mammaja 18.06.06, 13:09 Popatrzcie na ten swiat radosnie, bo tak ten czerwiec nam szybko mija Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 13:54 Rzeczywiscie, burza nadchodzi. Niedziela sprzyja odpoczynkowi, ale tez refleksjom. Tak wiec ide sie z-reflektowac. )) Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 16:25 Qrcze, nie zauważyłam, że już są nowe, więc przeklejam to co wpisałam w starych... ? Re: Niedziela dado11 18.06.06, 16:24 + odpowiedz Witam, po porannej ulewie, niebo przejaśniało, powietrze jest czyste i pachnące, cały świat świeżutki i umyty Nadal jest ciepło, 24 st. w ogrodzie ptasie pogawędki, cisza i spokój Artur śledzi mecz, a ja za chwilę wyciągnę z piekarnika ogromną brytfannę z zapiekanką ala mousaka, zrobioną prawie zgodnie z przepisem ze starej Kuchni. W całym domy pachnie, jak w dobrej greckiej knajpie Jest fajnie Ciekawie musiało być na tej Jutkowej rocznicy... moje klasy nigdy nie spotkały się po wyjściu ze szkoły... A z klasy licealnej nie mam z nikim kontaktu... Chyba nie za bardzo lubiliśmy się...? Pozdrawiam i pędzę wyciągać moje dzieło z piekarnika... D. Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 18:51 Koniec dlugiego likendu Na szczescie moze, bo mam ograniczona mozliwosc przyjmowania gosci. Oraz od czasu do czasu chcialabym sama byc "w gosciach" Male i duze dzieci w duzej ilosci, babki z piasku na srodku trawnika, pilka kopana wprost w zarzacego sie "gryla".... Starczy, ide odpoczywac) Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 19:55 >W moim liceum odbyły się jak dotąd dwa zjazdy naszego rocznika z okazji 10 i 20-lecia ukończenia szkoły.Nie byłam na żadnym i nie żałuję.Moja klasa była wyjątkowo nie zgrana(może dlatego,że niemal same kobitki) i na tych uroczystościach pojawia się od nas 5-6 osób.Cóż, jak widać nie tęsknimy za sobą . Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 19:44 >Witam w niedzielny wieczór.Wczoraj miałam przymusowy odpoczynek od netu,bo komp się zbuntował. Na szczęście przemiły pan,który wie,że mnie się zawsze spieszy,zgodził się zajrzeć do niego od razu.Poobserwował, zdiagnozował no i wszystko gra Dziś w końcu spadł porządny deszcz i już można swobodnie oddychać. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 20:36 Myśmy spotkali się w 30 rocznicę matury , było wspaniale , wesoło i tańcząco , a 2 lata później na 50 urodzinach naszej klasy - było nawet lepiej , bardziej luzacko. Szaleliśmy do białego rana w ośrodku wypoczynkowym w Puszczykowie pod Poznaniem. Natańczyłam się za wszystkie czasy. Też się okazało ,ze wielu spraw nie pamietam , między innymi i takiej ,ze regularnie organizowłam wagary w oktawę 1 dnia wiosny - wagary były wyjazdowe - do Promna , na Letnisko Leśne.W mojej pamieci wagary istaniały ,ale ja tam nie byłam w roli prowodyra.fajnie na nich było - bo las i jezioro i wogóle. Mame dzis przywiozłam do domu.miała duzo szczęścia ,że to co sie jej przytrafiło , nie skonczyło sieudarem.teraz jestem zmeczona tak,że aż głupawkę mam intelektualną. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 20:44 >Lx najważniejsze,że z Twoją mamą już lepiej,a Ty musisz też o sobie pomyśleć więc odpoczywaj kiedy tylko się da Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 23:05 Nie wiem czy to tylko u mnie czy znowu serwer Wyborczej dziala jak krew z nosa - czeka sie i czeka. ze zlosci zalozylam sobie album w nowym albumie! Lx, zycze ci relaksu po tym trudnym okresie! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 23:46 Uff, co za dzień. Najpierw ominęła mnie musaka i chłodnik Dado, bo mój żołądek nie zniósł powrotu z diety do normy, a potem dokładnie na odwyrtkę. Trafił mi się bezpański bilet na "Czarodziejski flet" i ponieważ spektakl był zapowiadany jako Wydarzenie, więc zaryzykowałam. I było warto. Reżyserował, oświetlał, ubierał, robił maski i scenografię, Achim Freyer. Śpiewała polska obsada, dyrygował Kord. Czego tam nie było. Cytaty z Brechta, ekspresjonizmu niemieckiego, Kantora. Wspaniała gra światłem i kolorem wygrywanym na monochromatycznym tle. Ludyczność motzartowskiego oryginału, miejscami ocierająca się o wulgarność i delikatny romantyzm dyskretnie podkreślający partie Paminy. Wspaniały wokalnie i aktorsko Papageno, świetny Sarastro i już sama nie wiem co jeszcze bo mam jeszcze łeb pełen wszystkiego. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 07:16 Poranek słoneczny, czy będą burze okaże się w praniu. Meteo nie oglądałam na wszelki wypadek. Witam przy porannej kawie o mocy siekiery, W TVN24 ktoś coś mówi o kolejnych aferach i podejżeniach. A moi domowi powoli budzą się do życia. Dziecinka i jej koleżanka chichrają się w łazience, Koty już po śniadaniu i układają się do porannego spania, Krowisia leni się na wyrku. Życzę dobrego dnia Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 07:48 No prosze, forum sie obudzilo, a ja tymczasem skladam zabawki i ide do domu. Dzis w planie godzina gimnastyki Pilates a potem odsypianie porannego meczu. Milego dnia, Fed, a ja po pochmurnym dniu odplywam w szarosc przed zachodem slonca... Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 07:57 Miłego wieczoru Luizo i miłego Pilatesa. Ja może wpadnę na siłownię, ale nie mam specjalnie złudzeń, bo roboty mam koszmarnie dużo. Odpowiedz Link
jutka1 Poniedzialkowo 19.06.06, 08:39 Przede mna dosc zapchany dzien, a tu slonce prazy, i chcialoby sie poleniuchowac w ogrodzie. Milego poniedzialku Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Poniedzialkowo 19.06.06, 09:23 Witam wciaz upalnie Mozna powiedziec: udaje sie w kierunku pracy, ze by zapomniec o traumie odpoczynku, he, he Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Poniedzialkowo 19.06.06, 10:14 he he he "trauma" odpoczynku, chyba dobre określenie, gdy dzielimy go z gośćmi. Kiedyś, bywali u nas na działce fajni ludzie, imprezki nieraz były przednie. Fajnie bywało, gdyby nie to, że jej zawsze się zdawało, że musi zabrać ze sobą psa by się wszędzie wyhasał i wykupciał, a jemu, że to jest odpowiednie miejsce do umycia własnego autka, bo przecież w blokowisku nie udawało się tego zrobić Wpadłam tylko na chwilkę, by pozdrowić. Nie lubię poniedziałków, mam w biurze kociokwik, telefony się urywają, zaraz czeka mnie wyjazd. Życzonka *miłego dnia* przesyłam Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 00:45 A niech ten czerwiec mija i to szybko! W czerwcu poza zapobiegawczym pieleniem nie ma co robic w ogrodzie. Na kempingach tez zimno, kazdego ranka szron na namiocie... wiadomo, zima. Na przelomie czerwca/lipca ostatni dzwonek na przycinanie i przesadzanie krzewow i drzew, a gdy dni zaczna sie wydluzac, zakwitna wiosenne kwiaty a ja zabiore sie za podkradanie galazek, z ktorych wyhoduje cale rosliny :o) Pozdrawiam, nieco senna po ogladaniu meczu o drugiej w nocy Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 00:53 U mnie zemdlały z upału bratki, szlag trafił pieknie zpowiadający się Clamatis i ogólnie na tarasie jest okropiczny (jak mówiła jedna Pani sprzatajaca u moich rodziców)gorąc. Jak na dworze (li polu) jest 25 stopni to na tarasie mam 40. Czysta Afryka. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 01:21 Fed, klematisy lubia miec chlodno w nogi (czyli korzenie w cieniu) ale slonce na lisciach. Wszak klematisy rosna u nas w Sydney, wiec Twoj powinien wytrzymac takie lekko cieple dni jak masz teraz. Bratki trzeba podlac rano i wieczorem, i poucinac im nadwiedniete kwiaty, na pewno odrosna. Pozdrawiam z zimowego Sydney, gdzie wlasnie teraz kwitna bratki. Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 01:29 Luizo, bratki własnie tak traktuję, klematisa chyba niestety przelałam, do spółki z deszczowym poczatkiem lata. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 01:35 Fed, prada, ze klematis nie lubi za duzo wody... moze jeszcze sie odbije, jak sloneczko go przygrzeje? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 01:45 Własnie go przesuszam i dosadziłam mu koleżkę. W sprwach roślinnych jestem zupełną neofitką, nigdy nie marzyłam o kwiatkach i bławatkach. To mój Le maż mial sie tym zajmować, ale wyszło jak zwykle, on nie ma czasu, a ja mam wymagania estetyczne, więc się uczę. I jeszcze się cieszę tym Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 02:06 Fed, to nie kwiatki i blawatki, ale samo grzebanie sie w ziemi, sadzenie i przygladanie sie jak rosnie, jest najfajniejsza czescia ogrodnictwa. Rosliny zyja, ogrod nabiera zycia, kolorow i zapachow a czasem zaskakuje, jak mnie wczoraj. Pielac grzadke ziolowa znalazlam sadzonke drzewka awokadowego - wyroslo z pestki wyrzuconej do kompostu. Musze sprawdzic czy takie drzewko jest plodne (cytrusy wyhodowane z pestek nie sa) i wowczas zadecyduje o jego losach. Na razie wsadzilam do doniczki i stoi tam gdzie roslo, z malymi brazowo- zielonymi listkami blyszczacymi w sloncu. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
antyproton Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 10:35 Z dziennika syberyjskiego zeslanca. Dzien drugi. Zyje. Pozdrawiam . Jestem 6 godzin starszy od was, u mnie jest 16.30. No to chyba sobie pogadam z Luiza Na razie zaskoczenie pogoda, slonecznie, ok.25 stopni w dzien. Jedzenie superowe, losos i czerwony kawior skolka ugodna. антыпротон Odpowiedz Link
jutka1 Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 10:39 Neutrino )) Kawioru zazdroszcze, pogoda u nas taka sama, Jak tam komary? Odpowiedz Link
antyproton Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 10:50 Komarow nima, ani ciut ciut. Za to sa podobno kleszcze i odradzaja wypady do tajgi. ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 11:01 Kleszczom stanowcze nie - trzymaj sie z dala od tajgi. Ale masz fajnie. Pojechalabym na wschod ale potrzebuje wize i nie chce mi sie jechac do Poznania. Tylko ze wzgledu na odleglosc, bo Poznan akurat bardzo lubie )) Odpowiedz Link
mammaja Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 12:20 Pozdrawiam zeslanca i wszystkich pracusiow! A ja zaspalam totalnie, ale i poszlam spac kiedy juz ptacy spiewali i dzien wstal.Tak sie zaczytalam! Nie wiem juz teraz w co wlozyc rece! Narazie wlozylam do pralki i zrobilam codzienna inspekcje roslin. Roze niektore wziely sie do zycia, inne trzeba bedzie wymienic.Milego dnia! Odpowiedz Link
joujou Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 17:51 >A tak w ogóle to gęba mi się śmieje bo: -nareszcie bez stresu wychodzę do pracy i jestem bardzo zadowolona(no może tylko ta poranna walka z budzikiem i łazikowanie po omacku zanim nie wyląduję pod porannym prysznicem) -mam fajne szefostwo,które jak na razie bardzo dba o wszystko i chętnie inwestuje w rozwój firmy,a przy tym okazuje zadowolenie z mojej pracy(czegóż chcieć więcej? oby tylko tak zostało) -od dziś mam nowego kolegę w pracy i czuję,że będziemy dogadywać się bez problemów -szef dziś przyjechał i stwierdził,że gdybym chciała w sierpniu odpocząć kilka dni,to on nie widzi przeszkód i się jakoś dogadamy(nooo o tym,to nawet nie śniłam... ) -koleżanka z głównej siedziby firmy śmieje się,że chyba wymyśli znowu jakieś szkolenie dla mnie,bo już się stęskniła >Normalnie:żyć nie umierać hehe wiem,że chwalę się nieprzyzwoicie,ale zapewniam,że oni nic nie wiedzą o tym forum i nie piszę pod publiczkę W życiu piękne są tylko chwile... Odpowiedz Link
jutka1 Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 18:22 Joujou, gratulacje! Ciesze sie razem z Toba, i: "a nie mowilam?" Odpowiedz Link
joujou Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 18:30 >Jak jest dobrze,to chwalić się trza Odpowiedz Link
jutka1 Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! Pi Es 19.06.06, 10:50 Aha, Neutrino, uwazaj prosze na tambylki. Z roznych powodow ;-D Odpowiedz Link
joujou Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! Pi E 19.06.06, 17:59 >Anty jak miło Cię widzieć Czy tambyłki to właśnie to,co mam na myśli??? I podpisałeś się tak ładnie,po takiemu to i ja kumam,nawet nieżle Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 17:32 >Dzień dobry,cześć i czołem Upał straszliwy więc pogardziłam obiadem i zamieniłam go na michę truskawek,które właśnie wcinam popijając jednocześnie kawkę.Jestem zmęczona okrutnie,ale i dumna,jak paw,bo udało mi się po pracy załatwić kilka ważnych spraw w rekordowym tempie.Nalatałam się po mieście w pełnym słońcu i już nóżek nie czuję,ale jak się uprę to nie ma zmiłuj,bym nie załatwiła Miałam zamiar wybrać się jeszcze na działkę,ale chyba już nie dam dziś rady. Odpowiedz Link
skynews Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 17:42 Joujou, i bardzo dobrze - jaki obiad zwlaszcza w upalne dni ! Truskawki to jest to - od kilku dni tylko trusakawki i woda mineralna bez gazu)) Enjoy it ! Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 17:55 >Sky u mnie teraz też będą truskawki na wszelkie sposoby Odpowiedz Link
joujou Re: Dla syberyjskiego zesłańca :-) 19.06.06, 18:10 Barańczak Stanisław, Syberyjskie striptizerki Syberyjskie striptizerki słyszą sardoniczne szmerki sarkającej szpetnie sali (sala - sami swoi, stali smakoszowie strip-spelunek, super-samczy swój stosunek sygnalizujący spazmem śmiechu, sykiem ,,Sssss!'', sarkazmem Sybiraka-sybaryty): ,,Ściągać szuby, seniority!''; ,,Seniority? Skąd! Seniorki!''; ,,Starzejemy się, sikorki- -sześćdziesięciosześciolatki? Sklęsły słynne super-zadki?''; ,,Skandal! Szwindel! Szmalu strata! Striptizerka - szpakowata!''; ,,Szokuj, sławo seks-salonów, Szarmem swoich salcesonów!'' Satyrycznym szpilkom spekta- torów stępia szpice sekta starowierów; starowierzy sądzą: ,,Skoro Seks się szerzy - Seks stanowi sedno Sensu, stąd slogany: SEKS-SZALEŃSTWU SERCEM SPRZYJAJ, STAROWIERZE; STRIPTIZERKI SZANUJ SZCZERZE!'' Solidarne stanowisko siurpryzuje środowisko, satysfakcjonując szereg syberyjskich striptizerek. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dla syberyjskiego zesłańca :-) 19.06.06, 18:21 hahahahahahahhaaaaaaaaa )))) Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 18:40 >No to pobrykałam sobie nieco i teraz spadam zanim dostanę bezłep,jeszcze ciekawa jestem jak tam koszule? Pomysł Jutki się sprawdził? Czy jednak znalazła się jakaś gotowa do poświęceń??? bo Ty nam tu tylko o komarach i kleszczach Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 18:48 Niech Neutrino sie od nich trzyma z daleka, bo to klopot tylko. I zdrowotny, i zyciowy ))) Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 18:51 >Jutko oczywiście te paskudne OWADY masz na myśli? )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 18:52 Oczywiscie te owady... )) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 19:13 Joujou miło cię widzieć uśmiechniętą po pracy, to więcej niż połowa sukcesu. A ja właśnie dopiero co skończyłam, resztę przesuwając na jutro i użalać się nie ma na kogo Kleszcze paskudztwa, wszędzie ich pełno. Obcych dwunożnych czasami też strach dotknąć Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 22:55 Anty , a w szampanie kompiesz siem tesz( ort.zam.)z tambułkami? Czekamy na relacje z tej dobrowolnej zsyłki. Dla mnie poniedziałek był niezwykle pracowity - z domu wyszłam po 9 rano ia wróciłam po 19:00.Załatwiłam pozytywnie wszystko co miałam załatwic , niektóre sprawy az nadmiernie pozytywnie . Jest ok . Od piątku mamy w domu Mamę i szczekliwego psa ( brat musi wyjechac na wczasy). Od jutra miłe spotkania. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 23:54 Tez wrocilam pozno, a tu synek wrocil z pieciodniowego wypadu do Kopenhagi wiec i zdjecia trzeba bylo zrzucic i pogadac. I tak czas uciekl.... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wtorek szary i cichy 20.06.06, 00:11 Wtorek jest cichy, ale to zludzenie - gdy zjawi sie moja szefowa sprawy przyspiesza biegu :o) Anty, faktycznie jestes jakby blizej - mam nadzieje ze jeszcze nie spisz? Syberia zima to fantazja mojego dziecinstwa i do dzis nie spelniona... opisz przynajmniej jak tam wyglada latem. Joujou, ciesze sie razem z Toba. Dobry szef czyni cuda dla pracowitosci i lojalnosci pracownikow. Mialam menadzerke z piekla rodem, a gdy szefostwo sie zmienilo, od razu polubilam moja prace. Pozdrawiam porannie i biurowo Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 09:10 Juz teraz slonce daje popalic, potem maja byc burze. Mam troche dzis do zrobienia, ale w rozsadnych ilosciach. Na razie pije pierwsza kawe i ukladam sobie w glowie rozklad zajec. Milego dnia Odpowiedz Link
dado11 Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 10:05 Pozdrawiam wszystkich słonecznie Niestety mam kupę (upppssss...) roboty, a dziś na dodatek muszę iść i wyrwać z gardła kasę US, którą mi po prostu ukradł z konta((( Jest gorąco, na razie 25 st w cieniu... Pozdrowienia dla self-zesłańca syberyjskiego)) Uważaj na etażową, bo wszystko doniesie! Kosica ma już 5 jajek, ranyyy....! Miłego dnia D. Odpowiedz Link
oktoberka Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 10:20 Poranny capstrzyk z telefonu komórkowego zerwał mnie jak co rano. Spociłam się już po wyjściu z łóżka - kolejny dzień upału - jest fajnie,choć trochę duszno...Dzisiaj wszyscy wychodzą z domu wcześnie, więc bez ociągania pędzę do łazienki wziąć prysznic. Włosy suszę już w pokoju, bo przed łazienką ustawia się kolejka Włączam żelazko żeby uprasować jakieś letnie ale nie rozgogolane ubranie, wciąż zaspana, jeszcze nie wiem co dokładnie założę. Wczorajsza sukienka plus pończochy nie zdały egzaminu, wracam do spodni. Myśląc nad tymi poważnymi sprawami robię kawę. Ups! potrąciłam szklankę i gorąca,fusiasta kawa rozlewa się na kuchenkę;zwykłą,palnikową. Tylko spokojnie...Myje szklankę i odstawiam, dokładnie myję kuchenkę i ponownie zapalam gaz pod czajnikiem. Nasypuję kawy do szklanki i udaję,że robię to dziś po raz pierwszy. Woda się zagotowała, zalewam. Chrupot. Szklanka - zapewne od przewrócenia nadpęknieta - rozłazi się na moich oczach od dołu do góry. Zastygam- czy znów się kawa rozleje? Szklanka stoi...Powoli zsuwam ją na tackę i równie powoli stawiam w zlewie.Uf, udało się! Wylewam drugą kawę,wyrzucam szklankę. Trzecie podejście, już w solidnym kubku. Jest kawa,moje życie,moja krew! Dolewam zimnego mleka i wpijam się z rozkoszą w tak ciężko sporządzony napój Zastanawiam się, już przytomniejsza,czy może to jakiś znak;może nie powinnam dziś wychodziś z domu...? Kurna, nie mogę,dopiero co miałam wolne Po drodze do pracy spokój. Oporządziwszy się z pierwszą pracą, zaglądam na forum - rozerwę się trochę,przywitam Po oczach wali mnie wątek Skya "Przerżnę cię,dziwko!". Matkojedyna,lekarstwa mu się skończyły,jest już tak źle???! Czytam,uf,to tylko prowokacja,artykuł czytałam wczoraj - w końcu seks najlepiej się sprzedaje Czytam resztę i usmiecham się - nie tylko mnie zaszokował tytuł wątku Wskakuje wątek Dado z poranną prasówką,ponieważ chcę być na bieżąco,czytam Cytat "Nie tolerujemy tchórzów, konfidentów i Żydów" jest już ostatnią kroplą tego poranka, chyba muszę wziąć coś na uspokojenie,kolejnego skoku ciśnienia mogę nie przeżyć! Może trzeba było jednak wziąć urlop na żądanie...? )) Pozdrawiam z trzęsącymi się rękami) Oktoberka Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 10:25 Witajcie Wszyscy "Bracia i Siostry w upale")) Hej Oktoberko! )) Mnie wywala po raz 17-ty z Neostrady... Ale nic to: cedze przez zeby: kocham tepse, jedyna mozliwa dostarczycielke netu... Odpowiedz Link
jutka1 Kitty 20.06.06, 10:48 Kitty, jesli jestes skazana na Tepse i ich cudo-techniki neoSRade, to nie zazdroszcze. Moje bliskie spotkanie trzeciego stopnia z tym czyms skonczylo sie, zanim sie zaczelo, czyli Tepsa zafundowala mi coitus interuptus. )))))))))) Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Kitty 20.06.06, 11:01 Jestem skazana, Jutka;-(((((((((((( Moze uda mi sie te firme zareklamowac... Sie nie udalo. "Przypadki z tepsa" moglabym opowiadac dlugo i z emfaza. W zwiazku z panujacym upalem musze jednak dbac o cisnienie ))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kitty 20.06.06, 11:12 Slusznie, temat nie jest wart uszczerbku na zdrowiu )) Juz lepiej o radosnym seksie pisac ;-D Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 10:45 Oktoberko, poranek niezly, zaiste. )) Pomysl generalnego urlopu od zycia przeszdl mi przez glowe, ale nie da sie. Nawet jesli starannie dozuje sobie wiadomosci, to i tak co rusz mnie cos dopadnie. No i oczywiscie wszystko to jest wina PO. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 11:23 Hej, witam. Wciąż są problemy z serwerem. Upalnie, w oknie wertikale zasłonięte. Co pilne papiery puszczone w obieg, comiesięczny haracz na urzędowe konto odprowadzony buuuu, a teraz malutka odskocznia do Ikei. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 12:19 Ja też odprowadziłam. Wielki to dla mnie dzień. Po raz pierwszy zpłaciłam podatki. W życiu. Za to słono. Nic to, pogoda genialna. Dzisiaj mamy 20 rocznicę bycia razem i 19 ślubu. A męża nie ma, więc porzucam wątek radosnego seksu jeszcze na 1,5 tygodnia. Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 14:26 >Fed,gratulacje z Okazji Rocznicy Myślę,że warto czekać te 1,5 tygodnia,może troszkę się ochłodzi i będzie przyjemniej,a poza tym co się odwlecze-to nie uciecze Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 12:20 W samo poludnie popatrzylam na date waszych wpisow i uswiadomilam sobie, ze ubezpieczenie samochodu wczoraj mi sie skonczylo! Natychmiast jade zaplacic! A mialam posiedziec w domku! Upal jest piekny kiedy sie nie opuszcza chlodnego pokoju. Ide sobie zrobic kawe, mam nadzieje ze bez przygod tak barwnie tu opisanych! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 12:36 Uważaj na "letnich" kierowców, juz wczoraj miałam upiorne wrażenie że ktoś na mnie poluje. Ludzie w upale robią dziwne rzeczy. Zwłaszcza taksówkarze i Tirowcy, jeden Tir wczoraj chciał sie ze mną zabawic w "Pojedynek na szosie". Całe moje szczęście że Le mąż jednak się ugiął pod moją presją w zeszłym roku i zgodził się na zakup auta z porządnym silnikiem, bo bym już od wczoraj była nalesnikiem. Co oczywiście miało by swoje dobre strony. Lewą i prawą. Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 14:30 >Uważajcie na siebie! Wracając z pracy pomyślałam o tym samym co Fed-na ulicach można dostrzec zniecierpliwienie kierowców i ich zmęczone twarze. Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 14:31 >Jasne Fed,przynajmniej do czasu aż mnie ktoś lub coś nie podtruje Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Niedlugo najkrotszy dzien roku 20.06.06, 07:43 WY szykujecie sie do Nocy radosnego.. tego, no... Kupaly, a tymczasem ja gotuje sie do snu zimowego, ze sloncem stajacym nad zwrotnikiem Koziorozca: In the southern hemisphere, winter solstice falls on June 21/June 22, which is the northern hemisphere's summer solstice. At this time, the Sun appears over the Tropic of Cancer. Przesilenie letnie (za Wikipedia) Oświetlenie Ziemi przez Słońce w dniu przesilenia letniego na półkuli północnejPrzesilenie letnie (22 czerwca) - najdłuższy dzień w roku, w którym cień padający w południe jest najkrótszy w roku (dotyczy tylko obszarów półkuli północnej). Najkrótszą nocą w roku jest noc z 21 na 22 czerwca. Długość dnia podczas przesilenia letniego zależy od szerokości geograficznej danego punktu. I tak na przykład na krańcu Polski najdalej wysuniętym na południe dzień trwa 16h 12min, natomiast na Przylądku Rozewie najdalej wysuniętym na północ krańcu Polski, dzień ten trwa już o ponad godzinę dłużej (17h 20 min). Kąt padania promieni słonecznych w dniu przesilenia letniego można obliczyć w/g wzoru: 90 stopni - φ + 23stopnie 27 minut (gdzie φ to szerokość geograficzna). Dzien pracy sie skonczyl, czas jechac do domu. Do widzenia, do jutra! Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 14:24 >Dzieńdoberek Ufff dzień ciężki ze względu na ten upał,zdążyłam już popluskać w wannie i najchętniej wcale bym z niej nie wychodziła.Rano wstałam wcześnie,za wcześnie i zastanawiałam się potem,po co mi aż tyle czasu? Przygotowałam sobie sałatkę z fetą,ale w pracy okazało się,że zapomniałam jej zabrać i zostałam bez śniadania W porównaniu z Oktoberką to i tak poranek nie najgorszy Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 14:28 JouJou, najwyraźniej jesteś naszym promyczkiem forumowej radości, bo taki optymizm z Ciebie emanuje, że aż miło))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 14:29 P.S. Czy mogę sie do Ciebie zwracać per Odtrutko Miła? Odpowiedz Link
oktoberka Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 16:02 W takim razie Fed, do mnie z czułością poproszę per Trutko)) Po tekstach o bananowych ślimakach chyba już nie chcę by mnie Jutka wołała Ślimaczku.... ))) O. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 16:11 Oj, Oktoberko, przeciez to byl slimak bananowy, a nie slimaczek forumowy! )) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 16:13 Tfu, na psa urok (byle nie mojego)po moim trupie będę Ci per Trutko, już Twój nick jest dla mnie bolesny bo przypomina mi o upływającym czasie. Jestem z października. Zawsze lubiłam te chwile i klimaty, ale jakoś tak z upływem czasu coraz bardziej marznę w oktobrze. Co w niczym nie zmienia faktu ze Twój niCk jest ciepły w brzmieniu Odpowiedz Link
oktoberka Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 17:04 fedorczyk4 napisała: Jestem z października. A...tuć mi jesteś...) Wagunia..? O. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 19:00 No całe szczęscie że przy tak rozpasanych wątkach nie palnełas literówki A jakże jak najbardziej Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 19:57 >Nadciąga burza,grzmi gdzieś z oddali.Mam nadzieję,że w końcu do nas dotrze,bo czekam na nią już kilka dni. w tej chwili powietrze jest tak ciężkie,że nie ma czym oddychać. >Poza tym gazeta tak się ślimaczy,że ciężko cokolwiek napisać. >Miłego wieczoru! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 21:50 Skosili se chłopy łąki, duże kopy siana ustawili, po to by jakieś głupki na skuterach swoje slalomy ćwiczyli Idę wziąć prysznic i jak mantrę (przepraszam cię Manterką) będę po drodze powtarzać: w razie upadku nie należy dodawać gazu Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 21:53 ... wieczorem zapachy z pól i łąk są poezją Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 22:32 Joujou - sory - ja znam taka wersje od zawsze, a ktora jest prawdziwa - nie wiem, nie mialam przyjemnosci z ulanem Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 21.06.06, 17:41 >Mammaju Twoja wersja jest bardziej prawdopodobna i lepiej pobudza mą wyobrażnię,bo widok ułanów na wszelkich uroczystościach już raczej nie...to dziadkowie około 90-tki Odpowiedz Link
joujou Re: Mammaju ;-) 20.06.06, 20:26 >że miasto me z ułanami związane wiedziałam od zawsze,ale bardzo mnie zaciekawił ten mosiądz odnalazłam w necie Żurawiejki i nastąpiła mała rozbieżność, bo w necie podają,że to zadnią część mieli,jak z mosiądza, co Ty na to? Odpowiedz Link
joujou Re: Mammaju ;-) 20.06.06, 20:29 >Chyba już ze mną żle ten mój wpis miał dotyczyć innego wątku i możesz w nim odp. w razie czego Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 21:40 >No i znowu postraszyło i bokiem poszło: spadło kilka kropel, a teraz powietrze stoi i nawet listek nie drgnie.Jaskółki drą się więc może jest jeszcze jakaś szansa. Napadło mnie i robię ciasto z truskawkami i galaretką na zimno Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Srodek roku, czyli przesilenie zimowe 21.06.06, 00:09 Uff, jeszcze z piec tygodni zimy i juz bedzie widac promyczek w tunelu! Melduje ze jestem zdrowa, wyspana (nie ogladalam meczu Polska-Kostaryka, a moze trzeba bylo, zeby zobaczyc choc jedna wygrana) i gotowa na wszystko. Ide poslizgac sie po watkach, pa! Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Środek tygodnia 21.06.06, 07:28 Ciepło i słonecznie. Miłego dnia życzę. Mój się zaczął telefonem od przyjaciółki z Francji, więc miło. Takie ciastko do porannej kawy. Lete z Krowisią, póki temperatura nie zabije w niej chęci do marszobiegów Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Środek tygodnia 21.06.06, 07:43 Przyjemnego spaceru, Fed. Tez wychodze ale nie na spacer, tylko do domu. Po jodze w czasie lunchu jestem w stanie przyjemnego rozmemlania umyslowego, w sam raz zeby po przyjezdzie do domu zdjac buty i uwalic sie na kanapie albo w wannie z shirazem i ksiazka :o) Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 07:45 Jestem już po biegach z psicą. Psica wykompana i ja też ... ja, ma się rozumieć pod prysznicem a psica sobie wcześniej kilka razy przepłynęła "kanałek" w te i wewte. Włosy, jeszcze mokre, dają przyjemny chłodek. Jak to dobrze, że nie wymagają żadnych zabiegów ... ja tak uważam Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 08:00 Świetny pomysł Luizo, z wanną i winkiem. Do wieczora to przemyślę. Ewelino skoro tak uważasz, to znaczy że nie wymagają. Moje wymagałyby ale nie mają od kogo, bo ja je ignorujeDzisiaj chyba powinno się lać wodę na łeb cały dzień bo zapowiada się upalny. Już teraz jest gorąco i Krowisia wróciła z wiszącym ozorem. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 08:16 Fed, dokładnie tak, chyba ujęłaś to bardziej dosadniej Zachciało nam się zmiany ulicy, no i ją mamy i w dodatku taką jaką sobie wybraliśmy. Sołtys rezolutny, wykształcony, życzenie nie tylko przyjmuje ale i spełnia. Zadzwonił wczoraj, że Gmina już uchwałę, mamy tę swoją ulicę i się wreszcie skończy ten bałagan z numerami. Tylko łeb pęka, ileż to ja teraz będę musiała koło tego chodzić, by we wszystkich papierach poprzeprawiać Odpowiedz Link
lablafox Re: Środek tygodnia 21.06.06, 08:25 Wczoraj przemiłe popołudnie z Felinecaline, Kicurem i Kamforą - powlokłam ich w ten upał po Poznaniu trochę, po zabytkach i ogródkach staromiejskich . Wczoraj tez kupiłam wreszcie sandały na moje nogi (mała stopa , bo 36 + wysoki przegub)- bardzo wygodne, a to nie lada wyczyn. Dziś po pracy jedziemy na wycieczkę do Kórnika. Upał jak diabli ,a ja nie mam co na siebie włożyć. To miłego dnia życzę. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 09:36 Podziwiam wczesno-piszace (w zamysle wczesno wstajace, nic-a-nic wspolnego z Romanem z watku obok )) Gdyby nie telefon, spalabym jeszcze do poludnia, bo noc jakas taka bezsenna mi sie przydarzyla. Sporo dzis do zrobienia, upal straszliwy, a po poludniu do Rodzicielki na spotkanie jej grona przyjaciol na czesc jej najblizszego przyjaciela, przylecianego wczoraj z dalekich krajow. Kochal sie w mojej Mamie pol zycia, mimo jej malzenstwa z innym czlowiekiem, etc. A ja do zeszlego roku widzialam go dwa razy - raz jak mnie po skomplikowanej cesarce wyciagal z brzucha mamy (ginekolog), ratujac zreszta nam obu zycie - po czym zniknal, tzn. wyjechal. Drugi raz rok temu - wczesniej sie nie skladalo, bo ja poza Polska, on tez, i terminarzy nie zgrywalismy. Pokochalam od pierwszego wejrzenia. Chodzace cieplo, madrosc, otwartosc, dobroc. I tak w zeszlym roku zyskalam drugiego Tate. Mimo, ze on z mama sie tylko przyjaznia, zaznaczam, bo tu ostatnio trzeba ))) Lx, pozdrow prosze Feline i Kicura. Kamforke tez, mimo ze osobiscie nie znam. Milego dnia wszystkim Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 09:58 Romantyczne, mimo, że historia przyjaźni Przyjaźnie dłużej pozostają Upał, można głowę powtórnie zmyć, to znaczy "zmoczyć" Odpowiedz Link
