Dodaj do ulubionych

rozrywka mężów

01.05.05, 15:06
hej! jak wasi mężowie się relakują po całym tygodnu? czy wychodzą na piwko
czy disco? napiszcie coś!
Obserwuj wątek
    • juskapl Re: rozrywka mężów 01.05.05, 17:53
      moj po pracy przychodzi do domu bawi sie z mala a wieczorem nieraz razem piwko
      wypijemy czy jakiegos drinka ale najczesciej wlacza drugi telewizor i zaczyna
      grac w playstation nieraz do saaamego rana...
      • xaa Re: rozrywka mężów 01.05.05, 18:06
        playstation,komp (gry), telewizor,rower,spacerek,czasem piwko/winko razem..
    • kubek5500 Re: rozrywka mężów 05.05.05, 22:56
      a ja najchetniej spedzalbym wieczory i weekendy z moja ukochana...
    • malinka05 Re: rozrywka mężów 05.05.05, 23:16
      Moj wychodzi na disco co tydzien a najchetniej sam z kumplami. Nie rozumiem
      tego, dlaczego mezczyzni uwazaja, ze lepiej sie bawia z innymi niz ze swoimi
      kobietami. A jak jest u Ciebie?
      Pozdrawiam
      • bogulo Re: rozrywka mężów 06.05.05, 13:50
        Z tego samego powodu, z ktorego zony wola wychodzic bez mezow na ubaw.
    • spragnienie Re: rozrywka mężów 05.05.05, 23:29
      Nie mam męża... Uważam jednak , że zasadniczo nie rozni sie on chrakterem od
      chlopaka, narzeczonego.... ;-)
      Moj uwielbia komputer. Niegdy nie stawia go na pierwszym miejscu, ale i tak
      bywam zazdrosna o ten prymitywny zjadacz czasu (on tylko na nim gra). Piwka
      więcje piję z kolei ja.....
    • olinek1981 Re: rozrywka mężów 06.05.05, 10:08
      mój po całym tygodniu kupuje dobre winko i siedzimy sobie w domku, gadamy,
      wygłupiamy się tak na spokojnie bo w tygodniu ciężko o trochę czasu!!!
      Badzio lubię takie weekendy hehe ;)))
    • sylvia1710 Re: rozrywka mężów 06.05.05, 12:52
      aha czyli relaksują się w domu ze swoimi żonami! mój wychodzi sobie na piwko
      choć często pijemy sobie razem w domku. daję sobie głowę uciąc ze jakby mogl to
      chodziłby sam na disco!
      • olenka7958 Re: rozrywka mężów 06.05.05, 17:14
        My jezdzimy rowerami po okolicy,urzadzamy grilla, jesli jest ladna pogoda,
        czasami razem ze znajomymi idziemy na disco lub na jedzonko gdzies, albo i na
        piwko. Urzadzamy w domu i chodzimy do przyjaciol na imprezki, ale zawsze razem,
        no chyba ze jest to wieczor kawalerski (co sie zdazylo raz),to puszczam samego.
        Aha, no i raz byl sam na imprezie, bo bylam chora, a jemu strasznie zalezalo by
        byc na urodzinach najlepszego kumpla, to tez byl sam, czyli w sumie tylko ze 2
        razy byl osobno, ale to tez sobie odbilam, bo moglam isc bez meza z kolezanka
        na zabawe, zeby mi nie bylo przykro. Ale ogolnie razem staramy sie spedzac
        czas:) Czego i wam wszystkim zycze, no chyba ze wolicie osobno:)
    • bocian20 Re: rozrywka mężów 06.05.05, 17:38
      na ryki na ryki skoro świt w niedzielę i sobotę
    • mamuska85 Re: rozrywka mężów 06.05.05, 20:27
      Mój też wychodzi na browarka. Wygląda wtedy jak pies spuszczony ze smyczy. Nie
      mam nic przeciwko ale zawsze boje się, bo jak za duzo wypije to klei sie do
      innych kobiet.
      • sylvia1710 Re: rozrywka mężów 07.05.05, 13:55
        kurcze i ja mam chyba obsesje- jak wypije za duzo mysle zaraz ze mnie zdradzi -
        to chore!!! ale taka jestem ;)
    • kangoor6 Re: rozrywka mężów 06.05.05, 21:59
      a my wychodzimy razem na piwko.albo ja z kolezankami a on do qmpla.albo razem
      jedziemy do jego kumpla na wodke bo dziewczyna kumpla jest moja kupela ;-
      ))).taakie kombinacje
      na dicho -never!
    • spragnienie czy to aż tak wielki problem?!? 06.05.05, 22:28
      Czy tak straszne wydaje się wyjście męża bez kobiety??? Tylko z kolegami????
      Wiem, bywamy chorobliwie zazdrosne, ale im dłużej facet siedzi przy naszych
      stopach (trzyma go krótka smycz), tym większe prawdopodobieństwo, że kiedyś
      urwie się ze sznurka i posmakuje zakaznego owocu (niemozliwe, by był zawsze
      przy nas!!!!!!!!!! ciąża, pobyt w szpitalu, spotkanie z jakąś babeczką w czasie
      jego pracy - my sądzimy, że siedzi przy biurku, itd...).

      Jedna z dziewczyn Zyczy, by każda z nas miała szczęście spędzać wolny czas
      tylko w towarzystwie męża, lub u jego boku - ale za to w większym gronie. JA
      nie chciałabym takiego "szczescia". Za nic. To, że każdy z nas pójdzie na
      chwilę swoją drogą, by potem spotkać się w swych ramionach jest
      najnormalniejsza w świecie rzeczą!!!! CHore wydaje mi się spędzanie czasu
      zawsze obok niego. Jak długo??? Znacie długol;enite, udane związki w których on
      i ona zawsze razem?????????????????????????????????????? Ja widzę przykłady
      szczęścliwych par, które realizują swoje pasje, często odrębne... Pieknie jest
      móc przyniesc owoc swej pracy i podzielić się nim z ukoachnym.

      Radzę zachować odrobinę zdrowego rozsądku i pamiętać, że oprocz bycia czyjąś
      ukochana zona, dzioewczyna, narzeczona, jest sie tez czlowiekiem, kobieta. Nie
      uchronicie sie przed zdrada, zamukajac swego mezczyzne w klatce!!!!!!!!!!!!!!!!
      • malinka05 Re: czy to aż tak wielki problem?!? 06.05.05, 23:04
        Moze nie jest to taki wielki problem, poniewaz kobiety tez sa czasami wyjsc
        same z kolezankami. Ale czy to jest "normalne", ze maz chce wychodzic co
        najmniej raz w tygodniu sam( nie mysle tu o wyjsciu na piwko itd. tylko mam na
        mysli disco)?
      • sylvia1710 Re: czy to aż tak wielki problem?!? 07.05.05, 13:57
        jest w tym troche racji! ale na disco nigdy bym go nie puscila!!! na piwko
        owszem!
      • olenka7958 Re: czy to aż tak wielki problem?!? 07.05.05, 14:11
        Zyczylam spedzania wolnego czasu tylko dla tych par, ktorym to odpowiada. Po za
        tym, czasu spedzonego z ukochanym mezem, nigdy nie za duzo. Tak uwazam ja, ale
        kazdy ma prawo miec wlasne zdanie. Jesli odpowiada ci wychodzenie i spedzanie
        czasu osobno, i tak wlasnie robicie, to nie widze problemu. Ja, natomiast, nie
        po to mam meza, zeby siedziec z kolezankami tylko i wylacznie. Pozdrawiam.
      • s_s Re: czy to aż tak wielki problem?!? 17.05.05, 08:40
        ma rację w 100%!!!!

    • metnia Re: rozrywka mężów 06.05.05, 23:27
      moj ktos lubi na rowerek albo spacerek i jeszcze cos pysznego upichcic :)))
    • gwiazdka19 Re: rozrywka mężów 07.05.05, 13:49
      jak by moj polazl sam na disco to bym go ubiła.... ze mną owszem z kumplami -
      never bo wiadomo...
      • rommel Re: rozrywka mężów 10.05.05, 16:54
        Czytając te wasze wypociny aż mnie dziw bierze na temat waszych teorii n atemat
        zdrady. Czy nie uważacie że niepuszczając męża na disco gdyż was zdradzi to nie
        wbijacie sobie gwoździe do trumny?????????? Aż mi się mysleć nie chce na czym
        się opierają wasze związki skoro już na wstępie wychodzicie z założenia że
        partner was zdradzi........poprostu żałosne. Skoro nie macie zaufania do swoich
        partnerów to po co wstępowałyście z nimi w związki..........co za paranoja.
        Całkowicie rozumiem uzasadnienie że nie możecie bez siebie wytrzymać i dlatego
        chodzicie razem na imprezy.......ale argument zdrady oznacza że wasz związek to
        jakiś mit i opiera się na tak kruchych fundamentach że aż strach bierze. Całe
        szczęście że ja nie mam takiego problemu bo to by była porażka a nie związek
        dwojga kochających się ludzi. Pozdrawiam i życze weryfikacji poglądów w danej
        kwestii. A tak na marginesie to jeżeli facet idzie sam na imprezę i tam pod
        nieobecność swojej drugiej połóweczki zarywa inne laski to z niego jest szmata a
        wam współczuję takich partnerów.
        • sylkompa Re: rozrywka mężów 16.05.05, 17:43
          a znacie takie powiedzenie "okazja czyni zlodzieja" - no wlasnie im mniej
          okazji tym mniej rozczarowan.
          • mycha4 Re: rozrywka mężów 17.05.05, 00:07
            A znacie takie powiedzenie że "zakazany owoc bardziej smakuje"
    • niya Re: rozrywka mężów 17.05.05, 07:34
      witam wszystkich, mój maż jest typowym domatorem i troche też odludkiem kolegów
      ma w pracy i przez internet rzadko sie znimi spotyka chyba że pożyczyc plyte lub
      coś innego.Cały wspólny czas spedzamy razem, znajomych mamy wspólnych wiec
      problem towarzystwa sam sie rozwiązuje, szczerze mówiac to nie pamietam kiedy
      ostatnio bylam gdzieś sama :) i bardzo mnie to cieszy choć zapewne to sie zmieni
      jesteśmy dopiero rok malżenstwem wiec wszystko przed nami :) pozdrawiam
    • pauluchna Re: rozrywka mężów 30.05.05, 15:16
      Mój na disco nie chodzi bo niecierpi - podobnie jak ja. Przeważnie weekendy
      spędzamy w domu - wyłączamy telefony, komputer, nie otwieramy drzwi - cały czas
      lezymy i się relaksujemy, jakiś seksik, masaż, trochę snu, jedzonko w łóżku,
      dobre winko itp :) Ale to przeważnie zimą, teraz w takie upały jeździmy sobie w
      dwójke na piknik do lasu, nad jezioro lub na imprezkę do znajomych na grilla.
      Jakoś nigdy nie mówił, że chce się spotkać sam z kolegami... w sumie chyba z 3
      razy tylko poszedł sam na piwko... może nie ciągnie go to bo nie jest
      zabronione :)Zresztą na grillu zawsze jest masa ludzi, wielki ogród, nie
      siedzimy cały czas razem, każdy siedzi i gada z kim chce, może to mu wystarcza.
      Ja w każdym razie zawsze od poniedziałku czekam z utęsknieniem na weekend :)))
      • katka311 Re: rozrywka mężów 30.05.05, 22:25
        mój chłop to tylko w necie urzęuje, ciekawe co on tam porabia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka