Dodaj do ulubionych

samotny wypad

27.05.05, 00:08
No sam nie wiem.Moj zwiazek jest pełen luzu, nikt nie trzyma na smyczy za
rączkę drugiej osoby.Byliśmy długo sami dla siebie, bez przyjaciół,
znajomych.Teraz to się zmieniło.Nie wiem czy nie przesadzam z tym luzem,bo
moj małżonek wybył na wypad nad jezioro tylko w męskim gronie.Sama
pozwoliłam, ale czy na alkoholu i pokerze tylko się skączy???
Obserwuj wątek
    • gatta5 Re: samotny wypad 27.05.05, 00:46
      no u mojej koleżanki taki wypad był początkiem końca ich związku. Facet poznał
      tam panienkę, rozwiódł się itp. Ale oczywiscie nie musi być tak zawsze.
      • abi28 Re: samotny wypad 27.05.05, 09:26
        Też znam takie juz teraz nie małżeństwo(rozwód). Zawsze mówili że są
        noweczesnym związkiem i na luzie i nikt nikomu nic nie broni i nie sprawdza.
        Byli małżeństem 4 lata, on poznał właśnie na wyjeździe swoją obecną kobitkę,
        zakochał się bez pamięci, no i co? rozwód, łzy, płacz. A więc lepiej trzymać
        rękę na pulsie i nie spuszczać zbyt dużo ze smyczy. Niech tam smycz będzie
        lepiej krótka. Pozdrawiam.
        • aleksandrynka Re: samotny wypad 28.05.05, 14:27
          na smyczy to się chyba psy trzyma???
          Nie ma nic złego w tym, ze facet wyjechał z kolegami. Gdzie jest napisane, że
          przed ślubem można, a po nie? Mój facet nie będzie się ze mną dobrze czuł kiedy
          będę mu dawać nakazy, zakazy, jasne, ze powinien wyjazd uzgodnić, bo tak
          wygląda współżycie dwóch dorosłych osób. Ale nie mam prawa zabronić mu tego,
          tak jak on nie ma prawa mówić mi, z kim mam się spotykać, jak się ubrać, co
          czytać... Facet wróci szczęśliwy i stęskniony. A jeśli ktoś obawia się, ze może
          dojść na takim wyjściu/wyjeździe do zdrady, to albo ma baaardzo niską
          samoocenę, albo związał się z niewłaściwym człowiekiem, ale tutaj to juz
          musztarda po obiedzie.
          A opisany wyzej facet tą czy inną kobietkę mógł poznać gdziekolwiek... I
          poznanie jej moim zdaniem nie było przyczyną rozstania, ale raczej skutkiem
          psucia się związku.
    • spragnienie brawo!!!! 27.05.05, 11:06
      Tak, tak. Gratuluje madrosci, ktora przyszla dopiero z czasem. Fajnie, ze
      pozwolilas mu na swobode, bez niej zadne malzenstwo nie przetrwa lat.
      Nie zgadzam sie opiniami kolenzanek. Dlaczego???? prawda jest taka. JAk ktos
      trzyma druga osobe na smyczy to zdrada murowana. Nie dziwmy sie, ze jakas
      strona zwiazku po 24godzinnym przebywaniu w towarzystwie maloznka (proces trwa
      wiele miesiecy lub lat) nagle poczuje sie wolna, bez smyczy, kaganca - zdradza.
      Najgorsza rzecza jaka mozemy sobie zrobic jest ograniczanie wolnosci i kiszenie
      sie we wlasnym sosie. Taka mieszanka, po wielu latach niewietrzenia, zaczyna
      fermentowac i juz nawet nie jest potrzebny do zdrady wypad z kolegami , ale
      zwykle wyjscie do sklepu lub powrot z pracy.
      Ocvzywiscie nie ma recepty na unikniecie w zwiazku zdrady. Zalezy ona od wielu
      czynnikow. I z cala pewnoscia trzyamnie na smyczy lub nie - nie jest jej
      glownym powodem.
      Radzilabym zdrowy rozsadek. Opiniami moich przedmowczyn nie martw sie. Ja tez
      znam mnostwoooooooooooo przykladow!!!!!!!!!!!!!!!! Co wiecej, znam wiele
      szczesliwycm spelnionych par, ktore zyja ze soba wiele lat, a ktorych strony
      maja duzo zyciowej przestrzeni. Tych ze smycza jakos nie ma. Nie wiem czy
      dlatego, ze juz dawno sie rozwiodly czy wstydza sie swojego egoizmu oraz
      bezkompromisowosci i chowaja sie gdzies. Zwiazek ma poszerzac nasze horyzonty a
      nie ograniczac je. Bez wolnosci nawet nafajniejsze pary nie przetrwaja. Bo czy
      mozna przez cale zycie z jedna tylko osoba jesc, spac, chodzic na zakupy,
      plotki i do kina??????? Wciaz tylko on, on i on???? Lub ona, ona, ona?????
      Miejmy swoj wlasny margines znajomych, zainteresowan. Warto!!!!!!
      I na koniec. Drogie Panie!!! A nie boicie sie tego, ze wyglodzony facet i tak
      kiedys poczuje poluzowana smycz???? Wasz wyjazd sluzbowy, badz jego, pobyt w
      szpitalu jednej ze stron...... Ktos kto nawet na chwile nie czul sie wolny
      (wolny nie w sensie zwiazku, ale po prostu bycia czlowiekeim) rzuci sie na
      gleboka wode bez zastnaowienia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Smycz moze to ulatwic!!!!
      KAzdy zwiazek jest inny. Mamy tez rozne potrzeby. Warto jednak ufac, nie dac
      sie zjesc chorobliwej zazdrosci i zapobiegawczosci. Odrobina empatii takze nie
      zaszkodzi ;-)
      A czy od trzymania tej smyczy nie bola Was rece?????? I czy Wam taka smycz
      odpowiada?!?!?!?!?!!?!?!?!??!? Do twarzy w kagancu oraz sznureczku dookola
      szyi????
      • wielorak Re: brawo!!!! 27.05.05, 11:41
        lepiej nad jezioro niż do jakiegoś pubu, myślę że to nic wielkiego jeżeli nie
        będzie się zdarzac zbyt często, np. co tydzien a swoją drogą on jedzie też z
        żonatymi kumplami? jak tak to pełny luzik :-)
      • oxygen100 Re: brawo!!!! 30.05.05, 21:45
        E tam. Raz to nie zdrada. Na wyjezdzie to tez nie zdrada. A kazdy ma jakies
        wady.
        -
    • triss_merigold6 Re: samotny wypad 27.05.05, 12:35
      Dzisas, więzienie. Związek ludzi tylko dla siebie, bez przyjaciół, znajomych...
      Trzymać na smyczy to psa można a nie drugiego człowieka.
      Wyjechał, pogada, popije, w karty pogra, rybki połowi i wróci.
      • dori7 Re: samotny wypad 27.05.05, 13:31
        triss_merigold6 napisała:

        > Dzisas, więzienie. Związek ludzi tylko dla siebie, bez przyjaciół,
        znajomych...
        > Trzymać na smyczy to psa można a nie drugiego człowieka.
        > Wyjechał, pogada, popije, w karty pogra, rybki połowi i wróci.

        Dodalabym: wroci zadowolony z zycia, steskniony, do swojej usmiechnietej
        kobity, ktora takze miala czas dla siebie, na wyjscie z psiapsiolami, na nowa
        fascynujaca ksiazke, na wypad do kina, na powylegiwanie sie w wannie z ohydna
        maseczka na twarzy itd. :))

        Nie ma milosci bez wolnosci, naprawde!
        • mw80 Re: samotny wypad 27.05.05, 23:53
          No pozwoliłam, żeby jechał sam z kumplem i nie żałuj, bo teraz jade z nim na
          taki wypadzik nad jezioro.chciałam się wymigać, ale jemu bardzo zależało!Więc
          coż odpowiedz dostałam sama...to była dobra i słuszna decyzja, no i ja miałam
          trochę czasu dla siebie, gdy on się zbawiał z kumplami:)
    • zamyslony73 Re: samotny wypad 27.05.05, 14:54
      Jeżeli pojechał w męskim gronie, to nie koniecznie skończy się na alkoholu i
      pokerze. Pod uwagę brałbym dobry, zdrowy, bez zobowiązań, seks analny.

      Dziewczyno - faceci nie zdradzają, gdy jadą z kolegami, bo na 100% któryś z
      nich jest szczęśliwym mężem i w ramach kontrastu opowie o tym swojej ukochanej
      i nieszczęście gotowe. Zdradzamy jadąc z koleżankami z pracy na konferencję :)
    • kangoor6 Re: samotny wypad 30.05.05, 17:31
      ii tam...chlopy sie upija i tyla ;-).
      dlaczego mieliby zaraz dzwonic po panienki? chyba ze to TEN typ.
      w nastepny weekend ty wyjedz z kolezankami,lepiej miec wyluzowanego meza niz
      zazdrosnego wariata ktory bedzie robil pieklo jak wyjdziesz z znajomymi bez
      niego.przeciez kazdy ma jakis znajomych i nie ma potrzeby zeby wszedzie chodzic
      razem.jakos sobie nie wyobrazam zycia z takim "bluszczem"
    • oxygen100 Re: samotny wypad 30.05.05, 21:42
      moj tam sam jezdzil. Z zonatym kumplem ukrytym gejem do tego ale jego zwieracze
      chyba za bardzo nie ucierpialy bo nie narzeka:)) wrecz przeciwnie. Milo
      wspomina. jezdzili na rowerze po Bieszczadach. A ja mialam kilka dni swietego
      spokoju, nikt mi nie brudzil w domu, moglam sie zabawiac z wibratorem niemal do
      omdlenia i nie musialam miec oczu dokola glowy ze jak sie schyle to slubny
      zaliczy wsad:)) Jestesmy razem 16 lat, 8 po slubie
      -
    • ewikdwa Re: samotny wypad 31.05.05, 11:01
      moj jeździ na rybki z kumplami a ja zaczelam czasami wychodzic z kolezanka na
      piwko - też sie cos nam od zycia nalezy , z czasem czlowiek potrzebuje
      takiego oderwania sie od codziennosci zeby nabrac sił
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka