Dodaj do ulubionych

moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku.

22.07.05, 22:14
Moj maz ma syna z poprzedniego zwiazku- wczesniej nie byl zonaty, jestem jego
pierwsza zonką. Chcialam sie dowiedziec czy duzo jest tu takich kobiet jak
ja. Chodzi mi o to jak u was rodzina reagowala na wiadomosc, ze wiążecie sie
z mezczyzna , ktory ma juz dziecko. U mnie rodzina w lekkim szoku. A
dziadkowie czesto mi dogryzaja. Jak jest u Was pocieszcie troche.?
Obserwuj wątek
    • lejdik Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 22.07.05, 22:19
      Dziecko- to nie powinien byc zaden problem, tymbardziej dziecko twojego meza:))
      Jesli go kochasz i jestes szczesliwa- nie zawracaj sobie glowy ' dogryzkami'
      znajomych czy dziadkow...Pogadaja troche, a jak zobacza, ze na Tobie nie robi
      to wiekszego wrazenia- to przestana))Co prawda osobiscie nie mam podobnej
      sytuacji, no ale biorac na logike...Staraj sie byc dobra- ciocia- dla dziecka
      meza, a napewno Twoja postawa zaowocuje tym, ze zdobedziesz jeszcze wiecej
      szacunku w oczach swojego ukochanego, a o to chyba chodzi??Zeby milosc kwitla w
      WAS:)))
      • mia80 Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 25.07.05, 09:16
        Jestem szczęśliwą mężatką - mój mąż też ma syna z poprzedniego związku (też
        jestem jego pierwszą żoną). Teraz planujemy własne dziecko. Moi rodzice też byli
        w szoku, ale gdy go lepiej poznali i zobaczyli jakim jest człowiekiem i jak
        jesteśmy szczęśliwi to go pokochali. Teraz jest ukochanym zięciem.
        Moi rodzice raczej nie potrafiliby zaakceptować gdybym związła się z
        rozwodnikiem. Są dość konserwatywni i nie wyobrażają sobie mojego małżeństwa
        bez ślubu kościelnego. Trzymaj się - będzie dobrze. Ja nie wyobrażam sobie zycia
        z kimś innym. Cieszę się, że nam mojej drodze stanął własnie on. A to że stał
        sie tak, że ma dziecko nie powinno przekreślać człowieka.
    • amalita Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 25.07.05, 10:32
      Spojrz na to z innej strony i przemysl sprawe: teraz sie kochacie, jestescie w
      euforii, itd. W tej chwili podejrzewam czujesz sie dla swego wybranka
      najwazniejsza i wszystko co jest z nim zwiazane jest dla Ciebie rowniez sprawa
      priorytetowa. Ale co bedzie za rok, dwa? czy bedziesz potrafila zniesc mysl, ze
      nie Twoje, a dziecka potrzeby beda na pierwszym miesjcu? czy przelkniesz latwo
      fakt, ze np. zamiast na wy wakacje jego dziecko dostanie nowy komputer i
      pojedzie na kolonie? (oczywiscie nie wiem, jak wyglada Wasz statut finansowy,
      ale gos takich zwiazkow potwornie sie kloci o pieniadze). Czy bedziesz taka
      wyrozumiala, jak w trakcie przyjecia Twoj maz bedzie nagle musial wyjsc, bo
      byla partnerka zadzwoni, ze dziecko go potrzebuje....
      A co jak bedzies miala wlasne? bedziesz je rowno traktowala? Twoj maz byc moze
      bedzie wiecej wzgledow okazywal tamtemu dziecku, z uwagi na to, ze wychowuje
      sie bez niego.
      Wez rowniez pod uwage, ze czesc Twego dorobku zyciowego odziedziczy tamto
      dziecko, mimo ze nie jest Twoje. Czy Ty tak latwo to wszystko przelkniesz?

      Jesli tak, to OK. Ale w mojej rodzinie sa dwa takie malzenstwa, dosyc zamozne,
      ale obydwa sie wlasnie chyla ku upadkowi z powodu klotni o dzieci i
      pieniadze....
    • capa_negra Jest takie forum 25.07.05, 12:00
      na którym mozesz porozmawiac z dziewczynami w podobnej sytuacji
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14479
    • kosmitos Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 17.08.05, 16:05
      uważam, że aby być szczęśliwą w takim związku trzeba być bardzo cierpliwą
      osobą; on nie powinien zaniedbywać dziecka i spełniając swoje ojcowskie
      obowiązki może nie mieć czasu dla ciebie; nie przeczę, że to może być wspaniały
      człowiek ale czy Ty jesteś przygotowana na wszelkie ewentualności? czy
      pogodziłabyś się z tym ,że jego syn będzie z Wami mieszkał(w życiu różnie
      bywa); jeśli sama chcesz mieć dziecko to pamiętaj, że Twój partner już płaci
      alimenty a dzieci kosztują; co ze świętami, wakacjami i Twoimi planami-nie
      jesteś jedyna i najważniejsza!! zastanów się nad tym wszystkim; to nie jest
      tylko związek dwojga ludzi-są jeszcze osoby trzecie, niestety bardzo bliskie
      Twojemu partnerowi
      • livia79 Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 17.08.05, 18:06
        Nie chce dawac zadnych porad, bo nie jestem w podobnym zwiazku, ale... Znam
        dziewczyne, ktora wlasnie zaciagnela potezny kredyt i razem ze swym przyszlym
        mezem kupila dom. Wspanialy, wymarzony. Podczas rozmaitych procedur prawnych
        dowiedziala sie, ze w przyszlosci ow dom kupiony w polowie za jej ciekie
        pieniadze odziedziczy... jego dziecko. On tak postanowil i kropka. Ona nie ma
        do tego domu zadnych praw. Teraz bedzie splacac kredyt na poczet nie swojego
        tak naprawde domu i nie swojego dziecka. Ponadto ona chcialaby miec swoje
        dzieci, a on absolutnie nie, bo przeciez juz ma. Na poczatku tez byla euforia,
        przez rok trwala istna bajka. Dziecko bylo gdzies w jakiejs odrealnionej
        rzeczywistosci (matka wywiozla je na pewien czas na inny kontynent), potem
        nagle sie pojawilo. I jest tak, jak opisywaly moje przedmowczynie. Dziecko jest
        najwazniejsze. Matka "podrzuca" je ojcu nie baczac absolutnie na to, jakie jego
        obecna partnerka ma plany. Nie ida do znajomych, bo mamusia wlasnie przywiozla
        synka, odwoluja wyjazdy, bo dziecko zbyt czesto kicha i trzeba je zawiezc do
        lekarza, itd, itp. Corka jest na pierwszym miejscu, i zawsze tak bedzie. Choc
        oni sa narzeczenstwem, znajoma nie ma prawa glosu w zadnej absolutnie sprawie.
        Taki uklad, moim zdaniem, dobry jest dla szalenie elastycznych, zgodnych i
        spolegliwych osob, ktore swoje dobro zostawiaja gdzies na dalszym planie. Jesli
        do takich nalezysz i swoje szczescie upatrujesz przede wszystkim w szczesciu
        swego mezczyzny i jego potomka, to w porzadku. Ale jesli bardzo cenisz wlasna
        wygode, budujesz wlasne zycie wedlug wlasnych planow i zamierzen, chcesz sama
        byc sobie sterem i okretem i nie lubisz, gdy sie Toba kieruje, to zastanow sie.
        Pozdrawiam i zycze powodzenia.
        • livia79 Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 17.08.05, 18:11
          Przepraszam za pomylke: raz napisalam "synka" zamiast "corke", a to dlatego, ze
          piszac myslalam jednoczesnie o dziecku twego partnera. Moj znajomy ma core.
        • wojtow Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 18.08.05, 08:04
          Coś mi się tu nie klei.... Oboje go kupili, ona zaciagnęłą kredyt. Moim zdaniem
          jeśli to jest wspólnota małżeńska to ona powinna mieć prawo do połowy.
          • wojtow Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 18.08.05, 08:07
            No tak nie doczytałam nie są małżeństwem....
            My z moim obecnym meżem byliśmy kiedyś w podobnej sytuacji. Wtedy byliśmy
            narzeczonymi. I staralismy się o kredyt na kupno domu. Rozważaliśmy taką
            sytuację, że któregoś z nas może zabraknać. Są dwa rozwiązania: intercyza i
            testament. Moim zdaniem w takich przypadkach nieuniknione.
        • kosmitos Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 18.08.05, 09:20
          no właśnie, to co napisała livia 79 to niestety rzeczywistość, a może to
          dobrze, że facet dba o dziecko przede wszystkim? gdybym ja rozstała się z mężem
          to mam nadzieję a nawet jestem pewna, że on o córce by nie zapomniał; ale z
          drugiej strony nigdy nie zdecydowałabym się na związek z facetem, który ma już
          dziecko; oczywiście można podpisać intercyzę, ale to nie tylko kwestia kasy;
          nie wiem czy miałabym ochotę na obce dziecko w domu w nieoczekiwanych
          momentach; ktoś może powiedzieć, że jeśli kocham partnera to powinnam
          akceptować jego bliskich-niestety to tylko teoria-w praktyce narastają
          konflikty właśnie na takim tle jak napisała livia-nie idziemy do znajomych, nie
          jedziemy na urlop itp... na dłuższą metę jest to dla mnie nie do
          zaakceptowania; poza tym mam dziecko i oczekuję, że to właśnie moje dzieko
          będzie dla mojego męża najukochańsze i najważniejsze; mogę nie iść na imprezę
          lub do kina z powodu jakiś kłopotów z moim dzieckiem, ale nie zamierzam
          zmieniać planów z powodu obcej mi osoby;
        • florencja29 Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 18.08.05, 10:40
          Ja mam podobną sytuację. Tzn. jestem z facetem, który ma dziecko - córkę, tylko
          jej mamusia nie zgadza się na spotkania ojca z dzieckiem, także w zasazdie nie
          ma jej w naszym życiu. Nie będę opisywać, jak owa mamusia skutecznie utrudniała
          owe spotkania córki z tatą, bo nie to jest tematem. Wiem też, ze kiedyś sytuacja
          może się zmienić, a nie wiem czy bym tego chciała.

          Tak na prawdę to chciałam zapytać o coś innego (może czegos nie rozumiem) i może
          przyda mi sie to w przyszłości. Ojciec dziecka jest w połowie właściecielem
          domu, to dlaczego dziecko ma dzieciczyć cały dom?
          • livia79 Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 18.08.05, 15:57
            Ojciec wplacil wieksza czesc, kolezanka nieco mniejsza. Dom jest zatem na
            niego. Upojona szczesciem "narzeczona" (podkreslam - nie sa malzenstwem!, nie
            ma zadnej wspolnoty i dzielenie "po rowno") nie pomyslala zupelnie o prawnych
            konsekwencjach. Zreszta, kto by myslal. Mlodej, nie wyksztalconej w tym
            kierunku kobiecie, takie rozwiazania nie przychodza w ogole do glowy. Wziela
            kredyt, tyle i ile mogla, pienizki dala ukochanemu, a on zalatwial sprawy. Ktos
            powie, ze "glupia", coz, ja pewnie zrobilabym podobnie, ufajac swemu mezczyznie.
            • kosmitos Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 19.08.05, 10:19
              nie żartuj sobie-dałabyś facetowi kasę i nie interesowałabyś się co dalej,
              zwłaszcza wiedząc, że on ma dziecko i istnieje konflikt interesów; tu nie
              chodzi o brak zaufania ale o czysty instynkt samozachowawczy; w życiu jest
              jedna prosta zasada-jeśli sama o siebie nie zadbasz to nikt inny też tego nie
              zrobi; facet ma dziecko i logiczne, że myśli o jego przyszłości, więc trzeba w
              takiej sytuacji twardo stawiać warunki-albo dom na mnie albo zero kasy; a co
              jeśli twoja koleżanka będzie miała własne dzieci? kto im kupi dom?
              • florencja29 Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 19.08.05, 11:50
                Ale chyba jeśli bedzie miała dzieci z tym panem to bedą one miały takie sama
                prawa do domu jak dziecko tego pana?
                • kosmitos Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 19.08.05, 13:47
                  wcale nie bo jeśli zapise tylko temu dziecku z pierwszego związku to ich
                  wspólnym dzieciom należy się tylko zachowek (dokładnie nie pamiętam ile to
                  procent tego co by dostały przydziedziczeniu ustawowym)
              • livia79 Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 21.08.05, 14:25
                Kosmitos,masz wiele racji,ale zrozum, jesli ktos sie nie zna na prawie, to mu
                takie idiotyczne kruczki do glowy nie przychodza. Dziewczyna, nazwijmy ja K.,
                nigdy by nie przypuszczala, ze on jej zrobi cos takiego. Dala kase, swiecie
                przekonana, ze dom jej sie nalezy, tak jak jemu. O wszystkim dowiedziala sie po
                fakcie. K. nie bedzie z nim miala PLANOWANYCH dzieci, bowiem on "juz dziecko
                ma", a jej potrzeby w tym wzgledzie zupelnie go nie obchodza. Moge zrozumiec,
                ze naiwnie dala mu pieniadze na ow dom. Ale nie moge zozumiec, ze w ogole sie z
                nim zwiazala, niestety, i ze nadal w tym zwiazku tkwi. Ja bym odeszla. Chyba
                maja spisana jakas umowe, kto dal ile w wypadku tegoz domu. Wiec odeszlabym,
                zadajac aby mnie splacil.
                • kosmitos Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 22.08.05, 11:37
                  to dziwne, bo żeby być właścicielem domu to trzeba go kupić, czyli podpisać z
                  kimś umowę; ja też się nie znam na prawie, ale w sytuacjach gdy chodzi o duże
                  dla mnie kwoty (a zwłaszcza kredyt na 100 lat)to działam instynktownie
    • marudka1980 Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 17.08.05, 22:51
      U mnie jest na odwrot:)Jednak rodzina mojego meza chyba bardziej byla w szoku
      ze moj malzonek po dwoch miesiacach znajomosci oswiadczyl mi sie a nie to ze
      mialam juz dziecko:0)
      • eliszka25 Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 19.08.05, 00:31
        milosc miloscia, zaufanie zaufaniem, ale zanim podejmie sie ostatecznie decyzje,
        ktore maja zawazyc na reszcie wlasnego zycia, trzeba omowic wszelkie za i
        przeciw. inwestujac w dom, chciala bym miec pewnosc, ze mam do niego jakies
        prawa i zanim bym tej pewnosci nie miala, nie dala bym tak po prostu swoich
        pieniedzy. wychodzi na to, ze facet naciagnal dziewczyne i chcac nie chcac
        ufundowala dom jego dziecku.

        odpowiadajac zalozycielce watku, powiem, ze jestem dokladnie w takiej samej
        sytuacji. moj maz ma dziecko, ale nigdy wczesniej nie byl zonaty. moi rodzice o
        tym wiedza, ale po prostu przyjeli to do wiadomosci bez zbednych komentarzy.
        stwierdzili tylko, ze fakt iz nie wyrzekl sie wlasnego dziecka dobrze o nim
        swiadczy i na tym sie skonczylo. zanim sie na dobre zwiazalismy pomieszkalismy
        troche razem. omowilismy pewne sprawy, np. to, ze choc on ma juz dziecko, to
        nasze wspolne dzieci tez chcialby miec. dla mnie to wazne i nie zwiazala bym sie
        z kims, kto nie chce miec dzieci.

        to, ze moj maz ma dziecko, nie rujnuje nam w niczym naszych planow. wprawdzie
        urlopy najczesciej spedzamy w trojke, ale zawsze, kiedy mamy ochote byc sami
        staramy sie wykroic choc romantyczny weekend tylko dla siebie i zwykle nie ma z
        tym problemu. przeciez fakt, ze ojciec przez 2 tygodnie ma u siebie dziecko nie
        musi oznaczac, ze nie ruszamy sie z domu. na fajne wakacje mozna przeciez
        pojechac razem.

        jesli facet pozwala bylej partnerce wejsc sobie na glowe, bo maja razem dziecko,
        to bywa roznie. u nas jest wszystko wczesniej uzgadniane i plany maja prawo sie
        zmienic tylko w naglym wypadku. matka dziecka wie, ze w razie potrzeby moze
        liczyc na jego ojca, ale to, ze ma dziecko z moim mezem nie daje jej prawa do
        ingerowania w nasze zycie.

        oczywiscie, ze gdyby maly np. mial wypadek czy ciezko zachorowal, to maz nawet w
        srodku nocy wsiadl by w samochod i bez chwili zastanowienia pojechal. gdyby
        chodzilo o moje dziecko, zrobila bym przeciez to samo. jego postawa daje mi
        przynajmniej pewnosc, ze jesli kiedys cos nam nie wyjdzie, to on nie zostawi
        mnie samej sobie ze wszystkimi problemami, ale pomoze mi wychowac nasze wspolne
        dzieci.
    • g0sik Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 19.08.05, 11:40
      Zgadzam się z tym co napisała Eliszka. Fakt, że facet ma dziecko nie musi
      komplikować życia. Ja nie związałabym się z facetem który swoim dzieckiem się
      wogóle nie interesuje.

      A historia o narzeczonej która kupiła dom na spółkę.....wydaje mi się, że nawet
      gdyby ten facet nie miał dziecka prawo do dziedziczenia miałaby również jego
      rodzina bo dom po ślubie i tak stanowi majątek odrębny i np. jego rodzina
      mogłaby po ten domek wyciągnąć ręce... W przypadku rozwodu dziecko też nie ma
      nic do rzeczy bo nawet gdyby go nie było dziewczyna połowy domu nie dostanie.

      Jak to mówią: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dziewczyny które chcą
      aby wspólne dziecko było najważniejsze wieszają psy po rozwodzie na next za to,
      że izolują byłych mężów od dzieci i robią wszystko aby nie ponosili kosztów ich
      utrzymania....
      • molo000 Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 19.08.05, 14:56
        Fakt, ze facet ma dziecko z poprzedniego związaku nie powinien być problemem,
        gorzej gdy facet tym dzieckiem się nie interesuje.Ja nie rozumiem, jak można
        własne dziecko zostawić i zastanawiac się na tym, czy testament rozwiaże
        kwestie dziedziczenia...
        najwązniejsze jest aby umiec pogodzić te dwie sprawy. Nie byłam w takiej
        sytuacji, wiem ze jest to sprawa trudna - ale moim zdaniem kobieta wiążać się z
        facetem z dzieckiem musi byc po prostu bardziej wyrozumiąła i cierpliwa.
        Powinna go wspierać w kontaktach z dzieckiem. JA bym się bała, że skoro
        potrafił porzucic dziecko to i mnie i moje dzieci kiedys łatwo przyjdzie mu
        porzucić.
        • eliszka25 Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 19.08.05, 20:42
          kiedy na poczatku znajomosci dowiedzialam sie, ze moj maz (wtedy jeszcze nie
          wiedzialam, ze bedzie mezem) ma dziecko, ktore kocha, z ktorym sie spotyka i
          chce wiedziec, czy ja to akceptuje, to oczywiscie nie skakalam z radosci do
          sufitu. jednak pomyslalam, ze przeciez mozemy sprobowac. jak nie wyjdzie, to nie
          wyjdzie, ale jak nawet nie sprobuje, to potem moze bede zalowac do konca zycia.
          sprobowalismy, udalo sie i nie zaluje swojej decyzji. dziecko nie rujnuje
          naszego zycia. jest po prostu kolejnym skladnikiem naszej codziennosci.
          oczywiscie czasem mi ciezko, ale dajemy sobie rade. wspieramy sie wzajemnie i to
          jest dla nas najwazniejsze.

          gdybym dowiedziala sie, ze moj maz ma gdzies tam dziecko, ale wlasciwie ma to
          gdzies, bo juz iles tam lat go nie widzial, to zostalby zdyskwalifikowany w
          moich oczach. wprawdzie dzieki takiemu ukladowi jest znacznie mniej problemow,
          ale chyba nie potrafilabym kochac czlowieka, ktory zapomnial o wlasnym dziecku.
          dla mnie to po prostu niewyobrazalne.
          -
          Mężczyzna, kiedy zdejmuje spodnie wie, że wyrok już zapadł, nawet jeśli "ława
          przysięgłych" jest w nim zakochana.
          • molo000 Re: moj maz ma dziecko z poprzedniego zwiazku. 22.08.05, 08:25
            > gdybym dowiedziala sie, ze moj maz ma gdzies tam dziecko, ale wlasciwie ma to
            > gdzies, bo juz iles tam lat go nie widzial, to zostalby zdyskwalifikowany w
            > moich oczach. wprawdzie dzieki takiemu ukladowi jest znacznie mniej problemow,
            > ale chyba nie potrafilabym kochac czlowieka, ktory zapomnial o wlasnym
            dziecku.
            > dla mnie to po prostu niewyobrazalne.
            > -

            Eliszka25 dokładnie tak samo myślę.
            życie nie polega na unikaniu problemów, ale na radzeniu sobie z nimi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka