Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 175 - letnie i burzowe!

18.06.06, 13:09
Popatrzcie na ten swiat radosnie, bo tak ten czerwiec nam szybko mija smile
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 13:54
      Rzeczywiscie, burza nadchodzi.
      Niedziela sprzyja odpoczynkowi, ale tez refleksjom.
      Tak wiec ide sie z-reflektowac.
      smile))
      • dado11 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 16:25
        Qrcze, nie zauważyłam, że już są nowe, więc przeklejam to co wpisałam w starych...
        ? Re: Niedziela
        dado11 18.06.06, 16:24 + odpowiedz

        Witam, po porannej ulewie, niebo przejaśniało, powietrze jest czyste i pachnące, cały świat świeżutki i
        umytysmile Nadal jest ciepło, 24 st. w ogrodzie ptasie pogawędki, cisza i spokójsmile Artur śledzi mecz, a ja za
        chwilę wyciągnę z piekarnika ogromną brytfannę z zapiekanką ala mousaka, zrobioną prawie zgodnie z
        przepisem ze starej Kuchni. W całym domy pachnie, jak w dobrej greckiej knajpiewink Jest fajniesmile
        Ciekawie musiało być na tej Jutkowej rocznicy... moje klasy nigdy nie spotkały się po wyjściu ze
        szkoły... A z klasy licealnej nie mam z nikim kontaktu... Chyba nie za bardzo lubiliśmy się...?
        Pozdrawiam i pędzę wyciągać moje dzieło z piekarnika... D.
        • poor_kitty Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 18:51
          Koniec dlugiego likenduwink
          Na szczescie moze, bo mam ograniczona mozliwosc przyjmowania
          gosci. Oraz od czasu do czasu chcialabym sama byc "w gosciach"wink
          Male i duze dzieci w duzej ilosci, babki z piasku na srodku trawnika,
          pilka kopana wprost w zarzacego sie "gryla".... Starczy, ide odpoczywacwink)
      • joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 19:55
        >W moim liceum odbyły się jak dotąd dwa zjazdy naszego rocznika
        z okazji 10 i 20-lecia ukończenia szkoły.Nie byłam na żadnym i nie
        żałuję.Moja klasa była wyjątkowo nie zgrana(może
        dlatego,że niemal same kobitki) i na tych uroczystościach pojawia
        się od nas 5-6 osób.Cóż, jak widać nie tęsknimy za sobą .
    • joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 19:44
      >Witam w niedzielny wieczór.Wczoraj miałam
      przymusowy odpoczynek od netu,bo komp się zbuntował.
      Na szczęście przemiły pan,który wie,że mnie się zawsze
      spieszy,zgodził się zajrzeć do niego od razu.Poobserwował,
      zdiagnozował no i wszystko gra smile
      Dziś w końcu spadł porządny deszcz i już można swobodnie oddychać.
      • lablafox Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 20:36
        Myśmy spotkali się w 30 rocznicę matury , było wspaniale , wesoło i tańcząco ,
        a 2 lata później na 50 urodzinach naszej klasy - było nawet lepiej , bardziej
        luzacko.
        Szaleliśmy do białego rana w ośrodku wypoczynkowym w Puszczykowie pod
        Poznaniem.
        Natańczyłam się za wszystkie czasy.
        Też się okazało ,ze wielu spraw nie pamietam , między innymi i takiej ,ze
        regularnie organizowłam wagary w oktawę 1 dnia wiosny - wagary były wyjazdowe -
        do Promna , na Letnisko Leśne.W mojej pamieci wagary istaniały ,ale ja tam nie
        byłam w roli prowodyra.fajnie na nich było - bo las i jezioro i wogóle.

        Mame dzis przywiozłam do domu.miała duzo szczęścia ,że to co sie jej
        przytrafiło , nie skonczyło sieudarem.teraz jestem zmeczona tak,że aż głupawkę
        mam intelektualną.
    • joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 20:44
      >Lx najważniejsze,że z Twoją mamą już
      lepiej,a Ty musisz też o sobie pomyśleć
      więc odpoczywaj kiedy tylko się da smile
      • mammaja Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 23:05
        Nie wiem czy to tylko u mnie czy znowu serwer Wyborczej dziala jak krew z nosa
        - czeka sie i czeka. ze zlosci zalozylam sobie album w nowym albumie! Lx, zycze
        ci relaksu po tym trudnym okresie!
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 18.06.06, 23:46
          Uff, co za dzień. Najpierw ominęła mnie musaka i chłodnik Dado, bo mój żołądek
          nie zniósł powrotu z diety do normy, a potem dokładnie na odwyrtkę. Trafił mi
          się bezpański bilet na "Czarodziejski flet" i ponieważ spektakl był zapowiadany
          jako Wydarzenie, więc zaryzykowałam. I było warto. Reżyserował, oświetlał,
          ubierał, robił maski i scenografię, Achim Freyer. Śpiewała polska obsada,
          dyrygował Kord. Czego tam nie było. Cytaty z Brechta, ekspresjonizmu
          niemieckiego, Kantora. Wspaniała gra światłem i kolorem wygrywanym na
          monochromatycznym tle. Ludyczność motzartowskiego oryginału, miejscami
          ocierająca się o wulgarność i delikatny romantyzm dyskretnie podkreślający
          partie Paminy. Wspaniały wokalnie i aktorsko Papageno, świetny Sarastro i już
          sama nie wiem co jeszcze bo mam jeszcze łeb pełen wszystkiego.
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 07:16
            Poranek słoneczny, czy będą burze okaże się w praniu. Meteo nie oglądałam na
            wszelki wypadek. Witam przy porannej kawie o mocy siekiery, W TVN24 ktoś coś
            mówi o kolejnych aferach i podejżeniach. A moi domowi powoli budzą się do
            życia. Dziecinka i jej koleżanka chichrają się w łazience, Koty już po
            śniadaniu i układają się do porannego spania, Krowisia leni się na wyrku. Życzę
            dobrego dnia
            • luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 07:48
              No prosze, forum sie obudzilo, a ja tymczasem skladam zabawki i ide do domu.
              Dzis w planie godzina gimnastyki Pilates a potem odsypianie porannego meczu.
              Milego dnia, Fed, a ja po pochmurnym dniu odplywam w szarosc przed zachodem
              slonca...
              Luiza-w-Ogrodzie
              ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 07:57
                Miłego wieczoru Luizo i miłego Pilatesa. Ja może wpadnę na siłownię, ale nie
                mam specjalnie złudzeń, bo roboty mam koszmarnie dużo.
                • jutka1 Poniedzialkowo 19.06.06, 08:39
                  Przede mna dosc zapchany dzien, a tu slonce prazy, i chcialoby sie poleniuchowac
                  w ogrodzie.

                  Milego poniedzialku smile
                  • poor_kitty Re: Poniedzialkowo 19.06.06, 09:23
                    Witam wciaz upalniesmile

                    Mozna powiedziec: udaje sie w kierunku pracy, ze by zapomniec
                    o traumie odpoczynku, he, he wink
                    • ewelina10 Re: Poniedzialkowo 19.06.06, 10:14
                      he he he "trauma" odpoczynku, chyba dobre określenie, gdy dzielimy go z gośćmi.
                      Kiedyś, bywali u nas na działce fajni ludzie, imprezki nieraz były przednie.
                      Fajnie bywało, gdyby nie to, że jej zawsze się zdawało, że musi zabrać ze sobą
                      psa by się wszędzie wyhasał i wykupciał, a jemu, że to jest odpowiednie miejsce
                      do umycia własnego autka, bo przecież w blokowisku nie udawało się tego
                      zrobić smile

                      Wpadłam tylko na chwilkę, by pozdrowić. Nie lubię poniedziałków, mam w biurze
                      kociokwik, telefony się urywają, zaraz czeka mnie wyjazd.

                      Życzonka *miłego dnia* przesyłam
    • luiza-w-ogrodzie A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 00:45
      A niech ten czerwiec mija i to szybko! W czerwcu poza zapobiegawczym pieleniem
      nie ma co robic w ogrodzie. Na kempingach tez zimno, kazdego ranka szron na
      namiocie... wiadomo, zima. Na przelomie czerwca/lipca ostatni dzwonek na
      przycinanie i przesadzanie krzewow i drzew, a gdy dni zaczna sie wydluzac,
      zakwitna wiosenne kwiaty a ja zabiore sie za podkradanie galazek, z ktorych
      wyhoduje cale rosliny :o)

      Pozdrawiam, nieco senna po ogladaniu meczu o drugiej w nocy
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 00:53
        U mnie zemdlały z upału bratki, szlag trafił pieknie zpowiadający się Clamatis
        i ogólnie na tarasie jest okropiczny (jak mówiła jedna Pani sprzatajaca u moich
        rodziców)gorąc. Jak na dworze (li polu) jest 25 stopni to na tarasie mam 40.
        Czysta Afryka.
        • luiza-w-ogrodzie Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 01:21
          Fed, klematisy lubia miec chlodno w nogi (czyli korzenie w cieniu) ale slonce
          na lisciach. Wszak klematisy rosna u nas w Sydney, wiec Twoj powinien wytrzymac
          takie lekko cieple dni jak masz teraz. Bratki trzeba podlac rano i wieczorem, i
          poucinac im nadwiedniete kwiaty, na pewno odrosna.
          Pozdrawiam z zimowego Sydney, gdzie wlasnie teraz kwitna bratki.
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • fedorczyk4 Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 01:29
            Luizo, bratki własnie tak traktuję, klematisa chyba niestety przelałam, do
            spółki z deszczowym poczatkiem lata.
            • luiza-w-ogrodzie Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 01:35
              Fed, prada, ze klematis nie lubi za duzo wody... moze jeszcze sie odbije, jak
              sloneczko go przygrzeje?
              • fedorczyk4 Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 01:45
                Własnie go przesuszam i dosadziłam mu koleżkę. W sprwach roślinnych jestem
                zupełną neofitką, nigdy nie marzyłam o kwiatkach i bławatkach. To mój Le maż
                mial sie tym zajmować, ale wyszło jak zwykle, on nie ma czasu, a ja mam
                wymagania estetyczne, więc się uczę. I jeszcze się cieszę tymsmile
                • luiza-w-ogrodzie Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 02:06
                  Fed, to nie kwiatki i blawatki, ale samo grzebanie sie w ziemi, sadzenie i
                  przygladanie sie jak rosnie, jest najfajniejsza czescia ogrodnictwa. Rosliny
                  zyja, ogrod nabiera zycia, kolorow i zapachow a czasem zaskakuje, jak mnie
                  wczoraj. Pielac grzadke ziolowa znalazlam sadzonke drzewka awokadowego -
                  wyroslo z pestki wyrzuconej do kompostu. Musze sprawdzic czy takie drzewko jest
                  plodne (cytrusy wyhodowane z pestek nie sa) i wowczas zadecyduje o jego losach.
                  Na razie wsadzilam do doniczki i stoi tam gdzie roslo, z malymi brazowo-
                  zielonymi listkami blyszczacymi w sloncu.

                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  Australia-uzyteczne linki
                  • antyproton Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 10:35
                    Z dziennika syberyjskiego zeslanca.
                    Dzien drugi.
                    Zyje.
                    Pozdrawiam .
                    Jestem 6 godzin starszy od was, u mnie jest 16.30.
                    No to chyba sobie pogadam z Luiza wink
                    Na razie zaskoczenie pogoda,
                    slonecznie, ok.25 stopni w dzien.
                    Jedzenie superowe, losos i czerwony kawior skolka ugodna.

                    антыпротон
                    • jutka1 Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 10:39
                      Neutrino smile))
                      Kawioru zazdroszcze, pogoda u nas taka sama,

                      Jak tam komary?

                      big_grin
                      • antyproton Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 10:50
                        Komarow nima, ani ciut ciut.
                        Za to sa podobno kleszcze i odradzaja wypady do tajgi.
                        smile)
                        • jutka1 Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 11:01
                          Kleszczom stanowcze nie - trzymaj sie z dala od tajgi.
                          Ale masz fajnie.
                          Pojechalabym na wschod ale potrzebuje wize i nie chce mi sie jechac do Poznania.
                          Tylko ze wzgledu na odleglosc, bo Poznan akurat bardzo lubie smile))
                          • mammaja Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 12:20
                            Pozdrawiam zeslanca i wszystkich pracusiow! A ja zaspalam totalnie, ale i
                            poszlam spac kiedy juz ptacy spiewali i dzien wstal.Tak sie zaczytalam! Nie wiem
                            juz teraz w co wlozyc rece! Narazie wlozylam do pralki i zrobilam codzienna
                            inspekcje roslin. Roze niektore wziely sie do zycia, inne trzeba bedzie
                            wymienic.Milego dnia!
                          • joujou Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 17:51
                            >A tak w ogóle to gęba mi się śmieje bo:
                            -nareszcie bez stresu wychodzę do pracy i
                            jestem bardzo zadowolona(no może tylko ta poranna
                            walka z budzikiem i łazikowanie po omacku
                            zanim nie wyląduję pod porannym prysznicem)
                            -mam fajne szefostwo,które jak na razie bardzo dba
                            o wszystko i chętnie inwestuje w rozwój firmy,a przy tym
                            okazuje zadowolenie z mojej pracy(czegóż chcieć więcej? oby
                            tylko tak zostało)
                            -od dziś mam nowego kolegę w pracy i czuję,że będziemy
                            dogadywać się bez problemów
                            -szef dziś przyjechał i stwierdził,że gdybym chciała w
                            sierpniu odpocząć kilka dni,to on nie widzi przeszkód i
                            się jakoś dogadamy(nooo o tym,to nawet nie śniłam... )
                            -koleżanka z głównej siedziby firmy śmieje się,że chyba
                            wymyśli znowu jakieś szkolenie dla mnie,bo już się stęskniła
                            >Normalnie:żyć nie umierać hehe wiem,że chwalę się nieprzyzwoicie,ale
                            zapewniam,że oni nic nie wiedzą o tym forum i nie piszę pod publiczkęwink




                            W życiu piękne są tylko chwile...
                            • jutka1 Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 18:22
                              Joujou, gratulacje!
                              Ciesze sie razem z Toba, i:
                              "a nie mowilam?"
                              smile
                              • joujou Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! 19.06.06, 18:30
                                >Jak jest dobrze,to chwalić się trza smile
                    • jutka1 Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! Pi Es 19.06.06, 10:50
                      Aha, Neutrino, uwazaj prosze na tambylki.
                      Z roznych powodow ;-D
                      • joujou Re: A niech ten czerwiec mija i to szybko! Pi E 19.06.06, 17:59
                        >Anty jak miło Cię widzieć smile
                        Czy tambyłki to właśnie to,co mam na myśli???
                        I podpisałeś się tak ładnie,po takiemu to i ja
                        kumam,nawet nieżle wink
    • joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 17:32
      >Dzień dobry,cześć i czołem smile
      Upał straszliwy więc pogardziłam obiadem
      i zamieniłam go na michę truskawek,które właśnie
      wcinam popijając jednocześnie kawkę.Jestem zmęczona
      okrutnie,ale i dumna,jak paw,bo udało mi
      się po pracy załatwić kilka ważnych spraw w rekordowym
      tempie.Nalatałam się po mieście w pełnym słońcu i już
      nóżek nie czuję,ale jak się uprę to nie ma zmiłuj,bym nie
      załatwiła smileMiałam zamiar wybrać się jeszcze na działkę,ale
      chyba już nie dam dziś rady.
      • skynews Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 17:42

        Joujou,
        i bardzo dobrze - jaki obiad zwlaszcza w upalne dni !
        Truskawki to jest to - od kilku dni tylko trusakawki i woda mineralna bez gazusmile))

        Enjoy it !
    • joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 17:55
      >Sky u mnie teraz też będą truskawki
      na wszelkie sposoby smile
    • joujou Re: Dla syberyjskiego zesłańca :-) 19.06.06, 18:10
      Barańczak Stanisław, Syberyjskie striptizerki

      Syberyjskie striptizerki
      słyszą sardoniczne szmerki
      sarkającej szpetnie sali
      (sala - sami swoi, stali
      smakoszowie strip-spelunek,
      super-samczy swój stosunek
      sygnalizujący spazmem
      śmiechu, sykiem ,,Sssss!'', sarkazmem
      Sybiraka-sybaryty):
      ,,Ściągać szuby, seniority!'';
      ,,Seniority? Skąd! Seniorki!'';
      ,,Starzejemy się, sikorki-
      -sześćdziesięciosześciolatki?
      Sklęsły słynne super-zadki?'';
      ,,Skandal! Szwindel! Szmalu strata!
      Striptizerka - szpakowata!'';
      ,,Szokuj, sławo seks-salonów,
      Szarmem swoich salcesonów!''
      Satyrycznym szpilkom spekta-
      torów stępia szpice sekta
      starowierów; starowierzy
      sądzą: ,,Skoro Seks się szerzy -
      Seks stanowi sedno Sensu,
      stąd slogany: SEKS-SZALEŃSTWU
      SERCEM SPRZYJAJ, STAROWIERZE;
      STRIPTIZERKI SZANUJ SZCZERZE!''
      Solidarne stanowisko
      siurpryzuje środowisko,
      satysfakcjonując szereg
      syberyjskich striptizerek.
      • jutka1 Re: Dla syberyjskiego zesłańca :-) 19.06.06, 18:21
        hahahahahahahhaaaaaaaaa
        smile))))
    • joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 18:40
      >No to pobrykałam sobie nieco i teraz
      spadam zanim dostanę bezłep,jeszcze
      ciekawa jestem jak tam koszule? Pomysł Jutki się
      sprawdził? Czy jednak znalazła się jakaś gotowa do
      poświęceń??? bo Ty nam tu tylko o komarach i kleszczach big_grin
      • jutka1 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 18:48
        Niech Neutrino sie od nich trzyma z daleka, bo to klopot tylko.
        I zdrowotny, i zyciowy wink)))
    • joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 18:51
      >Jutko oczywiście te paskudne OWADY masz na myśli?
      smile))
      • jutka1 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 18:52
        Oczywiscie te owady...
        smile))
        • joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 18:58
          >i pasożyty wink
          • jutka1 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 18:58
            I gady...
            wink))
            • ewelina10 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 19:13
              Joujou miło cię widzieć uśmiechniętą po pracy, to więcej niż połowa sukcesu.

              A ja właśnie dopiero co skończyłam, resztę przesuwając na jutro i użalać się
              nie ma na kogo smile

              Kleszcze paskudztwa, wszędzie ich pełno. Obcych dwunożnych czasami też strach
              dotknąć
              • lablafox Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 22:55
                Anty , a w szampanie kompiesz siem tesz( ort.zam.)z tambułkami?
                Czekamy na relacje z tej dobrowolnej zsyłki.
                Dla mnie poniedziałek był niezwykle pracowity - z domu wyszłam po 9 rano ia
                wróciłam po 19:00.Załatwiłam pozytywnie wszystko co miałam załatwic , niektóre
                sprawy az nadmiernie pozytywnie .
                Jest ok .
                Od piątku mamy w domu Mamę i szczekliwego psa ( brat musi wyjechac na wczasy).
                Od jutra miłe spotkania.
                • mammaja Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 19.06.06, 23:54
                  Tez wrocilam pozno, a tu synek wrocil z pieciodniowego wypadu do Kopenhagi wiec
                  i zdjecia trzeba bylo zrzucic i pogadac. I tak czas uciekl....
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek szary i cichy 20.06.06, 00:11
      Wtorek jest cichy, ale to zludzenie - gdy zjawi sie moja szefowa sprawy
      przyspiesza biegu :o)
      Anty, faktycznie jestes jakby blizej - mam nadzieje ze jeszcze nie spisz?
      Syberia zima to fantazja mojego dziecinstwa i do dzis nie spelniona... opisz
      przynajmniej jak tam wyglada latem.
      Joujou, ciesze sie razem z Toba. Dobry szef czyni cuda dla pracowitosci i
      lojalnosci pracownikow. Mialam menadzerke z piekla rodem, a gdy szefostwo sie
      zmienilo, od razu polubilam moja prace.
      Pozdrawiam porannie i biurowo
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 09:10
        Juz teraz slonce daje popalic, potem maja byc burze.

        Mam troche dzis do zrobienia, ale w rozsadnych ilosciach.
        Na razie pije pierwsza kawe i ukladam sobie w glowie rozklad zajec.

        Milego dnia smile
        • dado11 Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 10:05
          Pozdrawiam wszystkich słoneczniesmile Niestety mam kupę (upppssss...) roboty, a dziś na dodatek muszę
          iść i wyrwać z gardła kasę US, którą mi po prostu ukradł z kontasad((( Jest gorąco, na razie 25 st w
          cieniu... Pozdrowienia dla self-zesłańca syberyjskiegosmile)) Uważaj na etażową, bo wszystko doniesie! wink
          Kosica ma już 5 jajek, ranyyy....!
          Miłego dnia D.
        • oktoberka Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 10:20
          Poranny capstrzyk z telefonu komórkowego zerwał mnie jak co rano. Spociłam się
          już po wyjściu z łóżka - kolejny dzień upału - jest fajnie,choć trochę
          duszno...Dzisiaj wszyscy wychodzą z domu wcześnie, więc bez ociągania pędzę do
          łazienki wziąć prysznic. Włosy suszę już w pokoju, bo przed łazienką ustawia
          się kolejkasmile Włączam żelazko żeby uprasować jakieś letnie ale nie rozgogolane
          ubranie, wciąż zaspana, jeszcze nie wiem co dokładnie założę. Wczorajsza
          sukienka plus pończochy nie zdały egzaminu, wracam do spodni. Myśląc nad tymi
          poważnymi sprawami robię kawę. Ups! potrąciłam szklankę i gorąca,fusiasta kawa
          rozlewa się na kuchenkę;zwykłą,palnikową. Tylko spokojnie...Myje szklankę i
          odstawiam, dokładnie myję kuchenkę i ponownie zapalam gaz pod czajnikiem.
          Nasypuję kawy do szklanki i udaję,że robię to dziś po raz pierwszy. Woda się
          zagotowała, zalewam. Chrupot. Szklanka - zapewne od przewrócenia nadpęknieta -
          rozłazi się na moich oczach od dołu do góry. Zastygam- czy znów się kawa
          rozleje? Szklanka stoi...Powoli zsuwam ją na tackę i równie powoli stawiam w
          zlewie.Uf, udało się! Wylewam drugą kawę,wyrzucam szklankę. Trzecie podejście,
          już w solidnym kubku. Jest kawa,moje życie,moja krew!smile Dolewam zimnego mleka i
          wpijam się z rozkoszą w tak ciężko sporządzony napójsmile Zastanawiam się, już
          przytomniejsza,czy może to jakiś znak;może nie powinnam dziś wychodziś z
          domu...? Kurna, nie mogę,dopiero co miałam wolnecrying
          Po drodze do pracy spokój. Oporządziwszy się z pierwszą pracą, zaglądam na
          forum - rozerwę się trochę,przywitamsmile
          Po oczach wali mnie wątek Skya "Przerżnę cię,dziwko!".
          Matkojedyna,lekarstwa mu się skończyły,jest już tak źle???! Czytam,uf,to tylko
          prowokacja,artykuł czytałam wczoraj - w końcu seks najlepiej się sprzedajesmile
          Czytam resztę i usmiecham się - nie tylko mnie zaszokował tytuł wątkusmile
          Wskakuje wątek Dado z poranną prasówką,ponieważ chcę być na bieżąco,czytamsmile
          Cytat "Nie tolerujemy tchórzów, konfidentów i Żydów" jest już ostatnią kroplą
          tego poranka, chyba muszę wziąć coś na uspokojenie,kolejnego skoku ciśnienia
          mogę nie przeżyć!smile
          Może trzeba było jednak wziąć urlop na żądanie...?
          wink))

          Pozdrawiam z trzęsącymi się rękamismile)
          Oktoberka
          • poor_kitty Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 10:25
            Witajcie Wszyscy "Bracia i Siostry w upale"wink))

            Hej Oktoberko! smile))
            Mnie wywala po raz 17-ty z Neostrady... Ale nic to: cedze przez
            zeby: kocham tepse, jedyna mozliwa dostarczycielke netu...
            • jutka1 Kitty 20.06.06, 10:48
              Kitty, jesli jestes skazana na Tepse i ich cudo-techniki neoSRade, to nie
              zazdroszcze. Moje bliskie spotkanie trzeciego stopnia z tym czyms skonczylo sie,
              zanim sie zaczelo, czyli Tepsa zafundowala mi coitus interuptus.
              smile))))))))))
              • poor_kitty Re: Kitty 20.06.06, 11:01
                Jestem skazana, Jutka;-((((((((((((
                Moze uda mi sie te firme zareklamowac...
                Sie nie udalo.
                "Przypadki z tepsa" moglabym opowiadac dlugo i z emfaza.
                W zwiazku z panujacym upalem musze jednak dbac o cisnienie wink)))
                • jutka1 Re: Kitty 20.06.06, 11:12
                  Slusznie, temat nie jest wart uszczerbku na zdrowiu smile))
                  Juz lepiej o radosnym seksie pisac ;-D
          • jutka1 Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 10:45
            Oktoberko, poranek niezly, zaiste. smile))

            Pomysl generalnego urlopu od zycia przeszdl mi przez glowe, ale nie da sie.
            Nawet jesli starannie dozuje sobie wiadomosci, to i tak co rusz mnie cos dopadnie.
            No i oczywiscie wszystko to jest wina PO.
            • ewelina10 Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 11:23
              Hej, witam. Wciąż są problemy z serwerem.

              Upalnie, w oknie wertikale zasłonięte. Co pilne papiery puszczone w obieg,
              comiesięczny haracz na urzędowe konto odprowadzony buuuu, a teraz malutka
              odskocznia do Ikei.
              • fedorczyk4 Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 12:19
                Ja też odprowadziłam. Wielki to dla mnie dzień. Po raz pierwszy zpłaciłam
                podatki. W życiu. Za to słono. Nic to, pogoda genialna. Dzisiaj mamy 20
                rocznicę bycia razem i 19 ślubu. A męża nie ma, więc porzucam wątek radosnego
                seksu jeszcze na 1,5 tygodnia.
                • joujou Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 14:26
                  >Fed,gratulacje z Okazji Rocznicy smileMyślę,że
                  warto czekać te 1,5 tygodnia,może troszkę się
                  ochłodzi i będzie przyjemniej,a poza tym co się
                  odwlecze-to nie uciecze smile
              • mammaja Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 12:20
                W samo poludnie popatrzylam na date waszych wpisow i uswiadomilam sobie, ze
                ubezpieczenie samochodu wczoraj mi sie skonczylo! Natychmiast jade zaplacic! A
                mialam posiedziec w domku! Upal jest piekny kiedy sie nie opuszcza chlodnego
                pokoju. Ide sobie zrobic kawe, mam nadzieje ze bez przygod tak barwnie tu
                opisanych!
                • fedorczyk4 Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 12:36
                  Uważaj na "letnich" kierowców, juz wczoraj miałam upiorne wrażenie że ktoś na
                  mnie poluje. Ludzie w upale robią dziwne rzeczy. Zwłaszcza taksówkarze i
                  Tirowcy, jeden Tir wczoraj chciał sie ze mną zabawic w "Pojedynek na szosie".
                  Całe moje szczęście że Le mąż jednak się ugiął pod moją presją w zeszłym roku i
                  zgodził się na zakup auta z porządnym silnikiem, bo bym już od wczoraj była
                  nalesnikiem. Co oczywiście miało by swoje dobre strony. Lewą i prawą.
                • joujou Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 14:30
                  >Uważajcie na siebie! Wracając z pracy pomyślałam
                  o tym samym co Fed-na ulicach można dostrzec
                  zniecierpliwienie kierowców i ich zmęczone twarze.
                  • joujou Re: Wtorek sloneczny i upalny... 20.06.06, 14:31
                    >Jasne Fed,przynajmniej do czasu aż mnie
                    ktoś lub coś nie podtruje big_grin
    • luiza-w-ogrodzie Niedlugo najkrotszy dzien roku 20.06.06, 07:43
      WY szykujecie sie do Nocy radosnego.. tego, no... Kupaly, a tymczasem ja gotuje
      sie do snu zimowego, ze sloncem stajacym nad zwrotnikiem Koziorozca: In the
      southern hemisphere, winter solstice falls on June 21/June 22, which is the
      northern hemisphere's summer solstice. At this time, the Sun appears over the
      Tropic of Cancer.

      Przesilenie letnie (za Wikipedia)

      Oświetlenie Ziemi przez Słońce w dniu przesilenia letniego na półkuli
      północnejPrzesilenie letnie (22 czerwca) - najdłuższy dzień w roku, w którym
      cień padający w południe jest najkrótszy w roku (dotyczy tylko obszarów półkuli
      północnej). Najkrótszą nocą w roku jest noc z 21 na 22 czerwca.

      Długość dnia podczas przesilenia letniego zależy od szerokości geograficznej
      danego punktu. I tak na przykład na krańcu Polski najdalej wysuniętym na
      południe dzień trwa 16h 12min, natomiast na Przylądku Rozewie najdalej
      wysuniętym na północ krańcu Polski, dzień ten trwa już o ponad godzinę dłużej
      (17h 20 min).

      Kąt padania promieni słonecznych w dniu przesilenia letniego można obliczyć w/g
      wzoru: 90 stopni - φ + 23stopnie 27 minut (gdzie φ to szerokość geograficzna).

      Dzien pracy sie skonczyl, czas jechac do domu. Do widzenia, do jutra!
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 14:24
      >Dzieńdoberek smile Ufff dzień ciężki ze względu
      na ten upał,zdążyłam już popluskać w wannie i najchętniej
      wcale bym z niej nie wychodziła.Rano wstałam wcześnie,za wcześnie
      i zastanawiałam się potem,po co mi aż tyle czasu? Przygotowałam
      sobie sałatkę z fetą,ale w pracy okazało się,że zapomniałam jej
      zabrać i zostałam bez śniadania sad W porównaniu z Oktoberką to i
      tak poranek nie najgorszy smile
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 14:28
        JouJou, najwyraźniej jesteś naszym promyczkiem forumowej radości, bo taki
        optymizm z Ciebie emanuje, że aż miłosmile)))
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 14:29
          P.S. Czy mogę sie do Ciebie zwracać per Odtrutko Miła?
          • oktoberka Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 16:02
            W takim razie Fed, do mnie z czułością poproszę per Trutkowink))
            Po tekstach o bananowych ślimakach chyba już nie chcę by mnie Jutka wołała
            Ślimaczku....
            wink)))
            O.
            • jutka1 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 16:11
              Oj, Oktoberko, przeciez to byl slimak bananowy, a nie slimaczek forumowy!
              wink))
            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 16:13
              Tfu, na psa urok (byle nie mojego)po moim trupie będę Ci per Trutko, już Twój
              nick jest dla mnie bolesny bo przypomina mi o upływającym czasie. Jestem z
              października. Zawsze lubiłam te chwile i klimaty, ale jakoś tak z upływem czasu
              coraz bardziej marznę w oktobrze. Co w niczym nie zmienia faktu ze Twój niCk
              jest ciepły w brzmieniusmile
              • oktoberka Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 17:04
                fedorczyk4 napisała:
                Jestem z października.

                A...tuć mi jesteś...smile) Wagunia..?smile
                O.
                • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 19:00
                  No całe szczęscie że przy tak rozpasanych wątkach nie palnełas literówkismile A
                  jakże jak najbardziej
    • joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 19:57
      >Nadciąga burza,grzmi gdzieś z oddali.Mam nadzieję,że
      w końcu do nas dotrze,bo czekam na nią już kilka dni.
      w tej chwili powietrze jest tak ciężkie,że nie ma czym
      oddychać.
      >Poza tym gazeta tak się ślimaczy,że ciężko cokolwiek napisać.
      >Miłego wieczoru!
      • ewelina10 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 21:50
        Skosili se chłopy łąki, duże kopy siana ustawili, po to by jakieś głupki na
        skuterach swoje slalomy ćwiczyli smile

        Idę wziąć prysznic i jak mantrę (przepraszam cię Manterką) będę po drodze
        powtarzać: w razie upadku nie należy dodawać gazu
        • ewelina10 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 21:53
          ... wieczorem zapachy z pól i łąk są poezją
          • mammaja Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 22:32
            Joujou - sory - ja znam taka wersje od zawsze, a ktora jest prawdziwa - nie
            wiem, nie mialam przyjemnosci z ulanem smile
            • joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 21.06.06, 17:41
              >Mammaju Twoja wersja jest bardziej prawdopodobna i
              lepiej pobudza mą wyobrażnię,bo widok ułanów na
              wszelkich uroczystościach już raczej nie...to dziadkowie
              około 90-tki big_grin
    • joujou Re: Mammaju ;-) 20.06.06, 20:26
      >że miasto me z ułanami związane wiedziałam
      od zawsze,ale bardzo mnie zaciekawił ten mosiądz wink
      odnalazłam w necie Żurawiejki i nastąpiła mała rozbieżność,
      bo w necie podają,że to zadnią część mieli,jak z mosiądza,
      co Ty na to?
      • joujou Re: Mammaju ;-) 20.06.06, 20:29
        >Chyba już ze mną żle sad ten mój wpis miał
        dotyczyć innego wątku i możesz w nim odp. w razie
        czego smile
    • joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 20.06.06, 21:40
      >No i znowu postraszyło i bokiem poszło:
      spadło kilka kropel, a teraz powietrze stoi
      i nawet listek nie drgnie.Jaskółki drą się
      więc może jest jeszcze jakaś szansa.
      Napadło mnie i robię ciasto z truskawkami i
      galaretką na zimno smile
    • luiza-w-ogrodzie Srodek roku, czyli przesilenie zimowe 21.06.06, 00:09
      Uff, jeszcze z piec tygodni zimy i juz bedzie widac promyczek w tunelu! Melduje
      ze jestem zdrowa, wyspana (nie ogladalam meczu Polska-Kostaryka, a moze trzeba
      bylo, zeby zobaczyc choc jedna wygrana) i gotowa na wszystko. Ide poslizgac sie
      po watkach, pa!
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Środek tygodnia 21.06.06, 07:28
        Ciepło i słonecznie. Miłego dnia życzę. Mój się zaczął telefonem od
        przyjaciółki z Francji, więc miło. Takie ciastko do porannej kawy. Lete z
        Krowisią, póki temperatura nie zabije w niej chęci do marszobiegów
        • luiza-w-ogrodzie Re: Środek tygodnia 21.06.06, 07:43
          Przyjemnego spaceru, Fed. Tez wychodze ale nie na spacer, tylko do domu. Po
          jodze w czasie lunchu jestem w stanie przyjemnego rozmemlania umyslowego, w sam
          raz zeby po przyjezdzie do domu zdjac buty i uwalic sie na kanapie albo w
          wannie z shirazem i ksiazka :o)
          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
        • ewelina10 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 07:45
          Jestem już po biegach z psicą. Psica wykompana i ja też ... ja, ma się rozumieć
          pod prysznicem a psica sobie wcześniej kilka razy przepłynęła "kanałek" w te i
          wewte. Włosy, jeszcze mokre, dają przyjemny chłodek. Jak to dobrze, że nie
          wymagają żadnych zabiegów ... ja tak uważam smile
          • fedorczyk4 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 08:00
            Świetny pomysł Luizo, z wanną i winkiem. Do wieczora to przemyślę. Ewelino
            skoro tak uważasz, to znaczy że nie wymagają. Moje wymagałyby ale nie mają od
            kogo, bo ja je ignorujesmileDzisiaj chyba powinno się lać wodę na łeb cały dzień
            bo zapowiada się upalny. Już teraz jest gorąco i Krowisia wróciła z wiszącym
            ozorem.
            • ewelina10 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 08:16
              Fed, dokładnie tak, chyba ujęłaś to bardziej dosadniej smile

              Zachciało nam się zmiany ulicy, no i ją mamy i w dodatku taką jaką sobie
              wybraliśmy. Sołtys rezolutny, wykształcony, życzenie nie tylko przyjmuje ale
              i spełnia. Zadzwonił wczoraj, że Gmina już uchwałę, mamy tę swoją ulicę i się
              wreszcie skończy ten bałagan z numerami.

              Tylko łeb pęka, ileż to ja teraz będę musiała koło tego chodzić, by we
              wszystkich papierach poprzeprawiać
              • lablafox Re: Środek tygodnia 21.06.06, 08:25
                Wczoraj przemiłe popołudnie z Felinecaline, Kicurem i Kamforą - powlokłam ich w
                ten upał po Poznaniu trochę, po zabytkach i ogródkach staromiejskich .
                Wczoraj tez kupiłam wreszcie sandały na moje nogi (mała stopa , bo 36 + wysoki
                przegub)- bardzo wygodne, a to nie lada wyczyn.
                Dziś po pracy jedziemy na wycieczkę do Kórnika.
                Upał jak diabli ,a ja nie mam co na siebie włożyć.
                To miłego dnia życzę.
                • jutka1 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 09:36
                  Podziwiam wczesno-piszace (w zamysle wczesno wstajace, nic-a-nic wspolnego z
                  Romanem z watku obok wink))

                  Gdyby nie telefon, spalabym jeszcze do poludnia, bo noc jakas taka bezsenna mi
                  sie przydarzyla.

                  Sporo dzis do zrobienia, upal straszliwy, a po poludniu do Rodzicielki na
                  spotkanie jej grona przyjaciol na czesc jej najblizszego przyjaciela,
                  przylecianego wczoraj z dalekich krajow.
                  Kochal sie w mojej Mamie pol zycia, mimo jej malzenstwa z innym czlowiekiem, etc.
                  A ja do zeszlego roku widzialam go dwa razy - raz jak mnie po skomplikowanej
                  cesarce wyciagal z brzucha mamy (ginekolog), ratujac zreszta nam obu zycie - po
                  czym zniknal, tzn. wyjechal. Drugi raz rok temu - wczesniej sie nie skladalo, bo
                  ja poza Polska, on tez, i terminarzy nie zgrywalismy.
                  Pokochalam od pierwszego wejrzenia.
                  Chodzace cieplo, madrosc, otwartosc, dobroc.
                  I tak w zeszlym roku zyskalam drugiego Tate.
                  Mimo, ze on z mama sie tylko przyjaznia, zaznaczam, bo tu ostatnio trzeba wink)))

                  Lx, pozdrow prosze Feline i Kicura. Kamforke tez, mimo ze osobiscie nie znam.

                  Milego dnia wszystkim smile
                  • ewelina10 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 09:58
                    Romantyczne, mimo, że historia przyjaźni smile Przyjaźnie dłużej pozostają

                    Upał, można głowę powtórnie zmyć, to znaczy "zmoczyć"
                    • mammaja Re: Środek tygodnia 21.06.06, 14:19
                      Rano wyruszylam z kolezanka porozwozic podziekowania takim roznym co nam w
                      dzialalnosci pomagaja i np. lokali za darmo uzyczaja - to tez trzeba
                      dopieszczac, pielegnowac i na przyszly roczek zaklepac! Uf, a upal rzeczywiscie
                      dzisiaj "daje sie poczuc". Jeszcze wczesniej udalo mi sie pstryknac parke
                      dzieciolow - ale warunki bardzo trudne, przez szybe i w cieniu.Chyba sie zaczaje
                      jakos kolo karmnika, zeby naprawde sie udalo zdjecie! Teraz bedzie lekki obiad i
                      odpoczynek w glebi domu, nawet na ocienionym tarasie jest za cieplo! Milego
                      popoludniasmile
                      (mimo wszystko wrzuce te dziecily do albumu, kocham je poprostu!)
                      • jutka1 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 15:47
                        Dzieciolowie przecudnej urody. Nie dziwota, ze Twe serce podbili Mammajko.

                        U mnie bez dzieciolow, ale za to za chwile lunie. Juz sie blyska, grzmi, zerwal
                        sie wiatr. Lada chwila...
                        • oktoberka Re: Środek tygodnia 21.06.06, 16:02
                          Niemogęjuż....nie mam czym oddychać ...bo trudno oddychać roztopioną lawąwink))
                          Trzymajcie sięsmile
                          O.
                          • joujou Re: Środek tygodnia 21.06.06, 17:35
                            >Otóż w trakcie załatwiania sprawy jednego
                            z klientów(wielgachny facet) nagle usłyszałam
                            od niego pytanie:czy pani miewa silne bóle głowy?
                            Roześmiałam się myśląc,że zaraz jakiś dowcip padnie i
                            próbowałam zażartować,ale facet zadał kolejne pytanie
                            wprowadzając mnie w lekki niepokój.Poczekał aż zakończę to,
                            co miałam do zrobienia i zaczęliśmy rozmawiać.Okazało się,że
                            to irydolog:obejrzał dokładnie moje oczy i zaczął wymieniać
                            wszystkie moje dolegliwości,za każdym razem trafiając w dziesiątkę.
                            Potem przez chwilę trzymał dłonie nad moimi,obejrzał kostki u stóp
                            i opowiadał jakby prześwietlił mnie na wylot.Zgadzało się wszyściutko,a
                            przecież ja nie pisnęłam słówka.Zalecił zrobić USG tego i owego,a potem
                            przyniósł z samochodu jakieś chińskie leki ziołowe-przeciwbólowe
                            (koleżanka już je kiedyś miała i twierdzi,że bardzo skuteczne,
                            a kosztowały całe: 7,5 zł)Wiem,że kuracje ziołowe nie były tanie,ale
                            jej pomagały(z drugiej jednak strony biorąc pod uwagę ceny w aptekach
                            zwykłych leków,to chyba na jedno wychodzi).Zdarzyło mi się już dwa razy
                            spotkać okulistów-irydologów(oni widzieli w mych oczach
                            kłopoty z tarczycą,co jest prawdą),ale emerytowany policjant-irydolog???
                            Jestem nadal z lekka oszołomiona big_grin
                            • joujou Re: Środek tygodnia 21.06.06, 17:38
                              >Lx podaj stópkę wink,wiem jakie to osiągnięcie znależć
                              ładne i wygodne butki na taką nóżkę,bo mam identyczny
                              problem i ten sam nr smile
                            • ewelina10 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 18:04
                              Joujou nie będę się wypowiadać w tym temacie, bo jestem jakaś pechowa. Tak już
                              mam, że kiedy się inni czegoś dowiedzą i jakoś sobie dopasują, mnie się to
                              nigdy jeszcze nie udało. Nic dopasować nie mogę do siebie, ot co.

                              Jadę skuterem w dzikie bezdroża i mam nadzieję, że z wodą zaczekają po moim
                              powrocie do domu. Dzisiaj mnie jeszcze czeka, próbna jazda nowym autkiem syna
                              • mammaja Re: Środek tygodnia 21.06.06, 20:23
                                Bardzo prosze o wpisy o pale sie zeby otworzyc wreszcie milosne dzisiejki, a w
                                czasie meczu mi ucieknasad
                                • ewelina10 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 20:38
                                  ... i zaraz przejeżdżka nowym autkiem

                                  Czy już starczy ?
                                • ewelina10 Re: Środek tygodnia 21.06.06, 20:38
                                  ... no to jadę smile))))
    • joujou Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 21.06.06, 17:13
      >Dzień dobry kochani smileJak dobrze być w domku,
      gdzie choć troszkę chłodu.W pracy myślałam,że
      zdechnę od tego upału,nie pomagał żaden wentylator,
      niesamowita "parówa" i pocieszające jest to,że
      chyba wkrótce założą mi jakąś klimę.Na koniec nawaliło
      mi się trochę roboty,wyszłam póżno i po powrocie do domku włączyłam
      kompa,myśląc że chwilkę odsapnę,a tu telefon(szef pognał
      mnie do banku na drugi koniec miasta-przyznam się,że w tym
      momencie nie życzyłam mu zbyt dobrze,ale już mi przeszło wink
      Tak więc dzionek trochę szalony,a za chwilę opowiem jaka dziwna
      historia mi się dziś przydarzyła.
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 175 - letnie i burzowe! 21.06.06, 20:37

      Już sie robi

      Nogi wprawdzie poparzone od muszek, pokrzyw i komarów, ale cała już jestem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka