On chce a ja nie

11.12.04, 14:07
Mam taki problem dotyczący sexu. Muszę się przyznać że nie zawsze chce się
kochać wtedy kiedy i mój mąż. Czasami nic nie mówię i robimy "to" a czasami
poprostu odmawiam i wtedy od się obraża. A nie daj boże jak odmówię jeszcze
raz (czyli 2x pod rząd) to już kłótnia murowana.
Ponieważ staramy się o dziecko więc wiadomo że zależy mi na stosunku w czasie
okresu płodnego, wtedy mój mąż mówi, że ja wtedy nie chiałam to i on teraz
nie chce. Robi mi na złość.
strasznie wkurza mnie ta sytuacja i nie wiem co robić? wesprzyjcie.

    • m120604 Re: On chce a ja nie 11.12.04, 14:24
      Nie bardzo mogę ci pomóc, ale na pocieszenie powiem,że ja też nie zawsze mam
      ochote. Mój mąż się nie obraża.Jest szczęsliwy kiedy ja chce.Jak staraliśmy się
      o dziecko, to mąż nie robił mi na złość, ale nie wspominam tego najlepiej, bo
      myślałam tylko o tym, czy to już!!! powiem ci tylko, że dopiero po urodzeniu
      dziecka, mam więcej przyjemności i mam ochote na "spotkanie z mężem w sypialni"
      • anula36 Re: On chce a ja nie 11.12.04, 15:25
        bylo gdzies takie forum"dla starajacych sie" o dziecko oczywiscie i artukul w
        wysokich obcasach na ten temat.
        Maz po prostu czuje sie w jakis sposob odrzucony ze teraz dziecko i starania o
        nie sa na pierwszysm miejscu a on an drugim, moze sie tez bac ze skoro tak
        przesz do dziecka to po jego urodzeniu zupelnie bedzie na ostanim planie. Nie
        chce byc tez traktowany jako "tylko" dostarczyciel plemnika.
        Mysle ze wazne sa 2 sprawy- czy lekarz zabrania wamm wspozycia poza owulacja?
        Jesli tak- powiedz to jasno mezowi raczej w takim stuly ze jesli chcecie miec
        wspolnego potomka to musi z toba i lekarzem wspolpracowac.
        Jesli nei ma przeciwskazan medycznych do wspolzycia poza okresem owyulacyjnym-
        nie bron sie tak - im bardziej wyluzyjecie tym wieksza szansa na ciaze.Moze
        jakis urlop?
        Zycze powodzenia w staraniach o malenstwo.
        • s.mal Re: On chce a ja nie 11.12.04, 15:36
          dziękuję wam za odpowiedź.
          zarówno w jednej jak i drugiej jest ziarenko prawdy.
          oczywiście nie ma żadnych przeciwskazań do współżycia poza okresem płodnym, a z
          urlopem może być baaardzo trudno. No ale napewno jakoś sobie poradzimy. Bardzo
          kocham swojego męża ale czasami doprowadza mnie do białej gorączki. Jego znak
          zodiaku to strzelec - a to chyba sporo wyjaśnia.
          Jeszcze raz dziękuję i życzę miłego dnia.
          Gdyby ktoś chciał się jeszcze wypowiedzieć to zapraszam. Chętnie też wysłucham
          mężczyzn.
          • anula36 Re: On chce a ja nie 11.12.04, 15:42
            nie chce truc ale pracujemy zeby zyc a nie odwrotnie.
            Jesli priorytetem jest dziecko,rodzina...to chociaz na tydzien sie gdzies
            urwijcie, najlepiej w okolicach owulacji:)
    • zalotnica Re: On chce a ja nie 12.12.04, 22:23
      s.mal napisała:

      > Mam taki problem dotyczący sexu. Muszę się przyznać że nie zawsze chce się
      > kochać wtedy kiedy i mój mąż. Czasami nic nie mówię i robimy "to" a czasami
      > poprostu odmawiam i wtedy od się obraża. A nie daj boże jak odmówię jeszcze
      > raz (czyli 2x pod rząd) to już kłótnia murowana.


      Jesli na poczatku waszego malzenstwa macie juz takie problemy,
      to az strach pomyslec co bedzie dalej...
    • cisza79 Re: On chce a ja nie 13.12.04, 09:53
      Raczej niema w tym nic dziwnego bo wiekszosc facetów lubi sie kochac czesto i
      to jest poprostu to :-)))Niema co sie tu doszukiwac niewiadmomo czego, wkoncu
      nie wziełas sobie ksiedza a 100% faceta.
      Czasami nie łape takich sytułaci.Bo rozumiem ze mozna niemiec kiedy sie kochac
      jesli sie nie mieszka razem, pracuje 12h itp...Ale jak sie jest w małzenstwie
      to albo jest cos nie tak z toba albo roznica w temperamencie... a jesli o
      temperament chodzi to jest to problem bo zawsze jedna ze stron jest
      poszkodowana :-))
      Porozmawiaj z nim o tym, moze on ma inne potrzeby niz ty sadzisz...
      Mariusz
      • lhasa1 Re: On chce a ja nie 13.12.04, 11:02
        u mnie odwrotnie: ja chce a on nie..:( kurcze tak zle i tak niedobrze, nikomu
        nie mozna dogodzic:)moj problem to zmeczony, przepracowany facet, ja sie
        mizdrze, co rusz nowe stringi, cialko wypieszczone kosmetykami ale pieszczot
        meskich rak nie moge uraczyc. a jak sie dopominam to slysze ze mu brzuch
        ugniatam(?!) albo ze chce mu sie spac, eh zycie..
        • malyana Re: On chce a ja nie 13.12.04, 11:13
          Myślę, że jesteś młodą mężatką. Ja też tak miałam na początku związku.
          Myślałam, że mamy zupełnie inne temperamenty. On chciał częściej niż ja i się
          od razu obrażał. U mnie czas wpłynął na korzyść, z wiekiem potencjał u
          większości mężczyzn siada a u kobiet rośnie, a gdy jeszcze mężuś będzie ciężko
          pracował to będzie bardzo często wykończony i wtedy zobaczy jak to dobrze gdy
          żona domaga się seksu a on marzy tylko o spaniu. Może wtedy cię zrozumie , bo u
          mnie zrozumiał. Miejmy nadzieję, że nie do czasu:)?
          • anula36 Re: On chce a ja nie 13.12.04, 11:37
            jednego nei zauwazylyscie dziewczyny tu problem kreci sie jeszcze wokol tego
            nieszczesnego zaplodnienia.
    • xapur Re: On chce a ja nie 13.12.04, 16:33
      "Ponieważ staramy się o dziecko więc wiadomo że zależy mi na stosunku w czasie
      okresu płodnego, wtedy mój mąż mówi, że ja wtedy nie chiałam to i on teraz
      nie chce. Robi mi na złość.strasznie wkurza mnie ta sytuacja i nie wiem co
      robić? "
      Całkowicie rozumiem twojego męża. Też nieraz miałem pomysł, by "zrobić na
      złość", bo to rzeczywiście mało przyjemne gdy ukochana odmawia seksu. Niemniej
      jestem przekonany, iż kompromis jest możliwy. Ludzie dorośli to nie dzieci i
      powinni wiedzieć, że nie zawsze jak coś chcą to dostaną. Różnie przecież bywa.
      Myślę, że zamiast się wkurzać przedstaw mężowi swój punkt widzenia i postaraj
      się zrozumieć jego. Robienie na złość rzadko daje pozytywne efekty. Z drugiej
      strony nie wymagaj by facet był dostępny zawsze jak masz ochotę, a w odwrotnej
      sytuacji dajesz mu kosza i oczekujesz, że posłusznie zajmie się czymś innym
      zamiast seksem z Tobą. Bo jeszcze faktycznie znajdzie sobie inny obiekt...
Pełna wersja