  go do Polski chce przewlec wink))))))
                  • marialudwika Re:obietnice 28.10.04, 23:45
                    To ja poprosze jeszcze na druga nozke i na dolki smile
                    ml
                    • ada296 Re:obietnice 28.10.04, 23:48
                      Jutka pozwolisz Jowojowi wszysto wychłeptać ?
                      smile
                      • jutka1 Re:obietnice 28.10.04, 23:50
                        ada296 napisała:

                        > Jutka pozwolisz Jowojowi wszysto wychłeptać ?
                        > smile
                        *********
                        Wojciech nie pije!!! wink

                        Malutencja dostanie na druga nozke, hop siup!!! smile))))

                        Tobie adzielcu tez nalewam wink)))
                      • marialudwika Re:obietnice 28.10.04, 23:51
                        He,he..naliczylam tu wiecej chetnych,nie tylko Jowoj lubi jutkowe trunki smile))
                        Nizej podpisana tez!
                        ml
                        • ada296 Re:obietnice 28.10.04, 23:53
                          nalane - wypite smile
                          chlup smile
                          • jutka1 Re:obietnice 28.10.04, 23:54
                            gulgulgul
                            wink))))))))
    • jutka1 Nareszcie piatek! :-) 29.10.04, 14:44
      Napracowalam sie od rana jakniewiemco. 3 kandydatow do pracy, formalny panel 5
      osobowy, 2 kandydatow, hmmmm.... nie bardzo. Jedna: rewelacja!! Bardzo sie
      ciesze, ze nie trzeba bylo robic "selekcji negatywnej".

      W nagrode za ofiarna prace wink) nie musialam juz wracac przez pol miasta do
      biura, tylko moge sie spokojnie spakowac na week-end w slodkiej Francji smile

      Jakies 3 godziny jeszcze mam, wiec mozna bedzie pogadac, jesli w ogole ktos jest
      - widze, ze dzis frekwencja srednia.. smile))))

      serdecznosci
      Jutka smile
      • jutka1 Arivederci..... :-) 29.10.04, 17:25
        Moi Drodzy smile)))))))

        Niniejszym odklikowuje sie... bede w week-end wpadac, ale rzadziej...

        Region Loary-z-czyms-tam wink pozdrowie, obiecuje, ze bede degustowac na prawo i
        lewo, sprawozdania z degustacji bede zdawac.

        Maila bede sprawdzac smile

        Przewiduje slodkie bezstresowe i bez-przed-przeprowadzkowe chwile..

        Bajuuubaaaajjjjjjjj.........

        Jutka smile
        • kanoka Re: Arivederci..... :-) 29.10.04, 17:56
          Baw się dobrze, Jutka smile)))))))))
          Wracaj szybko...
          Wpadaj w wolnej chwili...degustuj i sprawozdawajwink
          • no_no Re: .... :-) 29.10.04, 18:08
            Jutka, baw się dobrze i grzeczszniesmile
            Zaglądaj do nas, dziel się wrażeniami,
            optymizmem i uśmiechem, bo u nas za sprawą
            glodnego, zrobiła się pogrzebowa atmosfera.
            Melduj dokładnie: co robisz, co jesz,
            co oglądasz, kiedy śpisz i z kimsmile))
            etc.,itp.,itd...

            Nosmile - pozdrawiam
            • ewelina10 Re: .... :-) 29.10.04, 18:32
              Jutko dobrej zabawy życzę.
              A kto będzie teraz tryskał optymizmem tutaj ?
        • jowoj Re: Arivederci..... :-) 29.10.04, 17:59
          Juuuuuuuuuuuuuutkaaaaaaaaa, zabierz mnie z sobą!!!! wink)))
          • marialudwika Re: Arivederci..... :-) 29.10.04, 20:58
            Jutko,milego pobytu "zazyczam" i koniecznie o nas nie zapominaj tam,gdzie
            bedziesz!
            Na opisy wrazen czekamy!
            ml
    • jutka1 Czwartek i prawie setka.... 04.11.04, 16:24
      .... czyli wpis 99..

      pozwole sobie zakonczyc ten watek i pojsc zalozyc nowy....

      mam jedno sprawozdanie i jeden temat smile))))))

      FINITO!! Zamykam..... smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka