Dodaj do ulubionych

sprzątaczki

24.02.05, 09:27
Do mojej firmy co rano wkracza sprzątaczka. Pani młoda ale z zabójczą miną
jakby przychodziła z musu a przecież się jej za to płaci. Sprząta tak, że
trzeba po niej poprawiać no a o zwróceniu uwagi mowy nie ma bo prawie strzela
i zabija swoimi ślepiami. Znacie takie Panie?
Obserwuj wątek
    • natalya20 Re: sprzątaczki 24.02.05, 10:01
      a ludzie nazekaja na bezrobocie niestety najczesciej nazekaja tacy jak ta pani,
      od razu by chcieli kokosow, bez zadnego wysilku
    • minerwamcg Re: sprzątaczki 24.02.05, 14:43
      Znam aż za dobrze. W teatrze, gdzie poprzednio pracowałam, sprzątaczki
      strofowały i przeganiały publiczność, jeśli ta ośmieliła się im zadeptać umyty
      kawałek podłogi i do każdej pracy usiłowały znaleźć kogoś, kto ich zdaniem
      powinien to robić (jedna z nich powiedziała, że kierowniczka muzeum teatralnego
      powinna sama ścierać kurze z gablot, bo "do nich to nie należy").
      Natomiast teraz mamy sprzątaczkę-anioła. Pani Stasia nie tylko posprząta
      wszystko tak, że z podłogi można jeść, ale sama myje nasze kubki po herbacie,
      poproszona robi drobne zakupy na terenie obiektu (mamy kilka "własnych"
      sklepów), a ponadto jest osobą niezwykle życzliwą i taktowną, co jest bardzo
      ważne. Kiedyś zachorowała i zastąpiła ją inna pani - też miła i sumienna, ale
      ta np. potrafiła mi w środku ważnej rozmowy wleźć do gabinetu i zapytać, czy te
      łyżeczki to ma schować do szuflady :)
    • xapur Znamy. Prosta metoda. 24.02.05, 14:52
      Zatrudnić inną lub zwrócić uwagę. W końcu płacą jej za sprzątanie, nie?
    • oxygen100 Re: sprzątaczki 24.02.05, 15:08
      A ja sie tym paniom wcale nie dziwie. W koncu ciezko pracuja i szacunek badz co
      badz im sie nalezy. A nikt nie lubi jak go smarkula opieprza ze cos zle robi.
      Bo niktorym sie wydaje ze jak pracuja za biurkiem a nie ze szmata to sa
      pepekiem swiata. A to blad.
      • xapur Kto pracuje ten pracuje. 24.02.05, 15:11
        Luba już przeszła bitwę z takimi co to pracują, ale tak nie do końca. Jednak
        jak się trzeba podpisać pod efektami takiej pracy sytuacja zmienia się
        diametralnie. Teraz są na stopie wojennej.
        • wielorak Re: Kto pracuje ten pracuje. 24.02.05, 16:03
          Jak dla mnie samo imię Stasia juz wzbudza sentyment za przyjemną kobietką
          A co do tego, ze nikt nie lubi byc opieprzany przez młodych gówniarzy to fakt.
          Jednak zwracanie uwagi w miły sposób-bo jakby nie było codziennie się spotykamy
          i spędzamy razem trochę czasu więc po co się ścierać-jak najbardziej. Przecież
          lepiej z usmiechem mówic sobie np. "dzień dobry" niż cos tam burknąć pod nosem.
          Wczesniej mieliśmy fajną Panią Dorotkę, która nawet pogadała więc jakoś inaczej
          a teraz ta widzi tylko ścierę i wciska mi sie z nia na biurko mimo, ze coś na
          nim w tym momencie robie. No ludzie ludzie, jak tak można
          • paris81 Re: Kto pracuje ten pracuje. 24.02.05, 16:46
            U mnie w pracvy jest podobnie. Panie sprzątaczki są przesympatyczne, uśmiechnięte, można z nimi pogadać. Ale jeśli chodzi o sprzątanie to szkoda gadać... Jak nikt nie widzi to tylko przelatują szmatką, dopiero jak ktoś patrzy to zaczynają sprzątac......
            • natalya20 Re: Kto pracuje ten pracuje. 24.02.05, 17:07
              tu nie chodzi tylko o sprzataczki zadna praca nie hanbi to mozna dopisac do
              kazdego zawodu, ludzie czesto sa zbyt leniwi i chcieli by pieniadze za nic
    • espressoo Re: sprzątaczki 25.02.05, 10:25
      Do nas sprzątaczka przyjeżdża w futrze samochodem:))) Zawsze jest obrazona na
      wszystko, że nie takie srodki czyszczące, zły odkurzacz, że specjalnie brudzimy
      szyby, że nie może się schylać ani wchodzic na drabinę. Nie mogę zrozumieć
      czemu jeszcze nikt nie zatrudnił innej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka