Dodaj do ulubionych

trudne małżeństwo

18.09.05, 13:36
Jestem mężatka od 4 lat, mamy wspaniałą kochaną córeczkę, dla której jestem w stanie zrobić wszystko, to jest istotka która pozwala czuć mi się szczęśliwą....a jednak nie do końca, bo mój mąż chyba znudził się mną i odpowiedzialnością, bo znalazł sobie inną, a żeby było śmieszniej "ta inna" jest mężatką i ma dziecko...tak zdradził mnie, a jak chciałam z nim o tym porozmawiać to mnie pobił...nie chcę krzywdzić córeczki i nie wiem co zrobić, jeżeli chodzi o miłość to chyba jej już nie ma między nami, chociaż brakuje mi go gdy go nie ma, ale jak pomyślę o tym co zrobił robi mi się niedobrze...nie wiem co robić, nie wiem gdzie się zgłosić...
Obserwuj wątek
    • betti66 Re: trudne małżeństwo 18.09.05, 13:45
      Przykro mi. Nie znam dokładnie telefonów, ale możesz w wyszukiwarce wpisać coś w
      stylu-przemoc w rodzinie, tam będziesz mogła z kimś porozmawiać na ten temat od
      strony fachowej. Co do tej sytauacji. Trudno coś powiedziec bo nie łatwo wczuć
      sie w osobiste dramaty. Myślę jednak, że powinnaś jak najszybciej zakończyć ten
      związek i nie przede wszystkim z powodu zdrady, bo z tym różnie bywa, ludzie
      często do siebie wracają, ale dlatego że Cię POBIŁ!!!!!!! Mężczyzna który
      zdradza żonę, okłamuje a potem bije za to że jego brudy wyszły na jaw to ZERO.
      Przykro mi że piszę w ten sposób o człowieku którego kochasz lub kochałaś ale to
      prawda. To jakiś nizrównowazony palant. A dla dobra dziecka powinnaś to zrobic
      jak najszybciej. Poglad ze dziecko jest szczesliwe tylko gdy ma rodzine-niewazne
      jaka i co sie w niej dzieje to najgłupsza teoria tego swiata. Zostajac z nim
      mozesz dziecku zgotowac pieklo a nie szczesliwe dziecinstwo, bo tatus
      zdradzajacy mamusie i do tego uzywajacy przemocy to sredni material na przyklad
      dla dziecka. Trzymaj się.
      • monika.sobie Re: trudne małżeństwo 18.09.05, 13:55
        dzięki za słowa otuchy, ale najgorsze jest to że moja córcia widziała że jej tatuś pobił mamę bo była przy tym, nawet powiedziała że tatuś powinien przeprosić mamusię, ale ona jest jeszcze malutka i kocha nas tak samo, ona chce być i ze mna i ze swoim tatą, jeżeli go opuszczę może mnie znienawidzić...to naprawdę ciężka decyzja do podjęcia...
        • betti66 Re: trudne małżeństwo 18.09.05, 14:37
          Myślę, że to najtrudniejsza decyzja w Twoim życiu. Wiem, że dziecko kocha oboje
          rodziców tym bardziej, że nigdy wczesniej nie było takiej sytuacji. Nie wiem co
          mogę Ci doradzić, wiem natomiast że myśli o tym że dziecko może nas znienawidzić
          prześladują rodzica w takiej chwili. Nie wydaje mi się jenak żeby Twoja córeczka
          Cie znienawidziła. Są metody żeby dziecku wutłumaczyć dlaczego mamusia mieszka
          bez tatusia, ale o tym lepiej porozmawiać z fachowcem. Pamiętaj jednak, że
          dzecko jest tylko dzieckiem ichociaż jest mądrzejsze niz nam sie zazwyczaj
          wydaje to zawiłości dorosłego życia nie zrozumie. Jezeli zdecydujesz sie odejść
          to pamiętaj że nie będziesz pierwszą i niestety nie ostatnią kobietą którą to
          spotkało i nikt nie ma prawa Cię za to piętnować NIKT!!! Z pewnością będzie to
          bolesne dla Ciebie jak i dla dziecka, bo ono będzie pytało i pytało, ale w końcu
          przyzwyczai się, a z czasem zacznie powoli rozumieć cała sytuację. Nie
          znienawidzi Cię za fakt, że zdradził Cię mąż kiedy byłaś młodą mamą z małym
          dzieckim, a gdy się o wszystkim dowiedziałaś pobił Cię. Wiesz doskonle, że z tej
          sytuacji nie ma bezbolesnego wyjścia. Pytanie czy chcesz poświęcić się aż tak
          dla dziecka-przecież wcale nie wiesz czy zostając z mężem zrobisz swojemu
          dziecku przysługę i zapewnisz szczęśliwe życie....Jeżeli Ty nie będziesz
          szczęśliwa to Twoje dziecko też nie będzie szczęśliwe, napisałam już że życie
          wsród obcych sobie rodziców wcale nie jest lepszym wyjściem niż rozstanie i
          rozwód. Ty też masz prawo żyć i nie możesz odmawiać sobie tego prawa. Nie wiem
          jak dalej zachowuje się Twój mąż, czy zdarzyło się to mu po raz pierwszy czy
          wcześniej podnosił na ciebie rękę. Dlaczego tak zareagował? Jedno jest pewne
          jeżeli on się nie zmieni, nie wytłumaczy dlaczego to wszystko to nie warto nawet
          podejmować próby dalszych rozmów. Chyba nie chcesz życ z mężczyzną który ma
          kochankę i świadomie z nią sypia wiedząc że Ty o wszystkim wiesz, który nie
          próbuje nawet przyznać się do świństwa jakie zrobił Ci tą zdradą i do tego
          podnosi na Ciebie rękę. Przecież to człowiek który Cię nie kocha, nie szanuje i
          do tego potraktował Cię gorzej niż psa. Nie możesz życ z kimś takim. Przecież
          nie będziesz się do niego przytulala i udawała przed dzieckiem kochającej żony i
          rodziny ono i tak sie zorientuje, wyczuje, zaobserwuje, a prędzej czy póżniej i
          tak tego nie wytrzymasz i odejdziesz o ile wcześniej Twój mąż nie skatuje Cię.
          Naprawde chcesz takiego życia dla siebie i dla swojej córeczki. Twój sposób
          myślenia charakteryzuje wszystkie kobiety wobec których uzywa się
          przemocy-zostanę z nim dla dobra dziecka, to nie jest ani dla Twojego dobra ani
          dla dobra dziecka. Zrobisz ze swojego zycia i coreczki koszmar, a raczej on go
          zrobi, a zyjesz tylko raz. Mialam taki przykład ze strony rodziny mojej
          przyjaciolki-jej matka odeszla po latach ponizania, wiesz dlaczego-dla dobra
          dziecka, ktore bylo wyniszczone tak samo jak matka. To jest paradoks ale tak to
          dziala. Porozmawiaj prosze z kim z poradni z kims kto profesjonalnie moze na to
          wszystko spojrzec. Ale pamietaj ze jezeli on nadal bedzie tkwil w tym romansie,
          nie bedzie czuł odpowiedzialności zeby sie wytłumaczyc to jest nienormalny, bez
          uczuc, bez sumienia. Ty nie jesteś rzeczą tylko człowiekiem któremu naleza sie
          wyjasnienia, juz nie wspomne o tym ze powinien na kolanach Cię przepraszać za
          wszystko. Nie wiem co jest z tym facetem, ale jezeli jeszcze raz Cie uderzy to
          ZOSTAW GO bo to sie nigdy nie skonczy....dla dobra twojej coreczki.
        • cinnoir Re: trudne małżeństwo 18.09.05, 20:05
          MONIKO!! tak nie może być! Tój mąż nie może Cię bić! Spróbuj zapisać się na
          forum "Bo jemu było różowo" , to forum dla zdradzonych żon. Zobaczysz, pomogą Ci
          dobrą radą i nie będziesz czula się sama.
        • burza4 Re: trudne małżeństwo 19.09.05, 11:48
          monika.sobie napisała:

          > dzięki za słowa otuchy, ale najgorsze jest to że moja córcia widziała że jej
          ta
          > tuś pobił mamę bo była przy tym, nawet powiedziała że tatuś powinien
          przeprosić
          > mamusię, ale ona jest jeszcze malutka i kocha nas tak samo, ona chce być i ze
          > mna i ze swoim tatą, jeżeli go opuszczę może mnie znienawidzić...to naprawdę
          ciężka decyzja do podjęcia...

          napiszę ci z własnego doświadczenia - nie znienawidzi cię, jeśli postaracie się
          ułozyć swoje kontakty w taki sposób, żeby najmniej na tym ucierpiała. Mąż jest
          kochającym ojcem - fajnie, co mu broni pozostać nim nadal po rozwodzie? mój eks
          tez ojcem jest kochającym, zaś męzem był do bani. Nasze małżeństwo rozpadlo się
          kiedy corka miała 3-4 lata, teraz po latach - mogę spokojnie stwierdzić, że
          rozwód nie był aż taką traumą - ma z ojcem bardzo dobre, cieple układy.

          Natomiast zadaj sobie pytanie w drugą stronę - jaki obraz rodziny będzie miało
          twoje dziecko, jeśli będzie widywać ojca bijącego matkę? bałabym się, że
          poświadomie uzna zdradę, awantury i szarpaninę za standard życia małżeńskiego -
          i może to zaważyć na jej dorosłym życiu. Zresztą - jak będzie wyglądało jej
          dzieciństwo w takim domu? sądzisz, że będzie szczęśliwa mając przy sobie dwoje
          nienawidzących się ludzi? moja córka była szczęśliwsza mając dwoje kochających
          ją rodziców, którzy mieszkali osobno.
    • moboj Re: trudne małżeństwo 18.09.05, 15:18
      www.niebieskalinia.pl/index.php?w=1400.
      i rzuć tego faceta w cholerę.
    • wojtow Re: trudne małżeństwo 18.09.05, 16:56
      ja bym chyba nie walczyła o takiego mężczyznę - damski bokser w dodatku
      niewierny
    • maadzik3 Re: trudne małżeństwo 19.09.05, 15:34
      ODEJSC ZARAZ!!!! Dla dobra siebie i dziecka. Moze nastepnym razem pobije i corke
      jak np. bedzie Cie bronic?
      Magda
    • doswiadczona1 Re: trudne małżeństwo 19.09.05, 18:40
      Witam! Z listu wynika , że Twój małżonek nie jest zrównoważony psychicznie,
      przepraszam za wyrażenie, ale mężczyzna, który podniósł rękę na kobietę, z
      która ma dziecko nie jest do końca normalny. Nie możesz przecież żyć w ciągłym
      strachu, że wróci z pracy... pijany lub zły... i Cie uderzy. Moniko jeżlei mogę
      się tak do Ciebie zwracać, każdy w życiu popełnia błędy i uświadom sobie, że
      błędem było to małżeństwo. Jeszcze raz przepraszam za stwierdzenie. Twój mąż
      jest bardzo nieodpowiedzialny. Za uderzenie Ciebie powinien odpowiadać przed
      sądem!! Rozumiem Cię, że martwisz się o córeczkę (którą bardzo gorąco
      pozdrawiam), ale myślę, że i dla Ciebie i dla Twojej córeczki najlepsze będzie
      rozstanie z tym draniem! Myślę, że każda kobieta zasługuje na odrobinę
      szczęścia i myślę również, że znajdziesz to w szczęście w ramionach jakiegoś
      odpowiedzialnego mężczyzny. To może oczywiście troche potrwać, ale pomyśl, że
      Twoja córeczka również będzie cierpiała w przyszłości z myślą, że ma takiego
      ojca! Przemyśl to dobrze! Teraz pozdrawim cieplutko. żegnam! dr.psychologii Anna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka