kamfora 29.01.05, 12:05 Komentarze do czyichś wpisów, komentarze do komentarzy, tłumaczenia wirtualne i realne, czasem zupełnie realne łzy i poczucie krzywdy... Czytaliście felieton we wczorajszej telewizyjnej? www.gazeta.pl/tv/1,47866,2509111.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kanoka Re: "Ekscytujące życie " 29.01.05, 12:19 Świetne! Przeczytałam! A w papierowej telewizyjnej - jeszcze nie..... Może również i po to jest internet? Odpowiedz Link
bodzio49 Re: "Ekscytujące życie " 29.01.05, 12:30 Myślę, że całkiem pokaźna może być grupa ludzi żyjących takim podwójnym życiem. A anonimowy internet bardzo sprzyja szerzeniu się tego patologicznego zjawiska. A może pokazanie twarzy, więcej jawności ustrzegłoby nas przed tym "efektem". W albumie, gdzie wszyscy się znamy, nie ma problemu z obraźliwymi wypowiedziami. Odpowiedz Link
bodzio49 Re: "Ekscytujące życie " 29.01.05, 12:32 Oczywiście nie tylko o braźliwe wypowiedzi mi chodziło ale i o tworzenie fikcji. Odpowiedz Link
kanoka Re: "Ekscytujące życie " 29.01.05, 12:45 Masz rację, Bodziu. W niektórych ludziach - wg mnie wcale nie takich złych, ale nieszczęśliwych i sfrustrowanych, anonimowość netowa(względna!), budzi chęć bycia kimś innym, lepszym. Kimś, komu się poszczęściło i...odgrywają samochwałę J. Brzechwy... SAMOCHWAŁA Samochwała w kącie stała I wciąż tak opowiadała: "Zdolna jestem niesłychanie, Najpiękniejsze mam ubranie, Moja buzia tryska zdrowiem, Jak coś powiem, to już powiem, Jak odpowiem, to roztropnie, W szkole mam najlepsze stopnie, Śpiewam lepiej niż w operze, Świetnie jeżdżę na rowerze, Znakomicie muchy łapię, Wiem, gdzie Wisła jest na mapie, Jestem mądra, jestem zgrabna, Wiotka, słodka i powabna, A w dodatku, daję słowo, Mam rodzinę wyjątkową: Tato mój do pieca sięga, Moja mama - taka tęga Moja siostra - taka mała, A ja jestem - samochwała!" Myślę, że jest to rodzajem "autopsychoterapii" Odpowiedz Link
no_no Re: "Ekscytujące życie " - bo ja mam talent:-)) 29.01.05, 21:45 Ja pani chciałem jeszcze w sprawie tej eks cytacji. Otóż chciałem się przyznać, że żyję własnym życiem - raz lepszym, raz gorszym, ale swoim, nie cudzym) W każdem bądź razie, nie napalam się)) z powodu tego, że ktoś zmyśla, czy też nie. Nie czytam, ani nie piszę blogów. Nie ronię łez i nie rozpaczam z powodu pierdół. Staram się, by nie robiono mi wody z mózgu. Z igieł, nie robię wideł. Na forum wchodzę z potrzeby "spotkania się" z ludźmi, by poznać ich opinie na różne tematy, i by podzielić się swoimi przemyśleniami i wrażeniami o życiu i pogodzie Gęby swojej, ani innych części ciała, tudzież kwiatków, zwierzyńca, samochodu i innych przyziemnych rzeczy - w albumach nie pokazuję, bo: - nie jestem ekshibicjonistą - nie szukam poklasku i ewentualnych hymnów pochwalnych - wreszcie - na wszelki wypadek dbam o to, by ktoś ewentualnie sobie moją twarzą gęby nie wycierał) A poza tym, ja się nie chwalę, ja po prostu mam talent) No dobra, to ja się już przyznam. Po co macie podejrzewać mnie o ekscytację - podobną do tej - jaka ma miejsce w wątku Pani magister Lx do Tom - Tama. Jedyne co prawdziwe w moich dotychczasowych postach pisanych na tym forum jest to, że mam złośliwego jamnika) Reszta - jest fikcją)) Aaaa tak sobie chciałem pobujać w obłokach, i dla zmylenia przeciwnika) - poekscytować się swoimi przewagami, urokiem osobistym, i...w ogóle) A teraz idę se poczytać o "czymś") Możecie mi tylko pozazdrościć... Piękna, fascynująca literatura...po prostu - KOSMOS... Odpowiedz Link
josarna Re: "Ekscytujące życie " 30.01.05, 11:16 Smutne. Podejrzewałam, że są ludzie, którzy kłamią równie naturalnie, jak oddychają, ale nie sądziłam, że jest ich tak wielu. Żerują na tych szczerych i prawdomównych, którym do głowy nie przychodzi, że można kłamać - nazywa się ich pogardliwie naiwnymi... Odpowiedz Link