Dodaj do ulubionych

Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie

07.12.04, 10:52
Oj jestem spokojna ale tym razem przegieli (teściowie).
Mieszkam z nimi 2 lata i jeszcze miedzy nami nie było żadnej kłótni. Ich
wywodów zawsze słuchałam i ewentualnie żaliłam sie mężowi, bądź Wam drogie e-
mamy.
Jednak teraz nie wytrzymałam. Zacznę od początku.
Mielismy spore dlugi (z mojego powodu jeszcze z czasow panienstwa).
Zamieszkalismy u tesciow, bo dzialke budowlana mamy blisko no i moj maz nie
przepada za moja mama- roznica charakterow.
Maz pracuje, dorabia na tzw. "fuchach" i ostatnio z kolega jezdzą na gre tzw.
ruletke. Nie jest hazardzista, bo nie przegrywa calej kasy, nie musi jezdzic.
Jest tam z tego powodu, ze czesto wygrywa, niewielkie kwoty, bo najwyzsza to
600 PLN, ale najczesciej jest to 100 lubb 200 PLN "na czysto" po odliczeniu
tego co wlozyl. Jest to w naszym budżecie sporo bo w tyg. nieraz sie trafilo
ze mielismy 400 PLN z tego. Fakt jak jedzie siedzi sporo bo okolo 4 godz.
gdyz ostroznie gra aby nie bylo strat a to oznacza ze musi myslec nad kazdym
zakladem, lub przeczekiwac koljki.
Zgadzam sie na to bo te dodatkowe pieniaddze nas nieraz ratuja.
W zeszla sobote rano (ok. 10 )zanieslismy synka do tesciow aby sie nim troche
zajeli bo my 5 noc z koleji nie spaalismy z jego powodu. Nigdy tego do tej
pory nie robilismy to byl pierwszy raz. Wieczorem Jarek mowi ze p rzejedzie
sie zobaczy jak tam idzie moze cos uda sie przywiesc. Wzial ze soba 30 PLN
Tesciowa dowiedziala sie i zadzwonila do niego na komorke i zrobila awanture
o to ze niby zmeczony a na ruletke moze jechac. Pozniej jak przyjechal
kolejna awantura, ze od poniedzialku mamy sobie nianki szukac.
W niedziele jak zeszlam na dol to do mnie ze powinnam to ukrucic, ze on sie
rozpije, ze wpadnie w nalog (juz ponad rok tam jezdzi) czy to za moim
pozwoleniem. Ja odpowiedzialam (nadal spokojnie) ze tak pozwalam, ze jakby
mial wpasc w nalog to juz by sie to stalo, ze alkoholikiem tez do tej pory
nei zostal. Oni swoje. Nie wytrzymalam i spytalam sie czy do rodzicow ich
rodzice przychodzili i mowili co maja robic? Oczywiscie nadal spokojnie. Na
to on juz krzyczac wrecz wrzeszczac oboje ze tak teraz to oni sie wtracaja a
pozniej jak bede plakac to nie do nich pretensje ze Daria (szwagierka) jak ma
problemy z mezem to do nich przychodzi. Ja na to tez juz z nerwami ze to moje
malzenstwo i my bedziemy decydowac. Ze nikt nam sie nie bedzie wtracal i
napewno nie przjde na skarge, bo jestesmy oboje dorosli i wiemy co robimy
odpowiadamy sami za swoje czyny
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 07.12.04, 11:09
      Ale nie wszystkie kobiety na tym forum to e-mamy. Tu sa glownie mlode mezatki
      czyli JESZCZE bezdzietne. Faktycznie jednak hazard to chyba nie jest najlepszy
      pomysl na reperowanie domowego budzetu, a tesciowie no coz..... martwia sie o
      synka
      • weronikarb Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 07.12.04, 11:31
