Dodaj do ulubionych

Niedoj....anie

22.02.05, 21:27
Witam,
kiedy zaczęłam pisać na tym forum niejednokrotnie padały pod moim adresem
określenia, że jakaś taka niedoj....ana jestem.
Ponieważ nigdy nie doświadczyłam tego stanu chcę się zapytać Was wszystkie co
o tym możecie powiedzieć?
Czy to tylko stan fizyczny, czy też wiąże się to z psychiką? Czy pojawia się
tylko jak mamy odmienne zdanie od innych?
Czy któraś z Was doświadczyła niedoj..ania?


Pozdrawiam,

A
Obserwuj wątek
    • ewpiot Re: Niedoj....anie 22.02.05, 22:08
      To jest tzw. "wscieklizna macicy".:-)
      Potwierdzam ze ten stan istnieje.
      A kobieta "dopchnieta" to kobieta spelniona.
      Mezczyzni, jesli chcecie aby wasze zony byly usmiechniete to kochajcie je,
      kochajcie!:-)
      Ewa
    • oxygen100 Re: Niedoj....anie 22.02.05, 23:49
      Oczywiscie. Powiadaja ze panna niedopchnieta z rzadka usmiechnieta i to swieta
      prawda. Jakis czas temu wyjechalam sluzbowo na dosc dlugo. Wibrator zostal w
      domu bo myslalam ze spoko poradze sobie. Az po jakims miesiacu a moze dwoch tak
      mi padlo na mozg ze myslalam tylko o jednym. Zeby sie pobzykac. Reka mi
      spuchla :)). Az pewnej nocy obudzilam sie w takiejs wscieklicy ze chcialam juz
      isc do lodowki po ogorka. Ale poniewaz zaczelam sie zastanawiac czy obierac czy
      zapakowac jak go natura stworzyla chuci samoistnie jakos opadly. Mialam co
      prawda alternatywe Murzyna kierowce autobusu ale troche sie balam hiva wiec
      wybralam bezpieczniejsza opcje :)) To bylo straszne :))
      • oxygen99 Re: Niedoj....anie 23.02.05, 01:32
        Hym...
        Z tym niedopchnięciem to chyba prawda.
        Znałam kiedyś taką jedną co to się feministką mianowała. Uważała, że facet jej
        niepotrzebny. Wszystko z powodu jej piękna inaczej, że tak powiem :-)
        Jak znalazła amatora od razu nabrała chęci życia :-)

        A z ogórkiem to ostrożnie, cholerstwo ma czasami jeszcze kolce i o sadomacho
        łatwo :-) Chyba, że kiszony, bo i bezpiecznie i na pałeczki kwasu mlekowego
        działać może dobrze :-)
        • angelika_20 Re: Niedoj....anie 23.02.05, 01:43
          O, korańska podróba :-)
        • oxygen100 Re: Niedoj....anie 23.02.05, 08:23
          spoko to byl dlugi ogorek. Gladki i zielony:)
      • wielorak Re: Niedoj....anie 23.02.05, 12:11
        Oxygen wiem że jesteś kobietą niemłodą i myślę też że pewnych rzeczy z tego
        względu mówić (pisać) ci nie wypada. Dodam że czasem mnie demoralizujesz. Bez
        kultury i tyle
        • oxygen100 Re: Niedoj....anie 23.02.05, 12:15
          No jak mi przykro. To co jak sie skonczy 30-tke pozostaje juz tylko kupic sobie
          kwaterke na cmentarzu??
        • oxygen100 Re: Niedoj....anie 23.02.05, 12:19
          a co konkretnie Cie tak zgorszylo?? fakt ze posiadam wibrator (prezent od
          meza), bolaca reka, czy fallusoidalne warzywa?? A moze to ze wyjechalam
          zostawiajac starego jak mamut (I ja:)) malzonka samego na kilka miesiecy ;))
          • angelika_20 Re: Niedoj....anie 23.02.05, 15:40
            Może chodzi o murzyna?
            :-)))
            • oxygen100 Re: Niedoj....anie 24.02.05, 13:59
              angelika_20 napisała:

              > Może chodzi o murzyna?
              > :-)))

              To mozliwe:)) no ale chyba nie dlatego ze jest czarny co?? ale cholera wie.
              Moze cyklon B by sie jednak niektorym pannom przydal:))Tylko jak to nazwac??
              faszyzm czy rasizm??:))
              -
          • wielorak Re: Niedoj....anie 23.02.05, 16:58
            Nic takiego nie twierdzę i o trzymaniu grobu nie piszę. Z całym szacunkiem ale
            te warzywa mi do ciebie nie pasują.
            A nie wiem już teraz sama czy warto dalej drążyć ten temat bo może za pare lat
            też będę pokazywać bebechy na jakimś forum
        • daimona buhaha...a gdyby miała poniżej 30. 27.02.05, 00:20
          to by wypadało? Śmieszna jesteś wielorak.
          Oxygen lubi mówić prosto z mostu i sie nie krygować - i za to ją lubie ;)
      • jakubprz Re: Niedoj....anie 24.02.05, 13:30
        Widzę tu lukę na rynku. Chyba założę "pogotowie seksualne" dla pań, które już
        nie mogą wytrzymać :-) . W każdym większym mieście kilku facetów powinno
        trzymać dyżur 24h/dobę . Ja tak właściwie to cały czas mam dyżur tylko żadna o
        tym nie wie ;-)
        • oxygen100 Re: Niedoj....anie 24.02.05, 13:57
          widac musisz zmienic agenta albo zastosowac bardziej agresywne formy
          autopromocji:DD
          • jakubprz Re: Niedoj....anie 25.02.05, 12:55
            Mój adres mailowy jest dla wszystkich widoczny ;-) .
            Z autopromocją lepiej nie przesadzać, bo jeszcze się zona zgłosi i będzie
            dwustronny klops. :-)
    • escape5 Re: Niedoj....anie 22.02.05, 23:59
      Ja nie ale moja matka od 15 lat(od śmierci ojca)doświadcza.Nigdy przez ten czas nie miala faceta,wiem to napewno.A oto objawy niedojebania:
      -krytykowanie wszystkiego i wszystkich obojętnie co by nie zrobili,właściwie to osoba taka krytykuje nieustannie-ten objaw jest nie do zaakceptowania,wprost uniemożliwia życie z osobą niedojebaną,
      -paradoksalnie wstręt do facetów,obrzydzanie ich innym
      -podświadome upodabnianie się do mężczyzn-męskie fryzury,brak makijażu,proste stroje,
      -wieczne niezadowolenie,marudzenie,gderanie.
      To tyle chyba z najażniejszych objawów jakie zaobserwowałam i nie jest to kwestia charakteru mojej matki bo gdy zył ojciec była inną osobą-dbała o siebie,uśmiechała się,nie marudziła.Tak więc widzisz że niedojebanie to przykra dolegliwość,najbardziej jednak przykra dla otoczenia.
    • xapur Re: Niedoj....anie. Dotyczy także facetów. 23.02.05, 00:19
      Objawy podobne. Narasta agresja i ogólna drażliwość. Człowiek wnerwia się byle
      czego, a jednocześnie myśli tylko i wyłącznie o jednym. Normalnie mózg się
      lasuje. Ciekawe jak sobie radzą kosmonauci? Przeca muszą być skoncentrowani na
      robocie.
      • oxygen100 Re: Niedoj....anie. Dotyczy także facetów. 23.02.05, 08:24
        fakt, moze pakuja im lale z sexshopow ino o tym nie mowia:))
        • xapur Re: Niedoj....anie. Dotyczy także facetów. 23.02.05, 12:22
          Pewnie dlatego teraz modne są załogi mieszane - laski i samce. Problem
          rozwiązany. Tylko jak oni to robią w stanie nieważkości?
          • chiara76 :)) 23.02.05, 13:28
            była taka reklama jeans'ów Levis, tam pokazali jak:)))
    • bejrutek Re: Niedoj....anie 23.02.05, 00:35
      angelika_20 napisała:

      > Witam,
      > kiedy zaczęłam pisać na tym forum niejednokrotnie padały pod moim adresem
      > określenia, że jakaś taka niedoj....ana jestem.
      > Ponieważ nigdy nie doświadczyłam tego stanu chcę się zapytać Was wszystkie co
      > o tym możecie powiedzieć?
      > Czy to tylko stan fizyczny, czy też wiąże się to z psychiką? Czy pojawia się
      > tylko jak mamy odmienne zdanie od innych?
      > Czy któraś z Was doświadczyła niedoj..ania?
      >
      >
      > Pozdrawiam,
      >
      > A

