chloe30
14.03.05, 15:06
Rozczulił mnie mój M strasznie.
Postaram sie skrótowo:
Od trzech miesięcy choruje na Pure Poison, ale finanse nie pozwalały.
Dzisiaj dowiedziałam się że moge bardzo tanio kupić, dzwonię do Misia z
pytaniem (zawsze tak robię, bo chcę żeby mu było miło :))), a Misiu
podniesionym głosem, że nie ma kasy, Zajączek nie przyjdzie, pretensje.
Myślę sobie trudno, tyle czekałam, poczekam jeszcze.
Minęło pół godziny - sms - "Kochanie, Misiu przeanalizował naszą sytuację,
kup sobie te perfumy"
Hihihi, on zawsze analizuje i sie zgadza :)))
A skoro taki kochany, to tym bardziej poczekam, bo potem jak nie ma kasy to
on sie martwi.
Wasi mężczyźni tez pewnie mają taką słabość do Was, zapraszam do chwalenia!!!
A potem wydrukujemy i im damy, niech się ucieszą, że ich doceniamy!
Pozdrawiam