        Wiem ze sa tu nie tylko mamy :-) Poprostu w tym wszystkim zapomnialam
        No cóż czesto ludzie graja w Totka, lub bawia sie w zakłady sportowe. Moj maz
        woli to gdyz wie ze tam jest wieksze prawdopodobienstwo wygrania niz w Totka,
        pozatym jedzie z kolega ktory tylko w tym tygodniu wygral tam 5 tys. zl
        gotowka. Miesiecznie (jedzie tam gora 2 razy w tyg. ) wygrywa okolo 1 tys. to
        wiecej niz ja pracujac. :-)
        Wiem, tez ze rodzice martwia sie o syna, ale po pierwsze on ma 31 lat, po
        drugie jest zonaty od 2 lat a po trzecie niech porozmawiaja bez nerwow.
        Nie opisalam tu wszystkiego, ale ze mnie w tej awanturze zrobili szmatą i
        obrazili moich rodzicow. Nigdy nikt na mnie nie krzyczal, a tutaj obooje (po 60-
        tce) na mnie wrzeszczeli wrecz. Pozatym wmieszali w to naszego synka. Fakt
        pilnuja go ale gdy wracam zaraz go biore jak jestem w domu oni nie zajmuja sie
        nim pozatym jest to okolo 2 lub 3 dni w tyg. nieraz nawet wcale, bo moja mama
        sie tez nim opikuje. Nigdzie nie wychodzimy, nigdzie nie wyezdzamy bez synka. A
        oni mi wyryczeli ze niby my robimy co chcemy a oni sie nim opiekuja. Fakt tak
        jest ale to u szwagrostwa to oni tak robia.
        Jestem zla, ale tez mi jest cholernie przykro, nigdy na nich glosu nie
        podnioslam, zawsze traktowalam z szacunkiem jaki nauczyli mnie rodzice oraz w
        miare mozliwosci pomagalam (znosilam obiady, umylam okna itp.)`
        • oxygen100 Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 07.12.04, 12:02
          hm....... hazard ma to do siebie ze latwo wygrac ale pewnie mozna tez i
          przegrac. I co wtedy?? No chyba ze szzcescie wam dopisuje albo odczyniacie
          jakies egzorcyzmy przed ta ruletka?? Nie wiem jak Twoj maz ale ja jakbym
          wygrala to bym dostala od razu malpiego rozumu i sie hazardowala jak znam
          zycie. Dlatego trzymam sie z daleka od takich imprez:))
          • weronikarb Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 07.12.04, 12:29
            No, coz wlasnie o to chodzi ze meza to nie wciaga, zeby z tego robic problem.
            Przez rok widze jak sie zachowuje. Tak mozna i przegrac, jednak moj maz ma
            limit najwiecej to 50 PLN, co zdarza sie naprawde rzadko aby przegral. Jest to
            gra dla cierpliwych :-)
            Bardziej mnie wkurzalo jak robil Zakłady Sportowe, bo pozniej musialam non stop
            wysluchiwac o pilce noznej - ktorej wrecz nienawidze. Na szczescie dal sobie
            spokoj gdyz stwierdzil ze mimo iz kladzie 1 lub 2 zl to i tak zal kasy i
            nerwow.
            Jesli chodzi o mnie to ja juz wogole nie wiem jak moznaby sie uzaleznic od
            hazardu, ja bylam aby raz zobaczyc jak tam jest i szczerze mowiac wynudzialam
            sie jak niewiem
            • bd_007 Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 07.12.04, 13:07
              Witam,

              weronikarb napisała:

              > No, coz wlasnie o to chodzi ze meza to nie wciaga, zeby z tego robic problem.
              > Przez rok widze jak sie zachowuje. Tak mozna i przegrac, jednak moj maz ma
              > limit najwiecej to 50 PLN, co zdarza sie naprawde rzadko aby przegral. Jest
              > to gra dla cierpliwych :-)

              To co piszesz zupełnie nie trzyma się kupy. Jeśli mąż ma limit 50 zł na grę, a
              jak mówisz wygrywa zwykle 100 - 200 złotych, to powinien przegrywać wszystko
              podczaz 80% swoich wizyt w kasynie. Ruletka to gra czysto losowa, żadne systemy
              tu nie pomogą - jeśli ktoś w nie uwierzy, to pierwszy krok do problemów z
              hazardem.

              Albo twój mąż jest niesamowitym szczęsciarzem (podkreślam - umięjętności nie
              mają tu żadnego znaczenia) albo nie znasz całej prawdy o tym co robi w kasynie,
              np. ile przegrywa (zaniżanie przegranych to standard u regularnych
              hazardzistów).

              Tak więc teściowa się całkiem słusznie martwi.

              pozdrawiam,

              BD
              • weronikarb Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 07.12.04, 13:16
                No coz to nie kasyno i jest to maszyna. Wiem ile bierze, bo nie mamy tylu
                pieniedzy abym nie wiedziala na co i ile jest wydawane.

                > To co piszesz zupełnie nie trzyma się kupy. Jeśli mąż ma limit 50 zł na grę,
                a
                > jak mówisz wygrywa zwykle 100 - 200 złotych, to powinien przegrywać wszystko
                > podczaz 80% swoich wizyt w kasynie. Ruletka to gra czysto losowa, żadne
                systemy
                Jak przegrywac, jak za kazdym prawie razem przynosi wygrana. Mowie o
                cierpliwosci bo widzialam u innych ze jak im sie poszczescilo w jednym
                zakladzie to rzucali cala kase na drugi zakład, a moj tak "dziubie" sobie
                stawia ostroznie. Jak zaklad mu sie uda to wyplaca zostawia sobie na "kole" 20 -
                50 PLN na dalsza gre i tamtych nie rusza. Dlatego przynosi, widzialam tam
                hazardzistow, ale tez ludzi ktorzy "zyja" z tej gry i to ludzie ktorzy stawiaja
                okolo 1 tys. zl. Wiele tez maz mi opowiadal. Jest to gra losowa, tak jak lotto
                a ilu w nia gra? Czy grajac w lotto tez bylby nazwany hazardzista? Watpie, a
                ile juz ludzie w to wpakowali a ilu wygralo?
                Moim zdaniem regularny hazardzista to taki, ktory MUSI isc grac i to dopoki az
                nie przegra wszystkich pieniedzy czyz nie?
                • bd_007 Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 07.12.04, 14:37
                  Witam,

                  weronikarb napisała:

                  > No coz to nie kasyno i jest to maszyna. Wiem ile bierze, bo nie mamy tylu
                  > pieniedzy abym nie wiedziala na co i ile jest wydawane.

                  Tym bardziej wszystko co napisałem jest słuszne. Przy ruletce na żywo mógłby
                  ktoś jeszcze oszukiwać, czy wchodzić w zmowę z personelem. Ruletki automatyczne
                  na to nie pozwalają - są to zresztą automaty, które zarabiają najwięcej
                  pieniędzy ze wszystkich.

                  > Jak przegrywac, jak za kazdym prawie razem przynosi wygrana

                  Ujmę to tak - można często wygrywać, ale wtedy z rzadka się wiele przegrywa,
                  np. często przyniesie 100 - 200 złotych, a od czasu do czasu przegra tysiąc.
                  Można często przegrywać mało - 50 - 100 zł, a rzadko coś sporego wygrywać np.
                  500 zł. Natomiast jeśli ktoś twierdzi, że rzadko przegrywa mało, a często
                  wygrywa dużo, albo miał niesamowite szczęście, albo kłamie, albo oszukuje
                  podczas gry.

                  > cierpliwosci bo widzialam u innych ze jak im sie poszczescilo w jednym
                  > zakladzie to rzucali cala kase na drugi zakład, a moj tak "dziubie" sobie
                  > stawia ostroznie.

                  Stawiając ostrożnie zmniejsza tzw. oczekiwaną wartość przegranej. Natomiast nie
                  ma systemu, który zapewniłby mu statystyczną przewagę nad automatem.

                  > Jak zaklad mu sie uda to wyplaca zostawia sobie na "kole"
                  > 20 50 PLN na dalsza gre i tamtych nie rusza. Dlatego przynosi, widzialam tam
                  > hazardzistow, ale tez ludzi ktorzy "zyja" z tej gry i to ludzie ktorzy
                  > stawiaja okolo 1 tys. zl.

                  To co opisujesz to zbiór pewnych mitów na temat "jak grać aby wygrać" czy
                  różnych przechwałek ósób, które twierdzą, że zarabiają na hazardzie, a w
                  rzeczywistości zostawiły tam już dziesiątki czy setki tysięcy zł.

                  Istnieją tzw. profesjonalni hazardziści, którzy faktycznie zarabiają na grze,
                  ale oni nigdy nie grają na żadnych maszynach, a tylko w grach karcianych czy
                  zakładach wzajemnych. Wymaga to też sporej wiedzy i umiejętności. Uwierz mi -
                  ja naprawdę doskonale wiem co mówię - w tych kwestiach lepiej wierzyć mi, niż
                  temu co się samemu widziało czy słyszało.

                  > Czy grajac w lotto tez bylby nazwany hazardzista?

                  Oczywiście, samo bycie hazardzistą to nic złego.

                  > Moim zdaniem regularny hazardzista to taki, ktory MUSI isc grac i to dopoki
                  > az nie przegra wszystkich pieniedzy czyz nie?

                  Regularny hazardzista to taki co gra regularnie, to jeszcze też nic złego.
                  Opisany przez Ciebie przypadek to nalogowy hazardzista, i to już jest problem.

                  pozdrawiam,

                  BD
                  • weronikarb Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 08.12.04, 10:34
                    No o to chodzi ze nie jest nalogowym hazardzista i nie bedzie. Bo niestac go na
                    to. On nie podchodzi do tego jako do sposobuna szybkie wzbogadzenie sie a
                    jedynie jako dorobienie troche. Wiem tez ze aby wyrgrac duzo trzeba duzo
                    najpierw zaryzykowc i dlatego tez takie tylko kwoty wygrywa, bo stawia
                    niewiele. Nie mowie ze nie przegral wogole, jednak w porownaniu do wygranej
                    niestety wygrana wieksza :-)
      • blondi81 Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 07.12.04, 11:31
        ja również uważam, że gra w ruletkę to nie jest najlepszy sposób na zarabianie
        kasy. to bardzo szybko wciąga. a skąd wiesz, że mógłby tak łatwo przestać tam
        jeździć skoro robi to już od roku??
        • weronikarb Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 07.12.04, 11:34
          Dlatego tak mysle, gdyz jak juz jedzie to raz gora 2 razy na tydzien, nie
          stawia jej na pierwszym miejscu. Nieraz byla m-czna lub 2 m-czna przerwa.
          Jedzie tam gdy jest u nas juz naprawde ciezko z kasa.
          • burza4 Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 07.12.04, 12:04
            mimo wszystko uwazam, że balansujesz na granicy powaznych kłopotów. Z hazardem
            jest tak jak z kazdym nałogiem - dopiero jak się wdepnie głębiej i narobi
            długów, to się okazuje, że jednak jest to problem. Znajoma niestety ocknęła się
            dopiero wtedy, kiedy mąż stracił 100 tys. zł! i teściowie maja troche racji w
            tym, że zwracają uwagę, że nie jest to dobry sposób na życie
            • weronikarb Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 07.12.04, 12:31
              Po pierwsze skad bym wziela taka kase. Po drugie nigdy w zyciu by tyle nie
              postawil. Znam meza i wiem jaki jest odpowiedzialny. Jak pisalam wyzej, maja
              prao powiedziec o swoich obawach ja tego nie neguje chodz mi o sposob w jaki to
              zrobili. Napisalam wyzej jak
              • burza4 Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 12.12.04, 17:23
                weronikarb napisała:

                > Po pierwsze skad bym wziela taka kase. Po drugie nigdy w zyciu by tyle nie
                > postawil. Znam meza i wiem jaki jest odpowiedzialny.

                Tamtego faceta znam ponad 15 lat - wierz mi, jest to ostatnia osoba, którą bym
                posądzała o nieodpowiedzialność!!! do niedawna mi się wydawało, że taki mąż to
                ostoja rodziny - zaradny, sumienny, pracowity itd. Przecież on nie przegrał 100
                tys. od razu!!! u niego tez zaczynało się od drobnych kwot, na zasadzie
                rozrywki, potem niestety się wciągnął, przegrał samochód, i wszystkie
                oszczędności. Dlatego jest to ryzykowne, każdemu się wydaje że nad tym panuje.
                Do czasu. Niestety jego rodzice nie reagowali, bo uwazali, ze jest dorosły i
                wie co robi.

                Jak pisalam wyzej, maja
                > prao powiedziec o swoich obawach ja tego nie neguje chodz mi o sposob w jaki
                to zrobili. Napisalam wyzej jak

                Cóż - w takich kontrowersyjnych kwestiach tak naprawdę nie ma dobrego sposobu
                na przekazanie swoich uwag. Nie raz wściekałam się, kiedy rodzice "się
                czepiali", po czym nie raz okazywało się, że mieli rację, a ja wracałam z
                podkulonym ogonem. I dobrze, że mogłam na nich wtedy liczyć, bo równie dobrze
                mogli powiedzieć "masz co chciałaś".
    • rapid11 Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 07.12.04, 12:45
      Szczerze mówiąc wcale im sie nie dziwię. Zamieszkaliście u nich z powodow
      Twoich długów, przyzwalasz na systematyczny hazard w wykonaniu Twojego męża a
      ich syna. Podejrzewam, że mogą się niepokoić, czy to nie pociągnie Was w dalsze
      długi. A argument: "Ja odpowiedzialam (nadal spokojnie) ze tak pozwalam, ze
      jakbymial wpasc w nalog to juz by sie to stalo, ze alkoholikiem tez do tej pory
      nei zostal", wybacz, jest mało przekonujący.

      Ja na to tez juz z nerwami ze to moje
      > malzenstwo i my bedziemy decydowac. Ze nikt nam sie nie bedzie wtracal i
      > napewno nie przjde na skarge, bo jestesmy oboje dorosli i wiemy co robimy
      > odpowiadamy sami za swoje czyny

      Skoro tak jest, to dlaczego z nimi mieszkacie, dlaczego prosice ich o pomoc
      przy dziecku?

      Hazard to nałóg, tak jak alkoholizm. Pamiętaj o tym.
      • weronikarb Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 07.12.04, 13:02
        rapid11 napisała:

        > Szczerze mówiąc wcale im sie nie dziwię. Zamieszkaliście u nich z powodow
        > Twoich długów,
        Zamieszkalismy na ich wyrazna prosbe, wyremontowalismy gore, tak samo
        zamieszkal ich drugi syn z zona. Pozatym w kazdej chwili mozemy sie wyprowadzic
        do mojej mamy o czym coraz czesciej mysle.

        przyzwalasz na systematyczny hazard w wykonaniu Twojego męża a
        > ich syna. Podejrzewam, że mogą się niepokoić, czy to nie pociągnie Was w
        dalsze
        >
        > długi.
        Nie jest systematyczny. Pozatym jak juz pisalam nie chodzi o samm ich niepokoj
        i wyrazenie ich ale posob w jaki tego dokonali

        A argument: "Ja odpowiedzialam (nadal spokojnie) ze tak pozwalam, ze
        > jakbymial wpasc w nalog to juz by sie to stalo, ze alkoholikiem tez do tej
        pory
        >
        > nei zostal", wybacz, jest mało przekonujący.
        To jak umra (czego im nie zycze) to bedzie hazardzista i pijakiem bo kto bedzie
        go pilnowal jak ja tego nie robie?

        >
        > Ja na to tez juz z nerwami ze to moje
        > > malzenstwo i my bedziemy decydowac. Ze nikt nam sie nie bedzie wtracal i
        > > napewno nie przjde na skarge, bo jestesmy oboje dorosli i wiemy co robimy
        >
        > > odpowiadamy sami za swoje czyny
        >
        > Skoro tak jest, to dlaczego z nimi mieszkacie, dlaczego prosice ich o pomoc
        > przy dziecku?
        Nie prosilismy o opieke , gdyz chcielismy dac malego do zlobka. Tesciowa i mama
        moja chcialy same sie nim zajmowac na zmiane. Ustapilam gdyz maz tez prace ma
        nie w okreslonych godzinach i czesto jest z malym
        >
        > Hazard to nałóg, tak jak alkoholizm. Pamiętaj o tym.
        Wiem, ale do nałogu trzeba też mieć predyspozycje.
        Pozatym nie chodzi głównie o to ale o ich zachowanie. Krzyki, wrzaski i
        zrobienie ze mnie delikatnie mowiac szmaty to raczej nie jest dobry sposob na
        dyskusje lub wyrazenie swoich objekcji.
    • figa80 Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 08.12.04, 13:31
      Za przeproszeniem bzdury piszesz i to wielkie. A zdenerwowani to maja prawo być
      teściowie. Wydaje mi się, że nie zdajesz sobie sprawy, jak strasznym nałogiem
      może być hazard. Człowiek uzależniony kłamie jak z nut. Najprawdopodobniej nie
      wiesz o tym, ile rzeczywiście stawia, ile wygrywa, a ile przegrywa. Przecież
      kasyno to nie jest instytucja charytatywna, tylko dobry interes dla
      właścicieli, którzy zarabiają grube pieniądze na głupocie hazardzistów.

      A teraz przykład z życia (mojego).
      Mój mąż jeszcze przed ślubem, jako maturzysta, wciągnął się w zakłady sportowe.
      Parę razy wygrał kilkadziesiąt złotych, parę razy przegrał, ogólnie był na
      plusie, więc uznał, że tak się zna na sporcie, że nie ma szans, żeby przegrał.
      Oczywiście ostatecznie przegrał około 2 tysięcy złotych (wszystkie
      oszczędności, które zbierał z kieszonkowego od babci). Był płacz i zgrzytanie
      zębów i obietnice,że już nigdy.
      Dwa lata póżniej, już po ślubie i z małą dzidzią (to był nasz najgorszy moment-
      zero dochodów, dziene studia), znowu zaczęłam znajdować u niego kupony na parę
      złotych. Zrobiłam aferę, obiecał, że kończy z tym. A pewnego dnia przyszedł do
      mnie z podkulonym ogonem: przegrał znowu prawie 2 tysiące i to nie nasze, tylko
      z debetu w banku (nie mieliśmy skąd oddać, musiałam prosić o rozłożenie na
      raty). Była wielka afera, płakał, przepraszał, przysięgał, że już nigdy w zyciu.

      I wiesz co? Ostatnio (po trzech latach od tamtego)znów znalazłam kupon...
    • mama_radka Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 08.12.04, 16:54
      hej,

      wiesz, zawsze stawalam po Twojej stronie jesli chodzi o teściową, ale poniekąd
      rozumiem, ze mogą się martwić - bo hazard to naprawdę niebezpieczna zabawka. I
      czasami emocje powodują różne sytuacje, zdenerwowali się i może inaczej nie
      mogli jak tylko krzyczeć, chociaż ich to nie usprawiedliwia, ale mogło ich
      ponieść.
    • tu_lipa Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 12.12.04, 17:11
      O choroba, rzeczywiście punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
      Jestem za TWOIMI TEŚCIAMI!!!!
      Oni mają rację, widzą niebezpieczeństwo, bo ich syn gra nałogowo, a ty mówisz,
      ze on dorabia. Ja nie byłam w kasynie,i chyba do krajowego się nie wybiorę (
      inne moze zwiedzę ), ale nie sądzę ,żeby Twój mąż spotykał tam tylko
      bogobojnych, spokojnych, pracowitych i uczciwych, Ci są raczej w domach
      rodzinnych, albo dorabiają się w bardziej pospolitych miejscach pracy . Ale
      dużo o Tobie mówi wtrącenie : mielismy spore długi z czasów panieństwa - z
      mojego powodu. Otóż to.
      Ciebie długi nie przerażają . Myślisz, że jakoś to będzie??? Bo, jak piszesz,
      jesteście dorośli? Spłacą sie same ???
      Nigdy nie miałam długów, ale gdybym miała, to szukałabym każdej, tylko nie
      takiej " wesołej " roboty.
      Mąż mojej szkolnej koleżanki dorabiał się grając na weselach, wcale nie
      zazdroszczę, a mam powody do współczucia jego żonie.
    • grzecznagrzeszna Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 15.12.04, 10:33
      Jesli 10 osób mówi Ci, że jesteś pijana, to nie siadaj za kierownicę, tylko idź
      spać. Tu na forum chyba 100% wypowiedzi pisze Ci, że hazard może nieść powazne
      konsekwencje i niewiadomo kiedy, a człowiek się użaleznia. Do Ciebie to nie
      dociera. Igracie z ogniem. Obyście się nie sparzyli

      P.S. Też uwazam, że Twoi teściowie mają rację. Awantura, czy powinna była
      zaistnieć, czy też nie, wywołana została przez troskę o Was.
    • weronikarb Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 15.12.04, 14:01
      Tak, ja nie widze problemu, bo nie rozumiem jak mozna popasc w nałóg.
      Dla mnie to obcy termin, m imo ze ojciec był alkoholikiem.
      Nigdy nie potrafilam zrozumiec ze pije bo musi.
      Czlowiek jest istota rozumna i jak gram to dla frajdy np. w totka (jak jest
      bardzo duza kumulacja)
      Pije jak mam ochote - co robie bardzo rzadko bo nie przepadam za alkoholem.
      Pale bo lubie - choc potrafie rzucic - nie palilam jak bylam w ciazy, jak
      jestem w pracy czy jak niemam ochoty.
      Jak moglabym popasc w nalog ??
      I dlatego tak samo traktuje meza, ma rozum i znam go podchodzi do tego tak jak
      ja.
      Jesli chodzilo mi o dorabianie to nie mowie ze nie dorabia tradycjnie - robi
      tak. Pisalam juz o tym pisalam tez ze wie iz w ten sposob nie zrobi majatku, ze
      majatek moze zdobyc tylko i wylacznie praca.
      Gdyby mial byc hazardzista juzby nim byl, gra rok i chodzi tam roznie, nieraz
      raz nieraz 2 razy na m-c nieraz wogole. Jak ma czas i mu sie chce. Jest nieraz
      np tydzien ze jest ze 3 razy. Teraz np. od 2 tyg. nawet nie wspomni, nie chce
      mu sie podejrzewam.
      I czy to hazardzista???
      Moim zdaniem czlowiek aby popasc w nalog musi miec do tego takze predyspozycje.
      Słaby psychicznie czlowiek tylko moze w to poopasc, albo ktos kto wierzy w
      zludzenia (marzenia)
      Wszyscy ostrzegaciie mnie przed hazardem, ale tak samo inne ostrzegacie ze ma
      meza alkoholika itd.
      Coraz czesciej widze ze jak czytacie to wybieracie tylko fragmenty opowiesci i
      nie patrzycie na reszte tylko to co Wam odpowiada.
      Wiem nie znamy sie nie znacie sytuacji itp., ale no coz
      • grzecznagrzeszna Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 15.12.04, 18:24
        Jesteś dużą dziewczynką, zrobisz jak zechcesz. Tylko potem nie pisz na
        forum: "Ratunku! - Mąż hazardzista przegrał wszystko, nie mamy za co żyć!"

        Zamiast się tłumaczyć przed obcymi osobami, których Twój los tak naprawdę mało
        obchodzi, bo znają Cię tylko "z literek", zastanów się głeboko nad sobą i swoją
        rodziną oraz nad hobby Twojego męża.

        Gdy hazardowe to nie sposób na zarobek, tylko na zabawę i mogą sobie pozwolić
        na nią tylko osoby, które nie zmarnują sobie i innym zycia jeśli minie dobra
        passa. Jesli Twój mąż idzie tam zarabiać, to coś jest nie tak.
      • bd_007 Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 16.12.04, 12:15
        Witam,

        > Moim zdaniem czlowiek aby popasc w nalog musi miec do tego takze
        > predyspozycje.

        Przy nałogach to raczej "nigdy nie mów nigdy"...

        > Słaby psychicznie czlowiek tylko moze w to poopasc, albo ktos kto wierzy w
        > zludzenia (marzenia)

        Akurat pewna dawka złudzeń jest związana ze zdrowiem psychicznym. Osoby
        depresyjne mają dużo bardziej realistyczny (zgdony z faktami) ogląd świata niz
        osoby zdrowe. To taka dygresja, a propos Twoich teorii psychologicznych.

        Podkreślam jeszcze raz - nie jest jeszcze dziwne, że ktoś uprawia hazard czy
        pije regularnie. Dziwaczne są inne rzeczy - opisywane przez Ciebie deklaracje o
        częstości wygranych przy danym stylu gry itp. Są równie dziwne jak, dajmy na
        to, deklaracje o spotykaniu zielonych ludzików. I tu leży problem - wygląda to
        bardzo podejrzanie.

        pozdrawiam,

        BD
    • butik6 Re: Wkurzyłam sie !!!!!!! Długie 15.12.04, 23:06
      jego mama ma racje! tak sie zaczyna hazard. Ja mówie to z doswiadczenia. Moj
      maz jest hazardzista i jego brat tez, który należał do anonimowych
      hazardzistów. Nie ma nic gorszego jak zgoda żony na to od samego poczatku. Na
      poczatku zaczyna sie niewinnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka