kasiaa5
06.10.04, 15:32
Wczoraj bylam w teatrze. Wchodze, ze ja do budynku i widze, ze Pani sprzedaje
program. No wiec podchodze do niej (wraz z moim towarzyszem) i prosimy o
program. Moj partnet wyciag 20zł, ale okazuje sie, ze Pani nie ma wydac
(program kosztuje 5zł). wowczas ja siegam do wlasnego portfela i zaczynam
zbierac zlotowki i mniejsze bilony. A ta pani wtedy na to: "Takich drobnych to
ja nie chce"...Dodam, ze nie byly to grosiki. Rzecz sie dziala w znanym
teatrze warszawskim...
Na dwa ostatnie wyjscia do tego teatru oba byly spalone i to nie ze wzgledu na
Panie od programow:)))
Pozdrawiam Kasia