      mam nadzieję, że nie doświadcze takie czegoś fizycznie, jestem hetero lubię
      babki, twoich postów nie czytałem, ogólnie radziłbym Ci się nie
      przejmować :)))))
      • angelika_20 Re: Niedoj....anie 23.02.05, 00:38
        Ale ja się nie przejmuję :-)
        Ciekawiło mnie tylko jak się to objawia i czy inne kobiety zgadzają się z tym
        zjawiskiem.
        Tak więc od dzisiaj na imieniny i święta będę życzyła koleżankom dobrego
        doje..nia :-)
        • bejrutek Re: Niedoj....anie 23.02.05, 00:40
          hihihihi :))))), to forum zaczyna mnie wkręcać...
    • bea.bea Re: Niedoj....anie 23.02.05, 01:14
      według mnie to o czym poszesz to nie tyczy sie sfery fizycznej człowieka, lecz
      jego psychiki, a zwłaszcza tzw kultury osobistej....

      uwazam , że osoby które podejżewaja innych o to ....to zwykle prostackie chamy,
      dla których znaczenie maja tego typu powiedzmy"naukowe okreslenia"

      uwazam że stan który wyraza napisane przez ciebie słowo zapewne istnieje, jednak
      forma w jakiej niektóre panie sie wyrazaja, mnie osobiscie obraża......

      i dziwie się , ze młode i zapewne fajne dziewczyny nie potrafia zachowac kultury
      i godności , wypowiadając się publicznie...o
      • oxygen100 Re: Niedoj....anie 23.02.05, 08:22
        przepraszam masz cos przeciwko naukowcom? bo akurat sie utozsamiam z ta
        grupa?:)) Nie rozumiem tez dokladnie dlaczego Cie to obraza?? Trzeba
        przelamywac tabu bo inaczej bedziemy zyc w zaklamaniu do konca swiata i jeden
        dzien dluzej. Dlaczego o TYM nie pisac?? Zjawisko jak kazde inne. Jak zorza
        polarna czy czastki elementarne, a poki co nikt nam tego "odmiennego"stanu
        swiadomosci na razie nie tatuuje na czole:))
      • christina27 Re: Niedoj....anie 23.02.05, 09:13
        bea.bea napisała:
        uwazam , że osoby które podejżewaja innych o to ....to zwykle prostackie
        chamy,dla których znaczenie maja tego typu powiedzmy"naukowe okreslenia" uwazam
        że stan który wyraza napisane przez ciebie słowo zapewne istnieje, jednak forma
        w jakiej niektóre panie sie wyrazaja, mnie osobiscie obraża......

        o a krew w Twoich zylach jest zapewne niebieska?? jest takie powiedzenie uderz
        w stol .... mniemam ze je znasz


      • xapur Re: Niedoj....anie 23.02.05, 12:40
        bea.bea napisała:
        "według mnie to o czym poszesz to nie tyczy sie sfery fizycznej człowieka, lecz
        jego psychiki, a zwłaszcza tzw kultury osobistej...."

        Zgadzam się co do psychiki. Nie mam pojęcia gdzie tu związek z kulturą
        osobistą. Chyba, że ktoś śmiertelnie poważnie podchodzi do życia i razi go
        każde słowo na forum inne od tego, które sam używa. Niemniej to tylko kwestia
        określenia.
        1.Może być "Niedoj...anie",
        2.Może być "Niedopchnięcie",
        3.Może być stan psychiczny i fizyczny (jednak też) związany z brakiem
        zaspokojenia potrzeb seksualnych.

        "uwazam , że osoby które podejżewaja innych o to ....to zwykle prostackie chamy,
        dla których znaczenie maja tego typu powiedzmy"naukowe okreslenia""

        Hę, czy uważasz siebie za "prostackiego chama (chamkę?)" skoro parę linijek
        niżej piszesz: "uwazam że stan który wyraza napisane przez ciebie słowo zapewne
        istnieje" - czyli dopuszczasz taką możliwość i zapewne mogłabyś też o to kogoś
        podejrzewać. Mylę się?