mammaja Re: Środek tygodnia 21.06.06, 14:19 Rano wyruszylam z kolezanka porozwozic podziekowania takim roznym co nam w dzialalnosci pomagaja i np. lokali za darmo uzyczaja - to tez trzeba dopieszczac, pielegnowac i na przyszly roczek zaklepac! Uf, a upal rzeczywiscie dzisiaj "daje sie poczuc". Jeszcze wczesniej udalo mi sie pstryknac parke dzieciolow - ale warunki bardzo trudne, przez szybe i w cieniu.Chyba sie zaczaje jakos kolo karmnika, zeby naprawde sie udalo zdjecie! Teraz bedzie lekki obiad i odpoczynek w glebi domu, nawet na ocienionym tarasie jest za cieplo! Milego popoludnia (mimo wszystko wrzuce te dziecily do albumu, kocham je poprostu!) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 15:47 Dzieciolowie przecudnej urody. Nie dziwota, ze Twe serce podbili Mammajko. U mnie bez dzieciolow, ale za to za chwile lunie. Juz sie blyska, grzmi, zerwal sie wiatr. Lada chwila... Odpowiedz Link
oktoberka Re: Środek tygodnia 21.06.06, 16:02 Niemogęjuż....nie mam czym oddychać ...bo trudno oddychać roztopioną lawą)) Trzymajcie się O. Odpowiedz Link
joujou Re: Środek tygodnia 21.06.06, 17:35 >Otóż w trakcie załatwiania sprawy jednego z klientów(wielgachny facet) nagle usłyszałam od niego pytanie:czy pani miewa silne bóle głowy? Roześmiałam się myśląc,że zaraz jakiś dowcip padnie i próbowałam zażartować,ale facet zadał kolejne pytanie wprowadzając mnie w lekki niepokój.Poczekał aż zakończę to, co miałam do zrobienia i zaczęliśmy rozmawiać.Okazało się,że to irydolog:obejrzał dokładnie moje oczy i zaczął wymieniać wszystkie moje dolegliwości,za każdym razem trafiając w dziesiątkę. Potem przez chwilę trzymał dłonie nad moimi,obejrzał kostki u stóp i opowiadał jakby prześwietlił mnie na wylot.Zgadzało się wszyściutko,a przecież ja nie pisnęłam słówka.Zalecił zrobić USG tego i owego,a potem przyniósł z samochodu jakieś chińskie leki ziołowe-przeciwbólowe (koleżanka już je kiedyś miała i twierdzi,że bardzo skuteczne, a kosztowały całe: 7,5 zł)Wiem,że kuracje ziołowe nie były tanie,ale jej pomagały(z drugiej jednak strony biorąc pod uwagę ceny w aptekach zwykłych leków,to chyba na jedno wychodzi).Zdarzyło mi się już dwa razy spotkać okulistów-irydologów(oni widzieli w mych oczach kłopoty z tarczycą,co jest prawdą),ale emerytowany policjant-irydolog??? Jestem nadal z lekka oszołomiona Odpowiedz Link
joujou Re: Środek tygodnia 21.06.06, 17:38 >Lx podaj stópkę ,wiem jakie to osiągnięcie znależć ładne i wygodne butki na taką nóżkę,bo mam identyczny problem i ten sam nr Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 18:04 Joujou nie będę się wypowiadać w tym temacie, bo jestem jakaś pechowa. Tak już mam, że kiedy się inni czegoś dowiedzą i jakoś sobie dopasują, mnie się to nigdy jeszcze nie udało. Nic dopasować nie mogę do siebie, ot co. Jadę skuterem w dzikie bezdroża i mam nadzieję, że z wodą zaczekają po moim powrocie do domu. Dzisiaj mnie jeszcze czeka, próbna jazda nowym autkiem syna Odpowiedz Link
mammaja Re: Środek tygodnia 21.06.06, 20:23 Bardzo prosze o wpisy o pale sie zeby otworzyc wreszcie milosne dzisiejki, a w czasie meczu mi uciekna Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 20:38 ... i zaraz przejeżdżka nowym autkiem Czy już starczy ? Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 21.06.06, 17:13 >Dzień dobry kochani Jak dobrze być w domku, gdzie choć troszkę chłodu.W pracy myślałam,że zdechnę od tego upału,nie pomagał żaden wentylator, niesamowita "parówa" i pocieszające jest to,że chyba wkrótce założą mi jakąś klimę.Na koniec nawaliło mi się trochę roboty,wyszłam póżno i po powrocie do domku włączyłam kompa,myśląc że chwilkę odsapnę,a tu telefon(szef pognał mnie do banku na drugi koniec miasta-przyznam się,że w tym momencie nie życzyłam mu zbyt dobrze,ale już mi przeszło Tak więc dzionek trochę szalony,a za chwilę opowiem jaka dziwna historia mi się dziś przydarzyła. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 21.06.06, 20:37 Już sie robi Nogi wprawdzie poparzone od muszek, pokrzyw i komarów, ale cała już jestem Odpowiedz Link