mammaja 15.11.06, 12:07 Nie ma sie co spodziewac zbyt wiele po drugiej polowie listopada - w sensie meterologicznym oczywiscie - bo w sercu ciagle maj ! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mammaja Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 15.11.06, 12:11 No mam nosa - wchodze kiedy trzeba Nie przelaly sie dzisiejki, strasznie szaro za oknem, ale trzeba z tym zyc Szaro na niebie, bo moje modrzewie cale w zlocie, swierki i sosny trzykaja ciemna zielen, ale dusza teskni za sloncem. Zaraz wyruszam na narade, trzeba nowe wnioski o dotacje pisac, bo nadchodzi nowy rok budzetowy - i tak w kolko Milego dnia mimo ponurej pogody! ( U mnie, bo u Skay'a pewnie swieci slonce i jak zwykle jest poprostu pieknie . Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 15.11.06, 12:22 U mnie swieci slonce, modrzewie oslepiaja zolciami, sosna tez sie zielonoprenzy (zam. ). Piekny dzien, i chyba wybiore sie na spacer. Jedna prace skonczylam i wyslalam, robie sobie przerwe w drugiej, a w miedzyczasie dostalam dobre wiesci ws. zawodowej przyszlosci. Odpukac. Zafrapowal mnie przed chwila widok pustki w lodowce )) Ani chybi musze cos wymyslic, bo "do miasta" nie chce mi sie jechac, a w sklepiku... coz, wybor niezbyt duzy. )) Raz jeszcze milego dnia Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Najzimniejszy listopadowy dzien od 100 lat 15.11.06, 22:04 Przywialo do nas europejska pogode, nie ma co! Obudzilam sie a za oknem deszcz i zimno, wlaczylam radio, mowia ze to najzimniejszy listopadowy dzien od 100 lat w Sydney. W Gorach Blekitnych jeszcze wczoraj byly pozary, wieczorem za to spadl snieg, w stanie Wiktoria byl wielki grad, snieg spadl w Gorach Snieznych (wloze zdjecia z gazety do albumu). Jest to ewenement pogodowy podobnej skali co snieg w Poznaniu w czerwcu. Przyszlam wczesniej do biura, bo za wczesnie sie obudzilam, zaparzylam herbate, sprawdzam firmowa skrzynke pocztowa i odrabiam dyzur na forach. Milego wieczoru wszystkim - mam nadzieje ze europejska pogoda tutaj oznacza sydnejska pogode u Was... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
verbena1 Re: Najzimniejszy listopadowy dzien od 100 lat 15.11.06, 22:20 No to mamy rownowage w przyrodzie. U nas jutrzejszy dzien ma byc najcieplejszym od pewnie tez 100 lat) Zapowiadaja temperatury pomiedzy 15 a 19 stopni. Wyciagam sandalki i krotkie spodnie)) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Najzimniejszy listopadowy dzien od 100 lat 15.11.06, 22:29 Ha! Wiedzialam ze musi byc rownowaga w przyrodzie - nasze typowe listopadowe cieplo nie moglo po prostu zniknac, tylko przenioslo sie gdzie indziej. Werbeno, korzystaj, poki mozesz. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 00:05 Wczoraj, w drodze na siłownię, znowu moje kochane autko odmówiło współpracy (tym razem zerwała się linka gazu), ale szczęśliwie, jak zwykle, nie dalej niż 3 km od pana Krzysia Pod wieczór odebraliśmy samochód i wszystko wróciło do normy. Dziś zapieprz, nadganianie zaległości z 2 tygodni, całe szczęście, że pamiętałam o kaloryferze, którego nie mamy od ponad pół roku (przed świtem mózg mi się obudził i z częstotliwością co kwadrans, powtarzał sobie, że mam zmierzyć grzejnik!!!) Ciężko spać z taką przypadłością(( ale! zapamiętane i załatwione)) pies zewnętrzny wciąż wymaga zabiegów pielęgniarskich i domaga się dodatkowych porcji miłości, psy wewnętrzne są zazdrosne, na dworzu wiosna prawie, ciepło, wilgotno, cera wchłania radośnie (no i zmarszczki się prostują, jak u brytyjek, nie potrzeba "magicznych cudeniek" nawilżających Ja dietuję, ale niezbyt ortodoksyjnie, tak dla lepszego samopoczucia, jutro raniutko znów na "wymachi" w celach kondycyjnych. A i tak już kawał człowieka ze mnie, bo wczoraj bez trudu przepchnęłam zepsutego czterokołowca, mimo, że mi się pantofelki po asfalcie ślizgały... Poza tym mam nadzieję, że pogubiony mentalnie paw z pogranicza Sahary, odpuści na moment i da się tu czasem pogadać nie tylko o jego wewnętrznej urodzie... Może np. o naszej nudnej codzienności... Pozdr. D Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 07:20 Wszystkich witam w piękny czwartkowy ranek. Kuzynko ukochana, zabiłaś mnie swoim postem. Kumulacja zmarszczek prasujących się przy pchaniu samochodu przez Ciebie w wersji kulturystycznej, przy akompaniamenciecie wrzasków pogubionego mentalnie pawia z pogranicza Sahary, zwaliła mnie z fotela. Długo nie będę mogła dojść do siebie. Nie masz litości dla mojego kręgosłupa) Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Piekny czwartek 16.11.06, 07:20 Niebo bezchmurne, leciutka mgielka... Zapowiada sie piekny dzien Pobiegalam, parze kawe, pakuje torbe, zapisuje sprawy do zalatwienia, slucham radia... Zeby ten dzien byl tak optymistyczny, na jaki sie zapowiada. Poza wszystkim- jutro juz piatek! Dzien dobry Wszystkim Odpowiedz Link
poor_kitty Uwaga!!! 16.11.06, 08:14 Ludzie!!! Dzis Swiatowy Dzien bez Papierosa!!!! I niech Was Wszystkich reka boska broni, zebyscie po fajory dzis siegali! Oddychac "pelnom piersiom" (niektore maja czym, a ja sie do nich zaliczam;-DDDD) I tak trzymac!!!! Odpowiedz Link
skynews Re: Uwaga!!! 16.11.06, 10:09 Kitty napisała: "Ludzie!!! Dzis Swiatowy Dzien bez Papierosa!!!! I niech Was Wszystkich reka boska broni, zebyscie po fajory dzis siegali! Oddychac "pelnom piersiom" (niektore maja czym, a ja sie do nich zaliczam;-DDDD ) I tak trzymac!!!!" Z paleniem nie mam problemu - pale jak chce ale nic nie muszę Fascynujące to co piszesz o oddychaniu "pelnom piersiom" a zwłaszcza to że się zaliczasz do tych co maja czym)) Właściwie temat jest tak interesujący ze należałoby założyć osobny watek, dla mężczyzn...tylko ze niewielu już ich tu pozostalo ale może taki watek mógłby ich zachęcić do powrotu i przyciągnąć nowych... Enjoy your stay ! Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Uwaga!!! 16.11.06, 18:10 skynews napisał: > > Fascynujące to co piszesz o oddychaniu "pelnom piersiom" a zwłaszcza to że się > zaliczasz do tych co maja czym)) > Właściwie temat jest tak interesujący ze należałoby założyć osobny watek, > dla mężczyzn...tylko ze niewielu już ich tu pozostalo ale może taki watek > mógłby ich zachęcić do powrotu i przyciągnąć nowych... > No sama chcialam! Wychodzi mi na to, ze parafrazujac powiedzenie o dzentelmenach: „dzentelmen nie mowi o pieniadzach- dzentelmen je ma!”, to ja dama nie jestem.... I być może czujac sie dama, nie powinam wspominac o tem, zem w biust wyposazona)) Ale jeśli dobrze zrozumialam, Sky, chcialbys mój biust uczynic atrakacja turystyczna tego forum...... Aczkolwiek nie zaprzeczam, ze biust posiadam, stanowczo się sprzeciwiam robieniu z niego jakiegos znaku rozpoznawczego, czy dobra publicznego... na tym forum. Poza wszystkim oprocz biustu mam inne walory, i zaraz teraz je udowodnie ( chociazby nieposkromiona gadatliwosc i umiejetnosc takiej konstrukcji wypowiedzi, ze trudno będzie dodac do niej cokolwiek))). Ale ....sprobuje podywagowac: Jedno, co zastanawia mnie w facetach, to fascynacja drugorzednymi cechami plciowymi u pan. Darwin ( ostatnio nie przez wszystkich uznany za wiarygodnego) stwierdzil, co nastepuje ( a wypowiadajac się w 1 os. l.mn. podmiotem lirycznym uczynil facetow): „kiedy w okresie dojrzalosci widzimy jakis obiekt przypominajacy ksztaltem kobiece piersi.... odczuwamy we wszystkich zmyslach promieniowanie przyjemnosci, a jeśli obiekt nie jest zbyt duzy, mamy ochote wziąć go do ust, tak jak w okresie niemowlectwa ssalismy piers matki” Tyle Darwin Jest także swietna skandalizujac mikropowiesc Philip'a Roth'a „Piers”, gdzie glowny bohater zmienil się w kobieca piers: "Zaczelo sie wiec od lekkiego, sporadycznego swedzenia w pachwinie" - relacjonuje bohater. Oraz: niezdrowa ciekawosc i zainteresowanie nie tylko biustem, a damskim nagim cialem w „Mistrzu i Malgorzacie” dla jej sasiada Mikolaja Iwanowicza skonczyla się maznieciem kremem Azazella i.... przeistoczeniem w wieprza... A to wszystko jest przyczynkiem do tego, ze o biuscie non solum mogą faceci gadac, sed etiam kobitki obarczone takimi cechami plciowymi... O jedno tylko Sky poprosze: jeśli już na ten „cycaty” watek zdecydujesz, to sprobuj zaproponowac mi jakis element meskiego ciala, nad którym moglabym się paralelnie pochylac z tym samym zainteresowaniem i takim samym "swierzbieniem mozgu"))))))))) A teraz od rem: Kurna, Sky!!!! Sprobuj tylko zalozyc tu nowy watek i sciagaj facetow na pogaduchy o moim biuscie....!!!!! I od razu zaznaczam, ze żadne cabrio i inne autko z „kopem” Tobie nie pomoze, bo Cie na miotle dogonie! A wtedy... możesz się bac! Żadne tam eleganckie „torepkom bez lep” nie wchodzi w rachube. ))))))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jakis element meskiego ciala... 16.11.06, 23:37 poor_kitty napisała: O jedno tylko Sky poprosze: jeśli już na ten „cycaty” watek zdecydujesz, to sprobuj zaproponowac mi jakis element meskiego ciala, nad którym moglabym się paralelnie pochylac z tym samym zainteresowaniem i takim samym "swierzbieniem mozgu"))))))))) Chyba wszystkie to wiemy, nie ma co pytac Skaja - swierzbienie mozgu u kobiet wywoluje rowniez parzysta - jak damski biust - czesc meskiego ciala.... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
joujou Re: Uwaga!!! 16.11.06, 14:36 W związku z dniem bez... najpierw na powitanie dnia odśpiewałam hymn palacza: "Ułani wędrują, strzelcy maszerują zaciągnę się. " i zaraz potem zaciągnęłam się pełnom piersią W radio dziś mówili,że: z punktu widzenia kobiet lepszy jest palacz namiętny niż nałogowy Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Uwaga!!! 16.11.06, 18:27 joujou napisała: > W związku z dniem bez... najpierw na powitanie dnia > odśpiewałam hymn palacza: > "Ułani wędrują, strzelcy maszerują zaciągnę się. " > i zaraz potem zaciągnęłam się pełnom piersią > > W radio dziś mówili,że: z punktu widzenia kobiet > lepszy jest palacz namiętny niż nałogowy > > To niezle Jou)) Ten "palacz namietny", to cos, co do mojej wyobrazni przemawia Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piekny czwartek 16.11.06, 08:17 Tutaj tez piekny dzien, bezchmurne niebo, szkoda tylko, ze musze do oporu pracowac zamiast wyjsc i nacieszyc sie aura. Dawno nie bylo takiego listopada - ma byc dzis 14C! Milego dnia Odpowiedz Link
skynews Re: Piekny czwartek 16.11.06, 09:06 Kitty napisała: "Niebo bezchmurne, leciutka mgielka... Zapowiada sie piekny dzien Pobiegalam, parze kawe, pakuje torbe, zapisuje sprawy do zalatwienia, slucham radia... Zeby ten dzien byl tak optymistyczny, na jaki sie zapowiada. Poza wszystkim- jutro juz piatek! Dzien dobry Wszystkim" Wszystko potwierdzam i podpisuje się z tym że nie pakuję torby i nie zapisuję spraw do załatwienia Bieganie dzisiaj o świcie się nie udało - na parkowej ścieżce leżał jakiś kamień i skręciłem nogę - kolano trochę spuchło, okłady muszę robić ...a oprocz tego to wszystko ok - błękitnie i słonecznie Enjoy your stay ! Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 09:22 A w "Sztutgardzie" można po południu "na krótkim rękawku". Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 09:31 Witam ze słonecznego Olsztyna. Zyczę miłego dzionka. Odpowiedz Link
skynews Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 10:16 Witaj Bystra Fajna jest taka wiosna jesienią)) A w Australii sniegu wczoraj napadalo i...nikt nie wie dlaczego - meteorolodzy stoją przed zagadką, mówili w TV Enjoy your stay ! Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 11:47 Wiosna w listopadzie , błękitne niebo , słonce i muchy mi się pobudziły i brzęcza na szybach. Mam dylemat - darować im zycie? Hmmm. Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 11:53 lablafox napisała: > Mam dylemat - darować im zycie? Hmmm. Pogadaj z Dado, na pewno zna jakiś smakowity przepis. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 12:22 O jak wesolo dzisiaj na dzisiejkach No bo rzeczywiscie niebo blekitne, wrocila zlota jesien. Odstalam poranek w przychodni "na pobranie" - no coz, czasem trzeba sie dowiedziec co tam w srodku slychac Zamiast ochoczo popracowac blakam sie po necie wyszukujac smiesznostki, telefon sie urywa - wszyscy znajomi pytaja mnie, kurna, jak te wybory wypadly w dzielnicy, czy ja jestem komisja wyborcza, czy co? Niestety czas opouscic matecznik i wyruszyc w miasto Bardzo milego popoludnia zycze Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 12:45 Ło yezoo,śnieg w Australii,teraz? A ja nie mogę ruszyć się z domu bo wnuczek ma zapalenie ucha. I co robię? PALĘ,jeden za drugim.Szlak.!!!!! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 13:04 Najlepszy jest olejek kamforowy przykladany na watce na wyrostek za uchem i lekarstwo otis chyba do ucha. Przezylam wiele zapalen ucha udzieci, paskustwo! Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 13:15 Dzięki mammaja.Teraz mam chwile wolną bo smyk zasnął.Uffffff. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 14:55 Dzień Dobry Pogoda tak piękna,że z pracy wracałam do domu okrężną drogą i w żółwim tempie.Po drodze pogadałam sobie przez chwilę z gawronem siedzącym na murku,który wcale się nie bał, opowiadał mi coś z wielkim zapałem i obserwował jakby szukając potwiedzenia,że rozumiem jego bolączki.Popatrzyłam sobie na dzikie kaczki pływające po kanale w ogrodzie botanicznym,ogólnie mówiąc zaliczyłam przyjemny spacerek. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 21:09 Witam, dzionek zaczął się niewinnie: piękna, wiosenna pogoda, wczesnoporanna siłownia, potem praca prawie gotowa i jak wracałam z miasta zadzwonił chłopak mojej córki, grobowym głosem (tylko proszę się nie denerwować...), skóra mi ścierpła... Okazało się, że mieli wypadek, na Czerniakowskiej, dojechałam tam z trzęsącymi rękami po kilku minutach, brrrrr.... widok był okropny, właśnie odjeżdżał ambulans z moim dzieckiem, a samochody wyglądały jak metalowe powidła(( Wszystko we mnie dygotało, upewniłam się, że chłopie stoi o własnych siłach i czeka na wsparcie i pognałam do szpitala. Moja córa zielona i rozdygotana, ale szczęśliwie tylko lekko poobijana, jednak zatrzymali na 24 h na obserwację. Mam nadzieję, że jutro ją wypiszą. Nawiasem mówiąc, niezwykle się zmienił nasz szpital rejonowy: czysty, zadbany, uprzejma i fachowa obsługa, byłam pod wrażeniem Teraz muszę odsapnąć po tym wariactwie. Pozdr. D. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 22:16 Dado, jeśli chłopak jest na nogach, to i córkę pewno jutro wypuszczą. Dobrze zrobili, że zatrzymali ją na obserwacji. Lepiej na zimne dmuchać. Wszyskie sprawy mi się dzisiaj sypały. Dzień był jeden z tych gorszych, a przecież nie trzynasty. Od rana wszystko było na Nie. Dwie godziny nerw w korkach jechałam (a raczej stałam), na ważne spotkanie na Mokotów, ale i tak nic z tego nie wyszło, bo jedna osoba nawaliła. W KRS zdążyłam tylko podać dokumenty i system się zawiesił, bankomat się zepsuł przy mojej wypłacie, chociaż po mnie inni z niego korzystali i było w porządku, ale ja musiałam tracić czas na reklamacje, krasnoludka tyż nawaliła Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 22:26 Ew, to nie był dobry dzień dla Ludzia. Poranek był śliczny ale zwodniczy, po południu większości z nas przywaliło. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 23:35 Dado, dostalas jeden z najgorszych telefonow, jaki moze dostac matka, szczescie ze na strachu sie skonczylo. Podaje batystowa chusteczke z koronka na otarcie lez i pocieszajaco poklepuje Ciebie po pleckach, szepczac w uszko "Wszystko bedzie w porzadku" Serdecznie pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 17.11.06, 08:28 Dado, wszystko bedzie dobrze, i dzieki Niebiosom, a mlody czlowiek dostal - mam nadzieje - nauczke. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 21:20 Dado to przykre przeżycie,ale najważniejsze,że młodym nic się nie stało.Trzym się. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 21:30 Nie będę komentować Dadowych przeżyć. Najważniejsze że, i tu jest duża tłusta kropa. Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 21:31 Joujou słusznie prawi. Z trzymaniem się dołączam - ależ mieliście stresujący dzień....Zasłużyłaś na kieliszek wina. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 23:19 Dado usciski dla dzieciecia i dla Ciebie zszokowanej)) Moj dzien byl calkiem,calkiem) Popoludnie spedzone na lazeniu po miescie,samotnie,bez poganiania i marudzenia jak to z mezczyzna bywa. Kupilam buty do mojej cudownej sukni i mam juz komplet. Wieczor w damskim towarzystwie czyli ploteczki,smichy i popijanie winka. Stalym punktem programu jest zawsze wspominanie dawnych czasow i zasmiewanie sie do lez. Jak dobrze ,ze mam te zwariowanie dziewczyny tutaj. Jutro dzien wolny, jeszcze nie wiem co z nim zrobie. Pragne tez zauwazyc ,ze to juz druga polowa listopada i obylo sie bez dolkow i depresji) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Rzeski piatkowy poranek 16.11.06, 23:44 Po zimnej - zupelnie jak zimowej - nocy wstal chlodny ale rzeski i sloneczny poranek. Ma sie ocieplic i zapowiadaja piekny, sloneczny weekend (w nocy kilkanascie, w dzien 27-29 stopni). Dziecko pojedzie na biwak skautow, wiec my ruszymy gdzies w busz, dopoki jest chlodno i weze sa niemrawe. Po powrocie pewnie wezmiemy sie za sprzatanie garazu, bo w przyszla sobote zrobimy "garage sale" czyli wyprzedaz rzeczy niepotrzebnych w domu, glownie gratow syna, ktory przeciez zaraz wyjezdza do Europy. Trzymajcie sie tam na Dzikiej Polnocy, mam nadzieje ze zimowa pogoda u nas oznacza letnia pogode dla Was... Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Rzeski piatkowy poranek 16.11.06, 23:49 Dopiero przeczytalam - Dado, ale mialas przezycie! Ale napewno bedzie dobrze, a mlodzi beda moze wolniej jezdzic! Trzym sie ! Odpowiedz Link
verbena1 Re: Rzeski piatkowy poranek 17.11.06, 00:00 Jaka to fajna rzecz to "garage sale". Mozna pozbyc sie rupieci i ludzie jeszcze za to placa. Z checia zrobilabym cos takiego u siebie ale mialaby zaraz policje na karku. Holendrzy tacy oszczedni i wyliczeni a nie wpadli na ten pomysl. jedynie w lecie sa targi staroci ale to nie to samo. Luizo,dzis bylo okolo 19 stopni,ludzie siedzieli na tarasach kawiarnianych a liscie tanczyly na wietrze. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Rzeski piatkowy poranek 17.11.06, 08:27 A w Warszawie mgła, dzień przede mną taki raczej intensywny.Za to ciut dłużej mogłam pospać, bo obtańcowana wczoraj Dziecinka uniosła się honorem i pojechała do szkoły komunikacją miejską a nie mamusią. Wyszła z domu przed 7 i nawet sprzątneła w swoim pokoju. Cud nad Wisłą Odpowiedz Link
jutka1 Re: Rzeski piatkowy poranek 17.11.06, 08:40 Dzien dobry Znow piekny, sloneczny i cieply dzien. Znow jestem uziemiona w domu, do praca i termin gonia. Znow piatek )) Milego dnia! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Rzeski piatkowy poranek 17.11.06, 08:48 Fajna rzecz ta wyprzedaż. Dzień zapowiada się ładnie, jest cieplutko i słonko się przebija przez trochę zamglone powietrze. Za godzinkę pewno przejrzystość zamieni się w klarowną Wyruszam z optymistycznym nastawieniem, że dzisiaj uda mi się załatwić sprawy pechowego dnia wczorajszego, plus te dzisiejsze. Liczę na spokojny łykend Odpowiedz Link
lablafox Re: Rzeski piatkowy poranek 17.11.06, 10:35 Dado , dopiero dziś przeczytałam. Mam nadzieję,że wszystko będzie OK.Trzymam kciuki. Czasami wypadek nie zalezy od szybkości jazdy osobistej. Fed, czasami obsztorcowanie czyni cuda , moja Magda przychodząc do nas po Paulę ostatnio juz pyta czy może prosić abym coś tam zrobiła itp. Dzis sobie pospałam .Wyekspediowałam męża do pracy na 6:00 i Paulę do szkoły na 6:30, walnęłam sie w ciepłe łózeczko .Obudziłam sie całkiem niedawno , więc szukajac straconego czasu siadłam do kompa.Przed wyjściem z domu zdążę zrobic tylko cząstke tego co zaplanowałam na dzis.A co mi tam roboty też musza kiedyś odpocząc. Verbeno , nie całkiem rozbudzona tez myslałam o tej wyprzedazy ,żeby ja np na osiedlu zorganizować. Cieszę się ,ze kolejne spotkanie się udało. U nas słonecznie , ciepło , niebo bez chmurki.Podoba mi sie taki listopad. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Garage sale 17.11.06, 11:06 Mammaju, Verbeno, u nas czasami ludzie z jednej ulicy dogaduja sie i robia taka wyprzedaz staroci razem - kazdy w swoim domu a przedtem zrzucaja sie na ogromne ogloszenie do gazety. Mozna tez poprosic rade gminy o pozwolenie na calkowite lub czesciowe zamkniecie ulicy (zazwyczaj chodzi o ciche uliczki, gdzie jezdza tylko mieszkancy) i zrobic sasiedzka wyprzedaz a po niej grilla na srodku, oraz pozwolic dzieciakom grac w krykieta na ulicy. Moze i u Was da sie w ten sposob cos zorganizowac? Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Garage sale 17.11.06, 21:10 Co do wyprzedazy to fajny pomysl i mysle ze na wiosne wprowadze go w czyn.Narazie mam ogloszenie (do rozwieszenia), ze w przyszly weekend bedzie wystawionych 19 kontenerow (w rozmaitych miejscach) na tzwn. duzogabarytowe odpady, czyli stare sprzety itd. Problem w tym, ze mieszkancy wynosza wtedy wszystko (nawet zgrabione liscie w workach!) i w okol kazdego kontenera gromadzi sie gora smieci. No,ale w koncu to ma chronic lasy przed tymi smieciami. A dzisiaj mialam dzien pelen wrazen - przed poludniem bylam na rocznicowej uroczystosci w Osrodku Szkolno- Wychowawczym.W ciagu ostatnich 10 lat zmienil sie w piekny dom, calkowicie odremontowany, bardzo ciekawe prezentacje programow, swietne dzieciaki (nawet gimnazjalisci) z programem artystycznym - widac ze to nie jest na pokaz. Przedstawiono tez wyniki badan nad absolwentami - radza sobie w zyciu. No i jakos bez pana Giertycha mozna pracowac z trudna mlodzieza, kiedy zbierze sie grono ludzi z powolaniem i pasja. Popoludniu natomiast doroczna uroczystosc w eleganckim doprawdy hotelu, oraganizowana przez Wydzial KUltury i Sportu dla miejscowych animatorow i bylo naprawde milo i dostalam piekny album i " list dziekczynny" za UTW, ha,ha! Ale przyjemnie spotkac "wszystkich" ze swojej dzielnicy No i spiewala Joanna Liszewska, moze nie wspaniale, ale jest na co popatrzec Jutro jade do Siedlec obejrzec slawny obraz El Greca i do Igani i jeszcze gdzies tam - fajna wycieczka Odpowiedz Link
fedorczyk4 Ufff... 17.11.06, 21:45 Właśnie róciłam z wyrobiska. Tak jak wylazłam rano dopiero teraz wróciłam. I to wcale nie do domu, bo znowu cat_sitting uprawiam. Protoplastów poniosło do Londynu. I bardzo dobrze należy im się. Poczytałam sobie o garażowych wyprzedażach. Też je uwielbiałabym. We Francji tego nie ma, ale co jakiś czas organizuje się w małych miejscowościach takie domowe targi. Zawodowcy nie maja na nie wstępu, tylko mieszkańcy. Zawsze z takich targów wracałam objuczona jak wół. Uwielbiam kupować rzeczy z duszą. Nawet jeśli są mi kompletnie do niczego:- ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dado. 17.11.06, 22:06 Chwala Bogu ,ze dziecinka cala, ale co z samochodzikiem ? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dado. 17.11.06, 22:17 Się nie przejmuj to nie był samochodzik tylko bryka, i nie Dado i jej Dziecinki problem, Na szczęście w nieszczęściu Odpowiedz Link
joujou Re: Rzeski piatkowy poranek 17.11.06, 22:17 Dobry wieczór. Dzień piękny i cieplutki,ale jakiś taki smutny.Dotarła dziś do mnie wiadomość,że we wczorajszej katastrofie pociągów towarowych zginął ktoś, kogo znałam-bardzo sympatyczny człowiek.Tak sobie siedzę i myślę, że to życie takie krótkie... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Joujou 17.11.06, 22:21 To zawsze zaskakuje i boli.Przybliża nam poczucie własnej "nietrwałości" i poczucie niesprawiedliwości losowej. Przykro mi i współczuję Ci serdecznie.Przypomnienie o naszej i bliskich, śmiertelności zawsze jest okropnie bolesne. Odpowiedz Link
joujou Re: Joujou 17.11.06, 22:31 Prawda,że boli choć to nie był nikt bliski,ot znałam jego i jego rodzinę. Odpowiedz Link
joujou Re: Sobotni poranek 18.11.06, 08:25 Fed,jak widać robota i Ty,to bardzo zgrany duet Dzień zapowiada się piękny pogodowo,piję kawę i myślę co zrobić,by go nie zmarnować.Pomysł w zasadzie mam,ale pewnie zostanie on wygwizdany Bardzo przyjemnej soboty wszystkim życzę! Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Sobotni poranek 18.11.06, 08:36 Wiatjcie Fed , Joujou Ja wczoraj wyalienowalam sie nieco z rzeczywistosci. Nie mowiac o tym ze wstalam przed piata robote nadganiac, potem jakies zakupy, a glownie robilam sobie dobrze, co we wlasciwym watku opisalam. Sapac poszlam przed 22-a, a wstalam dopiero-wlasnieWychodzi mi, ze spalam 10 godzin! Ludzie, moze ja w sen zimowy zapadam? Tutaj tez nie bylo swiatla ok 16-tej. Fenomen jakis na skale krajowa?? O tym, co sie we Warszawie dzialo mialam wieczorna relacje od dziecka. Ale u mnie mgla!!! Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Sobotni poranek 18.11.06, 08:41 Taaa, "sapac", jak tak zostanie, to niektorzy sobie dorobia, ze "sapalam" do rana!) SPAC, mialo byc! Odpowiedz Link
joujou Re: Sobotni poranek 18.11.06, 10:12 Właśnie zamierzam wprowadzić w życie moje poranne mrzonki,czyli jadę połazić po lesie i łąkach ) Zajęcia domowe i cała reszta może zaczekać-trzeba wykorzystać te ciepłe dni i nagromadzić trochę pozytywnej energii. Jezu jak się cieszę Z tych króciutkich wskrzeszeń W życiu piękne są tylko chwile... Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Sobotni poranek 18.11.06, 10:27 U mnie słonko świeci i mgła się gdzieś roztąpiła Miałam dzisiaj zająć się roślinami bardziej wrażliwymi na zimno, kupiłam wcześniej otulinę, ale chyba się to nie uda. Dzisiaj nic, tylko praca i jeszcze raz praca czeka na mnie przy biurku Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobotni poranek 18.11.06, 11:21 No to witaj w klubie, Ew. Praca, praca, praca. Plus panowie maja przyjechac i przesadzac mi rosliny w ogrodzie - "wysepki" zrobily sie za ciasne i trzeba je przerzedzic. Pigwowca przesadzic, zeby rosl osobno, to samo z lawenda, trzeba okopczykowac roze. Prace, na ktore jakos mi ostatnio brakowalo czasu i energii, dzieki Bogu za krewnych, ktorzy przyszli z pomoca. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobotni poranek 18.11.06, 09:10 Dzien dobry Dzien wstal u nas mglisty i jesienny. Za chwile druga kawa, potem wycieczka "do miasta" po pieniadze i prezent urodzinowy, potem praca, wieczorem urodziny przyjaciolki. Troche napakowana ta sobota. Moze jutro odpoczne, bo prace dzisiaj skoncze, i do poniedzialku czy wtorku bede miec wolne. Tzn. mam nadzieje. Net naprawiony, odpukac. Milego dnia Odpowiedz Link
dado11 Piątek pod znakiem braku prądu... 17.11.06, 21:04 Popołudnie w stolicy, mimo pięknej pogody, przypominało sen pijanego drogowca-wariata Szczęśliwie mnie ominęło. Dziecko wyszło ze szpitala po porannym obchodzie i ma tylko kilka siniaków, jest ciut obtłuczone, ale poza tym wygląda na to, że jest ok. Pogoda była przepiękna, temperatura nienormalna (ok. 15 st, a w słońcu pewnie ze 20), muchy brzęczą, schowane do komórki na zimę rośliny, wypuściły nowe pąki i listki... Jakiś kompletnie pogięty ten rok. Ale oszczędności na grzaniu, nieocenione)) Pozdr. D. Odpowiedz Link
lablafox Sobotnie prawie południe 18.11.06, 11:47 trochęczasu na kompa bo włosy własnie farbuję. Muszę być piękna) gdyz na 15 na 80 urodziny mego Ojca idziemy. Ciepło , powyzej 10 stopni ,ale mglisto. Niech taki listopad trwa ,az do połowy grudnia) też , tak jak Dado myślę o oszczędnościach. Po 15 ma być biało i światecznie , a potem może powrócić taka pogoda.Amen! Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobotnie prawie południe 18.11.06, 19:39 Wrocilam z pieknej, jesiennej wycieczki - ciepla, sloneczna pogoda byla dla nas laskawa. Muzeum diecezjalne w Siedlcach zaskoczylo mnie calkowicie - zarowno piekna ekspozycja jak i znakomita pania kustosz, ktory wspaniale i z ogromnym wdziekiem oprowadza. Obraz El Greca doskonale pokazany, a cała jego historia tez niesmowita. Nie potrafie przekazac nastroju tego miejsca - ale serdecznie polecam. ( tylko trzeba najpierw umowic sie telefonicznie). Miejsca pol bitewnych Powstania Listopadowego - Iganie, Kaluszyn - doskonale uzupelnily moja wiedze o Podlasiu. Przy tym doskonale pierogi z kurkami, jako akcent radosny. Zmeczona, ale pelna wrazen udaje sie na odpoczynek. Tak blisko, a tyle mozna zobaczyc! Odpowiedz Link
verbena1 Wazna informacja 18.11.06, 20:13 Dzisiaj po poludniu przyplynal do Holandii Swiety Mikolaj! Nie wierzycie? Widzialam na wlasne oczy w telewizji. Przyplynal na pieknym zaglowcu w towarzystwie Czarnego Piotrusia witany z wrzaskiem przez tlumy dzieciakow bo jego przybycie oznacza,ze beda prezenty 5 grudnia. Po przywitaniu wsiadl na bialego rumaka,odbyl przejazdzke po miescie i nastepnie udal sie w nieznane miejsce przygotowywac prezenty. To stary holenderski zwyczaj. 18 listopada kazde dziecko czeka na przyjazd swietego Mikolaja czyli Santa Klaus. Potem trzeba poczekac jeszcze dwa tygodnie i nastapi Ten Dzien,czyli prezenty,imprezy i swietowanie. Ciezki okres dla rodzicow,maja trudny wybor bo dzieciaki tak naprawde maja juz wszystko a prezent trzeba kupic. Odpowiedz Link
mammaja Re: Wazna informacja 18.11.06, 22:45 Sklepy juz przescigaja sie w eksponowaniu zabawek, jest duzo efektownych, których 50% albo wiecej to opakowanie Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 08:42 Dzien wstal sloneczny, i znowu "co mi z tego"? Kolezanka poprosila mnie o napisanie notatki w tzw. temacie, na dzisiaj wieczorem. Napisanie oznacza znalezienie paru informacji, buszowanie po necie, myslenie, i czesc niedzieli mam z glowy. Milego dnia Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 08:47 Musiałam wstać ,bo wnuczek chciał am. Zrobiłam śniadanko.I chyba sama to zjem. Odpowiedz Link
joujou Re: Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 20:45 Chyba się nawet dziś nie przywitałam,a teraz to troszkę głupio,gdy tyle już się 'siedzi na forum' . Cały wieczór usiłuję przygotować na jutro gołąbki i ciągle jestem na półmetku,bo przez te dyskusje latam od kompa do kuchni,od kuchni do kompa.Czas już zamknąć to okienko,bo rodzina jutro nie będzie miała obiadu. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 20:53 O matko, ależ bym zjadła gołąbka. Z czym je robisz? Ja najbardziej lubię z kaszą gryczaną i grzybami. Mrrrrr Odpowiedz Link
joujou Re: Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 20:55 No niestety Fed,ja robię z ryżem bo na kaszę gryczaną mam długie zęby. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Joujou, 19.11.06, 22:29 Nie zdzierżyłam i dokonałam włamu do zamrażarki mojej Maci. Odgrzałm sobie gołąbki (ryżowo mięsne)z pesto, oliwą i komcentratem pomidorowym. I z wielką ilością pieprzu. Zraz zejdę. Ale warto było)) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 08:55 Jutko, głowa do góry i do roboty. Ja też już od dłuższej chwili oddaję się zawodowym obowiązkom, a czeka mnie póżniej obiad rodzinny, który sam się nie zrobi jak wiadomo. I też będzie na nim wnuczekBystra, ile Twoje wnucze ma lat? Mój ma 20 miesięcy, i na pewno zjadł by Twoje śniadanko, bo chyba nie ma rzeczy na świecie której by ten włoduch nie pochłoną. Za oknem mgła i szare niezdecydowanie poranka. Wczoraj przeprowadzałam wywiad z chłopakami uprawiającymi pakurt(parcourt)czyli sztukę poruszania się. Jestem pod wrażeniem nie tyle ich umiejętności i sprawności fizycznej, ile dojrzałości i zaangażowania w to co robią> Swoją drogą robią rzeczy niesamowite. Odpowiedz Link
lablafox Re: Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 10:18 Mgła , mgła i jeszcze raz mgła. Trzeźwa staruszka we mgle . To ja. Miałam plany wyjazdowe ,ale chyba w takie mleko pakować sie nie będę. Miłej niedzieli zapracowanym , przyjmujacym gości , leniuchującym , zagubionym , trzeźwym i pijanym życzę. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 10:29 Widzę, że nic nie straciłam zasypiając w głęboki sen nocą, bo w przeciwnym razie wpadłabym na odgrzewany kotlet, z byłym adminem w tle, wpadając w prowokację wymierzoną w wybranych Mglisto i jakoś mokro. Niezbyt chętnie zamierzam się wziąć za otulanie roślin na działce Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela już nie pracujaca :-) 19.11.06, 11:31 Sprawozdanie napisane. Poprawki zrobię po kąpieli, a korektę zeznań podatkowych za ostatnie półrocze po obiedzie. Wnucze gorączkuje i nie przyjdzie, a ja już jestem na głodzie, bo przez ten nawał zajęć nie widziałam go od 2 tygodni. Pojadę do niego jutro. A teraz wanna i gary) Do wanny mam cudną książkę Wodehausa o angielskich wyższych sferach. Palce lizać. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela już nie pracujaca :-) 19.11.06, 11:35 Nie mogę się powstrzymać "Postępowanie Jeevesa przywodziło mi na myśl pewnego niestrudzonego psa, ktory z uporem kładł na dywan w salonie zabite przez się szczury, chociaż wielokrotnie dawano mu do zrozumienia zarówno słowem jak i gestem, że popyt na wyżej wzmiankowane zwierzęta jest nikły, a bodaj nawet żadem" )) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Niedziela już nie pracujaca :-) 19.11.06, 12:32 Piekny cytat Fed Moja wyobraznia podsunela mi natychmiast dziwne jakies skojarzenia, ale to tylko wybujala wyobraznia, a kysz! Nauczona tym ,ze w Holandii nie rozmawia sie o polityce i orientacji religijnej pozostaje przy wdziecznym temacie pogodowym. Coz to za szeroki,ciagle zmieniajacy sie,interesujacy temat) U nas dzis deszczowo i szaro. Podobno pod koniec tygodnia ma sie ocieplic. Milego dnia zycze)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela już nie pracujaca :-) 19.11.06, 12:39 Cytat rzeczywiscie wyborny! Mgla zasnula swiat, od rana mecze sie jako samouk z pewnymi problemami komputerowymi, ktore dla innych zapewne sa malutkim piwkie, no ale trudno. Mloda pojechala wystawiac psa w Kielcach, mam nadzieje ze przynajmniej dostanie kolejna "doskonala" co pozwoli na znalezienie jej wspanialego meza Mam dzis smutny dzien, a zawsze byl radosny. Tak nas zycie cwiczy,ale to juz zbyt osobiste. Milego wypoczynku Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Niedziela już nie pracujaca :-) 19.11.06, 18:11 Mój wnuczek ma 22m-ce. To śniadanko zostało dla mnie z powodu bolącego uszka. marudny troszkę był rano.Teraz jest ok. Miłego wieczoru życzę wszystkim. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela już nie pracujaca :-) 19.11.06, 19:48 Tak sobie sędzam wieczór na catsittingu u Maci i myślę o przypływach i odpływach. Bywają cale tygodnie bezruchu na forum i bywają takie panie dzieju okresy że głowa i palce bolą od pisania i czytania. Jak to dobrze ze są wątki miłe i ciepłe na ktorych można ujawniać bez lęku swoją delikatną naturę Dziecinka zapowiedziała że jutro też ma zamiar jechać ama do szkoły. Czyżby przełom w bulwie nastąpił? Odpowiedz Link
dado11 Niedziela, niedziela i po niedzieli... 19.11.06, 21:23 Po wczorajszej imprezce, dzień w aksamitnych oparach mgły, spędzony w ogrodzie z grabiami w jednej dłoni i schłodzonym Beck'sem w drugiej, był po prostu cudownie kojący, jak chłodny okład na sponiewieraną rzeczywistość Na forum zagościł jakiś prymitywny gościu, z zagranicy, a jakże, używający wyrazów i wyznający poglądy... no po prostu sam urok... Po kilku przeczytanych osobliwych wynurzeniach tego pana, jakoś nie szło mi dalej, jakoś ciężko mi jest sobie siebie wyobrazić jako seksowny kadłubek, poczynający się deczko nad kolanami, a kończący się tuż pod pachami... Może już lepiej by było dla tego ujmującego faceta, gdyby wrócił w ramiona kochającej swój najstarszy zawód świata, azjatki? Bo czegóż tu szukać wśród nudnych starych bab? Niemniej, wszystkim pozostałym życzę miłego, niezwykle, jak na tę porę roku, ciepłego wieczoru D. Odpowiedz Link
jutka1 qrv 19.11.06, 21:41 Ktos/cos mi unieruchomil(o) komputer i dostep do netu. Nie bede sie wdawac w szczegoly dopoki spec nie zdiagnozuje. Swinstwo. PS. Niedlugo bede miec zmieniony nr IP i providera, i bedzie mi mozna na pukiel naskoczyc Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: qrv 19.11.06, 21:51 Dobrze Ci z tym puklem. Zwłaszca jak go przeerzucasz na środek czoła. Musi jakiś predator krąży nad parkiem bo wrony i wronopodobne strasznie gwałtują. Wrzask taki że TV zagłuszają zołzy. Właściwie może i lepiej. Chyba pójdę paść bo nie zrobiłam korekty podatkowej, którą planowałam zamiast poobiednej dzrzemki i czeka na mnie nad ranem, niestety mój instynkt macierzyński wobec Dziecka przeszkodził mi. Misjoarką powinnam była chyba zostać. Co za złe mnie zawsze podkusi do nawracania? Mie jestem chyba tolerncyjna za grosz. Za karę pójdę spać. Odpowiedz Link
mammaja Re: qrv 19.11.06, 22:30 Dzisiaj mialam dzien bezforumowwy, a tu widze tyle postow,ze az strach to wszystko czytac. Chyba dzisiaj sie nie przymierze do czytania No moze mnie wciagnie Czy naprawde jutro musi byc znowu poniedzialek? Przyjezdza dziedziczka z pod Krakowa, troszeczke sie nagadamy Odpowiedz Link
fedorczyk4 Bez re.. 19.11.06, 22:49 Do Dziecinki zadzwonił jakiś dziennikarz i zadał jej nastęoujące pytanie: Czy jesteś arystokratką? Dziecinka najpierw zamarła, a potem odpowiedziała: Tak, ale w pierwszym pokoleniu. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Goracy poniedzialek 20.11.06, 02:22 Uff, sloneczko strasznie napalone, dzis 35 stopni, jutro 39 i tak do "ochlodzenia" w piatek, kiedy bedzie 29 stopni a potem znow ponad 30. Siedze w biurze niechetnie patrzac na sloneczny, dyszacy zarem las za oknem, bo przypomina mi goracy las, przez ktory szlam cale sobotnie popoludnie i polowe niedzieli. Na szczescie w nocy pod namiotem bylo bosko, a o poranku mielismy wspanialy ptasi koncert. Weszlam dzis na forum a tu tyyyle watkow! Jesli watek Dziecka sie rozrosl do prawie setki i konkursowy tez, to musza byc tam nieliche awantury. Sorki, ale nie mam chwilowo czasu, skomentuje pozniej, a teraz z powrotem marsz do pracy. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
skynews Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 03:30 Prawdziwego słoneczka dzisiaj prawie nie widziałem ale nie było to takie ważne bo ze względu na odniesiona kontuzje kolana i konieczność intensywnej rehabilitacji, zaplanowany weekend i tak miał przebieg dość mokry - pływalnie, sauny tudzież inne wyciskanie płynów a wszystko w celu całkowitego szybkiego wyzdrowienia aby być fit w dniu rozpoczęcia tegorocznego sezonu narciarskiego. Nie pamiętam już kiedy bylem ostatni raz pod namiotem w nocy ale jak napisałaś "bosko" to znaczy ze jesteś zadowolona. à propos "bosko - dostałem mailem: CYTAT DNIA Biatlonistka Małgorzata Ruchała: "Na pewno po ślubie nie będę nosiła podwójnego nazwiska, bo mój narzeczony nazywa się Piotr Bosko" Enjoy it ! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 07:00 Szarawo za oknami,pospał by człowiek sobie dłużej a tu do roboty trza. Dobrego dnia Odpowiedz Link
jutka1 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 08:25 Za oknem szaro, "duzy komputer" ciagle nie dziala, musze kupic nowa klawiature i zobaczyc czy to pomoze. Bo nie chce startowac i klawiatura nie dziala. Wczorajsza prace skonczylam, o dziwo, i dzis mam wolne. Milego dnia i tygodnia Odpowiedz Link
lablafox Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 08:38 Witajcie porannie , za oknem nie ma mgły, ale szaro , jesiennie i chyba znów ciepło. To nic ,ze poniedziałek . Lubię go.po nim tylko juz 4 dni pracy. 80 urodziny wypadły swietnie, takie niesamowite spotkanie rodzinne. Najmłodziej na nich wyglądała moja mama -83 lata.Wczoraj poprawiny .Dla jednych radość , dla innych smutek przez chwilkę , spowodowany myślą ,ze on czegoś takiego nie doswiadczy, mąż niestety juz sam został na tym swiecie. Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 08:54 Witam wszystkich poniedziałkowo. Życzę udanych rozmów z adwersarzami,pociechy z dziatwy i okazji na wyprzedazach. Odpowiedz Link
skynews Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 10:03 "To nic ,ze poniedziałek - po nim tylko już 4 dni pracy" - podoba mi się, zapamiętam sobie i dodam "żeby jak najszybciej minął bo i tak nic nie warto zaczynać tego dnia". Bystra, na wyprzedażach pozbywają się tylko tego czego nikt nie chciał kupić ...a tak w ogóle to właśnie wyszło słońce Enjoy your stay ! Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 14:25 SKY,nie zgadzam się z Twoim poglądem na temat wyprzedaży.Nie każdego jest stać na kupowanie np.ciuchów w eleganckich i drogich boutikach. I nie każdy musi być trendy. Nie korzystam z zadnych promocji,jesli chodzi o żywność. Tę kupuję w sprawdzonych sklepach. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 14:46 Duzy komputer sie zje...... Ma orzyjechac serwisant. Nowa klawiatura nie pasuje do wtyczki w komputerze, pan przez telefon mowil, ze niemozliwe, ja na to, ze patrze na rozstawienie bolcow starej i nowej i sa inne, pan na to, ze niemozliwe.... etc. etc. Serwisant przywiezie inna klawiature, na USB. W czasie dnia komputer przestal sie zawieszac i startowal, ale teraz mysza tez nie dziala (mimo ze swiatelko sie swieci, zmienilam baterie na nowe etc). Bez myszy nie moge kliknac na haslo, bez klawiatury nie moge hasla wklepac, wiec .... Dzieki panu od internetu podlaczylam laptopa do kabla, ktory byl w PC. Dziala, juz nie musze sie laczyc modemem. Teraz czekam na serwisanta. Koniec raportu. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 20:22 Biedna Jutka,nie doczekala sie pewnie pana serwisanta Cale szczescie ze mam w domu komputerowego naprawiacza bo inaczej placz i zgrzytanie zebami W srode w Holandii odbeda sie wybory,ktore wylonia nowy rzad.W telewizji debaty,dyskusje i potyczki. Przyjemnie patrzec z jaka kultura to wszystko sie odbywa. Nikt nikomu nie wyciaga zyciorysu dziadka czy tez starej teczki. Wszyscy skupiaja sie na swoich programach,staraja sie mowic zrozumiale dla przecietnego wyborcy. Rywale w debatach rywalizuja a nie zieja wsciekloscia i jadem. To nie jest chwalenie sie lepsza demokracja tylko zal ,ze w Polsce trzeba jeszcze troche poczekac na takie wlasnie wybory. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 20:31 Verbeno, oglądając we Francji debaty politycze miałam wrażenie czasami że, oni się nie bardzo lubią. Oglądając debaty polityczne w Polsce mam pewność że, to ja ich bardzo nie lubię Disiaj już się całkowicie załamałam oglądając quizz p.t. jak doprowadzić do rozłamu w największej parti opozycyjnej tuż przed drugą turą wyborów. W Polsce nie tylko nastolatki popełniaja samobójstwa. Partie polityczne też Odpowiedz Link