        "i dziwie się , ze młode i zapewne fajne dziewczyny nie potrafia zachowac kultur
        y i godności , wypowiadając się publicznie...o"

        Tutaj pojawia się pojęcie "publiczne". Rzecz w tym, że ciężko je zdefiniować.
        Jedna z definicji mówi, że oznacza to "docierające do ogółu społeczeństwa,
        dostępne dla każdego". Cóż, forum jest dostępne dla każdego, ale czy
        rzeczywiście czyta to "ogół społeczeństwa" - śmiem wątpić. Po drugie - przecież
        nikt tu nie staje twarzą w twarz z "ogółem" z imieniem i nazwiskiem pod spodem
        i krzyczy to czy tamto. Wszyscy są anonimowi. Nawet jeśli ktoś powiedział coś o
        sobie nikt nie ma pewności, iż jest to prawda. Na tym właśnie polega zaleta
        forum w necie. Można bez skrępowania mówić pewne rzeczy. Jeśli kogoś razi dana
        wypowiedź - nie trzeba czytać dalej lub w ogóle danego autora - prawda?

        Moim zdaniem wypowiedzi zawartych na forum nie można nazwać publicznymi.

        Ostatnia rzecz. Dlaczego dziewczyna "z godnością" miałaby nie mówić o seksie?
        TABU? Do czego prowadzą TABU możemy sobie obejrzeć na przykładzie Iranu,
        Afganistanu itp kultur. Cieszę się, że żyję w społeczeństwie, które
        takie "numery" ma już za sobą.
        • oxygen100 --->xapur 23.02.05, 12:50
          w latach osiemdziesiatych tabu byl sex analny w dziwiecdziesiatych trojkaty. W
          XXI wieku syndrom niedopchniecia??? Cofamy sie w rozwoju?? :))

          No ale coz swiata nie zmienisz. Mozna tylko wpolczuc. Zycie i tak boli
          zwlaszcza jesli jest traktowane tak strasznie serio. Bo to jednak spora zaleta
          umiec smiac sie z siebie wlasnych wad i niedostatkow. Chyba jednak nalezy
          przywdziac krynoliny i fraki i zaczac dygac w dworskich uklonach zadajac
          ewentualnie w sypialni pytania typu:"hrabino czy jest hrabina w ciazy?? Nie
          hrabio. Ojej znowu bede musial wykonywac te smieszne ruchy" :))
          • xapur Re: --->xapur 23.02.05, 13:08
            Taa, a potem hrabiątko bardziej podobne do lokaja niż do hrabiego. Natury się
            nie da oszukać...
            Tak serio - mnie osobiście drażni notoryczne przeklinanie i używanie słów
            uznanych powszechnie za wulgarne (cóż za niedoskonała definicja). Mam fioła na
            punkcie właściwego doboru słów i definiowania czegokolwiek - tak mi już zostało
            po logice, filozofii i retoryce. Luba często ironizuje, że za
            bardzo "filozofuję". Jestem jednak zdania, że nieadekwatny dobór słów często
            rodzi problemy w rozumieniu problemu przez dyskutantów. Ale to tak na
            marginesie.
            Wracając do wulgaryzmów - DRAŻNIĄ MNIE UŻYWANE W NIEWŁAŚCIWYM CZASIE I MIEJSCU.
            Gdyby mi ktoś powiedział, że papież to taki owaki, bo np. sprzeciwia się
            antykoncepcji to nie miałbym ochoty na dalszą rozmowę. Nie dlatego, że zawsze
            się zgadzam z papieżem (zwłaszcza w tej kwestii) ale dlatego, że o pewnych
            sprawach i ludziach nie można wypowiadać się w ten sposób. Takie jest moje
            zdanie.
            Natomiast czepianie się słów używanych na forum dla określenia stosunku
            seksualnego czy igraszek miłosnych [rany, ale ze mnie poeta :)] nazwałbym po
            prostu CZEPIALSTWEM. Co innego oczywiście gdy ktoś, by wyrazić swoje odmienne
            zdanie napisze: ty ch.. pier..isz trzy po trzy. Takie wypowiedzi olewam, bo
            szkoda czasu na idotów. ALE TO JEST ZUPEŁNIE INNA SYTUACJA.
            Hm, chyba zrobię jakiś wątek na ten temat.
            • oxygen100 Re: --->xapur 23.02.05, 13:17
              Ja czasem uwazam ze nalezy nazwac rzecz po imieniu. Tez troche zboczenie
              zawodowe. Zero wodolejstwa same konkrety. Owijanie w bawelne nie odda
              wlasciwego stosunku emocjonalnego. Owszem przeklinam i prowokuje. I co?? bede
              sie smazyc w piekle. Ale przynajmniej w milym towarzystwie :))
              -
              • julka00 Re: --->xapur 23.02.05, 15:50
                A jaką dziedziną nauki sie zajmujesz? Tak z czystej ciekawości. O ile wogóle
                wolno spytać.
                • xapur Kogo pytasz? 24.02.05, 12:32
                  julka00 napisała:
                  "A jaką dziedziną nauki sie zajmujesz? Tak z czystej ciekawości. O ile wogóle
                  wolno spytać. "
    • axy23 Re: Niedoj....anie 23.02.05, 10:51
      tez znam to uczucie... niestety...
      kiedy moj maz mial taki dziwny okres, ze nie mial ochoty i nie dawal sie
      naklonic zadnymi sposobami czulam, ze sie starzeje
      czulam wrecz fizyczny bol ogarniajacy mnie cala, napiecie i wieczne
      poddenerwowanie
      czulam sie jak stara oblesna baba, jakbym nagle przekwitla i zgasla
      czulam ze brak mi energii do zycia, brak mi relaksu i rozluznienia
      czulam sie jakbym byla chora, a maz moj nie chcial dac mi lekarstwa - jedynego
      jakie moze mnie uleczyc - choc mial je w rece
      to byl koszmar...

      uwazam ze niechec do wspolzycia jednego z malzonkow jest uzasadnionym powodem
      do rozwodu, albo do znalezienia sobie kochanka/i - dla zachowania zdrowia
      psychicznego i fizycznego
      • suufka Re: Niedoj....anie 23.02.05, 12:50
        no proszę jaki problem mi rozwiązałyście. pracuję z dziewczyną która w zasadzie
        nie ma co narzekać. ma dobrą pracę, koleżanki, jest zdrowa itd. ale nie ma
        feceta. no i występują u niej dokładnie te objawy , które opisałyście. teraz
        wreszcie wiem o co jej chodzi!!! i zgdzam się że jest to stan najtrudniejszy do
        zniesienia dla otoczenia takiej osoby:)
        • kuba_rozpruwacz Re: Niedoj....anie 23.02.05, 15:35
          rzuca sie niedorzniecie na glowe oj rzuca co widac po niektorych postach hehe
    • angelika_20 Re: Niedoj....anie 23.02.05, 20:32
      Widać, że jest z tego całkiem spory problem społeczny.

      Aż dziw, że nikt się jeszcze poważnie nie zajął rozwiązywaniem tego problemu :-)
      Może by np. z zakładach pracy urządzać takie kąciki doje...ńcze?

      Ile by to cierpienia współpracownikom takich osób oszczędziło :-)
      • oxygen100 Re: Niedoj....anie 23.02.05, 21:52
        angelika uwierz mi ze np. w naszym zakladzie pracy lepiej jest odgryzc sobie
        glowe i ja zjesc niz umoczyc wlasne pioro w biurowym kalamarzu:))To juz lepiej
        nogi zacisnac i pomyslec o Angli:))to bezecenstwa same wywietrzeja
        • angelika_20 Re: Niedoj....anie 23.02.05, 22:35
          ROFTL
          :-)
          Ale zawsze mozna jakiś etat zabudżetować :-)
    • bea.bea Re: Niedoj....anie 23.02.05, 21:20
      oj , chyba cos namieszałam , bo widzę , ze moja wypowiedz poszla zupelnie w
      innym kierunki...
      więc tak...jeszcze raz ....

      to co mnie obraża i to co nie podoba mi się to słownictwo,,,,,
      nie temat , ale słownictwo...uwazam , że można o problemie który poruszacie
      napisać w sposob normalny bez wulgaryzmów.... i o to mi chodziło...

      co do samego tematu , to nie uwazam goi za zadne tabu...jestem na tyle normalna
      i otwartą osoba , ze rozmowy o seksie nie są dla mnie żadna wstydliwa sprawą (
      jeszcze raz powtarzam , nie podoba mi sie forma)

      zgadzam się z dziewczynami , ze osoba niezaspokojona seksualnie jest ,
      delikatnie mówiąc , złośliwa , nerwowa, czy bardziej drażliwa....
      sama nie mam az takich ogromnych potrzeb....a moze ostatnio mam zbyt dużo zajęć
      ....ze sfera seksu gdzieś śpi......chociaz własciwie to ja jak dotknę poduszki
      to padam...mój mąz śmieje sie , ze nie moze zdążyć ...:)
      • xapur Re: Niedoj....anie 24.02.05, 12:34
        bea.bea napisała:
        "chociaz własciwie to ja jak dotknę poduszki to padam...mój mąz śmieje sie , ze
        nie moze zdążyć ...:)"

        Może na nekrofila? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka